Jump to content
Dogomania

})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({


Recommended Posts

Posted

Nie była jeszcze a odkad do mnie trafiła to trzeba było poczekać mdo jakiegoś dnia roboczego żeby pójść do weta, a jak się już dni robocze zaczęły to kicia też chorować zaczęła :placz:

Posted

No to wkleje jeszcze foteczki z imprezki rodzinnej (a czasem to się zastanawiam czy tam więcej ludzi czy psów)
Oto DJ (ukochany baksia z czasów przed kastracją):lol2:
"Hmmm, może uda mi się coś wyrzebrać???

Ciągle próbuję!!!


A tutaj to już spacerek z kumplem i kumpelą


No i oczywiście nie mogło zabraknąć żony Baksika -Sunii (która szczerze mówiąc ma coś z charta i konia wyścigowego!!!)

Posted

[quote name='Patikujek_Zabrze']




O matko, jaki śliczny :loveu: A jego uchole są wspaniałe :loveu: :loveu: :loveu:
I takie cudo też musiało zmieniać właścicieli :shake: Baksisu miał szczęście, że w końcu trafił do Ciebie :multi:

Posted

[quote name='justynia']A gdzie zdjączka z kąpieli? Bo słyszałam że Baksiu miał niedawno przymusową wanienkę :evil_lol:
Są zdjatka, są :lol: A jutro bedą zdjątka Baksymiliana jeżdżącego w koszyku na rowerku :evil_lol:

Spokojny i spiący Baks leży sobie grzecznie na łóżeczku i nie wie że po rannym spacerku czeka go MASAKRA






RANO:Biedny Baksik:( jeszcze nie wie co go za chwilę czeka choć jest jaiś nie spokojny:evil_lol:




No i koniec zaczęło się:

"...wiedziłam żę coś się dziać ze mną będzie, pani wyjęła z szafy szmatę do wycierania, mogłem się domyślić HELP!!!"


RATUNKU!!!


"Dobra nareszcie kociec moczenia w wannie teraz będę sie bardzo długo wycierał to może pani zapomni żę trzeba mnie czesać:cool3: , więć wycieram się..."


...i wycieram...


...i wycieram..


...no nie udało się pani powiedziała wystarczy i właśnie zbliża się z tym okropnym urząszeniem które ludzie nazywaja szczotką bllleee, nienawidze tego bardziej niż kąpieli. Choć wiem że pani stara się mnie nie ciągnąć to i tak szarpie czasem ...:(


Ja jestem już czysty i wyczesany więc dDAJ MI JUŻ DZISIAJ SPOKÓJ, i nie zbliżaj się lepiej pańciu bo choć bozia wzrostu mi nie dała to ząbki tak...wrrr...:angryy:


A tu jak zwykle po kąpieli pańcia zabrała mnie na dłóuuuugi spacer żeby wynagrodzić mnie za to że grzeczny byłem:razz:


Ale dzisiaj w te gorąco to może lepiej by było gdybysmy w domku zostali...:eviltong:

Posted

[quote name='Patikujek_Zabrze']Są zdjatka, są :lol: A jutro bedą zdjątka Baksymiliana jeżdżącego w koszyku na rowerku :evil_lol:



Chyba wszytskie psiurki są takie nieszczęśliwe w wannie :evil_lol: Skąd ja to znam.. :evil_lol:

Posted

On wydaje mi się po prostu nie był przyzwyczajony u pierwszych właścicieli do regularnego czesania i kąpieli, bo on jak mnie ze szczotką widzi to ogon podkula i chowa się pod fotelem a czasem nawet ząbki szczerzy i straszy
Baks zauważyła nawet nie nielubi ale boi się szczotki i wody, bo jak się go już czesać zacznie to nawet się pręzy a szczególnie można to zauważyć mjak czesze się go pod szyją

Posted

Baksiu wykąpany:loveu:... wiesz mój Tuffi też nie cierpi kąpania ani czesania .:cool3:
Przyzwyczajany był do zabiegów od szczeniaczka ale jakos mu nie podeszły.:cool1:Dobrze ,że jest ciepło , bo po kąpieli nie muszę go suszyć suszarką , na którejm widok szczerzy ząbki:cool3:

Posted

AlKil - witam cię serdecznie w mojej galerii, i z tego co widać na zdjęciach nasze maluchy wyglądają podobnie po zmoczeniu :lol:

Magda_Miki - bardzo bym chciała go obciąć krócej tylko tyle że jedyny psi fryzjer w naszym mieście ma jest na urlopie od poczatku czerwca do połowy sierpnia :( A nie wiem gdzie w sasiednich miastach jakiegoś mają

Alka - ja mojego nigdy suszarką nawet nie próbowałam suszyć bo on się jej panicznie boi. Mój niuniek nie wejdzie nawet do pomieszczenia w domu w którym ktoś uzywa suszarki. On to w ogóle straszne strachajło, u mnie to i tak odważny się zrobił bo na początku jak go dostałam to bał to po ulicy chodził tak podkulony jakbym go biła czy coś, a na widok pojazdów mechanicznych dostawał drgawek a teraz wręcz lubi autobusami jeździć a na rowerze w koszyku to wręcz kocha :)
Dzisiaj późno ze schroniska wróciłam więc na wycieczce rowerowej nie byliśmy ale jutro już na pewno taką zaliczymy więc będą nowe fotki :)

Posted

Patikujek_Zabrze napisał(a):
On wydaje mi się po prostu nie był przyzwyczajony u pierwszych właścicieli do regularnego czesania i kąpieli, bo on jak mnie ze szczotką widzi to ogon podkula i chowa się pod fotelem a czasem nawet ząbki szczerzy i straszy
Baks zauważyła nawet nie nielubi ale boi się szczotki i wody, bo jak się go już czesać zacznie to nawet się pręzy a szczególnie można to zauważyć mjak czesze się go pod szyją

Pewnie nie lubi czesania, bo ma długie włosy i nieraz go pewnie chcąc nei chcąc ciągniesz- żeby rozczesać:evil_lol: Może spróbuj razem ze smakołykami. Zachęć go, dawaj w trakcie czesania. Tama na początku też nie lubiła- zresztą teraz chyba też nie lubi- jak tylko brałam grzebień zmykała i przyjść nie chciała. Ma długie włosy na ogonie i majteczkach i muszę je zawsze rozczesać, pewnie dlatego. Ale odkąd zaczęłam ją nagradzać w czasie czesania- już nie ucieka i czeka cierpliwie aż skończę. Może spróbuj tak.

Posted

Patikujek_Zabrze napisał(a):

Dzisiaj późno ze schroniska wróciłam więc na wycieczce rowerowej nie byliśmy ale jutro już na pewno taką zaliczymy więc będą nowe fotki :)


To czekamy :cool3:

Posted

No to zanim dodam jutro (no już dzisiaj tylko później) fotki z rowerowej wycieczki wklejam dzisiejsze fotki z ogródeczka :lol:

Dziś chcę wam przedstawić tak zwany mój drugi dom. Kiedy tylko robi się ciepło to spędzam tu z całą swoją rodzinką całe dnie, żęby dojść do tego domku trzeba przejść dokładnie 22 ludzkie kroki...wiem bo pani kiedyś liczyła :evil_lol: :
Wąchamy kwitki, tylko pani coś mówi jakby żę one jescze nie rozkwitły czy coś w tym stylu...ale co to znaczy żę one nie rozkwitły:cool1: :evil_lol:


A tu specjalnie dla was zdjęcie panoramiczne ogródeczka mojej rodzinki :)





I rosną w nim takie óżne kwiotki kolorowe, a pani je podlewa i daje im takie małe granulki, jakby suchą karme raz na jakiś czas :)




A to mój sąsiad zza płotu, pani mi opowidała żę rok przed moim przybyciem do niej znaleźli go na hołdach przywiązanego do drzewa z małą przewrócona miską w której kiedyś była woda. Jest bardzo wesoły i choć ma 3 lata ciągle zachowuje się jak szczeniak.




Zdjęcia nie wyraźnie troszkę wyszły bo żęby on na chwilę spokojnie stanął to musiałby się cud zdarzyć:shake:


A to znów ja pilnujący wejścia do ogródka, nie chcę aby obcy ludzie łazili po moim terenie:angryy:



A to ta pani strasza co rządzi w domu przy pracy w ogródku...eee... tak właściwie to nie wiem co ona robi...to się jakoś garbienie nazywa czy grabienie:oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...