Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rzepraszam za offa:

Pomóżcie nie bądźcie obojętni!!!

W imieniu bezdomnych zwierząt zwracamy się do wszystkich ludzi o dobrych sercach o przekazanie 1% podatku na Schronisko dla Zwierząt w Radlinie. Otrzymane pieniądze zostaną odpowiednio wykorzystane m.in. na rozbudowe i remont boksów, oraz ogólną poprawę warunków w których przebywają psy i koty. Zwierząt stale przybywa, a pieniędzy brakuje.
Nie bądź obojętny. Pomóż!


Schronisko dla Zwierząt w Radlinie
Numer konta:
34 8427 0009 0020 0383 2000 0001
KRS: 0000154454 Oddział Jarocin
NIP: 617 20 44 707

Ania to ktoś od was ?

  • Replies 461
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pewnie kuna66 czyli jakby nie od nas......
a teraz zdjecia....

to co zostało przy budzie...

do jedzonka to może wyjde...

...na pewno wyjdę....

..i zabiorę ze sobą...

..i drugą też...


czarno biały nie wyszedł, siedział tam biedny skulony w budce......:-(

Posted

stonka1125 napisał(a):
gosia załatwiła słomę dla chłopaków(?) :):):) dopiero na poniedziałek co prawda, ale jutro podrzucimy im jakieś kołderki albo kocyki, zobaczę co tam mam, zaraz wstawię wczorajsze zdjęcia

Dzieki,ze tam jestescie:lol:jezeli bedzie sloma to wytrzymaja,ale sie uciesza,ale najgorzej bedzie zimno z niedzieli na poniedzialek -30stopni:shake:bardzo duzo zwierzakow bedzie cierpialo:-(

Posted

nie no zdjęcia straszne, bidule, kurcze jak ludzie mogą tak traktować zwierzęta, jeszcze teraz takie mrozy. jak sobie pomyślę , że jest jeszcze tyle psów w takich warunkach nie znalezionych przez kochane dogomaniaczki to aż mi się nie dobrze robi

Posted

Jak pomyslę, jak dziś jest zimno i jak ma być jeszcze, to boje sie pomyśleć ile psów nie przezyje tych mrozów. Los jest okrutny:(:((((((((((((((((((((((((

Posted

byłam u właścicieli, trudna rozmowa, oni zupełnie nie maja świadomości że coś jest nie tak, nie rozumieją o co chodzi, ale nie ważne możemy bez problemu wchodzić na działkę i zrobić co uważamy za stosowne, jutro idziemy wiec podreperować jedną budkę i zanim będzie słoma powpychamy im do tych bud co się da,oby do jutra dotrwały chudziaki, trzymajcie kciuki, mam nadzieję że dadzą rade to nie pierwsza ich zima w tych warunkach, są tam juz parę lat bidoki:-(

Posted

stonka1125 napisał(a):
byłam u właścicieli, trudna rozmowa, oni zupełnie nie maja świadomości że coś jest nie tak, nie rozumieją o co chodzi, ale nie ważne możemy bez problemu wchodzić na działkę i zrobić co uważamy za stosowne, jutro idziemy wiec podreperować jedną budkę i zanim będzie słoma powpychamy im do tych bud co się da,oby do jutra dotrwały chudziaki, trzymajcie kciuki, mam nadzieję że dadzą rade to nie pierwsza ich zima w tych warunkach, są tam juz parę lat bidoki:-(

To juz coś. Dla nich bardzo bardzo wiele. To jak walka o zycie:(
Trzymam kciuki z całych sił!

Posted

budy stukrotnie owinięte czym się dało,do środka też powtykaliśmy co mieliśmy (jutro dołożymy słomy, to znaczy dzisiaj )trochę psiska się pogubiły i nie wiedziały jak wejść do zasłoniętych wejść od bud ale pokazaliśmy im i ogarnęły, ale mamy problem i to wielgaśny, jedno to chłopczyk a drugie dziewczynka, sądząc po rozmiarach brzuszka w ciąży, czyli musimy szybko zabierać na sterylkę aborcyjną, jak zabierzemy ją musimy zabrać jego, czyli na już potrzebujemy czegokolwiek dla małego chłopczyka, wstrętnego charakterkiem i lubiącego gryźć (chociaż był dość miły dzisiaj w kontakcie), oba psiury po prostu się boją, na dłuższą metę jest niemożliwa nasza pomoc , po prostu trzeba je zabrać z tych działek, potrzebujemy dla nich czegokolwiek, o ile dziewczynkę po sterylce wetknę gdzieś(jeszcze nie wiem gdzie ale myslę, mam w domu 4 suki i psa) o tyle nie upchnę u mnie psa bo mój soso nie zaakceptuje innego chłopca, czyli jesteśmy w d...e

Posted

potrzebujemy pilnie dla nich jakichś domków, sunia musi mieć zrobioną sterylkę i nie może po niej tam wrócić, chłopczyka też nie możemy tam zostawić samego, psy są nieufne i ktoś musi z nimi pracować i pomóc im odzyskać zaufanie, byłam dzisiaj mile zaskoczona bo było posprzątane i ogólnie jakoś tak ogarnięte, dołożyliśmy słomy do obu budek chociaz psy siedziały w jednej budzie i nosy wystawiły dopiero jak jedzonko zapachniało, sunia nie wyszła, postawiliśmy jej jedzenie tak jak ostatnio, trochę zjadła z reki ale drugi głodomor też się wpychał do łapy z jedzeniem, ogólnie małe, ładne, nie zajmujące dużo miejsca pieski proszą o kawałek podłogi!!!!!!!!!

zdjęcia:
http://picasaweb.google.pl/stonka1125/DziaKi?authkey=Gv1sRgCNOT6vLVmZCC8gE#

Posted

potrzebujemy pilnie dla nich jakichś domków, sunia musi mieć zrobioną sterylkę i nie może po niej tam wrócić, chłopczyka też nie możemy tam zostawić samego, psy są nieufne i ktoś musi z nimi pracować i pomóc im odzyskać zaufanie, byłam dzisiaj mile zaskoczona bo było posprzątane i ogólnie jakoś tak ogarnięte, dołożyliśmy słomy do obu budek chociaz psy siedziały w jednej budzie i nosy wystawiły dopiero jak jedzonko zapachniało, sunia nie wyszła, postawiliśmy jej jedzenie tak jak ostatnio, trochę zjadła z reki ale drugi głodomor też się wpychał do łapy z jedzeniem, ogólnie małe, ładne, nie zajmujące dużo miejsca pieski proszą o kawałek podłogi!!!!!!!!!

zdjęcia:
http://picasaweb.google.pl/stonka1125/DziaKi?authkey=Gv1sRgCNOT6vLVmZCC8gE#

Posted

psy musza byc odebrane, nie mamy gdzie ich umieścić, mam miejsce w hoteliku, ale nie moge sie dodzwonic, może mogłyby jechac razem, będę bombardować hotelik telefonami, no i potrzebne będą deklaracje, ale psy muszą zniknąć z tych działek, na dłuższą metę to jest niemożliwe do ogarnięcia, nie mozemy ich zabrać i potem przypiąć znowu do łańcuchów , dla mnie taka opcja jest niemozliwa.......
CZEKAMY NA IMIONA DLA DZIECI, DLA CHŁOPCA I DZIEWCZYNKI!!!

Posted

wiem i wszystko przez ten mróz, nie mamy tu nikogo kto mógłby je wziąć choćby awaryjnie, ja mam już 5 psów, ale nie można było ich tak zostawić, dzisiaj w dużej misce mieli chleb namoczony w wodzie, wszystko zamarznięte na kamień, one już nawet na nas nie szczekają, sunia wyszła z budy, chłopca wyciągnął tz , a ja szybko naładowałam więcej słomy do budy i przybiłam mu kotarkę do wejścia bo kocyk ściągał, fajne psiska, sąsiad z działek dziwił sie jak my tam wchodzimy bo sunia jest bardzo agresywna, a na nas ona tylko tak patrzy smutno.......jak muszę je tam codziennie zostawiac to po prostu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...