Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

elinka napisał(a):
No niesamowite!!! :cool2: Czyli znowu na 25domkach mogę Gapcię wpisać w adopcje na pierwszej.


chyba tak..nie zapeszajmy...ale dostałam zdjecia...
"nasze maleństwo...."wzruszajace...Gapa jeszcze na babcie Pańciostwa się boczy...ale oni chwilowo u babci...budują się obok

  • Replies 589
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Spoko Anita, myślę że nie ma za co dziękować:)
w sumie to mnie trapią trochę wyrzuty sumienia, bo może jednak sami planowaliście tą sytuację opisać, ładniej ubrać w słowa - a ja się Wam w paradę władowałam. Raptus ze mnie.... nie mogłam się już powstrzymać.... w każdym razie mam nadzieję że się nie gniewacie.

A teraz najważniejsze jest to, żeby się Gapci powiodło tym razem. Żeby nowy DS okazał się już tym "do końca życia". 3mam kciuki podwójnie i bardzo mocno za tą naszą czarną słodką przylepę.

Posted

kama ma jedną drącą sie "babcię" - w cudzysłowiu, bo babcią jeszcze nie jest - w domu - z którą tego dnia miała już dwie awantury o psy , i nie miałam ochoty wysłuchiwać krzyków 3 raz ...
może to zmniejszyło szansę beagle, którego zresztą sytuacja jest jeszcze niejasna , ale zwiększyło Gapy - nie musiało być jak w powiedzeniu "osiołkowi w żłoby dano ..."

a Ci młodzi ludzie co adoptowali Gapę jak byłam u nich kiedyś wstępnie się rozeznać z Aimez, wywarli dobre wrażenie ...

i mam nadzieję że babcia nie będzie uprzykrzać im radości z posiadania psa ... tak jak moja "babcia" to skutecznie czyni ....

więc szczęścia życzę Gapie ... dobrze że trafiła niedaleko, więc można ją odwiedzić kiedyś ... i może więcej ludzi z okolic dowie się że można pomagać psom z ulicy, a nie przechodzić obojętnie ...

Posted

o własnie...

"..............
więc szczęścia życzę Gapie ... dobrze że trafiła niedaleko, więc można ją odwiedzić kiedyś ... i może więcej ludzi z okolic dowie się że można pomagać psom z ulicy, a nie przechodzić obojętnie ... " Kama sama prawda...

a z babcia to jest tak,ze babcia sie najeżyła, ale już dzis miałm info, ze z babcią lepiej - już się głaszczą...
a jak młodzi pojadą do pracy to Gapa ma jechać do domu innej mamci - mamy pańci - gdzie już była w dzien, kiedy ja dostarczyliśmy, a tam jest piesio i Gapa ma tam towarzystwo....

nie zapeszajac życzymy Gapuszonowi samych dobrych chwil...
co gorsza....

Gapa boi sie podniesionej ręki, przedmiotów, kt nie zna w rece, np. dezodorantu...
wtedy boi sie i szczekac zaczyna...jak sie do niej wtedy podchodzi to posikuje!!!!
domek ja odstresowuje...tego u pudzianów przed adopcją nie było..Gapa była strachliwa, ale nie było takich oznak...
nie bedę pisać co myśle....

Lifepretty 0 ladnie napisane i dosć spokojnie i delikatne..ja teraz też mam swoje zdanie bo jest pare żeczy co mi się nie podobaja u Gapy...tego wczesniej nie bylo...
a żal mi pudzianowego domku bo to byla trauma dla wszystkich - to są smutne chwile....ale jakos wszystko się ukalda...

trzymac kciuki - LOLKA tez na wylocie

Posted

anita_happy napisał(a):


co gorsza....

Gapa boi sie podniesionej ręki, przedmiotów, kt nie zna w rece, np. dezodorantu...
wtedy boi sie i szczekac zaczyna...jak sie do niej wtedy podchodzi to posikuje!!!!
domek ja odstresowuje...tego u pudzianów przed adopcją nie było..Gapa była strachliwa, ale nie było takich oznak...
nie bedę pisać co myśle....


Kurcze, aż się krew we mnie gotuje....co sie z nią działo tak na prawdę??
ehhh też pozostawię bez komentarza, bo inaczej musiałabym przestać być spokojna i delikatna!
mimo wszystko Gapcia to straszna przylepa, czas goi rany, i nie długo psiaczek będzie pewniejszy siebie.
Gapcia buziaki Ty moja ulubienico:)

Posted

anita_happy napisał(a):

Lifepretty 0 ladnie napisane i dosć spokojnie i delikatne..ja teraz też mam swoje zdanie bo jest pare żeczy co mi się nie podobaja u Gapy...tego wczesniej nie bylo...
a żal mi pudzianowego domku bo to byla trauma dla wszystkich - to są smutne chwile....ale jakos wszystko się ukalda...
trzymac kciuki - LOLKA tez na wylocie


a co z pudzianowym domkiem?

A co do pcheł.. moje psy mieszkają w bloku i nie miewają pcheł. Krople dostają czysto antykleszczowo i tylko w lecie. A sunia rodziców - biega na posesji - też nie ma pcheł, kropel nie dostaje. Co prawda posesja w mieście ale za płotem różne psy ganiają. Więc te pchły i posklejana sierść dają do myślenia trochę.

Jedyne co mogę powiedzieć, że ludzie muszą sobie uświadomić w końcu, że pies to nie zabawka. To stworzenie od nas zależne.

Posted

tak czy siak życzę szczęścia Gapulce :) zapomniałam dopisać (a edycja średnio wygodna).
I trzymam kciuki za powodzenie, babcie już tak mają, że sobie muszą pomarudzić. A potem okazuje się, że jak nikt nie patrzy to głąszczą, dają smakołyki, chwalą czworonożnego mieszkańca... tak było z moją babcią, z dziadkiem lubego, z babcią znajomych... ;) więc tym bardziej powodzenia itp :)

Posted

a ja myślę że nie wszystkie psy mają pchły tzn nie wszystkich się trzymają , miałąm kiedyś małego kudłatego psa , pchły go kochały , był domowym psem z miasta , odpchlany regularnie a i tak zawsze miał pchły
teraz mamy sukę mieszkamy w domu jednorodzinnym , na podwórku zawsze przewijają się jakieś dzikie koty , nie miała i nie ma ani jednej pchły na sobie :) żadnych obróżek i kropelek nigdy nie stosowaliśmy ....
nie wiem od czego to zależy

Posted

lilk_a, przecież to zależy od mizianka. Pchły są zazdrosne, że naszego piesia tulimy, całujemy, a już głaskania to one po prostu nie znoszą. W sierści na grzebiecie wytwarza się wtedy elektryka, która te nieuziemione pchły paraliżuje. A więc one jak najszybciej wynoszą się z takiego okrętu. :fadein:

Nie wiem, jak można było tego nie wiedzieć? :evil_lol:


Posted

No to Gapa w DT była wygłaskana na maxa:) bo ani jednej sztuki nie miała, za to w DS nawet kijkiem jej nikt nie dotknął chyba... takie oblężenie miała na sobie:D Na szczęście ma już ją znów kto głaskać:D:D

Posted

Gapulku śliczności nasze bądź tym razem szczęśliwa :) ... będę za to mocno trzymała kciuki

Moniska, co myślę o tobie i takich osobach jak ty nawet nie napiszę, bo nie jesteś warta tego, abym z twojego powodu dostała bana.
Po raz 3 w swoim życiu spotkałam się z czymś takim ....i nigdy się z tym nie pogodzę!!!

[FONT=Arial]Gapulko kochana :loveu::loveu::loveu: tylko szczęścia Ci życzę :loveu::loveu::loveu:[/FONT]

Posted

[quote name='Vlk']hmm.. może dlatego moje też nie mają pcheł? :D
Szkoda, że ta sama teoria nie dotyczy kleszczy :( :( :([/QUOTE]
Oj tak...... kleszcze to zaraza.....:(

Posted

Byliśmy dzisiaj w odwiedzinach u Gapy. Chyba lepiej trafić nie mogła. Widać po niej radość cała chodzi ze szczęścia i do tego te wesołe oczy. I z babcią też się Gapa dogadała i jak babcia sobie robi jesienne porządki w ogródku to Gapa szaleje po podwórku a jak sie zmęczy to zażywa kąpieli słonecznych. Gapa też bardzo przywiązała się do nowych właścicieli i kiedy zbliża się pora ich powrotu z pracy Gapa wyczekuje pod bramą. Według obserwacji nowego DS ale i moich Gapa musiała doznać traumy /póki co tak to będę nazywał przyjdzie pora, że nazwę to inaczej bardziej dosłownie/ bo strasznie boi się podniesionej ręki boi się również nieznanych przedmiotów trzymanych w dłoniach. Dodatkowo kiedy nowy właściciel chciał rzucić Gapuszonowi patyk-aport to Gapa wpadła w panike i zaczęła uciekać. Tak nie zachowuje się normalny pies Gapa musi mieć jakieś nie miłe być może bolesne skojarzenia z tym związane ale więcej o obserwacjach moich jak i nowego DS Gapy napiszę wkrótce.

Posted

pudzian..w sumie WCZORAJ :P


a oto GAPA -szczęśliwa GAPPcia....

jak wychodziliśmy i żegnaliśmy się z Pańciostwem, Babcią i Tatem Pani..to Gappcia siedziała sobie zaspana pod nogami Pańci i przewracała ze znudzenia oczętami!!!!

ot









ponadtoo....
Pańciostwo z Gappcią zostali poproszeni o spotkanie się z behawiorysta i to specjalista oceni co sie działo z Gapuszonem....

Znajomy behawiorysta - specjalista - dokona testów i oględzin i co więcej ..za free!!!!

Posted

No niesamowite! Aż się nie chce wierzyć, że coś takiego mogło mieć miejsce pamiętając jak tamten dom się na początku przedstawiał. Nawet na potwierdzenie wklejane były zdjęcia na wątek. Jednak w necie nikomu nie można wierzyć.:shake:

Posted

[quote name='elinka']No niesamowite! Aż się nie chce wierzyć, że coś takiego mogło mieć miejsce pamiętając jak tamten dom się na początku przedstawiał. Nawet na potwierdzenie wklejane były zdjęcia na wątek. Jednak w necie nikomu nie można wierzyć.:shake:[/QUOTE]

elinka..ona po tygodniu w nowym domku zaklimatyzowała się super..jest szczęsliwa i rodzina też przeszczęsliwa - a sąsiedzi pytają sie co to za rasa :)

Posted

ochhhh super wieści :):)
Oby tylko Gapuni szybko trauma "po tym co było" minęła,
żeby w końcu w 100% mogła cieszyć się szczęściem i miłością które spotkały ją teraz :):):)

( prawie poezja mi wyszła :p )

Posted

[quote name='lifepretty']ochhhh super wieści :):)
Oby tylko Gapuni szybko trauma "po tym co było" minęła,
żeby w końcu w 100% mogła cieszyć się szczęściem i miłością które spotkały ją teraz :):):)

( prawie poezja mi wyszła :p )[/QUOTE]

rozkręcasz się...mam filmik..ale Gapa tak sie kreci, ze nie widac za ciekawie nic..tylko pudziana :)
Ona pokochała Rodzinke całym sercem,,,a Rodzinką Ja i TO WIDAC!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...