xmartix Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 słuchajcie, jak mi się uda i namówię Tżta to może i jutro da się zrobić wizytę. A co do kastracji - ja bym go nie męczyła kastracjami... on ma już 12 lat!!... dla Onków to już sporo przecież, wyczulimy Panią żeby uważała i wystarczy moim zdaniem, jak ma szansę na adopcję to niech szybko idzie do ds. a co z transportem? Mari, Czahrli jest obecnie chory na coś? jak zostaje sam do sobie krzywdę robi? Quote
Borówka16 Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 xmartix napisał(a):słuchajcie, jak mi się uda i namówię Tżta to może i jutro da się zrobić wizytę. A co do kastracji - ja bym go nie męczyła kastracjami... on ma już 12 lat!!... dla Onków to już sporo przecież, wyczulimy Panią żeby uważała i wystarczy moim zdaniem, jak ma szansę na adopcję to niech szybko idzie do ds. a co z transportem? Mari, Czahrli jest obecnie chory na coś? jak zostaje sam do sobie krzywdę robi? Hmmm...no z jednej strony masz rację , jeśli nie jest ,aż tak bardzo za suczkami to ok ,ale jak zbytnio kochliwy w sukach jest to lepiej jednak byłoby ciachnąć , sama już kurcze nie wiem... Quote
xmartix Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 no ale będzie mieszkał z suczką? Pani chyba nie będzie go puszczać na wioskę? zawsze takiego staruszka to strach kastrować, ciekawe jak z jego sercem... Quote
Borówka16 Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 xmartix napisał(a):no ale będzie mieszkał z suczką? Pani chyba nie będzie go puszczać na wioskę? zawsze takiego staruszka to strach kastrować, ciekawe jak z jego sercem... Nie , nie będzie ;) Pani też go (mam nadzieję ;) ) nie będzie na wioskę ,na panienki puszczać ,ale wiesz,my się obawiamy ;) No ,ale przy jego wieku można mu darować chyba ;) Quote
papatkiole Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 wywołano mnie do tablicy ;) Jakby co nie ma problemu, z wielka ochota przewioze Czarliego do domku. Termin się jakoś uzgodni i sie wymyśli żeby jak naszybciej zorganizować Mam nadzieję że to TEN domek. Pozdrawiam Quote
Borówka16 Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 papatkiole napisał(a):wywołano mnie do tablicy ;) Jakby co nie ma problemu, z wielka ochota przewioze Czarliego do domku. Termin się jakoś uzgodni i sie wymyśli żeby jak naszybciej zorganizować Mam nadzieję że to TEN domek. Pozdrawiam Czyli transport już mamy - super i ogromne dzięki :loveu: Quote
xmartix Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 dziewczyny to jaka decyzja? wieczorem bym leciała na tę wizytę:) i muszę wiedzieć co mówić. czy on wymaga jakiegos leczenia? jaki jest jego stan zdrowia? Quote
mari23 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 papatkiole napisał(a):wywołano mnie do tablicy ;) Jakby co nie ma problemu, z wielka ochota przewioze Czarliego do domku. Termin się jakoś uzgodni i sie wymyśli żeby jak naszybciej zorganizować Mam nadzieję że to TEN domek. Pozdrawiam wiedziałam, że jak uderzę w stół, to nożyce się odezwą :) wielkie dzięki za wielkie serce!!!może pani dołoży do transportu.... jakie to byłyby koszty? ja myślę, że można go nawet w niedzielę zawieźć, skoro tak czekają, a syn potem wyjeżdża - pani zostanie sama w domu - niech ma stróża i przyjaciela w osobie dostojnego Czarliego. Pani nie pracuje, więc aż tak długo sam w domu pies nie będzie, ogród urządzony pięknie, z basenem, wielki i zapewne porządnie ogrodzony (to taka "jednorodzinna" dzielnica Wrocławia) - będzie miał gdzie chłopak biegać i pewnie za pannami nie poleci, będzie mieszkał z kotem, nie z suczką :) no i pani Aneta deklaruje, że mogłaby wykastrować Czarliego u doktora, który kastrował ich kotka... Quote
xmartix Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 chlera, czemu olewacie moje pytanie?!!! JAKI JEST STAN ZDROWIA CZARLIEGO??? Quote
asiulek-85 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Czarlik nie jest na nic chory, z tego co wiem, zaden z hotelików nie informował o tym. A wygryzanie łapki było spowodowane lękiem separacyjnym. Quote
Borówka16 Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 asiulek-85 napisał(a):Czarlik nie jest na nic chory, z tego co wiem, zaden z hotelików nie informował o tym. A wygryzanie łapki było spowodowane lękiem separacyjnym. Asiu , za chorobę chyba uznać można to ,że "siadają mun łapy" ,co nie ? Tak napisałam na privie xmatrix ,bo byłam o to pytana, bo dobrze ,żeby domek o tych łapkach jednak wiedział ,był tego w pełni świadomy jakiego psa bierze ;) Quote
asiulek-85 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Zapomniałam o tym... A ta dolegliwosć jest niestety typowa dla psiaków tej rasy Quote
xmartix Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 wizyta odbyta, myslę że to bardzo dobry domek, rozmawialismy na wszystkie tematy, jego lęku separacyjnego, dbania o psa, zostawania w domu, chorych stawów,kastracji, oglądałam ogród, ogrodzenie itp. są uświadomieni wszelkich zagrożeń i dostali rady co i jak w razie sytuacji problemowych, troszeczkę tacy byli wystraszeni czy zaskoczeni że tyle spraw, ale są gotowi na nowego członka rodziny, zadawali dużo pytań co i jak, karma to będzie royal, spał będzie w domu. czekają na kontakt od kogoś z Was ws. transportu, kiedy przyjedzie piesek. kto się z nimi skontaktuje? Quote
asiulek-85 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Napewno Ania, bo jest najbardziej zoorientowana w jego sprawach. Tylko nie wiem czy ma kontakt do pani. Quote
ewatonieja Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 O kurcze profesjonalna wizyta widze :) mysle ze ania sie wszystkim zajmie (ania i kajber) ona tu dowodzi czy nowi opiekunowie charliego zaloguja sie na dogo? Quote
Borówka16 Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 Świetna wizyta :) Czekajmy na Anię ,ona pewnie wszystko dogada z panią :) Quote
xmartix Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 ja mam kontakt do Pani czy na dogo sie zaloguja? nie wiem, nie pytalam, bo juz Piterek plakal... Quote
Ania i Kajber Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 To skoro rezygnujemy z kastracji, można rzeczywiście ruszyć z transportem, tylkonajwiekszy tera zproblem i przeszkoda- zrzuta na transport. Albo Adam zawiezie kredytowo , a my bedziemy ufać, ze sie szybko uzbiera, albo będziemy czekac na komplet.wpłat.. Nie mam zadnego transportu do połaczenia, wiec musimy zebrac pewnie ponad 300 zl. Borowka, jak możesz, zmien tytul,że zbieramy na transport. Może być ma moje konto, bede podawać na pw. Quote
Borówka16 Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 Ania i Kajber napisał(a):To skoro rezygnujemy z kastracji, można rzeczywiście ruszyć z transportem, tylkonajwiekszy tera zproblem i przeszkoda- zrzuta na transport. Albo Adam zawiezie kredytowo , a my bedziemy ufać, ze sie szybko uzbiera, albo będziemy czekac na komplet.wpłat.. Nie mam zadnego transportu do połaczenia, wiec musimy zebrac pewnie ponad 300 zl. Borowka, jak możesz, zmien tytul,że zbieramy na transport. Może być ma moje konto, bede podawać na pw. Ok ,Aniu - już zmieniam tytuł :) Quote
Ania i Kajber Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Bardzo dziekuję. Teraz czekamy na adama i na osoby wspierające transport. Quote
Borówka16 Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 Ania i Kajber napisał(a):Bardzo dziekuję. Teraz czekamy na adama i na osoby wspierające transport. Nie ma za co ;) Quote
xmartix Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 ja mysle że Ci Panstwo moga doplacic do transportu, niestety ich nie zapytalam, bo myslalam ze macie juz ugadane, z rana zadzwonię i zapytam Quote
Borówka16 Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 xmartix napisał(a):ja mysle że Ci Panstwo moga doplacic do transportu, niestety ich nie zapytalam, bo myslalam ze macie juz ugadane, z rana zadzwonię i zapytam Dobra,to czekamy na wieści z rana jak zadzwonisz do Państwa i się dopytasz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.