Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 50
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Piesek ma 30 cm w kłębie (mierzyłam linijką to może być jakieś odchylenie) Czystość zachowuje. Nie zauważyłam nic negatywnego w zachowaniu. Leży cichutko pod moimi nogami razem z resztą psiarni a ja przy kampie.
To super piesek. Nie wiem tylko jak by zniósł długie godziny samotności w domu gdy ludzie w pracy, ale sądzę że nie byłoby problemu a gdyby miał dużą kość, lub tak jak ja robię nogę do gryzienia to miałby czym się zająć
Wszystkie ważne informacje zapisuję w zarezerwowanych postach na początku i tam umieszczam zdjęcia

Posted

Poszukiwany właściciel lub nowy opiekun.


Młody, niewielki ( ok. 30 cm w kłębie), piesek poszukuje właściciela lub nowego opiekuna. Piesek od jakiegoś czasu błąkał się w okolicach PKP w Siedlcach. Był też widziany na osiedli Dreszera. Nie miał na sobie obróżki.
Jest czarny podpalany. Lewa przednia łapka oraz obie tylne mają jaśniejsze przebarwienia (mniejszą lub większą skarpetkę).
Uszy są lekko klapnięte. Piesek jest przyjazny do wszystkich garnie się do kontaktu z ludźmu jak i innymi pieskami. Ładnie chodzi na smyczy, zachowuje czystość w domu, nie szczeka w bloku.
Jest to idealny piesek do bloku, małego mieszkania oraz doskonały towarzysz do wspólnych spacerów

Posted

wanda szostek napisał(a):
Dziękuję bardzo Selenga. Czy Ty umiesz sprawdzić , czy jak go dokleję to zmieszczę się w regulaminie?

Razem z tekstowym linkiem nie zmieścisz się.
Same banerki by się zmieściły. Może skasuj link tekstowy skoro prowadzi do tego samego wątku co banerek z wilkiem.
Wtedy da się wstawić banerek maluszka i jeszcze trochę miejsca zostanie ma piąty banerek

Posted

Selenga napisał(a):
Razem z tekstowym linkiem nie zmieścisz się.
Same banerki by się zmieściły. Może skasuj link tekstowy skoro prowadzi do tego samego wątku co banerek z wilkiem.
Wtedy da się wstawić banerek maluszka i jeszcze trochę miejsca zostanie ma piąty banerek

Link tekstowy skasowałam, ale nie wyszło. Miałam komunikat aby wstawić zdjęcie z moich obrazów lub wpisać adres URL

Posted

No i byliśmy u weta. Maluch ma nie więcej jak osiem miesięcy (ząbki jeszcze nie ukształtowane). Waży 9.500 .
Ładnie jeździ samochodem spokojnie, nie kręci się.

Dzisiaj na rannym spacerku (w drugiej turze wyszłam z Mimi i naszym maluchem ) spotkaliśmy haskiego, błękitnookiego z ciągnącym się łańcuchem. Bałam się czy nie będzie awantury, ale skończyło się na obwąchaniu i zachęcaniu do zabawy.
Haski nie w najlepszej kondycji widać, że warunki miał złe. Cóż mogłam zrobić? Nakarmiłam go, zdjęłam z szyi ten łańcuch i piesek poleciał. Nie miałam jak mu więcej pomóc.
Maluch nasz haskiego na początku się wystraszył i wyskoczył mi z obróżki. Biegał swobodnie. Jak zajęłam się łańcuchem to znikł z pola widzenia. Pomyślałam sobie - trudno, widocznie tak musiało być . Jutro wtorek i problem się rozwiązał sam, ale za chwilę malec się znalazł. Kiedy przyszliśmy pod klatkę zobaczył z daleka jakąś panią i za nią pobiegł znikając za zakrętem. Gwizdałam, ale nie reagował. Poszłam więc do domu, zostawiłam sunię, zadzwoniłam w sprawie haszczaka i wyszłam zobaczyć, czy haski dalej na osiedlu. Otwieram drzwi na dwór a tam maluch stoi i czeka. Mąż przyjedzie jutro, bo dzisiaj go odkopywali, lub jeżeli nie dali radę odkopać w całości dzisiaj to w środę i tak jak pisałam w domu mogą być tylko moje 3 psy. Miała dojechać czwarta Dajtusia. W dzisiejszej rozmowie mąż był bardzo zdenerwowany, że zostawiłam mu na głowie 3 dodatkowe psy tudzież inny zwierzyniec i zagroził, że mam wracać na wieś i nimi się zająć. Jak wyjadę będę bez netu i wątki zrobią się martwe. Nie ma na nim anciaahk, która pod moją nieobecność prowadziła wątek Figi za mnie i wszystkiego pilnowała. Malca będę musiała wypuścić. Jego obecność tylko by sprawę zaostrzyła.

Posted

Wandziu bardzo podziwiam Cię, za to co robisz dla psiaków. Rozumiem także, że nie zawsze jest tak jakby się chciało. O domki dla takich "szaraczków" niezwykle trudno... :shake:

Dziewczyny trzeba zabrać się za szukanie chociaż DT dla psiaka. Bo jeszcze troche to bedziemy szukać dla Wandy DS. :roll:;)

Posted

Franca81 napisał(a):
Czy psiak został wypuszczony?

Bo nawet i jeżeli to chyba może dalej szukać jakiegoś ewentualnego DT?


Franca81 piesek jest nadal a ja mam grzech kłamstwa na sumieniu. Powiedziałam, że sąsiadka (znajoma) poprosiła mnie o przetrzymanie go bo, musiała wyjechać na jeden dzień do syna. Jutro znowu ma wpaść mąż i nie wiem co wymyślić na jutro. Właściwie to piesek wychodzi ostatnio ze mną bez smyczy. Gania, znika mi z oczu, ale pod bramą zawsze się spotykamy. Dzisiaj rano nie chciał ze mną wejść do bramy tylko jeszcze pognał za róg bloku. Za jakiś czas chciałam zajrzeć do sąsiadki, otwieram drzwi a mały siedzi pod drzwiami. Ktoś go wpuścił do klatki. On nie zawieruszył się moim zdaniem teraz, ale od dłuższego czasu żyje na ulicy. Nie wiem tylko jak to się ma do jego ośmiu miesięcy.
Wygląda na to, że nasz malec ma niezłą główkę na karku.

Posted

http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=52420


http://www.dwukropek.pl/2,74376,3100469,23842859,Warszawa_Zwierzaki___Adopcja,4-192.html


http://www.eoferty.com.pl/poszukiwany_wlasciciel_lub_nowy_opiekun_164882.html


Dzisiaj było jedno zapytanie z ogłoszeń w Tygodniku Siedleckim jednak w samym centrum miasta (ul. Puławskiego) Na razie Pani obiecała wpaść zobaczyć malca. Pani mówiła , że miała wiele piesków a jak zapytałam u którego weta leczyła to była chwila ciszy, zaskoczenia a potem stwierdziła, że to było bardzo dawno. To mi się nie podobało.

Posted

Wczoraj miałam sporo różnych spraw, trochę źle się czułam tak, że na wątki nie zaglądałam. Komputer przestał cały dzień włączony.
Dzisiaj do tej pory zaś co rusz wychodzę po małego, bo ten mały wisus nie chce wracać do domu. Gania z psami po osiedlu i na mnie i moje wołanie nie zwraca uwagi. Przed chwilą był bardzo zajęty zakopywaniem bułki, Pan z sąsiedniej klatki wyrzucił koło śmietnika, ale złapać się nie dał. Mam nadzieję, że wróci sam jak się dobrze wyhasa
tak jak już raz było, że znalazłam go u siebie na klatce pod drzwiami

Posted

malawaszka napisał(a):
czy mały włóczykij wrócił?


niestety nie wrócił. Myślę, że musi u kogoś siedzieć. Z wypowiedzi sąsiadów to on te kąty znał i na osiedlu się często pojawiał.
A może wrócił do domu? Tylko czy 8-miesięczny piesek byłby takim mądrym turystą.
A ja nawet w nocy budziłam się i wychodziłam sprawdzić czy go nie ma pod bramą bo wydawało mi się, że obudziło mnie skakanie na drzwi. Rozglądam się za nim cały czas, ale teraz pustki - psy poznikały.

Posted

Skoro taki cwaniak z niego to może znalazł inne ciepłe miejsce w czyimś domku... A może wrócił do właścicieli którzy go tak wypuszczają a jedynie karmią jak wróci....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...