Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 272
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pani Małgosiu!
Witamy Panią bardzo serdecznie.
Mija już sześc dni pobytu z nami naszej Kochanej Psinki FIGI. Teraz już wiadomo, że największym
uczuciem darzy mojego męża. On poświęca jej najwięcej czasu i uczy ją dobrego wychowania. Cieszy się
z każdego jej postępu, no i wynagradza za wszystko. Cieszymy się, gdy widzimy jej spokój i szczęście.
Noc spędza na tapczanie w pokoju syna, który z tego powodu jest bardzo zadowolony.
Pani Małgosiu, nie umiem nawet opisac ile radości i energii wprowadziła do naszego domu FIGA. Nawet dziadek Gutek
rozruszał się i na dworze stale rozgląda się i sprawdza, czy Figa nie oddala się. Dzisiaj np. FIGA z GUTKIEM razem na balkonie
siedzieli i wygrzewali się w słoneczku na kocyku. Sytuacje są prześmieszne.
Pani Małgosiu, już nawiązałam kontakt z panem z fundacji PSI ANIOŁ i w poniedziałek najbliższy pokryję koszty przejazdu
FIGI do Częstochowy = 130,00 zł. Gdyby nawet tej rozmowy nie było, to ja miałam zamiar zrobic darowiznę na konto fundacji.
Jesteśmy bardzo szczęśliwy, że ta psinka jest u nas. W stosunku do Pani mam ogromną wdzięcznośc.
W załączeniu przesyłam zdjęcia FIGI od momentu naszego poznania się, wyściskania się i obcałowania do dzisiaj tj.
do momentu jak np. wczoraj spała na tapczanie z mężem i trzymała się jego nogi.
Pozdrawiam Panią ciepło i bardzo serdecznie.
Życzymy wszystkiego dobrego.
Jolanta Sz.

Posted

Hesia-figa rozrabia w nowym domku, aż miło! Zjadała naleśniki z jabłkami ze stołu, a skarcona pogniewała się na pana. Ale jest przez państwa bardzo kochana! Dzis pani Jola opowiadała o tej małpie, to mi sie gęba smiała! Kochany pies i przewspaniali ludzie!

Posted

Dzis dostałam przesyłkę z pysznościami od pani Joli i śliczne życzenia świąteczne...W podziękowaniu za tę łobuzicę. Aż sie wzruszyłam...
Że też są jeszcze tacy ludzie....

  • 4 weeks later...
Posted

Nie mam nowych zdjęć, ale często pani Jola dzwoni i zdaje relację o Fidze - Hesi. Jest super, rodzina jest nią zachwycona, a Heska to wykorzystuje :) Ale jest u siebie, wiec wszystko zostaje w rodzinie :)

  • 1 month later...
Posted

Nie mam jeszcze zdjeć, bo panią Jolę trochę zalało w tę nieszczęsna powódź. Ale Figa - Hesia jest bombowa, pani Jola nie ma słów, zęby ją określić.

  • 4 months later...
Posted

Dziś zadzwoniła pani Jola z relacją o Hesi -Fidze. Jest ukochanym pieskiem Pańcia. Razem, krok w krok pracują przy ocieplaniu domu i grabieniu liści, razem też odpoczywają na kanapie. Pan mówi do niej "Moja czarnooka panna" i pies poza nim świata nie widzi.
Pani Jola i lodówka to też kochane istoty.
I syn, mądry i uczuciowy młody człowiek.
co za rodzina! Przez pół godziny słuchałam o Figusi, aż mnie łzy radości zapiekły pod powiekami.Jezu, jaka bajka! sunia podrzucona przez łobuza pod nasz dom, wiercipięta i rozrabiaka, znalazła swoje miejsce na ziemi.

  • 4 months later...
  • 4 months later...
Posted

Wiecie, ze adopcja Hesi to jedna z bardziej udanych? Tyle psów się przewinęło przez nasz dom, a ta mała tak dobrze trafiła i ja przy okazji poznałam wspaniałych, ciepłych, życzliwych ludzi....nie miałyśmy okazji poznać się z panią Jolą, ale juz planujemy spotkanko nad Zalewem Sulejowskim :)

Posted

Są nowe wieści od pani Joli:

[...] Pani Małgosiu, co tu dużo mówic, po prostu jesteśmy Pani wdzięczni za Figę.
To co ona wniosła w nasz dom dorosłych ludzi nie da się opisac. Wrosła w nas, w nasz dom i doskonale Figa wie co może z kim i na co może sobie pozwolic.
W kuchni bardzo mi pomaga tj. gdy ja wkładam naczynia do zmywarki to ona oblizuje naczynia w otwartej zmywarce i robi tzw. zmywanie wstępne :)
Każdy dźwięk z kuchni i ze spiżarki potrafi rozszyfrowac i na ten właściwy przybiega i liczy na to, że trafi się jakiś smakołyk. Jest bardzo towarzyska i milutka dla wszystkich.
Znajomi którzy nas odwiedzają pytają mnie: co to za rasa i skąd takie cudo mam. Tak na prawdę to mąż spędza z nią najwięcej czasu, bo razem pracują na działce a potem razem
ucinają sobie drzemkę popołudniową, albo wieczorną. Mąż mówi do niej: no... chodź dziewczynko do mnie! ... a ta z radości kręci pupką.
Tak jak Pani wspominałam, piłka to jej żywioł. Na naszej działce Figa z Azą rozgrywają mecze i można wtedy uśmiac się do łez. Syn ostatnio dał im do zabawy taką prawdziwą piłkę
jaką gra się na boisku. Śmiesznie wygląda ta mała Figa z tą dużą piłką, która ma trochę wypuszczone powietrze. Z okna nie raz obserwujemy jak Figa z Azą bawią się w chowanego.
Zazwyczaj Aza szuka Figę, a ta sprytna chowa się za krzakiem, albo za tują, albo za donicą i udaje, że jej tam nie ma. Obserwujemy jak Figa schowana spokojnie obserwuje nerwową szukającą ją Azę. Pani Małgosiu, tego wszystkiego nie można opisac. Przesyłam Pani parę zdjęc, które choc w części pokażą Pani nasze życie rodzinne z Figą. Są to zdjęcia często osobiste, takie nasze no ale jak ukazac relacje jakie u nas panują. Pozdrawiam Panią i Pani Męża bardzo serdecznie.

  • 4 months later...
  • 1 month later...
Posted

Droga Pani Małgosiu, witam Panią bardzo serdecznie.
Czas tak szybko ucieka, że wierzyc się nie chce, że już styczeń minął.
Zima zaatakowała i trochę unieruchomiła. Ciekawa jestem co słychac u Państwa,
jak zdrówko, czy macie Państwo pieski dla których szukacie domków.
Nasza kochana Figusia ma czerwony kubraczek do biegania w taki ostry mróz.
Przesyłam Pani kilka jej zdjęc zrobionych dzisiaj. Jakościowo może nie najlepszej jakości
ponieważ robione przez szybę z okna. W te mrozy nocuje też w domu razem z nami nasza Aza, która
zazwyczaj nocuje w budzie w kojcu. Dzisiejszy wieczór spędzała przy kominku. Widac było, że jest spokojna i szczęśliwa.
Figusia przed każdym wyjściem na dwór grzecznie siada i czeka aż się ją ubierze.
Pani Małgosiu pozdrawiam Panią i Pana Tomasza bardzo serdecznie i życzę Państwu wszystkiego dobrego.
Jesteście Państwo często w moich myślach :)













A to wspomnienie lata:


  • 10 months later...
Posted

Dzwoniła pani Jola - życzenia, wspomnienia, tyle ciepłych słów, radosnych!
Figunia ukochana sunieczka, pieszczoszka pańciowa - nadal jest to ulubione miejsce ze zdjecia powyżej, na nogach pana, plus musi być pańska ręka na czole psinki. Wtedy tak trwają w odpoczywaniu i leniuchowaniu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...