Romka Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Zobaczcie jak wysoko trzyma ogon,jak leży pełna godności i spokoju i nawet ma pyszczydło uśmiechnięte...może nareszcie znalazła dom... Quote
edzia.71 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Strasznie się cieszę. Nareszcie Mela szczęśliwa:multi::multi: Quote
Romka Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 edzia.71 napisał(a):Strasznie się cieszę. Nareszcie Mela szczęśliwa:multi::multi: Ja też ,nie wiesz jak bardzo... Quote
mamanabank Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Zdjęcia nieprawdopodobnie piękne! I uszczęśliwiające :-) Quote
sylwiaso Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Meluniu jakie zdjęcia a Ty szczęśliwa na nich!!!aż nie można uwierzyć!!! Quote
Romka Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 A taki mail dostałam od nowej opiekunki naszej Meli w tamtym tygodniu: "Witam! > Pani Martyno. Mela zaprzyjaźniła się z nami wszystkimi, Czakiem też!!! > Daje mu się polizać i jest w stosunku do niego grzeczna. Chce się z > nim bawić. Ciągle potrzebuje głaskania i czyjejś obecności. Dlatego > teraz to pewnie będzie największą przyjaciółką z moją mamą, która dużo > przebywa na działce" No i co Wy na to...bo ja bardzo się cieszę...bardzo:lol::lol::lol: Quote
mamanabank Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Bardzo, bardzo się cieszę, że Mela wreszcie odnalazła swoje miejsce na ziemi i Wspaniałych Ludzi, którzy potrafią docenić Melę. Quote
Romka Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Byłyśmy u Meli; ...więcej zdjęć niestety nie ładuje mi się...Wielebnemu dziękujemy za zdjęcia. Quote
Romka Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 To było bardzo wzruszające spotkanie,szczególnie dla mnie,osoby,która odbierała Melę z niezbyt udanej adopcji.Mela musiała usłyszeć nasze głosy z daleka bo przy bramie siedziała spokojnie i merdała ogonem,zamiatając podwórko.I dopiero wtedy ją poznałam...jak ona cieszyła się.Bardzo ucieszyła...Nie miała czasu nawet szczekać na nasze psiaki,tylko przytulała się do naszych rąk...popiskiwała.Trwało to dłuższą chwilę bo zarówno ja jak i Ewa musiałyśmy pogłaskać Melę i przytulić.Dopiero kiedy odeszłyśmy Mela zaszczekała na nasze psiaki a potem odprowadziła nas wzdłuż ogrodzenia i wspięła się na łapy.Jak obejrzałam się... jeszcze za nami patrzyła...Melka, odwiedzimy cię jeszcze piesku.Najważniejsze,że jesteś szczęśliwym psem.Nareszcie!:lol::lol::lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.