agnieszka32 Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='agaga21']hej aga, jak wam weekend mija?[/QUOTE] No właśnie skończyliśmy Piczkę kąpać, dostała peniska w nagrodę i sobie zajada. :evil_lol: A mnie czeka sprzątanie łazienki, tylko muszę co najmniej dwie lampki wina wypić, zanim się za to zabiorę, bo sajgon tam zrobiła :mad::diabloti: Byłam z nią dzisiaj sama na spacerze, zaczyna ciągnąć jak lokomotywa - leci do każdego człowieka, do każdego psa, a jak widzi kota, to jest jeden wielki pisk i szał :shake: Spacery to tylko w szelkach, bo z obroży chce się uwolnić, zapiera się, siada i ani rusz. Na spacery chodzi w szelkach, obroży i na dwóch smyczach, tak na wszelki wypadek ;) Dzisiaj znowu zaciął mi się karabinek przy smyczy, nowej smyczy kupionej dla Piczki - wyrzuciłam ją od razu :angryy: A najgorsze jest to, że ona się wszystkiego boi, nawet głosu lekko nie można podnieść, nawet głośniej powiedzieć "nie ciągnij", czy szarpnąć smyczą, bo mała natychmiast przywiera ze strachu do ziemi, kuli się i czeka na uderzenie - musiała być bita :-( Więc jedyne co na spacerach jest możliwe, to stawanie, jeśli ciągnie, a jak przestanie - można iść. I tak cały czas - spacer 500 metrów zajął mi pół godziny :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Idę sprzątać tą łazienkę :roll: Quote
agaga21 Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 to ja się dziś z tobą napiję winka :lol: jak posprzątasz to włącz skypa:cool3: Quote
Alicja Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 oj Ciotka , to szkołka was czeka ;) Ozzulec jak ciągnie to tylko stosuję zatrzymanie , doprowadzenie do szeregu ;) i dalszy spacer ... mała się nauczy Quote
agnieszka32 Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='agaga21']to ja się dziś z tobą napiję winka :lol: jak posprzątasz to włącz skypa:cool3:[/QUOTE] To super :diabloti:, za ok.1,5 godzinki sobie pogadamy, bo wcześniej obiecałam mężowi kolacyjkę i kąpiel :p [quote name='Alicja']oj Ciotka , to szkołka was czeka ;) Ozzulec jak ciągnie to tylko stosuję zatrzymanie , doprowadzenie do szeregu ;) i dalszy spacer ... mała się nauczy[/QUOTE] Mała się na razie wszystkiego boi, jest kompletnie niewychowanym dzikuskiem. Przy zabawie podgryza ręce i łapie za dłonie i przedramię (mąż ma wielkiego siniaka na ręce :evil_lol:), skacze na ludzi, drzwi... Na początku była spokojna, cichutka, bała się wychodzić z domu. Teraz jest już dużo śmielsza, biega po całym ogrodzie, poza posesją czuje się bardzo niepewnie, a z powodu jej panicznego strachu, będziemy ją oswajać powolutku. Sarę uczyłam chodzenia na smyczy lekkim szarpnięciem i komendą "nie ciągnij" - szybko się nauczyła. Fiodor to już był przypadek nietuzinkowy. Ale z Piczką trzeba jeszcze inaczej postępować. Piczka zachowuje się jak szczeniak, ma typowo szczeniackie zachowania.Prawdopodobnie była bita, karcona, ale nigdy niczego nie uczona. Najważniejsze to to, że ona jest bardzo bystra, można z łatwością nad nią zapanować, zwykłe "NIE" wystarcza, żadnego krzyku, ani nawet podniesionego głosu. A na szkolenie pójdziemy na pewno wiosną, akurat niunia się troszkę oswoi ;) Piczka w ogóle jest wspaniała, coraz śmielej domaga się głaskania, miziania, w domku jest radosna, biega, skacze, bawi się, a je za dziesięcioro (mam nadzieję, że nie dosłownie :diabloti:) Quote
agaga21 Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='agnieszka32']To super :diabloti:, za ok.1,5 godzinki sobie pogadamy, bo wcześniej obiecałam mężowi kolacyjkę i kąpiel :p [/QUOTE] ale go rozpieszczasz! Quote
rufusowa Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 :mdleje:ale nagadane :evil_lol: Piczka - psotniczka wygląda coraz lepiej :loveu: mimo, że trochę sobie okrywę włosową przerzedziła :evil_lol: może to świerzb :hmmmm: Quote
fioneczka Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 rufusowa ma rację ... może to świerzb ? w standardowym badaniu zeskrobin trzeba mieć duzo szczęścia żeby "dziada" znaleźć ... wiem ze w laboklin robią badanie z krwi w kierunku świerzba ... proponuję zrobić czy ona miała robiony posiew na grzybki ? zapytaj weta czy można podać jej stronghold (1 dawka i za 2 tygodnie kolejna, koszt ok 100 zł) jesli chodzi o wszelkie świerzby, nurzeńce i inne paskudy (pchły, kleszcze też) działa super ... na grzyby nie działa. Po podaniu strongholdu nie trzeba odrobaczać na pasożyty wewnętrzne jesli coś z grzybicą to nie daj się naciągnąć na Orungal, drogie dziadostwo - 3 tabletki ok 20 zł a jak dla niej 1,5 tabl dziennie przez 21 dni, zbędny wydatek - Ketokonazol opakowanie ok 20 zł starcza na całe leczenie ale się nagadałam ;) ale może cos z tego się przyda Quote
agnieszka32 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 [quote name='fioneczka']rufusowa ma rację ... może to świerzb ? w standardowym badaniu zeskrobin trzeba mieć duzo szczęścia żeby "dziada" znaleźć ... wiem ze w laboklin robią badanie z krwi w kierunku świerzba ... proponuję zrobić czy ona miała robiony posiew na grzybki ? zapytaj weta czy można podać jej stronghold (1 dawka i za 2 tygodnie kolejna, koszt ok 100 zł) jesli chodzi o wszelkie świerzby, nurzeńce i inne paskudy (pchły, kleszcze też) działa super ... na grzyby nie działa. Po podaniu strongholdu nie trzeba odrobaczać na pasożyty wewnętrzne jesli coś z grzybicą to nie daj się naciągnąć na Orungal, drogie dziadostwo - 3 tabletki ok 20 zł a jak dla niej 1,5 tabl dziennie przez 21 dni, zbędny wydatek - Ketokonazol opakowanie ok 20 zł starcza na całe leczenie ale się nagadałam ;) ale może cos z tego się przyda[/QUOTE] Fioneczka, dzięki za obszerny wykład :loveu: Zaraz sobie wydrukuję tego posta, bo nic nie zapamiętam.:evil_lol: Pobraliśmy wymaz w kierunku grzyba i nic na nim nie rośnie, ale wet mówi, że trzeba jeszcze trochę poczekać. Też myślałam, że to może świerzb i jak tylko się u mnie znalazła, podałam jej Advocata - też niezły na świerzba i inne paskudztwa, w tym pasożyty wewnętrzne. Leczyłam nim Sarę i Fiodorka, efekty były super. Jeśli to świerzb, to już chyba powinien zadziałać, bo minął ponad tydzień, a ona nadal się strasznie drapie. Przestała dopiero po sterydzie, ale poprosiłam o krótkodziałający, bo jeśli to jest jednak grzyb, nie chciałam żeby zaszkodziło. Oprócz tego ją jeszcze odrobaczyłam normalnie tabletkami. Dzisiaj znowu wizyta i zobaczymy... Quote
Alicja Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Aga , jest jeszcze taka opcja ,że ona sie po prostu drapie bo nagle z zimna dostała się do ciepłego domku , skóra sie wysusza , ja sie przyznam szczerze że Ozzulca kąpać nie mogę zimą bo by mi sie zadrapał na maxa ...tak se tylko gdybam i głośno myśle Quote
fioneczka Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 moje takie małe spostrzeżenie ... jesli chodzi o wetów to jesli jest świąd zalecają częste kąpiele np w Hexodermie, Manusanie itp ... ja z własnego doswiadczenia wiem ze kąpiel w tych wszystkich środkach bardzo wyjaławia skórę i wtedy zaczyna się polka z gronkowcani i innym gó..em jest szampon dla alergików Vetriderm sensiwet (niebieski) polecam do częstej pielegnacji (raz na dwa tygodnie), nie wysusza skóry teraz jestem w pracy ale jak dotre do domu to podam Ci nazwę mleczka do pielegnacji skóry ... nawilża i podobno łagodzi świąd - w naszym przypadku nawilzało ale świądu nie łagodziło powiedz mi gdzie ona najczęściej się drapie czy podgryza ... na zdjeciach widzę ze ciacha okolice pschwin czy mi się wydaje? podałaś advocate ... rozumiem że 1 raz czy wet ie mówił ze po 2 tygodniach trzeba zabieg powtórzyć ... chodzi o cykl życia tych wszystkich paskudów ;) po 2 tygodniach pomimo że dorosłe osobniki padły to wykluwają się nowiuśkie i robią bajzel Quote
agnieszka32 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 [quote name='Alicja']Aga , jest jeszcze taka opcja ,że ona sie po prostu drapie bo nagle z zimna dostała się do ciepłego domku , skóra sie wysusza , ja sie przyznam szczerze że Ozzulca kąpać nie mogę zimą bo by mi sie zadrapał na maxa ...tak se tylko gdybam i głośno myśle[/QUOTE] No właśnie nie wiem, bo ona już miała bardzo przerzedzoną sierść jak trafiła ze schroniska do Kasi w Lublinie i też się drapała. Wet podejrzewa też uczulenie na odchody pcheł - jakoś to się tam fachowo nazywa, nie pamiętam... W każdym bądź razie, niech się wet lepiej mocno stara, żeby znaleźć przyczynę, bo przecież nie może brać ciągle sterydów. [quote name='fioneczka']moje takie małe spostrzeżenie ... jesli chodzi o wetów to jesli jest świąd zalecają częste kąpiele np w Hexodermie, Manusanie itp ... ja z własnego doswiadczenia wiem ze kąpiel w tych wszystkich środkach bardzo wyjaławia skórę i wtedy zaczyna się polka z gronkowcani i innym gó..em jest szampon dla alergików Vetriderm sensiwet (niebieski) polecam do częstej pielegnacji (raz na dwa tygodnie), nie wysusza skóry teraz jestem w pracy ale jak dotre do domu to podam Ci nazwę mleczka do pielegnacji skóry ... nawilża i podobno łagodzi świąd - w naszym przypadku nawilzało ale świądu nie łagodziło powiedz mi gdzie ona najczęściej się drapie czy podgryza ... na zdjeciach widzę ze ciacha okolice pschwin czy mi się wydaje?[/QUOTE] Asiu, ona nie ma wygryzionych pachwin, drapie się po obu bogach (ma takie ślady "wyrezane" pazurami), a podgryza na zadzie (może dlatego, że nie może tam się podrapać). Wykąpałam ją jedynie raz w Hexodermie, w piątek po przyjeździe (po konsultacji z wetem) i faktycznie zaraz dostała łupieżu i zaczęła się więcej drapać. Teraz wet dał nam jakiś leczniczy szampon, odmierzył nam cztery miarki, to się rozpuszcza w wodzie i co 4 dni trzeba ją w tym kąpać - ma na 4 kąpiele. Podobno ma łagodzić świąd, ale moim zdaniem go nasila, nie łagodzi. Nie wiem tylko, co to za specyfik. A ten Vetriderm niebieski to można kupić tylko u wetów, czy w internecie też znajdę? Zaraz poszukam... Szkoda mi niuni, bo kiedy steryd zaczął działać i jej nic nie swędziało, to była taka spokojna, spała calusieńką noc, a dzisiejszą znów musiałam przy niej na posłaniu przeleżeć i pilnować, by się nie rozdrapała. Teraz została sama i pewnie drapie się do upadłego... Quote
fioneczka Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 pewnie dostałaś IMAVEROL ... mizerne jego skutki i też przesusza skórę, stosowany najczęściej przy grzybicach qrde wiem co znaczy świąd, drapanie, spędzanie nocy na posłaniu razem z psiakiem ... oj wiem :( szkoda mi niuni i Was ... nie wiem co doradzić jest coś takiego co nazywa się ECZEKAN (niestety też steryd) to jest w formie takich cukrowych kostek ja zamiast jeżdzić do weta na zastrzyk podawałam raz na kilka dni taką cukrowa kostkę ... u nas pomagało ale tylko na początku choroby Fionki ... ale uwazaj Aga z tymi sterydami :( ... one zacierają/tuszują przyczyny świądu obserwuj podawaj przez kilkanaście nawet dni jednostajne jedzenie (np kurczak, ryż, marchew - bez selera - mocno uczula) patrz jak ona sie zachowuje, nie dawaj zadnych smaczków - moze być uczulona na jakis składnik używany przy produkcji tego czy ona w schronie tez się tak drapała ? Quote
fioneczka Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 [quote name='Alicja']teraz trza sie zdać na mądrość weta[/QUOTE] nie jednego i nie do końca niestety Quote
zaba14 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Kiedy przywiezlismy Miye do domu tez strasznie sie drapała aż do przesady ... z tym że ona miała ładną sierść, zadnych ubytków... wyczytalam że robale mogą być problemem... i rzeczywiście po odrobaczeniu było kilka robaków, po trzech seriach odrobaczenia przestała sie drapać.... teraz odrobaczamy do roku czasu raz w miesiącu profilaktycznie... i zadnego robalka póki co... :) a chyba pisałaś że Figa jest zarobaczona , może m.in. to jest powodem ... Quote
agnieszka32 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Asiu - oczywiście że Advocate powtórzymy, w sobotę mijają 2 tygodnie, dostanie kolejny. Wet mi nie musiał mówić, czasem mam wrażenie, że wiem więcej od niego :evil_lol::shake: Wydrukowała sobie Twoje posty, zapytam go o te wszystkie leki. Zamówiłam już ten szampon, o którym pisałaś, jest też taki spray z tej samej serii, też go zamówiłam http://www.krakvet.pl/bayer-vetriderm-sensiwet-spray-nawilajcy-sk%C3%B3ry-wraliwej-250ml-p-519.html Zaba14 - możliwe, że to przez robale, plus pchły, świerzb i do tego jeszcze zmiana otoczenia, temperatury, kąpiele itd... Faktycznie odstawię jej wszystkie smaczki, dostawać będzie jedynie kurczaka z ryżem z witaminami. Po miesiącu zobaczymy... Chociaż wątpię, czy to od smaczków, bo drapała się wcześniej. Kurczę - mam "powtórkę z rozrywki" - z Fiodorkiem było to samo ... Ale damy radę ;) P.S. Dzwoniłam właśnie do weta, grzybek nie wyrasta z wymazu, a kąpałam ją w IMAVEROLU, dwa razy, zostały jeszcze dwie kąpiele. Quote
Korenia Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 A może to alergia pokarmowa? Psy dość często są uczulone na kurczaka. Od nas ze schroniska wyszła jedna sunia, która w nowym domku ciągle się drapała, właściciele zrobili jej testy alergologiczne i wyszło, że jest uczulona na.... wszystko oprócz jajek. Począwszy od kurczaka, przez wołowine, nawet królika do traw i kurzu... Może odstawić jej drób na kilka dni, a dawać inne mięsko? Quote
ms_arwi Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 [quote name='Korenia']A może to alergia pokarmowa? Psy dość często są uczulone na kurczaka. Od nas ze schroniska wyszła jedna sunia, która w nowym domku ciągle się drapała, właściciele zrobili jej testy alergologiczne i wyszło, że jest uczulona na.... wszystko oprócz jajek. Począwszy od kurczaka, przez wołowine, nawet królika do traw i kurzu... Może odstawić jej drób na kilka dni, a dawać inne mięsko?[/QUOTE] Wlasnie tez mi przyszlo to do glowy - uczulenia na kurczaka teraz chyba coraz powszechniejsze, moze sprobuj jej podawac jagniecine z ryzem zamiast kurczaka? Nie zaszkodzi, a na pewno warto sprobowac. Quote
evel Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 W schronisku jest Milva, też ma wyłysiały zadek z tym, że w jej przypadku bardzo prawdopodobne jest uczulenie na pchły - podano jej ostatnio coś na pchły i zaczyna zarastać, jednak na pełną diagnostykę zabierzemy ją dopiero na wiosnę, wtedy też pójdzie do hotelu, bo zasugerowano nam, że może nieźle wyłysieć a jednak jeszcze mróz trzyma :shake: Quote
nikeamst Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Nasza Peggi też ma uczulenie na karme! trzeba uważać Najki wszama wszystko ale lepiej z wetem konsultwać mysle że jest to do ogarnięcia tylko trzeba wiedzieć jak z tym się uporac.Uczulenie jest do opanowania wszak zwierzaki mają takie same leki jak my ludzie .Dasz rade Agnieszko macie dswiadczenie dużo cierpliwośći i miłośći oby więcej takich ludzi! Quote
agnieszka32 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Mój Fiodorek był alergikiem, nie tolerował np. wieprzowiny, jadł tylko kurczaka z ryżem, długo dobierałam mu karmę, aż trafiłam na Acanę Lamb & Apple. Piczka też ją jada. Nie sądzę, aby to była alergia pokarmowa, w schronisku przecież rarytasów nie jadała, a skoro była tam przez 7 miesięcy, to przez ten czas zadrapałaby się na śmierć. Dzisiaj okazało się, że jednak grzyb intensywnie wyrósł przez weekend, wymaz jednoznacznie wskazuje na jego rodzaj. Po dwóch kolejnych kąpielach,będziemy myśleli nad lekami przeciwgrzybicznymi, jeśli kąpiele nie wystarczą. Pcheł niunia nie miała, miała robiony test na odchody pchle, może to być też świerzb, ale po Advocate powinien zniknąć - w sobotę kolejna dawka (w zeskrobinach świerzba nie było, ale trudno go wykryć). Stronghold, to według weta, "stara" wersja, poprzednik Advocate, więc nie ma potrzeby aplikowania go. Dla niuni zamówiłam dzisiaj szampon i emulsję do pryskania nawilżającą i łagodzącą świąd (o których wspominała Fioneczka), Piczka nie ma już łupieżu i znacznie mniej się drapie. Dostała dzisiaj zmniejszoną dawkę sterydu, jeśli zadziała, to następna dawka będzie jeszcze mniejsza, itd... Ja myślę, że na efekty leczenia trzeba poczekać, Piczka jest u nas dopiero od 10 dni, a ja już chciałabym, żeby była super zdrowa :evil_lol: Stan Fiodorka był dużo gorszy, miał chore uszy, rozdrapane oczy, drapał się cały czas, głównie po pyszczku i uszkach, miał o wiele więcej wyłysień, gronkowca i nużeńca :-(, a szybko doszedł do siebie, po dwóch miesiącach był nie do poznania. To i z Piczką damy radę :lol: A teraz najważniejsza wiadomość - Piczka nie ma w sobie małych Piczek :multi:, wet nie miał żadnych wątpliwości, że nie jest w ciąży, za tydzień jednak powtórzymy USG, dla pewności. Jednak już dzisiaj na 99% jest pewien, że Piczka nie zostanie mamusią. Baaaardzo mnie to cieszy. Wobec tego, sterylka będzie zaplanowana na marzec, podleczymy do tego czasu niunię i porobimy na spokojnie wszystkie badania. No i Piczka grzecznie dała sobie zrobić USG :crazyeye:, była wprawdzie w pełni opancerzona :diabloti: (szelki, obroża, dwie smycze - Pitmana, kaganiec fizjologiczny, ja, mąż i dwóch wetów :evil_lol:), ale naprawdę grzecznie dała się przebadać. Poszalała za to przy zastrzyku, ale i tak było lepiej niż ostatnio, bo zastrzyk tylko na 2 razy był robiony, ale za to trzymało ją troje ludzi :roll: Quote
agaga21 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 bardzo się cieszę, że nie będzie małych piczek! wiem aga, że to dla ciebie duża ulga-nic dziwnego :) z grzybkiem szybko sobie poradzicie, jestem tego pewna. gratuluję sukcesów u weta! piczka robi postępy:diabloti: Quote
evel Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Agnieszka, jaką ja mam jej wpisać barwę? Płowo-niebieską z białym? Bo jakaś taka ruda się na fotkach wydaje, to może nie będę się wydurniać i wpiszę, że ruda albo beżowa z białym :lol: Mamy taką wypasioną umowę, że wszystko musi być na tip top a ja właśnie wpadłam na to, że nie wiem jaki jest piczkowy kolor :oops: :roll: No i to: [FONT=Verdana]Znaki szczególne psa: w typie AST, biała strzałka na pysku, białe skarpety?Co ona tam ma jeszcze białego? ;)[/FONT] Quote
agnieszka24 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Agnieszko jeśli u Piczki wyszedł grzybek -Microsporum canis , a kąpiele nie pomogą, to bardzo dobrze leczy się go Terbisilem. Maniunia po tygodniu stosowania przestała się całkowicie drapać :) Kuracja trwała dwa miesiące i jak na razie nie ma nawrotów grzyba. Jednak dla pewności spryskuję swoją sukę Fungidermem raz w tygodniu, mała też jest nim psikana. Napewno szybko pozbędzieicie się tego wrednego grzybka :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.