Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a moze drugi pies do towarzystwa?? może na próbę trzeba jakiegoś podrzucić i zobaczyć?? mam jamniczkę która wrociła z adopcji bo nie dość że wyła to zjadła zdrzwi i podłogę rozpaczajac jak jej pani wyszła, a u mnie siedzi w domu z drugą suką i zero zniszczeń, zero wycia, spokój i cisza, a przeciez tez wychodze do pracy...

  • Replies 213
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:crazyeye: Ale sie Amstel rozbrykal...pieski zjada...wyje i szczeka...hmmmm

amstel- jedyna rada to zaczac jak najszybciej szkolonko z psiuniem. Zeby na spacerach bylimilej- a on zacznie wedy nabierac zaufaia do ciebie. Narazie to on was ''chroni''--a to jak widac za duzo dla niego.a co do szczekania- zacznij nauke spokojnego pozostawania- tzn. naucz go przy tobie spokojnego pzozostawania na miejscu np. do godzinki.nastepnie zacznij zayane amstela samego na 10-20- 30 minut...ale wejscie do nieg jak sie uspokoi....w nagrode.

Posted

Wyzly szorstkowlose sa trozke odmienne w charakterze od WNK. Maja troszke wiecej cech stroza.Ja tutaj widze problem w hierarchii stada. jezeli pies sie rzuca na inne psy na smczycy to jest sygnal ze on sie czuje odpowiedzialny za stado...to samo jest z protestem przed zostawieniem itd. Najpierw moze niech amstel sprobuje troszke szkoleniowo podejsc do tego...po za tym jakw dzicie drugiego psa w sytuacji jak amstel nie toleruje psow na spacerach na terenie neutralnym?????

Posted

marmar- ale nawet pomiedzy sunia a psem jest rywalizacja o czlowieka...szczegolnie u psaikow po przejsciach rywalizacja o czlowieka jest wieksza.

sorki- uwazam ze najpierw nauka i zapanowanie nad amstelka problemami a pozniej myslenie o drugim psie.czy suni:razz: .

i jeszcze napisze ze naogol to sunie wygrywaja w takim wyscigu...sa bardziej wytrwale i bezwgledne w rywalizacje o czlowieka.szczegolnie jak wlasciciel...mieknie na idok smutnych oczek i wogole:evil_lol: .
wyobrazasz sobie amstelka wtedy zestresowanie ze przyszla nowa baba i go od panci odsowa...?

Posted

sorki- uwazam ze najpierw nauka i zapanowanie nad amstelka problemami a pozniej myslenie o drugim psie.czy suni:razz: .

i jeszcze napisze ze naogol to sunie wygrywaja w takim wyscigu...sa bardziej wytrwale i bezwgledne w rywalizacje o czlowieka.szczegolnie jak wlasciciel...mieknie na idok smutnych oczek i wogole:evil_lol: .
wyobrazasz sobie amstelka wtedy zestresowanie ze przyszla nowa baba i go od panci odsowa...?


no to chyba racja. Amstel zacznij pracować z nim na szkoleniach i w domu.

Posted

teraz wiem jak wiele bledow w wychowaniu amstelka popelbnilam, ale takie bledy popelnia chyba kazdy kto bierze takiego bidula i chce mu wsztystko wynagrodzic :loveu: miziabnie na kazde zawolanie , pieszczoty tralala , zamiast konsekwencji sama uleglosc, co nie oznacza ze amstel jest dominantem , bo jest poslusznty ale......jedbnak mam z nim problemy.......zaczelam pracowac nad jego cechami , zaczynam od tzw.olewania jego slodkiego pyska i ciaglego dugania mnie noskiem , nie zegnam sie z nim i nie witam , nie ma bo on chce jest bo ja chce , szkolenie tez wchodzi w gre , ale czekam na jakis naplyw gotowki , i frrururu
wsztysy w kolo jak jedeb maz powtarzaja mi znajdz mru dom bedzie lepiej , a ja sie chyba zaplakalabym na smierc , tym bardziej ze moje stado stanowimy tylko ja i on :placz:, maz wybyl i amba.....
jezeli juz mialo by do tego dojsc to fest to ostateczna ostatecznosc , milosc do niego jest tak ogromba ze nie ma o tym mowy, postaram sie na bierzaca zdawac relacje z rezrultatow jakze nieprztyjemnego dla mnie traktowania psa.....:oops:

Posted

:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: zmotywuj sie jedna mysla- albo on rzadzi- i dlugo tak nie dacie rady...albo ty... iw tedy bedzie slodko i milutko:diabloti:


Trzymam mocno mocno kicuki

Posted

Katcherine:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: zmotywuj sie jedna mysla- albo on rzadzi- i dlugo tak nie dacie rady...albo ty... iw tedy bedzie slodko i milutko:diabloti:


Trzymam mocno mocno kicuki

dokładnie tak jest,bardzo często rozmawiając z nowymi włascicielami psiaków,mowie im jedno bardzo ważne zdanie,aby od samego poczatku byli konsekwenti w swoim działaniu,one pozniej szybko dochadza do siebie i zaczynaja sie problemy.Faktem jest ,ze sa bardzo biedne ,ale gdy znajduja nowy kochajacy domek ,sa inteligentne i bardzo szybko to wykorzystuja.

Posted

I na przyszlosc- sprawdzone na wlasnej skorze: od pierwszej minuty wymaganie i konsekwencja daja szybko wymagane rezultaty....ale najpierw poblazanie a pozniej konsekwencja..no coz- dluuuga droga przed osiagnieciem celu- bo delikwent juz poznal co to ''zlota wolnosc szlachecka'':diabloti:
Wiec sie nie zrazac i swoje robic- az sie w psim lebku poprzestawia to co sie samemu napsulo:loveu:
ale warto!!!!!!!

Posted

Sytuacja wyglada nastepijaco ,
nikomu nie musze przypominac ze moje kochanie - Amstelek to najmadrzejszy piesek na swiecie, za rada was wszystkich i rad z behawioralnej , postepuje z z amstelkiem , nie wetam sie , nie zegnam, nie ma ze chce on jest ze chce ja i wiecie co.......opuszczanie go na kilka minut trwalo kilka dni , od soboty do wtorku urlopowalam sie aby psiaka "podreperowac" i co ..........we wtorek poszlam rozmawiac z sasiadka , zeby mnie alarmowala i ze mam żal ze przez 2,5 miecha nikt mi nic nie powiedzial tylko od razu jakimis policjami , kolegiami i ochrona praw zwierzat strasz bla bla bla , poszlam wczoraj do pracy , zostawilam mu wlaczony telewizor , dalam zabawke i "olalam go " przed wyjsciem , z ciezkim sercem wracalam do domu , pukam do sasiadki , a ona mi mowi ze psa jakby wogole nie bylo , nic a nic , dzis sytuacja sie powtorzyla , takze wycie mam z glowy , wku... mnie tylko to ze mozna bylo sprawe zalatwic wczesniej , niby wszystkie metody wyprobowalam , ale jednak lamalam sie za kazdym razem..........


ps. MAZ MI POWIEDZIAL PRZEZ TELEFON ZE OBSRA IM WYCIERACZKI taki byl zbulwersowany..... , I ZE O TEGO PSA TRZEBA WALCZYC I WYWALCZYLAM " MILOSC MOJEGO ZYCIA" Amstelek :loveu:

Posted

psa jakby wogole nie bylo , nic a nic , dzis sytuacja sie powtorzyla , takze wycie mam z glowy , wku... mnie tylko to ze mozna bylo sprawe zalatwic wczesniej , niby wszystkie metody wyprobowalam , ale jednak lamalam sie za kazdym razem..........


ps. MAZ MI POWIEDZIAL PRZEZ TELEFON ZE OBSRA IM WYCIERACZKI taki byl zbulwersowany..... , I ZE O TEGO PSA TRZEBA WALCZYC I WYWALCZYLAM " MILOSC MOJEGO ZYCIA" Amstelek :loveu:


BRAWO, BRAWO, BRAWO!!!!:multi: :multi: :multi:
amstel jestem z ciebie bardzo dumna, że się nie poddałaś zanim podjęłaś walkę, że chciałaś uświadomić sobie i psu wasz problem, że jesteś zdeterminowana , no i że kochasz amstela:cool2:

Posted

Dla Panci AMSTELA Nalezy sie MEDAL:multi: :multi: :multi:

Za wytrwalosc i rozumnie pojeta MILOSC DO PSA.

:lol: :lol: :lol: :lol: No to teraz bedzie...z GORKI;).
:cool3: bo to nie koniec...to dopiero poczatek hihihi.

  • 3 weeks later...
Posted

Tak wiec odswiezam watek mojej milosci Amstelka, aktualnie wycie juz jest przeszloscia jak wracam ON z tym swoim swinskim uchem siada u siebie na legowisku i czeka az podejde go przywitac :loveu: no nie powiem ze czasem nie ma zapedow do skakania bo bym sklamala i wyszlo by ze Amstel to pies typu " NAUCZ SIE ... W WEEKEND ", teraz zaczyna sie nauka w stulu "ignoruj tego psa badz przy nodze " na spacerkach , teraz jak nie ma meza przy mnie naprawde mam czas i wielkie zapedy aby amstelek byl super wytresowanym psem :) jesynie ta agresja mnie przeraza , chociaz od jakichs dwoch dni Amstelek kompletnie ignoruje inne psiaki ....
Aktualnie pieska odchudzm , chcialaM PRZEDOPBRZYC , I PRZEDOBRZYLAM , WAGA MOJEGO lulusia nie jest wymazona waga wyzlow :oops: ale zaopatrzylam sie w co trzeba u przesympatycznej pani ;) i dzialam w kierunku zrzucenia kilku kilogramkow , ruchu skubancowi nie brakuje , ale zarelka mial za duzo.....
przesylam kilka fotek aby watek mojego LULUSIA nie umieral smiercia naturalna
Pozdrawiam wszystkie cioteczki :loveu:

NA POCZATKU MOJ SLODKI PYCHOL :


OBRAZILEM SIE NA PANIA , BO MI KAGANIEC ZALOZYLA , A NA HORYZONCIE BYL INNY PSIAK


NA SPACERKU , TAK SOBIE CHASAM(HASAM -nie znam sie na ortografii)








TAK ODPOCZYWAM PO SPACERKU , za kazdym razem , to nie ten spacerek ze zdjecia powyzej hihi



a TU TO JUZ MARZENIe......... JAK ONA TU SIEDZI , TO I JA MOGE :evil_lol:

Posted

Ale słodziak z tego Amstelka :loveu:
Cudne pycho ma :cool3:

My tez walczymy ciagle z ta agresja do psow (w zasadzie tylko do duzych bo małe raczej olewa choc tez nie koniecznie:roll: )
Ciekawe skąd im sie to wzięło? :???:
Czasami jak czytam o Amstelku to czuje sie tak, jakbym o Borysie czytała - tyle wspólnego mają no bracia w końcu :evil_lol:

Prosze wymiziać sierściucha od ciotki i B.:razz:

  • 1 month later...
Posted

sedecznie wszystkich miłośników wyżłów zapraszam do tworzenia nowej strony poświęconej tej rasie oraz do udziału w nowym forum. Wszekie uwagi, teksty, publikacje, komentarze mile widziane!!!:lol:
ale przede wszystkim to strona poświęcona tym bezdomnym wyżłom.:lol: :lol:

www.wyzel.forall.pl

  • 1 month later...
  • 1 month later...
Posted

Witam , w zasadzie pisze chyba tylko po to zeby sie pozalic :oops: ............... dla malo wtajemniczonych , moja meska polowa ( nie liczac amstela = bo dla mnie to on jest moja meska polowa hihih) jest obecnie na wyspie a mianowicie w irlandii i jade do niego ja i nasze amstello.......ja jade 10 stycznia amstello dopiero po 6 marca ( 6 miesiecy os badania krwi) i tu zaczyna sie moje male zmartwienie...Lot zazadal 4,800 zlotych za przewoz psa plus badanie na lotnisku w dublinie os kolo 200-300 euraczy co daje kolo 6000 zlotych , chyba kazdy wie ze nie spieprzalabym z tej polonii gdybym takowa kase miala :oops: a teraz amba mam taki metlik przeciez go nie oddam , moje kochanie nawet bez smyczy chodzi mi przy nodze i broni mnie , ale to inna historia.....ja i Amstello to jednosc nie ma co ukrywac , ..i powstaje pytanie kto mi pomoze zabrac go do irlandii????? ja tu przyjade po niego ale jak sie tam dotane :angryy: .........ale sie wyzalilam..... pozdrawiam foty beda wkrotce

Posted

amstel
ja juz na wyspie ;)

Ano widze tylko jeden wybor- zajrzec w watek anglia w podrozach na dogomanii- przeczytac te stosy- i opracowac plan przywozu psa ...samochodem.

Gryf tak przyjechal.
Dropek tak przyjedzie.

Koszty znacznie mniejsze.
A samochod- no coz- wedlug mnie jest to artykul pierwszej potrzeby tu na wyspach.

  • 2 months later...
Posted

tak wiec ja juz na wyspie zielonej jestem , po amstella wybieram sie 10 marca , zostal teraz pod troskliwym okiem mamusi.......zabieram go samochodem , planuje jechac przez anglie , jakos niezbyt chce stresowac psiaka podroza w klatce w promie z francji do irlandi , uznalam ze mimo iz podroz ta wyjdzie troszke drozej , to napewno mniej stresujaco dla mojego psiaka......bosheeee jak ja za nim tesknie wiecie co to juz prawie 2 misiace jak nie widzialam mojego lulusia........tutaj prosba do ciebie Katcherine i do innych pan co jechaly przez napiszcie mi jaka mam mniej wiecej obrac trase..........jak wyglada sprawa z eurotunelem ( jak czesto jest i tp) moj mail [email protected]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...