mshume Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 Czy Daszka już dotarła? Dałam trochę karmy. Quote
malagos Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 I Dasza, i karma dotarły do mnie :) Musiałam być rano w Warszawie, wiec zabrałam się z powrotem na wieś z EVA2406 i Daszą. EWUŚ, dziekujemy za pomoc! Za odbiór suni w Warszawie i dowiezienie jej do mnie! Mshume, i Tobie dziękuje za przechowanie suni w Warszawie i śliczne ubranko :cool3: Dasza jest na razie w kuchni, choć już zwiedziła pół domu. Moje sunie przyjęły ją bez gadania, ona tez spokojnie się z nimi poznała. Ubranko zamieniłam na kaftanik, bo już koniec ranki był wylizany, tam gdzie Dasza sięgnęła językiem. Byłyśmy na spacerze w sadzie, na razie jest siusiu. Zjadła obiad, niedużo, ale co się dziwić, po operacji przecież. Suchego na razie nie chciała, a na obiad był ryz z mięsem. Kolacja też taka będzie. Jutro musi zostać sama na 8 godzin. Quote
mshume Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 To Daszka juz w DT, dziękuję Ci Malagos :) Czadowe jej wdzianko wymodziłam ,wiem ;) Ona karmę (tą, co była zawinięta w sreberko) chrupała w nocy, bo sporo ubyło. Wydaje mi się, że ją jeszcze boli po tej sterylce, taka jest troszkę zgięta w pół. Milutkie z niej stworzenie, tyle już biedna przeszła. Poleciłam ją już na kilku wątkach w 'przygarnę psa'. Jak myślisz, ile Daszka waży? Quote
mshume Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 :Rose:Wielkie podziękowania dla Ewy za przewiezienie suńki Quote
malagos Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 No na pewno więcej niż 6kg, wg mnie z 8-10 kg. Ma śliczną sierść jak spaniel, nie? Poczekajmy z ogłaszaniem, aż jej porobię zdjęcia. I trochę poznam charakter. Quote
karolina_g_k Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Zapisuje watek! Teraz Daszeńka bedzie miala raj na ziemi :) Quote
malagos Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Noc przespana ślicznie, bez niespodzianki na podlodze. Dasza reaguje na "spacerek" i idzie po drzwi. Załatwia co trzeba i zaraz wraca na schodki. Dzis rano nie chciała jeść, ani chrupek, ani wczorajszego gotowanego mięska. Rana goi sie ładnie, choć wczoraj popsikałam alusprayem i założyłam kaftanik na noc. Po południu najwyzej dostanie Betamox jako osłonę antybiotykową. Quote
mshume Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 tak, panna u mnie też szybko do domku ciągnęła. Biedna,już się wymarzła w swoim życiu. To jest taka mądra psinka,zawsze bezdomna, zachowuje się jak pies salonowy:loveu: Quote
malagos Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Masz rację, nawet chodzenie po panelach nie przeszkadza. Kot też nie jest wrogiem, tylko pędzący po salonie zółw zacikawił Daszkę i podeszła na zgietych nóżkach obejrzeć stwora. Quote
Owieczka Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 malagos napisał(a):Masz rację, nawet chodzenie po panelach nie przeszkadza. Kot też nie jest wrogiem, tylko pędzący po salonie zółw zacikawił Daszkę i podeszła na zgietych nóżkach obejrzeć stwora. Taaa " pędzący" powiadasz... pewnie przemknął z prędkością światła :evil_lol: Quote
malagos Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Owieczko, to nie widziałaś tego naszego żółwia (zresztą o dźwięcznym imieniu Olka) jak pędzi po pokojach, kolebiąc i stukając skorupą, wicher nie zółw :) Daszka dostała po południu zastrzyk z betamoxu, nie podoba mi się, bo nie je, jest osowiała. A mój mąż dopiero jutro w nocy wraca z podróży... Quote
mshume Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 Oj, Daszeńko, zmartwiłam się.Wiesz, może ona miała za dużo wrażeń w ostatnich dniach: sterylka, jazda do Warszawy, 2 dni dwa domy... A pije? Quote
mshume Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 Tylko większa ;) fajnie,że zajrzałaś Leni. Quote
malagos Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Pije, i siusia. Teraz ma tez biegunkę... Sama podchodzi do drzwi, jak chce wyjść. Zaraz też chce wracać. Dobrze, ze u nas 4 schodki i juz ogród, duży i ogrodzony. Ale na razie Daszka jest na smyczy. Sunia przypomina mi Gajankę, którą miałam z Kielc, tylko tamta była szczuplejszej budowy. Quote
mshume Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 Boze, zeby to nie bylo jakies paskudztwo, ona przeciez nie ma szczepień :( Quote
malagos Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Dziś już lepiej, biegunki nie ma. Humor tez lepszy, bo powitało mnie rano machanie ogonka. wyszłyśmy na dwór bez ubranka, ale zaraz założyłam znów. Nie bardzo mi sie podoba ta ranka, ale dziś już obejrzy ja specjalista. Myślę, że ten antybiotyk wczoraj był bardzo mądrym pomysłem. Quote
mshume Posted March 19, 2010 Author Posted March 19, 2010 Malagos, jak dobrze,ze Daszka jest właśnie u Ciebie. Pewnie jakaś infekcja rany sie zaczynała... Quote
malagos Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Proponuję, by Daszka została jednak Pusią-reaguje na to imię. Dziś nawet odrobinę zjadła gotowanego mięsa, trochę z ręki. Bardzo mi przypomina mi Pysię, taki sam cichutki i kochany charakter. Quote
mshume Posted March 19, 2010 Author Posted March 19, 2010 Jak Pusia, to Pusia ;) Tak ją będziemy ogłaszać. Cieszę się,że już lepiej się brunetka czuje. Jak ranka się goi? Quote
malagos Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Zaraz popsikamy antybiotykiem, bo jest mokra i taka sobie.... Quote
malagos Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Awit napisał(a):Ranka została rozlizana? Po sterylce? Chronię kaftanikiem przed rozlizaniem, ale nie goi sie tak jak powinno. Wysuszamy teraz antybiotykiem w sprayu, bo kaftanik po nocy był mokry i lepiący... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.