Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='monika55']Dzis dostałam maila od p Tomka, poczytajcie:


Witam.
Droga Pani ,psiak ten to jak już wspominałem kłębek stresu, stworzonko kompletnie nie przystosowane do życia,
zachowujące się jak przerazone dzikie zwierzątko, przypomina raczej wiewiórkę niż psa, brak jej typowego psiego zaufania,
chęci kontaktu z człowieniem, wierności i tego wszystkiego za co kochamy psiaki. Nessi nie było dane poznać świata,
nauczyć się właściwych relacji, okres socjalizacji spędziła w ciemnej budzie to ona i towarzystwo psów była wszystkim co miało
wpływ na ukształtowanie się jej psychiki. Mówiła Pani, że jej siostry były "normalne" i znalazły już nowe domy,
Nessi pewnie jest słabszej konstrukcji psychicznej, nie zawsze takie same warunki wychowania determinują jednakowe zachowania
u róznych psów, jest to rzeczą indywidualną zależną od wielu czynników, po drodze Nessi nauczyła się agresji, zobaczyła
że kłapanie paszczą i gryzienie działa, że mozna takim sposobem osiągnąć cel ,a w jej przypadku raczej odpędzić zagrożenie
i taką obrała strategię, typowy przykład agresji wyuczonej. Doskonale natomiast zna psi język, zna sygnały uspokajające.
Psy i buda i kojec są jak już mówiłem całym jej światem, wypuszczona / oczywiście na lince/ między kojce, za wszelką cenę
chce się do nich dostać , przywiera całą sobą do krat, lgnie do każdego psa i nie budzi agresji w zadnym z nich.
Można zostawić ją w spokoju z nadzieja,że jak się do nas przekona to wyjdzie z budy, że po kroczku będzie przełamywała tą traumę,
ale według mnie nastąpi to za rok , może pięć lat a prawdopodobnie nigdy.
Można brać ją na kolanka, izolować od facetów
i się nad nią użalać,ale obawiam sie,że i to nie przywróci tego psa cywilizacji a wręcz odwrotnie utrwali ją w jej traumie.
Przechodząc do sedna, zamknąłem małej dostęp do budy, chcąc nie chcąc uczestniczy w hotelowym życiu,jest bombardowana bodzcami,
nie ma się gdzie schować i obserwuje,że co raz częściej podchodzi do krat, nie wciska się w kąt z tym swiom przerażeniem w
oczach, zdarza sie,że kiedy przykucnę przy kratach podchodzi A DZISIAJ LIZNĘŁA MOJĄ DŁON !.Wiem, są to malutkie kroczki,
ale myslę,że dobry kierunek. Biorąc pod uwagę jej młody wiek, zdolności aklimatyzacyjne i małe gabartyty dał bym jej szansę.
Przyznaję, potrafi mocno ugryżć i pewnie jeszcze tego spróbuje, ale przy jej gabarytach jest to co najwyżej bolesne i nie stanowi bezpopśredniego zagrozenia życia. Znam nazwę leków na jej chorobę , trzeba uczciwie przyznać chorobę psychiczną jeden z nich to czas a drugi cierpliwość. Mała nie może powrócić do schroniskowej budy. Idealne miejsce to wydzielony siatką ogródek / nie przeskakuje przez ogrodzenie/ usytuowany w ruchliwym miejscu np. przy wejściu do schroniska , z zadaszeniem od słonca i deszczu. Rozwiazanie proste i tanie, może miec tam towarzystwo innych szczeniaków, grajace radio, zabawki itp . Zabranie jej do domu poki co skonczy się wcisnięciem się suki za szafę i capnięcie ręki,która bedzie ją chciała z tamtąd wyciagnąc. Uważam,że jezeli pomagacie Droga Pani psom w potrzebie to i Nessi zasługuje jeszcze na swoją szansę i widzę przysłowoiwe swiatełko w tunelu.
Mała może zostać u mnie do końca miesiąca , za jakaś czas znów się odezwe i mam nadzieje,że przekażę dobre wieści. pozdrawiam.tomdog.

Tu jest wszystko opisane dość dokładnie.
Są zalecenia co dla Nessi będzie najlepsze. W każdym razie adopcja do mieszkania spowoduje, że suka wejdzie w ciasny ciemny kąt i będzie gryźć przy próbie jej wyciagnięcia stamtąd. To także słowa Tomka.
Kojec u Wiosny to chyba jedyne wyjście.

A co do przejęcia watku, Monika chciała to zrobić ale brak reakcji ze strony modów. Może jeśli Nessi będzie u Wiosny to ona założy jej nowy wątek i ten się zamknie z podaniem linku do nowego. Nie ma chyba sensu, aby któraś z nas z Jastrzębia przejmowała na chwilę wątek skoro Nessi lada chwila stąd wyjedzie?

Zapłaciłam Tomkowi 300 zł za 20 dni hotelowania.
Zeskanuję rachunek później.

  • Replies 971
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

to czytałam ale miałam nadzieje, że coś jeszcze do tego dopowie, tak jak napisał na końcu

czy Wisona będzie miała czas na prowadzenie wątku? chodzi głównie o to by było aktualne info i zmiana tytułu, nie wiem czy jest sens zakładać nowy wątek ale to Wasza decyzja

odebrałam legowisko nowe bo pies nie chciał na nim leżeć oraz dostałam również witaminy i dropsy zaczęte ale brakuje tylko po kilka sztuk bo psiakowi nie smakowało ;) bardzo dziękujemy :loveu:
legowisko jest dla małego psa, porobię dziś fotki i wstawię jutro rano
dajcie znać co mam z tym zrobić, Nesi się chyba nie przyda legowisko bo jest za małe
czy komuś przekazać czy wystawić bazarek?

Posted

Zgadzam sie z diana79, ze Wiosna nie bedzie zakladac zadnego nowego watku, bo nie ma na to czasu, zeby codziennie zdawac relacje lub robic fotki i wstawiac. Nesi ma watek, trzeba jeszcze nekac modow, bo nie ma jak prowadzic rozliczenia, az w koncu ktorys zareaguje. Diana moze zrob bazarek z podarowanego legowiska dla Nesi.

Posted

jasne jutro postaram się zrobić bazarek

bez rozliczeń na pierwszej mogą zamknąć wątek Nesi, dziś właśnie znalazłam dwa wątki gdzie nie było rozliczeń i zostały zamknięte...

Posted

Wiem diana ze masz racje, ale skoro Monika zwracala sie do modow z prosba o zmiane prowadzacego watek, to mysle ze nie moga modzi tego zrobic. Podobnie rzecz ma sie z Hera z JZ i z Hera astka odebrana interwencyjnie.

Posted

Rozumiem waszą złość, co do mnie. Nie będę się tu tłumaczyć dlaczego mnie nie było, bo to i tak nic nie zmieni, ale prosze Was o jeszcze jedną szansę ... zaktualizowałam 1wszy post, resztą wątków już się zajmuje.

Posted

Psiara_agg wpisz może w tytule wątku, że Nesi potrzebuje transportu do Kluczborka
i przydało by sie wpisać wydatki i ile Nesi zostało pieniążków wtedy może będzie większa pomoc finansowa bo na razie widać, że kasy ma trochę i zero wydatków a przecież sam hotel kosztował 300zł

Posted

Trzeba tez zablokowac 150 zl. na sterylke, ktora ma byc wykonana w tym tygodniu.
18 sierpnia Budrysek jedzie do Wrocka, bede ja prosic o zabranie Nesi, a Wiosne zeby sie dogadala z Budrysek i na trasie przejela Nesi.

Posted

Mam nadzieję że jeszcze w tym tygodniu uda się ją wysterylizować. Ma zdjęty dach z budy, bo Nessi jak do niej wlazła, to tyle ją widzieli:roll:
Dzisiaj nie miałam czasu, bo zaległości w pracy straszne po długiej nieobecności urlopowej, ale zajrzałam do niej. Siedziała wkulona w kąt budy. Jutro postaram się znaleźć więcej czasu.

Posted

mam nadzieję, że uda się przewieźć Nesi jak najszybciej bo chyba tylko w hoteliku ma jakiekolwiek szanse na pokonanie tego panicznego strachu :-(

wolontariuszki pomóżcie proszę Nesi

Posted

A tutaj też mogę zadziałać coś. zrobię ogłoszenia i powywieszać mogę. W pszczynie jestem może tutaj ktoś by się zlitował. Mam jeszcze możliwość wywieszenia w Tychach i w Katowicach. Tylko najpierw znaleźć muszę jakąś bibliotekę czy coś gdzie bd mogła wydrukować.

Posted

Psiara ale Nesi nie potrzebuje jeszcze ogloszen, ona nie jest gotowa do adopcji. Nesi potrzebuje kontaktu z czlowiekiem, sporo kontaktu, wam sie to udalo i nalezalo to kontynuowac, a wskazowki jak ma sie odbywac socjalizacja Nesi podal p. Tomek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...