Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ewa Marta napisał(a):
A czy mała dostała coś przeciwbólowego? Moja sunia posterylce 2 dni dostawała tramal, bo jednak ją bolało:-( Zamiast tramalu, można podac jej pyralginę w czopkach. Można kupić bez recepty w aptece. Być może dlatego się liże, bo ją boli:-(

Dostała zastrzyk. Tramal to bardzo silny śordek, podawany w chorobach nowotworowych. Osobiście nie jestem zwolenniczką podawania psom dużej ilości przeciwbólowych, one bardzo szybko zaczynają się czuć dobrze a zniesienie bólu powoduje nadmierną aktywność, zwłaszcza u takich artystek jak Lunka ;)
Na razie wszystko jest w porządku, jest spokojna. Największym problemem był kołnierz ale chyba kryzys zażegnany ;)

  • Replies 347
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To prawda, tramal jest bardzo silny, ale moja Barsa dostała 2 razy po pół tabletki i ani grama więcej.
Wszystko zależy od aktywności suni i stopnia jej rozpieszczenia. Moja niestety przeleżała pierwszą noc na mnie, a potem ostro histeryzowała. Ja nie mogłam tego znieść i chciałam jej ulżyć. Ale masz rację, że im mniej środków, tym lepiej.
Tyle, że Miśka operowana w październiku na Kosiarzy też nic nie dostala do domu i pierwsza noc była koszmarem dla niej. Następnego dnia lekarze powiedzieli, że można jej podać czopek Pyralginy i od razu się uspokoiła. Stąd moje pytanie;-)

Posted

mysza1 poproś o rachunki :) jak będziesz je miała to wyślij mailem :)

Posted

Mysza, ja Cię proszę Ty zmień ten tytuł:) Oto jak spędza czas po sterylizacji "Zagubiona i zziębnięta" - ta góra pod narzutą to mój mąż - dla mnie miejsca brak:(

Posted

No proszę jakie sanatorium :D
A jak tam rana pooperacyjna, wszystko w porządku?

Posted

ambird napisał(a):
No proszę jakie sanatorium :D
A jak tam rana pooperacyjna, wszystko w porządku?


Rana w jak najlepszym porządku:) Gorzej z kołnierzem bo zostały z niego marne resztki ale może jeszcze parę dni przetrwa.

Posted

Boże jak mi jej żal kiedy patrze na jej smutne oczka :( choć wiem , że to nie jest aż taki okropny zabieg a skoro mówicie , że Niunia sama wlazła do auta i niecierpliwie czekała na przyjazd znajmoych jej ludzi to znaczy , że jest OK .

Megi tylko Ty uważaj na Lunkę by nie lizała tej ranki bo nawet pozornie zagojona może się rozejść ja tak miałam z moją suką , że po prawie dwóch tygodniach gówniara rozlizała ranę przez kubrak i czas gojenia wydłużył się do 1,5 miesiąca plus leczenie antybiotykami i płukanie a ranka rozeszła się w jedną przelizaną noc bo ja siedziałam z nią non stop więc nie miała żadnej opcji na jedno mlaśnięcie kiedy ja byłam na chodzie ale noc wspaniale wykorzystała :shake:. Kołnierz jest naprawdę idealnym rozwiązaniem bo z nim suczydła nie dobierze się do ranki w a kubraku jak będzie zawzięta to będzie lizała kubrak , który będzie namiękał i jeszcze gorzej moczył ranę przy czym nie będzie miała ona dostępu do powietrza i zacznie sie kisić .

Trzymam kciuki za Luncię .

P.S. Ten Pan od Lunki pisze do mnie emaile ... pyta gdzie jest suka ja go przekierowuję na telefon .

Posted

Laura1108 napisał(a):

P.S. Ten Pan od Lunki pisze do mnie emaile ... pyta gdzie jest suka ja go przekierowuję na telefon .


Jak to...mówisz o tym właścicielu?

Mysza z deklaracją dla Amigo przelałam póki co 50 zł dla Figi/Luny:)

Posted

Nie wiemy czy to jego pies, nigdy jej nie widział. Nigdy też nie dzwonił w jej sprawie. I koniec tematu.

Magda, dobrze, jesteś chudzinka, zmieścisz się ;)

Gosia, wielkie dzięki za pomoc Fidze.

Kurde, szkoda, że nie doczytałam o tych rachunkach, bo dzisiaj byłam w lecznicy po leki. Ale nic, trudno.
W każdym razie dzisiaj wykupiłam Ketokonazol (2 op) na problemy z sierścią i Imaverol (10 ml) za 20 zł. W sumie 58 zł z groszami, jak będę miała skaner, zeskanuję rachunek z apteki.

Posted

Jest już prowadzony casting na nowy dom dla Figi? ;)
bo chwilę mnie nie było i nie w temacie jestem.

O, i jeszcze psa popusuły.... Nie będzie małych labiszonów :oops:

Posted

Figa ma się dobrze, rana goi się bezproblemowo. Gorzej ma się kołnierz, który nosi.
Zaraz dzwonię do lecznicy w sprawie rachunku, muszę trafić na dyżur lekarki, która przeprowadzała zabieg, ma być od 15.

Posted

Laura1108 napisał(a):
P.S. Ten Pan od Lunki pisze do mnie emaile ... pyta gdzie jest suka ja go przekierowuję na telefon .

Ja bym go nie nazywałam "panem od Lunki".

Co to znaczy, że pisze emaile? Kilka ich napisał?
Korespondujecie? Co odpowiada, gdzy przekierowujesz go na telefon?

Posted

Luna dziś ostatecznie rozprawiła się z kołnierzem... niestety przy okazji rozlizała sobie lekko szew i jest obecnie ubrana w koszulkę mojego Darka. Nie wygląda to tragicznie ale ja specjalistą nie jestem i jutro zobaczy to Pani weterynarz. A tak dziś wygląda Nasza Lalunia - ładnie jej w białym:)





Posted

Dobrze , że zpobaczy Pani weterynarz bo lepiej dmuchać na zimne . Niedobra Luncia bardzo niedobra skoro kołnierza się pozbyła.

Co do tegoż Pan to ja nie wiem nie koresponduję z nim napisałam mu żeby dzwonił , ja tylko grzecznościowo zamieściłam ogłoszenie , nie mam suni i nawet nie widziałam jej na oczy . Tylko , że on jakiś czas milczał i znowu napisał to nie jest tak , że on codziennie pisze . Niech zadzwoni i pojedzie zobaczy a nie mi tu pisze . Gdybym ja straciła któreś z moich skarbów to nawet do Szczecina pojechałabym zobaczyć czy to nie moje zwierze nie wiem co ludzie sobie myślą . Pustka w głowie ludzkiej tylko wiatr hula :angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...