Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A mnie się te uszy właśnie najbardziej podobają :).
Nie obcinajcie ich, są super !!!
Kora, to Ty tak pięknie obcięłaś Rufiego ?
Naprawdę super wygląda.
W tamtym roku to był taki zwykły szorściak z niego, myślałam że nie można już nic ciekawego z niego wydobyć, a jednak, teraz wygląda naprawdę bardzo ładnie.
I taki jakiś szczupły zgrabny jest.
I ma te fajne uszka nietypowe :).
I wreszcie mu pycholek, oczka, nosek słodki widać.
Coś niesamowitego, jestem pod ogromnym wrażeniem!

Posted

no naprawde chudszy sie wydaje, a nie taka wielka kula, baryła.
Dogo, ale on przed ostatecznym strzyzeniem! To bedzie w nadchodzacy wekend, zapewne w sobote. To beda wiory leciec dopiero! mam nadzieje,ze nie ze mnie ;)

Mi sie tez podobaja rysiowe uszka, tylko to rozszesac musze i wyrownac. Teraz mam rozcinacz koltunow to moze sie uda, albo trymerem, albo grzebykiem malutkim takim. Pys tez dokoncze, bo mu tam zostalo kilka koltunow. Agucha mi pisala,ze wasy psu mozna obcinac, to sie juz bac nie bede. No, poza bliskoscia zebow :P

Ogon mu zostawic caly, jak jest, czy tez na koncu rysia-lwa zrobic??


Rufi nie jest taki typowy szorstki, mnie sie on dosc mieciutki wydaje w dotyku.

alez tu sie dzis ruch zrobil, jak nigdy :D

Posted

Mnie się wydaje że Rufi już ładnie wygląda i że nie ma co ciąć więcej.
A jeśli chodzi o ogonek to nie wiem, zależy jaką ma tam sierść i co z niej można zrobić.
Natomiast podobno jeśli psiak jest szorściakiem ale się go nie trymuje, tylko normalnie czesze , strzyże to ta sierść mu się robi delikatniejsza, miększa.
Może to i lepiej.

Posted

Dogo07 napisał(a):
Mnie się wydaje że Rufi już ładnie wygląda i że nie ma co ciąć więcej.
A jeśli chodzi o ogonek to nie wiem, zależy jaką ma tam sierść i co z niej można zrobić.
Natomiast podobno jeśli psiak jest szorściakiem ale się go nie trymuje, tylko normalnie czesze , strzyże to ta sierść mu się robi delikatniejsza, miększa.
Może to i lepiej.

Rufiemu trzeba wyciągnąć zbity, martwy podszerstek i poprawić/wyrównać "schody".

Szorściaki, jeżeli są nie trymowane mają miększą sierść. Często nawet watowatą... Kolory stają się spłowiałe, zażółcone. Brud czepia się o wiele bardziej.

W warunkach schroniskowych, szorstka sierść sprawdza się o niebo lepiej od miększych, długich, puszystych.

Posted

te fotki zaraz po strzyzeniu, wsrod trawy, oraz te fotki sprzed kilku dni, w kojcu, to sa po tych samych moich zabiegach, usuwajacych najgorsze koltuny, bez sprzetu zadnego fachowego.
moze teraz na fotach wyszedl lepiej, bo ciut odrosl, siersc sie wyrownala, nie widac lysych plackow na plecach, gdzie mial te rany.

pooglaszalam go z fotkami nowymi, jedna po wycinaniu koltunow i 2 z czesania sprzed roku, gdy mial dluga, puszysta siersc. mysle,ze ladne wybralam. moze cos sie ruszy. a jesli nie to po sobocie i pieknych fotach- postaram sie na maxa, to on musi miec serie gdzies wykupiona, bo bedzie sliczny i domek moze znajdzie :)


ja tez wczoraj troche o trymowaniu czytalam, ze to szorsciakom siersc usztywnia.
czyli nie uzywac w ogole szczotki, tylko trymer hakowy? bo i wyciaga i rozczesuje przeciez. a pozniej maszynka wio. zeby mu caly korpus wyrownac.
ogon sie rozczesze dokladnie (bo tylko przy pupie mial wlepioy kal)
uszka rozczesze i wyrownam
pyszczek i lapy tez.

i sesja w zielenie, bez slonca.

Posted

KOra jedna sprawa, jak sie juz za niego wezmiesz to przyneis ze soba jakies przysmaczki zeby chlopak nie mial az takiej traumy no i zaloz mu kaganiec tak na wszellki wypadek. Zwlaszcza, ze zamierzasz mu robic cos przy pysku. Ja mu tak do konca nie ufam.
No i moze jak troche z toba posiedzi to na jakies pieszczoty sie pokusi?

Posted

zobaczymy :)
o smaczkach niby wiem, ale szczegolnie ie nad tym jeszcze nie glowilam. musze przeciez kupic je wczesniej, przed sobota, bo nie bede miala sklepu po drodze wtedy.
kaganiec... jak zakladalismy ostatnim razem to uciekal glowa, nie chcial. i za luzno mu zapieli, on zaczal szalec, wlozyc tam lape probujac sciagnac, lapa sie zaklinowala, i tak siedzial i piszczal, a kazdy bal sie go ruszyc, zeby nie ugryzl w nerwach.....tragedia...
pyska wlasnie w kagancu mu nie oczyszcze :(
na pewno cos sprobujemy, ale nie wiem, jaki bedzie efekt tego kaganca...


a tymczasem dobre nowiny! za tydzien Rufi bedzie mial ogloszenie w gazecie, kolorowe zdjecie, szeroki opis... Czaczi dzieki niemu ds znalazl to i Rufi musi!!!!! jupi!!!

Posted

kora78 napisał(a):
zobaczymy :)
o smaczkach niby wiem, ale szczegolnie ie nad tym jeszcze nie glowilam. musze przeciez kupic je wczesniej, przed sobota, bo nie bede miala sklepu po drodze wtedy.

Pamiętaj - najlepsze są parówki! ;)

kora78 napisał(a):
kaganiec... jak zakladalismy ostatnim razem to uciekal glowa, nie chcial. i za luzno mu zapieli, on zaczal szalec, wlozyc tam lape probujac sciagnac, lapa sie zaklinowala, i tak siedzial i piszczal, a kazdy bal sie go ruszyc, zeby nie ugryzl w nerwach.....tragedia...
pyska wlasnie w kagancu mu nie oczyszcze :-(
na pewno cos sprobujemy, ale nie wiem, jaki bedzie efekt tego kaganca...

Zawsze możecie związać mu pysk bandażem, na tzw. weterynaryjny sposób ;)
Wtedy będzie lepsze dojście i "obrobisz" mu pysk.

Posted

Faktycznie obcinanie kudełków z pyska może być niebezpieczne u schroniskowego psiaka.
Zwłaszcza że może go zaniepokoić jak mu obetniesz wąsa. To drażliwy punkt, mój psiak też się kręci i odwraca głowę jak mu pysia podcinam.
A z bandażem to fajny pomysł, tylko taki chyba mocniejszy musi być. Może nie będzie się też źle kojarzył.
Są też takie kagańce chyba nylonowe, takie ciemne tubki i tam się psu pysk wkłada, to jest taka całość więc psiak sobie nigdzie łapki nie włoży.
Może to nie będzie konieczne ale zawsze lepiej się zabezpieczyć, chociaż smaczki też by się przydały, najpierw smaczki potem kaganiec i strzyżenie.
Żeby nie miał złych skojarzeń.
A to ogłoszenie to super że będzie :).

Posted

Dogo07 napisał(a):

Są też takie kagańce chyba nylonowe, takie ciemne tubki i tam się psu pysk wkłada, to jest taka całość więc psiak sobie nigdzie łapki nie włoży.
Może to nie będzie konieczne ale zawsze lepiej się zabezpieczyć, chociaż smaczki też by się przydały, najpierw smaczki potem kaganiec i strzyżenie.
Żeby nie miał złych skojarzeń.

Zaręczam, że włoży a najprędzej zahaczy pazurem...
W takich kagańcach już w ogóle nie zrobisz nic przy pyszczku, aczkolwiek są dobre przy robieniu reszty, bo psiak ani Cię nie uderzy ani nie poobija pyska.

Posted

moze jutro pojade tez do schronu, ale na niewiele godzin, wiec nie wiem, czy jest sens zaczynac z Rufim, czy brac innego
a moze jego jutro zrobic, ile zdaze, przez noc sobie odpocznie i pojutrze dokoncze? ew doczytam to, z czym bede miala niejasnosci przez noc.
jak sadzicie?
jutro bede miala 2-3 godzinki, w sobote okolo 5

Posted

kora78 napisał(a):
moze jutro pojade tez do schronu, ale na niewiele godzin, wiec nie wiem, czy jest sens zaczynac z Rufim, czy brac innego
a moze jego jutro zrobic, ile zdaze, przez noc sobie odpocznie i pojutrze dokoncze? ew doczytam to, z czym bede miala niejasnosci przez noc.
jak sadzicie?
jutro bede miala 2-3 godzinki, w sobote okolo 5

Jutro go wyczesz dobrze, a w sobotę wykończysz.
Bez wyczesania ani rusz... a i wątpię, żeby psiak Ci wytrzymał te 5 h ;)

Posted

wiesz co... w sumie przy ostatnich pracach przy nim to ze 3 godziny pracowalam nad nim na pewno. i dal rade :) ale mial atrakcje, krecacych sie pracownikow. a teraz planuje pojsc na taras, lub do gabinetu wet. tam juz tylko my i psy w dali i ich szczekanie.

czyli trymowac jutro i koltuny czesac i ciac nozyczkami?

Posted

Zanim zaczniesz trymować - musisz uporać się z podszerstkiem. (Rozkołtunić i wyciągnąć stary)
Poza tym - sprawdź czy włos się w ogóle nadaje do trymowania i czy już jest do tego gotowy. (Wystarczy poskubać palcami okrywówkę - jak będzie gładko wychodzić - trymuj).

Posted

kora78 napisał(a):
a jak nie bedzie wychodzic palcami? to co wtedy?

To moim zdaniem - nie ma sensu go stresować skubaniem.
Wyczesać i wyrównać nierówności.
To duży pies - rozłóż sobie pracę na 2x ;)

Posted

rozumiem.
a powiedz mi, co uzywa sie na elektryzowanie sie? ostatnio od trumera hakowego sunie prad po dupce klul, az strzelalo... jak zaradzic?

p.s. dostalas moje pm kilka dni temu?

Posted

mam tez filcak i coatminator. wlasnie buszuje po necie. nie znalam nazw... jak tego sie uzywa? filcakiem puszysty ogon, dlugowlosej suni czesalam. a coatminatora nie uzywalam, on scinal chyba wlosy?

Posted

coatminator to praktycznie to samo co furminator - wyciąga martwy włos ale głównie podszerstek.

Na elektryzowanie są specjalne preparaty, a tak na prędce to możesz delikatnie(!) zwilżyć sierść wodą - spryskiwaczem. Tak, żeby tylko chwyciła z wierzchu wilgoć a nie żebyś namoczyła psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...