monika55 Posted February 9, 2010 Author Posted February 9, 2010 Dzwonili, dzwonili i przestali. Quote
monika55 Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Jak ze Zdroju to moze wet ja zna? Quote
wilczek007 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 hm, niepamietam czy cos mówił o suni...moze shanti cos wie,a jak nie to spytamy Quote
shanti Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Na jej temat już było tyle teorii i żadna się nie sprawdziła. Jutro spróbuję przenieść Dzekusia do większego boksu. Może se pofruwam jak Wilczek:evil_lol: Quote
wilczek007 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 na niego to chyba najlepiej usiąsc:D Quote
monika55 Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Moze dziewczyny maja jakies zdjecia. Quote
wilczek007 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 on ma jakis tatuaz,shanti mówiła! To ja myslałam ze tamta to sprawdziła i on taki nijaki...no to ładnie:shake:. Quote
shanti Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Ciekawa historia z naszym Dzekim. Został adoptowany ze schroniska w Gdyni, tam był zaczipowany. Czytnika czipów nie mamy, ale mimo że w ewidencji ma wpisane "przywiazany do bramy" jego ksiażeczka wystawiona przez schronisko w Gdyni u nas jest. Tam jest wpięta informacja z jego numerem identyfikacyjnym. Zadzwoniłam na podany tam nr krajowej informacji zwierzat i powiedzialam, że taki psiak u nas jest. Bardzo miła pani znalazła nr telefonu jego wlascicieli i oni do mnie zadzwonili z informacją, że psa sprzedali jakimś ludziom "z gór", nie znali ani nazwiska ani miejscowości :angryy: O odebraniu psiaka nie chcieli słyszeć, bo nie mają kasy na dojazd, ale jakby ktoś im go przywiózł to go ewentualnie wezmą. :diabloti: Wyjasniłam że taka opcja nie wchodzi w grę. Myślałam że na tym sprawa się skończy, ale za kilka minut oddzwoniła do mnie ta miła pani z biura identyfikacji i poinformowała mnie, że wobec tych państwa biuro wszczyna postepowanie administracyjne o niewywiazanie się z umowy adopcyjnej i będą pociagnieci do odpowiedzialności cywilnej. Schronisko zostanie poinformowane o wyniku tegoż postępowania. Jak natomiast Dzeki trafił do naszego schroniska, nie wiadomo. Jeśli jest jego książeczka, to raczej do bramy nie został przywiązany, tylko ktoś go przywiózł i oddał prawdopodobnie za łapówkę. Quote
wilczek007 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 a to to chip był nie tatuaz....ja jak zwykle musiałam cos popier... cóz, ułom to ułom. Ale jak ty znalazłas tego chipa?... Faktycznie niezła historyjka...ciekawe kto i komu oddał dżekusia-Hardego?...i za ile?... Quote
shanti Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Czipa nie znalazłam, ale kartkę w książeczce z informacją, że pies jest zaczipowany i jego nr identyfikacyjny tam był na takiej wklejce samoprzylepnej.. Quote
monika55 Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Moze go pokazac dziewczynom stamtad? Quote
wilczek007 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 aha, to to, myslałam ze ci "byli"wiedzieli juz co i jak sie z tym czyni. Niedomyślna nie szukałam, ale całe szczescie ze juz sprawdziłas Quote
monika55 Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 Uwazajcie na faceta z Rybnika Boguszowic. Pytal o malamuta, potem o onki. Wizyty nie chce. Quote
wilczek007 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 dzieki,dobrze wiedziec;) , wogóle na każdego tam trzeba uważac kto przychodzi ,wiesz sama. Quote
shanti Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Różny element do schroniska przyłazi i od razu na kojce po psy w typie rasy. Oj, nie będzie tak łatwo jak sie komuś wydaje :angryy: Quote
monika55 Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 Pewnie handelek albo "hodowcy" Quote
Ada-jeje Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Porozmawiajcie z wetem i ustalcie termin na ciachniecie jajek, mowil mi wet ze z psami nie ma problemu i moze wrocic do kojca. Quote
monika55 Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 Ada- krwiozercza istoto. Ciachac, ciachac jajka.:evil_lol::evil_lol: Quote
Ada-jeje Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Tak mam obsesje na punkcie ciachania, zarowno panieniek jak i chlopcow, ( czasem to bym i ludzi kierowala na ciachanie) :evil_lol: Quote
shanti Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Łomatko, toż my go chyba będziemy ciachać w boksie, bo jak go wepchniemy do gabinetu weterynaryjnego to już pan wet się nie zmieści:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.