Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czasem emocje biorą górę, każdy ma też swoje problemy itd, no i niestety nerwy zawodzą, poniesie człowieka, nie twierdzę , że to dobre, ale uważam, ze jest naturalne i będzie się zdarzać wszędzie, dlatego nie dziwię się Osie. Jestem za spokojnym tłumaczeniem, obrazowaniem , ale czasem się po prostu nie da :( nikt nie ma świętej cierpliwości.

  • Replies 151
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a widzisz - Tobie tez puszczają nerwy ;)

i też nie jesteśmy dobrymi odbiorcami - bo znów nie o to chodzi, żeby na "nas" krzyczeć :P

no, ale masz dużo racji.

Posted

A no właśnie Martens nerwy puściły ale chyba w nieporównywalnie mniej stresującej "sytuacji". Jeszcze raz napiszę , ze się nie dziwię Osie. Co do metod i pokazania rzeczywistości i sensowności sterylek jest różnie. Jednym można spokojnie wytłumaczyć w trzech zdaniach i zrozumieją , innym trzeba pokazać zdjęcia i powiedzieć prosto z mostu, bo inaczej nie dotrze albo nie uwierzą. Nie mówię tu oczywiście o słownym "zamordyźmie"

Posted

Nie wiem czy ktoś już tutaj wspominał, ale jest też druga strona medalu, o czym doskonale wiedzą szczególnie Dogomaniacy. Jeśli przygarnęłam suczkę ze schroniska, która wypuszczona została bez uprzedniej sterylki, a mam świadomość jak bardzo przepełnione są schroniska, jak nieszczęśliwe, chore i samotne są zwierzęta, to nigdy nie dopuszczę do tego, żeby suczka miała miot. Ale na Boga, nikt mnie nie zmusi do sterylizacji, jeśli z takich czy innych względów nie jestem do niej przekonana. Dlatego atakowanie ludzi, którzy nie bardzo wiedzą co z czym i dlaczego, jest nie tyle chamskie co głupie, a nawet przynosi odwrotny skutek. Nie ma się co później dziwić, że robią z nas oszołomów.

Posted

yuki napisał(a):
Martens , ale piszesz o mailu Osy czy Rosy ?


Chodziło mi o maila Osy ;)
Tylko że ja tu "krzyczę" na osoby, które twierdzą, że jak się ostro podejdzie, to lepiej wchodzi wiedza :evil_lol: więc teoretycznie dobrałam metodę do odbiorców ;)

Posted

Martens napisał(a):

Ja rozumeim, że niektórym puszczają nerwy - ale jeśli się chce pomóc zwierzętom, a nie dołożyć cegiełkę do opinii "zielonych świrów" to cóż, nerwy w konserwy :p A jak nie da rady to psycholog pomoże jak sobie z taką złością na świat radzić, albo po prostu zająć się czymś innym... Sorry, że tak drastycznie, ale też mi nerwy puszczają do niektórych :D


Jeśli napisanie tego typu maila kwalifikuje do wizyty u psychologa to pewnie spotkam tam pół DOGO i nie tylko;)
Czasami naprawdę mam ochotę palnąć to wszystko i mieć święty spokój więc nie kuś mnie Martens...:cool3::evil_lol:

Posted

a, to nie do mnie :)
ja jestem przekonana już

jeśli chodzi o to, co mówi mała_czarna to zgadzam sie - ja tez najchętniej nie wycinałabym nic psom :) ani sukom
tylko... no właśnie... (i tu już wiemy co)

Posted

Agnieszka(Visenna) napisał(a):
A potem zestresowany pies uciekalby z chaty bo suka ma cieczke,a suka zwiewalaby bo musi sie parzyc..
moim zdaniem to meka dla zwierzat.


Pewna jesteś, że tylko dla zwierząt, czy może bardziej dla ludzi, którzy nie mają ochoty, siły, ani chęci do przypilnowania suki w cieczce? ;)

Posted

A co do postu Osy, no to wybaczcie, ale wyjeżdżając z ciężką artylerią, i sugerując Pani jak bardzo jest głupia i zacofana - cyt.: "Najpierw podstawowe pytanie Ile ma Pani lat?
Pisząc takie bzdury do ludzi ratujących zwierzęta, którzy poświęcają swój wolny czas i fundusze -to przynajmniej trzeba się troszkę zastanowić", nie ma się co później dziwić, że ludzie postępują wbrew logice.

Posted

yuki napisał(a):
A no właśnie Martens nerwy puściły ale chyba w nieporównywalnie mniej stresującej "sytuacji". Jeszcze raz napiszę , ze się nie dziwię Osie. Co do metod i pokazania rzeczywistości i sensowności sterylek jest różnie. Jednym można spokojnie wytłumaczyć w trzech zdaniach i zrozumieją , innym trzeba pokazać zdjęcia i powiedzieć prosto z mostu, bo inaczej nie dotrze albo nie uwierzą. Nie mówię tu oczywiście o słownym "zamordyźmie"


Nie zauważyłaś ironii w moim poście? Na dogo naprawdę można się nauczyć anielskiej cierpliwości (albo wylądować na kozetce) :cool3:

JA może podkreślę - ja ROZUMIEM, jak to wkurza, rozumiem ludzi, których w końcu szlag trafia - tylko tłumaczę, że jest to ze szkodą dla psów w ogóle. A są i na dogo ludzie, zwłaszcza nastolatki, które puszą się z dumy, jak to pocisnęły babce, która nie rozumiała, że pieska nie powinno się rozmnażać.
Agnieszko, miałam sukę niekastrowaną, i niejednego samca z jądrami - tylko jeden sprawiał wrażenie, że jego instynkt płciowy go dręczy i zniewala - i ten został wykastrowany. Nie generalizujmy, że każdy pies/suka przeżywa męki tylko dlatego, że jest niewycięty.

Posted

Agnieszka(Visenna) napisał(a):
Pewna jestem ze rowniez, a moze nawet przede wszystkim dla zwierzat.


To dość dziwne. Mojej suni właśnie skończyła się cieczka, ale w czasie cieczki sunia nigdzie mi nie zwiewała. Owszem, problem polegał na tym, że nieodpowiedzialni ludzie puszczają swoje pieski bez smyczy, ale i nad tym jakoś zapanowałam.

Posted

ja miałam niekastrowanego samca i oprócz tego, że czasem kogoś tam brzydzi, że coś mu wychodziło (no doprawdy straszne...!)
to się nie męczył... nie uciekał, nie szalał, niczego nie spłodził, przeżył 18 lat. to chyba zależy od psa.

ale też od właściciela - trzeba być BARDZO odpowiedzialnym i świadomym, a ludziom często się nie chce i nie widzą w tym nic złego
dlatego właśnie psiaki się tnie.

Posted

Nie wyciełam swojego psa, bo mi się nie chce go pilnować.
Wycięłam psa, żeby mieć 100 pr. gwarancję, że żadnej suki nie pokryje.
Bo różne przypadki się zdarzają - np. suka Ulv w wieku ponad 10 lat wyskoczyla z okna drugiego pietra , bo tak ja mierzilo w czasie cieczki (a przez 10 lat byla pilnowana), suka jednej z uzytkowniczek dogo - nie pamietam nicku, pokryta zostala nagle, wielki szok, niedowierzanie, bo przeciez "zawsze sie udalo dopilnowac" , a noz smycz sie zerwie, kurde, rozne przypadki sie zdarzaja.
Poza tym nie chcialam zeby sie meczyl bo suka ma cieczke.Meczyl sie.I juz sie nie meczy.Nie wyglada na psa nieszczesliwego, wrecz przeciwnie. Ale ja jestem za to wredna jedza, ze go jaj pozbawilam. .toz to zbrodnia:)okaleczanie :)

Posted

Agnieszka(Visenna) napisał(a):


Ale ja jestem za to wredna jedza, ze go jaj pozbawilam. .toz to zbrodnia:)okaleczanie :)


A ktoś Ci tak tutaj zasugerował?? Ponadto, z całym szacunkiem Agnieszko, to tylko Twoja sprawa, czy chce Ci się psa/suki pilnować, czy też nie, ale nie wymagaj od wszystkich żeby postępowali tak jak Ty uważasz za słuszne. No i znowu kłaniają się i zalety, ale i wady sterylek i kastracji. Tak bez końca w sumie można, a i tak nie dojdziemy do niczego rozsądnego :razz:

Posted

Niczego nie sugerowałam! Pokrótce napisać mogę tyle, że to, czy samiec będzie wykastrowany, a suczka wysterylizowana to decyzja, którą może, ale NIE MUSI podjąć właściciel! I pisanie o tym, że pies po kastracji się nie stresuje, a suczka nie robi problemów w postaci zwiewania z domu w celach prokreacji jest głupie, bo to jak wsadzanie wszystkich zwierząt do jednego worka. O tym samym pisze mru i Martens.

Posted

Agnieszka(Visenna) napisał(a):
Ale ja jestem za to wredna jedza, ze go jaj pozbawilam. .toz to zbrodnia:)okaleczanie :)


nie :) moje wszystkie to kastraci :P

Gacek - miał być problem z agresją, nic to nie dało, ale jajek nie ma ;)
Diego - miał iść do adopcji, no ale został ;)
Hazmat - czeka na ciachnięcie, jest moim tymczasem i za nic nie wydam go bez niestety - poza tym dominuje nas hihi i sika :P
Skrzek - już nie miał jajek jak go wzięłam

ale cieszę się, bo ja się idzie z takimi dwoma czy trzema to naprawdę nie ma się 100% pewności, że się nie wypuści smyczy z rąk (chociaż bardziej reagują na koty niż na suki hehe)

jak miałam jednego psa 15 kg - było łatwiej ;)

Posted

Nie w kewstii zwierzat, ktorymi ja sie zajmuje."Moje" psy ida do adopcji tylko po zabiegach i przyszly wlasciciel albo wezmie takiego psa wycietego, albo nie wezmie wcale.
Za wszystkich ludzi adoptujacych reczyc nie bedziesz.
Jak to ktos na dogo powiedzial "ratuj madrze, zebys nie musial jeszcze raz"...
i ja sie do tego stosuje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...