shanti Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Sprawdzę jutro, ale coś mi sie kojarzy z ogrodem zoologicznym. Ale w Gdyni zoo nie ma, tylko w Gdańsku, prawda? Pomyliłam miasta? Czy przy zoo w Gdańsku jest schronisko? Quote
wilczek007 Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 to sie porobiło...ja to sie nigdy nie wtrącałam jak zastałam rano w schronie psa który był w "nocy przywiazany do czegokolwiek"...o Dzekiego nie pytałam bo juz siedział Quote
Redpit Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Shanti koło ZOO nie ma schroniska - ZOO jest w Oliwie, natomiast w Gdańsku jest w Kokoszkach (troszkę dalej ;) ), są jeszcze w Sopocie i "Ciapkowo" w Gdyni oraz przytulisko koło Wejherowa. Quote
monika55 Posted February 19, 2010 Author Posted February 19, 2010 Tajemniczy pies. Szkoda go, on sie meczy w boksie. Tyle energii w nim. Quote
Ada-jeje Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Moniko to nie znaczy ze nie bedziemy go oglaszac, on nie moze czekac na wyjasnienie sprawy. Quote
monika55 Posted February 19, 2010 Author Posted February 19, 2010 Oczywiscie ze go oglaszam. Tylko dom trzeba starannie wybrac. On zezarl 8 kur i zostal oddany z adopcji. Quote
wilczek007 Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 na adopcji zeżarł, przynajmniej ja tak słyszałam. Quote
shanti Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Na dowodzie identyfikacji i rejestracji zwierzecia w miejscu "właściciel" jest pieczątka Miejski ogród zoologiczny Wybrzeża, Gdańsk-Oliwa ul. Karwieńska 3. Natomiast w miejscu "pieczęć firmowa lecznicy" jest pieczatka Gabinet weterynaryjny schroniska dla bezdomnych zwierzat ul. Przyrodników 14 Gdańsk. Jest jeszcze pieczątka imienna i podpis lek. weterynarii. Jest tam też nr czipa na świstku i w ksiązeczce. Wpis że urodzony w 2007 roku. Na zaświadczeniu o szczepieniu psa przeciw wściekliżnie z 15 września 2009 roku jest nazwisko właściciela, lecz nieczytelne imię Anna, oraz data urodzenia psa 17 lipca 2007 roku. No i Mamucik już nie taki smutny, bo bryka z wolontariuszkami i zaczyna ładnie chodzić na smyczy. Quote
shanti Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 On jest do adopcji, ponieważ z jego odszukanym właścicielem rozmawiałam dwa razy i nie zamierza po niego przyjechać. Boi sie tylko ukarania, ponieważ Biuro identyfikacji zwierzat o to zadba. Macierzysty schron został powiadomiony przez to biuro i ma pomóc w znalezieniu domu, ale oni są niestety daleko i niewiele mogą zrobić. Może wyjaśniłam to niezbyt przejrzyście, ale to z chronicznego braku czasu. Quote
Redpit Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Przepraszam za zamieszanie, ale to nie ze złych intencji ... i mam nadzieję, że tego "właściciela" czeka jakaś "nagroda" ... Quote
masienka Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 kurcze, watek duzych psow jastrzebskich jakos mi zniknal i nawet nie wiedzialam, ze chlopak ma osobny watek. u nas tez jest oglaszany tylko, ze z tymi pierwszymi zdjeciami. Dolozymy teraz nowe zdjecia, odejmiemy polowe wieku to moze wreszcie cos sie ruszy ;) tylko czy to nie jest tak, ze jak sie jego wlascicieli pociagnie do odpowiedzialnosci to jego wydanie bedzie wstrzymane? Quote
monika55 Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Masienko, w tym momencie ten czlowiek nie ma zadnych praw do psa. Powinien zostac ukarany za porzucenie. Tak, ze chlopak moze szukac domu. Quote
masienka Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 a czy to juz sprawdzone, ze psow nie toleruje? A jak z suczkami i z tym chodzeniem na smyczy? mozna go juz w miare bez problemow prowadzic czy ciagle jeszcze jak za pociagiem? Quote
monika55 Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 W schronisku psy siedzace w osobnych boksach, nie lubia tych z innych boksow. To normalne, ze pyskuja do siebie. Chocby z nudow.Dziewczynki pracuja nad tym chodzeniem na smyczy. Quote
shanti Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Drobniutka, szczuplutka wolontariuszka sobie z nim doskonale radzi. Czasem bywa uparty, ale tu nie chodzi o siłę fizyczną własciciela, bardziej o posłuch. O zdobycie szacunku u psa i jego wychowanie. Czasem się po prostu wygłupia chwytając za smycz i bawiąc się w przeciaganie, ale agresji chłopak nie przejawia żadnej. Kto go miał wychować jak biedak przechodził z rąk do rąk. Wszystko jest u niego do osiągnięcia. Trzy lata to nie starość. Quote
Krokiecik Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Czasami udaje groźnego jak się nie zwraca na niego uwagi, np. głaszcząc psiaka obok. Ale przechodzi mu jak się go zacznie miziać za uchem. Dlatego też jego mocne Basowe "hau" można porównać z Pavarottim , śpiewającym "Touch me" Samanthy. Quote
Ada-jeje Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Krokiecik a moze by sprubowac i malamucikowi plyte z nagraniami Pavarottiego puscic, mozna by porownac glosy. :evil_lol: Quote
Krokiecik Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 No raczej z Mistrzem nie miałby szans:lol: ale swoje potrafi. z odległości 50cm jego "hau" zatyka uszy:cool3: Quote
monika55 Posted February 22, 2010 Author Posted February 22, 2010 Utalentowany chlopak szuka domu. Krokiecik , a skad go znasz? Quote
wilczek007 Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 oj Krokiecik wiemy ze go znasz, wiemy:eviltong: :evil_lol: Dzekus sie kochany zrobił, jak jest przy nim wiecej ludzi i spacerów to psiak jest fajny.Niedługo ferie sie konczą, trudno bedzie o te codzienne spacerki:( Quote
monika55 Posted February 22, 2010 Author Posted February 22, 2010 Poczatkowo pytali o niego ale teraz przestali. Ciagle powodzenie ma Buziak. Quote
shanti Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Moniko, zmień jeśli możesz w 1-sym poście wiek chłopakowi, bo troszkę odstrasza, dobrze? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.