Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie widzę mówiąc szczerze dwóch wielgachnych psów, kota, 4 osób w mieszkaniu w bloku, dla mnie to nieodpowiedzialne...
inaczej jak jest jakaś bida straszna, ale z tym nie jest tak źle, osobny boks, puszczą go na teren, rasowy, modny, młody- jak dla mnie możemy w miarę przebierać w domach.
Nie mówię, ze dom jest zły, ale mam wątpliwości.

  • Replies 172
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja z nim bylam u okulisty, nie chcial sie wypowiedziec na temat kosztow leczenia. Chce wlasnie porozmawiac z wetem z naszego schroniska o uldze, moze udaloby sie ja "przeniesc". Zapytam tej dziewczyny, ile metrow ma to mieszkanie, bo moze 150 i dwa poziomy... :)

Posted

jako cos trzeba zrobic wizyté i juz :)- bo ja nie ma nic przeciwko , wielkosc mieszkania generalnie nie ma nic wspolnego z dobrem psa. ALe bardziej mnie martwi, ze Pani finansowo moze nie dac rady, a to nie wiem co znaczy, zeby sie pozniej nie okazalo, ze pies je resztki z obiadu.
A weta trzeba przycisnác by okresli choc troche koszty nawet jakis przedzial. A jego czeka jakas operacja ?

Posted

Nic o operacji nie mowil. Tylko o dlugim leczeniu, kolniezu, srodkach uspakajajacych. Ta pani dziala w TOZ, organizuja zbiorki karmy dla zwierzat ze schroniska, wydaje mi sie wiec, ze mozna przypuszczac, ze jej zwierzaki nie wcinaja resztek :) Bede dzisiaj w schronisku i postaram sie uzyskac jak najwiecej informacji. Tymczasem uciekam do pracy :) milego dnia wszystkim

Posted

amensalizm napisał(a):
Nie widzę mówiąc szczerze dwóch wielgachnych psów, kota, 4 osób w mieszkaniu w bloku, dla mnie to nieodpowiedzialne...
inaczej jak jest jakaś bida straszna, ale z tym nie jest tak źle, osobny boks, puszczą go na teren, rasowy, modny, młody- jak dla mnie możemy w miarę przebierać w domach.
Nie mówię, ze dom jest zły, ale mam wątpliwości.

amensalizm nie radzę się wypowiadać w temacie, którego jak widzę nie znasz ;) Pomagasz wrocławiakom, jak możesz, ale to co piszesz wyżej wynika z doświadczenia, czyż tak???

Ja mieszkałam w bloku, więc wiem o czym piszę i JEŚLI TYLKO pies/psy mają codziennie długie i wyczerpujące spacery NIE WIDZĘ ŻADNEGO PROBLEMU!

Poza tym, skoro znalazł się W KOŃCU! dom, który wie co to briard, a Ty piszesz, że ...być może poszukajmy innego... to czekam na listę domów, które oczekują w kolejce na psa skołtunionego, z zaległościami w wychowaniu i problemam i zdrowotnymi, a chusteczka wie, co jeszcze się po drodze nawinie.

Posted

BasiaScotch napisał(a):
Pani z Chełma po konsultacji ze znajomym wetem stwierdzila, ze boi sie brac psa, co do ktorego nie wiadomo jak dlugo i jak drogo bedzie musial byc leczony. Wiec szukamy dalej :(

No i rozwiązało się samo.

Posted

Koperek napisał(a):
amensalizm nie radzę się wypowiadać w temacie, którego jak widzę nie znasz ;) Pomagasz wrocławiakom, jak możesz, ale to co piszesz wyżej wynika z doświadczenia, czyż tak???

Ja mieszkałam w bloku, więc wiem o czym piszę i JEŚLI TYLKO pies/psy mają codziennie długie i wyczerpujące spacery NIE WIDZĘ ŻADNEGO PROBLEMU!

Poza tym, skoro znalazł się W KOŃCU! dom, który wie co to briard, a Ty piszesz, że ...być może poszukajmy innego... to czekam na listę domów, które oczekują w kolejce na psa skołtunionego, z zaległościami w wychowaniu i problemam i zdrowotnymi, a chusteczka wie, co jeszcze się po drodze nawinie.


Były 3, które go chciały już pierwszego dnia, jak widać dwa się wykruszyły, czekam na odpowiedź trzeciego.
Też mieszkałam w bloku i bywały dwa psy, ale maluszki- spanielki.
Nie chce by doszło do tego, że pani psa zwróci, bo nie tak to sobie wyobrażała, zwłaszcza, ze nie wiemy jak on do innych się zachowuje właściwie, a psa w mieszkaniu odseparować od drugiego jest trudno.
Jak równie, nie sądzę, ze dom był zły- po prostu różnie w życiu bywa i szansa, ze w nie wypali jest większa.

Posted

Mieszkam w bloku z 1 briardem,drugiego sobie nie wyobrażam.Do codziennych spacerów trzeba jeszcze doliczyć 3 razy dziennie mycie,suszenie i rozczesywanie,kiedy jest plucha,a pies wraca w takim stanie że tylko ślepia ma czyste.

Posted

Diuna B. napisał(a):
Mieszkam w bloku z 1 briardem,drugiego sobie nie wyobrażam.

No i co w związku z tym? Na Twoim przypadku należy rozpatrywać cały świat, czy porównywać innych ludzi? Nie bronię w tym momencie tego konkretnego domu, który był chętny powyżej, ale piszę ogólnie. Każdy ma inny wymiar czasowy, każdemu "chce się" inaczej, każdy co innego widzi w brudnym psie i doprowadzaniu go do porządku.

Dla mnie samo posiadanie briarda wiązałoby się od razu! z pójściem do wariatkowa :) W ogóle do kudłaczy specjalnie się nie nadaję, dlatego też i nie szukam takich psów. Natomiast dużo ludzi naokoło mnie woli kudłacze i wcale im nie przeszkadzają włosy/sierść oblane błotem po sam grzbiet :)

Jeżeli dotychczasowy briard- rezydent wygląda dobrze, sierść rozczesana, bez kołtunów, zadowolony ze spacerów to dlaczego drugi w takiej ekipie miałby być nieszczęśliwy?

A tak na marginesie dla wszystkich czytających! Nie jest napisane przecież nigdzie, że samo zgloszenie chęci adoptowania jakiegokolwiek psa jest równoznaczne z możliwością jego posiadania ;)

Posted

Koperek napisał(a):
No i co w związku z tym? Na Twoim przypadku należy rozpatrywać cały świat, czy porównywać innych ludzi? Nie bronię w tym momencie tego konkretnego domu, który był chętny powyżej, ale piszę ogólnie. Każdy ma inny wymiar czasowy, każdemu "chce się" inaczej, każdy co innego widzi w brudnym psie i doprowadzaniu go do porządku.

Dla mnie samo posiadanie briarda wiązałoby się od razu! z pójściem do wariatkowa :) W ogóle do kudłaczy specjalnie się nie nadaję, dlatego też i nie szukam takich psów. Natomiast dużo ludzi naokoło mnie woli kudłacze i wcale im nie przeszkadzają włosy/sierść oblane błotem po sam grzbiet :)

Jeżeli dotychczasowy briard- rezydent wygląda dobrze, sierść rozczesana, bez kołtunów, zadowolony ze spacerów to dlaczego drugi w takiej ekipie miałby być nieszczęśliwy?

A tak na marginesie dla wszystkich czytających! Nie jest napisane przecież nigdzie, że samo zgloszenie chęci adoptowania jakiegokolwiek psa jest równoznaczne z możliwością jego posiadania ;)

Koperek-po co ta agresja:shake:.Ja od kilkunastu lat wiem jak wygląda życie z briardem w bloku,czasowo miałam 2 briardy .Na kilkudziesięcio-metrowej powierzchni wciąż trwały przepychanki o dominację ,obydwie suki były typu alfa,czyli dominujące;w końcu doszło do tego,że jedna siedziała w jednym pokoju druga w drugim i niewiele się ze sobą widywały.Chwała Bogu,że sytuacja trwała tylko 2 miesiące,potem druga suka wróciła do swego właściciela,bo na stałe to ja bym też w wariatkowie skończyła;)

Posted

Diuna B. napisał(a):
Koperek-po co ta agresja

????????? Logiczne tłumaczenie to agresja?????????? Sorry, że nie widzisz emotek z uśmiechem...

Ale widzisz- znowu opisałaś sytuację, do której wcale nie musiałoby dojść w sytuacji, gdzie mieszka w 1 domu pies i suka :) Bo tu prawie ZAWSZE są w stanie się dogadać odmienni płcią, podczas gdy dwie suki, czy dwa samce ciężko niejednokrotnie czasem pogodzić.

Posted

Schroniskowy wet zaczal go leczyc, ale mowil, ze w schronisku nie sa mu w stanie poswiecic tyle uwagi ile wymaga. Chodzi miedzy innymi o pilnowanie, zeby nie tarl tym okiem i wielokrotne zakraplanie. No i o higiene... Ale zaczal go leczyc, w piatek bede mogla powiedziec wiecej.

Posted

a nie można mu założyć kołnierz??
co do leczenia, schron opłaci leczenie na pewno jeżeli trzeba będzie z nim gdzieś jeździć, jeżeli będzie to we Wrocławiu oczywiście.
a czy wiemy ile czasu będzie leczenie trwało mniej wiecej?
nie doczytałam - na czym polega to leczenie?

Posted

Amensalizm, jak mozesz napisz mi, kiedy ta osoba bedzie w schronisku, bo zalezy mi, zeby ja poznac :) Tez jestem umowiona z dwiema osobami na poznanie Jozika, wiec moze udaloby sie to jakos zgrac w czasie? Leczenie nie wymaga specjalistycznego sprzetu.
A co do kolnierza to jak najbardziej, ale mysle, ze w schronisku ten pomysl sie nie sprawdzi. Co do kosztow leczenia, to schronisko nie wszystko oplaca.
Leczenie mniej wiecej bedzie trwalo pare miesiecy, bez konkretow, bo to wyjdzie dopiero w trakcie. Na razie polega ono tylko na zakraplaniu i podawaniu antybiotyku, w domu bedzie jeszcze dodatkowo kolnierz + ogolona glowa i przede wszystkim higiena. I ewentualnie jakies srodki uspakajajace.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...