amensalizm Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Nie widzę mówiąc szczerze dwóch wielgachnych psów, kota, 4 osób w mieszkaniu w bloku, dla mnie to nieodpowiedzialne... inaczej jak jest jakaś bida straszna, ale z tym nie jest tak źle, osobny boks, puszczą go na teren, rasowy, modny, młody- jak dla mnie możemy w miarę przebierać w domach. Nie mówię, ze dom jest zły, ale mam wątpliwości. Quote
BasiaScotch Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Ja z nim bylam u okulisty, nie chcial sie wypowiedziec na temat kosztow leczenia. Chce wlasnie porozmawiac z wetem z naszego schroniska o uldze, moze udaloby sie ja "przeniesc". Zapytam tej dziewczyny, ile metrow ma to mieszkanie, bo moze 150 i dwa poziomy... :) Quote
GoskaGoska Posted February 22, 2010 Author Posted February 22, 2010 jako cos trzeba zrobic wizyté i juz :)- bo ja nie ma nic przeciwko , wielkosc mieszkania generalnie nie ma nic wspolnego z dobrem psa. ALe bardziej mnie martwi, ze Pani finansowo moze nie dac rady, a to nie wiem co znaczy, zeby sie pozniej nie okazalo, ze pies je resztki z obiadu. A weta trzeba przycisnác by okresli choc troche koszty nawet jakis przedzial. A jego czeka jakas operacja ? Quote
BasiaScotch Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Nic o operacji nie mowil. Tylko o dlugim leczeniu, kolniezu, srodkach uspakajajacych. Ta pani dziala w TOZ, organizuja zbiorki karmy dla zwierzat ze schroniska, wydaje mi sie wiec, ze mozna przypuszczac, ze jej zwierzaki nie wcinaja resztek :) Bede dzisiaj w schronisku i postaram sie uzyskac jak najwiecej informacji. Tymczasem uciekam do pracy :) milego dnia wszystkim Quote
Onaa Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Jeden briard ostatnio już pojechał do Chełma, i też do pani z TOZ-u, z tego wątku: http://www.dogomania.pl/threads/178672-PiAE-kny-Briard-NIKO-JUA-W-NOWYM-DOMKU Quote
BasiaScotch Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 A wiem, ta Pani ktora interesuje sie Jozikiem mowila, ze kolezanka "zgarnela" jej spod nosa :) Quote
Onaa Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Czyli to jeszcze jakaś inna pani z TOZu. Quote
Koperek Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 amensalizm napisał(a):Nie widzę mówiąc szczerze dwóch wielgachnych psów, kota, 4 osób w mieszkaniu w bloku, dla mnie to nieodpowiedzialne... inaczej jak jest jakaś bida straszna, ale z tym nie jest tak źle, osobny boks, puszczą go na teren, rasowy, modny, młody- jak dla mnie możemy w miarę przebierać w domach. Nie mówię, ze dom jest zły, ale mam wątpliwości. amensalizm nie radzę się wypowiadać w temacie, którego jak widzę nie znasz ;) Pomagasz wrocławiakom, jak możesz, ale to co piszesz wyżej wynika z doświadczenia, czyż tak??? Ja mieszkałam w bloku, więc wiem o czym piszę i JEŚLI TYLKO pies/psy mają codziennie długie i wyczerpujące spacery NIE WIDZĘ ŻADNEGO PROBLEMU! Poza tym, skoro znalazł się W KOŃCU! dom, który wie co to briard, a Ty piszesz, że ...być może poszukajmy innego... to czekam na listę domów, które oczekują w kolejce na psa skołtunionego, z zaległościami w wychowaniu i problemam i zdrowotnymi, a chusteczka wie, co jeszcze się po drodze nawinie. Quote
BasiaScotch Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Pani z Chełma po konsultacji ze znajomym wetem stwierdzila, ze boi sie brac psa, co do ktorego nie wiadomo jak dlugo i jak drogo bedzie musial byc leczony. Wiec szukamy dalej :( Quote
Koperek Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 BasiaScotch napisał(a):Pani z Chełma po konsultacji ze znajomym wetem stwierdzila, ze boi sie brac psa, co do ktorego nie wiadomo jak dlugo i jak drogo bedzie musial byc leczony. Wiec szukamy dalej :( No i rozwiązało się samo. Quote
amensalizm Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Koperek napisał(a):amensalizm nie radzę się wypowiadać w temacie, którego jak widzę nie znasz ;) Pomagasz wrocławiakom, jak możesz, ale to co piszesz wyżej wynika z doświadczenia, czyż tak??? Ja mieszkałam w bloku, więc wiem o czym piszę i JEŚLI TYLKO pies/psy mają codziennie długie i wyczerpujące spacery NIE WIDZĘ ŻADNEGO PROBLEMU! Poza tym, skoro znalazł się W KOŃCU! dom, który wie co to briard, a Ty piszesz, że ...być może poszukajmy innego... to czekam na listę domów, które oczekują w kolejce na psa skołtunionego, z zaległościami w wychowaniu i problemam i zdrowotnymi, a chusteczka wie, co jeszcze się po drodze nawinie. Były 3, które go chciały już pierwszego dnia, jak widać dwa się wykruszyły, czekam na odpowiedź trzeciego. Też mieszkałam w bloku i bywały dwa psy, ale maluszki- spanielki. Nie chce by doszło do tego, że pani psa zwróci, bo nie tak to sobie wyobrażała, zwłaszcza, ze nie wiemy jak on do innych się zachowuje właściwie, a psa w mieszkaniu odseparować od drugiego jest trudno. Jak równie, nie sądzę, ze dom był zły- po prostu różnie w życiu bywa i szansa, ze w nie wypali jest większa. Quote
amensalizm Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Aha, a czy wet schroniskowy jest w stanie to wyleczyć, czy trzeba z nim jeździć na kliniki (bo to chyba kliniki były)? Quote
Diuna B. Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Mieszkam w bloku z 1 briardem,drugiego sobie nie wyobrażam.Do codziennych spacerów trzeba jeszcze doliczyć 3 razy dziennie mycie,suszenie i rozczesywanie,kiedy jest plucha,a pies wraca w takim stanie że tylko ślepia ma czyste. Quote
Koperek Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Diuna B. napisał(a):Mieszkam w bloku z 1 briardem,drugiego sobie nie wyobrażam. No i co w związku z tym? Na Twoim przypadku należy rozpatrywać cały świat, czy porównywać innych ludzi? Nie bronię w tym momencie tego konkretnego domu, który był chętny powyżej, ale piszę ogólnie. Każdy ma inny wymiar czasowy, każdemu "chce się" inaczej, każdy co innego widzi w brudnym psie i doprowadzaniu go do porządku. Dla mnie samo posiadanie briarda wiązałoby się od razu! z pójściem do wariatkowa :) W ogóle do kudłaczy specjalnie się nie nadaję, dlatego też i nie szukam takich psów. Natomiast dużo ludzi naokoło mnie woli kudłacze i wcale im nie przeszkadzają włosy/sierść oblane błotem po sam grzbiet :) Jeżeli dotychczasowy briard- rezydent wygląda dobrze, sierść rozczesana, bez kołtunów, zadowolony ze spacerów to dlaczego drugi w takiej ekipie miałby być nieszczęśliwy? A tak na marginesie dla wszystkich czytających! Nie jest napisane przecież nigdzie, że samo zgloszenie chęci adoptowania jakiegokolwiek psa jest równoznaczne z możliwością jego posiadania ;) Quote
Diuna B. Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Koperek napisał(a):No i co w związku z tym? Na Twoim przypadku należy rozpatrywać cały świat, czy porównywać innych ludzi? Nie bronię w tym momencie tego konkretnego domu, który był chętny powyżej, ale piszę ogólnie. Każdy ma inny wymiar czasowy, każdemu "chce się" inaczej, każdy co innego widzi w brudnym psie i doprowadzaniu go do porządku. Dla mnie samo posiadanie briarda wiązałoby się od razu! z pójściem do wariatkowa :) W ogóle do kudłaczy specjalnie się nie nadaję, dlatego też i nie szukam takich psów. Natomiast dużo ludzi naokoło mnie woli kudłacze i wcale im nie przeszkadzają włosy/sierść oblane błotem po sam grzbiet :) Jeżeli dotychczasowy briard- rezydent wygląda dobrze, sierść rozczesana, bez kołtunów, zadowolony ze spacerów to dlaczego drugi w takiej ekipie miałby być nieszczęśliwy? A tak na marginesie dla wszystkich czytających! Nie jest napisane przecież nigdzie, że samo zgloszenie chęci adoptowania jakiegokolwiek psa jest równoznaczne z możliwością jego posiadania ;) Koperek-po co ta agresja:shake:.Ja od kilkunastu lat wiem jak wygląda życie z briardem w bloku,czasowo miałam 2 briardy .Na kilkudziesięcio-metrowej powierzchni wciąż trwały przepychanki o dominację ,obydwie suki były typu alfa,czyli dominujące;w końcu doszło do tego,że jedna siedziała w jednym pokoju druga w drugim i niewiele się ze sobą widywały.Chwała Bogu,że sytuacja trwała tylko 2 miesiące,potem druga suka wróciła do swego właściciela,bo na stałe to ja bym też w wariatkowie skończyła;) Quote
Koperek Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Diuna B. napisał(a):Koperek-po co ta agresja ????????? Logiczne tłumaczenie to agresja?????????? Sorry, że nie widzisz emotek z uśmiechem... Ale widzisz- znowu opisałaś sytuację, do której wcale nie musiałoby dojść w sytuacji, gdzie mieszka w 1 domu pies i suka :) Bo tu prawie ZAWSZE są w stanie się dogadać odmienni płcią, podczas gdy dwie suki, czy dwa samce ciężko niejednokrotnie czasem pogodzić. Quote
amensalizm Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Ponawiam pytanie- czy schroniskowy wet jest go w stanie leczyć?? Warto podreślic PRAWIE- moje się nie dogadały mamy teren na pół... dwa psy na jednej połówce- spaniel dominator sam. Quote
BasiaScotch Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Schroniskowy wet zaczal go leczyc, ale mowil, ze w schronisku nie sa mu w stanie poswiecic tyle uwagi ile wymaga. Chodzi miedzy innymi o pilnowanie, zeby nie tarl tym okiem i wielokrotne zakraplanie. No i o higiene... Ale zaczal go leczyc, w piatek bede mogla powiedziec wiecej. Quote
amensalizm Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Aha, czyli nie wymaga to specjalistycznego sprzętu itd? No to ok. Mam kolejną chętną, zobaczymy... Quote
xmartix Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 a nie można mu założyć kołnierz?? co do leczenia, schron opłaci leczenie na pewno jeżeli trzeba będzie z nim gdzieś jeździć, jeżeli będzie to we Wrocławiu oczywiście. a czy wiemy ile czasu będzie leczenie trwało mniej wiecej? nie doczytałam - na czym polega to leczenie? Quote
BasiaScotch Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Amensalizm, jak mozesz napisz mi, kiedy ta osoba bedzie w schronisku, bo zalezy mi, zeby ja poznac :) Tez jestem umowiona z dwiema osobami na poznanie Jozika, wiec moze udaloby sie to jakos zgrac w czasie? Leczenie nie wymaga specjalistycznego sprzetu. A co do kolnierza to jak najbardziej, ale mysle, ze w schronisku ten pomysl sie nie sprawdzi. Co do kosztow leczenia, to schronisko nie wszystko oplaca. Leczenie mniej wiecej bedzie trwalo pare miesiecy, bez konkretow, bo to wyjdzie dopiero w trakcie. Na razie polega ono tylko na zakraplaniu i podawaniu antybiotyku, w domu bedzie jeszcze dodatkowo kolnierz + ogolona glowa i przede wszystkim higiena. I ewentualnie jakies srodki uspakajajace. Quote
amensalizm Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Jak na razie w fazie omawiania- bez żadnych konkretów. Quote
BasiaScotch Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Dzieki :) jak omge byc w czyms pomocna to pisz. Milego dnia :D Quote
amensalizm Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Widze, ze Basia nie napisała, ze ma w piątek wizytę w schronie z państwem z daleka (wypadła mi miejscowość z głowy) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.