Jump to content
Dogomania
joaha

trocoxil nowy lek stosowny przy zwyrodnieniach

Recommended Posts

[B]Podajesz Trocoxil – uważaj na psie serce.[/B]

Trocoxil jest niesterydowym lekiem przeciwzapalnym nowej generacji. Wskazany jest do leczenia bólu i stanów zapalnych związanych ze schorzeniami zwyrodnieniowymi stawów u psów, w sytuacji, gdy wskazane jest ciągłe leczenie przekraczające okres 1 miesiąca. Jego wyjątkowość polega na tym, że jest to lek o przedłużonym działaniu. Działa przez dwa tygodnie po pierwszym podaniu a po każdym następnym podaniu działa cztery tygodnie i można go stosować przez okres sześciu miesięcy. Jest to spore wsparcie dla osób i ich psów, które musza stale przyjmować NLPZ (w tabletkach lub zastrzykach).
Oczywiście Trocoxil ma całą masę przeciwwskazań i działań niepożądanych (ale który NLPZ nie ma). Głównie jednak związanych z układem pokarmowym oraz nerkami. I tutaj przejdę do sedna sprawy – Trocoxil powoduje również problemy z sercem i układem krążenia. Ponoć są one na tyle częste, że jeden z najlepszych psich kardiologów zdecydowanie nie poleca podawania tego leku. I jako jego główną wadę podaje jego wydawało by się główną zaletę – „przedłużone działanie”. Czyli fakt że leku nie można odstawić w momencie, kiedy coś się zaczyna złego dziać (jest on w organizmie i będzie w nim przez te parę tygodni).

Substancją czynną w Trocoxilu jest Mawakoksyb (należący do grupy koksybów). Jest to jeden z inhibitorów COX-2, których podawanie niesie ze sobą ryzyko wystąpienia incydentów sercowo-naczyniowych – efekty niepożądane dla układu sercowo-naczyniowego zostały wykryte przypadkowo przy okazji innych badań klinicznych (fragmenty artykułu w tym temacie poniżej*).
Niestety efektów działań niepożądanych Trocoxilu doświadczyliśmy na własnej skórze, a właściwie na sercu naszego psa. Na podawanie tego leku zdecydowaliśmy się w zeszłym roku. Problemy z chodzeniem, bolesności były na tyle duże że przynajmniej 2 razy w tygodniu poddawaliśmy Metacan w zastrzyku. Chcąc oszczędzić psu stresu związanego z zastrzykami podjęliśmy decyzję o oddaniu Trocoxilu. Pies miał zrobione badania (w tym usg serca) a weterynarze prowadzący nie znaleźli przeciwwskazań do podania leku. Lek podawaliśmy w okresie wiosenno-letnim (4 podania). W połowie sierpnia nasz pies wylądował u weterynarza w ciężkim stanie, z wodobrzuszem. Rozpoznanie - blok serca trzeciego stopnia**. Ilość uderzeń serca na minutę – 30. To że wtedy nie umarł jest naszym wielkim szczęściem. Kariolog prowadzący nie podjął się określenia jak długo pies będzie żył i przygotował nas na to że pies może umrzeć w każdej chwili. Wdrożyliśmy leczenie, które miało po prostu poprawić jego jakość życia. Przez 4 miesiące było fatalnie (gigantyczne ilości leków, spadek wagi o 15 kilo, problemy z nerkami, z jelitami, właściwie ze wszystkim). W piątym miesiącu nastąpił przełom a badania wykazały że wada ustąpiła (wrócił normalny rytm zatokowy a powiększone komory i przedsionki uległy zmniejszeniu). Przy tego typu schorzeniu jest to niewiarygodnie rzadko spotykane. Sytuacja ta (czyli poprawa stanu serca) była dodatkowym wskazaniem, że wada serca pojawiła się po przyjęciu Trocoxilu (przypomnę że robione w marcu usg serca nie wykazało niczego niepokojącego).
Przytaczam nasza historię jako ostrzeżenie. Nie mam podstaw, aby całościowo deprecjonować lek Trocoxil, ale mogę zaapelować aby przy jego podawaniu być czujnym i monitorować stan serca psa. Szczególnie, że objawy choroby serca w jego pierwszej fazie (zmęczenie, dyszenie, niechęć do ruchu, częste odpoczynki w czasie spacerów) bardzo łatwo pomylić z objawami związanymi z chorobami stawów czy kręgosłupa. W naszym przypadku kuracja Trocoxilem mogła się skończyć nawet śmiercią psa. Na szczęście jakiś anioł czuwał nad nami i mimo wieku (ponad 10 lat) nasz pies dał radę i wrócił do jako takiej formy.

*„Inhibitory cyklooksygenazy 2 (COX-2) zostały wprowadzone jako alternatywa dla tradycyjnych niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ), w porównaniu z którymi powodują mniej krwawień i owrzodzeń w przewodzie pokarmowym. Działające przeciwbólowo, przeciwzapalnie i przeciwgorączkowo koksyby są wskazane do stosowania w chorobach reumatycznych. Jednak przypadki udziału tych leków w zapoczątkowaniu ostrego zawału mięśnia sercowego i zaburzeń zakrzepowo-zatorowych skłoniły naukowców do przeprowadzenia wielu badań, które miały potwierdzić lub wykluczyć ich niekorzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy. W badaniu VIGOR (Vioxx Gastrointestinal Outcomes Research), oceniającym bezpieczeństwo stosowania rofekoksybu (inhibitor COX-2) i naproksenu (NLPZ), zawał serca występował częściej w grupie osób, które przyjmowały inhibitor selektywny. Niestabilna dusznica piersiowa, zatrzymanie krążenia, zator płucny, udar niedokrwienny i przejściowe incydenty niedokrwienia mózgu to najczęściej spotykane powikłania sercowo-naczyniowe po zastosowaniu rofekoksybu. […]Są pewne różnice w nasileniu działania poszczególnych inhibitorów COX-2. Wiele z efektów niepożądanych dla układu sercowo-naczyniowego zostało wykryte przypadkowo, przy okazji innych badań klinicznych oceniających mechanizmy przeciwzapalne i przeciwbólowe tych leków. Celekoksyb, stosowany w leczeniu zapalenia stawów, wiązano ze zwiększonym ryzykiem tworzenia zakrzepów w naczyniach, atakami serca i udarami. Badania (N. Engl. J. Med. 2005) przeprowadzone na około 50 tysiącach pacjentów wykazały niewielką przewagę w częstości występowania incydentów sercowych u osób stosujących celekoksyb (0,80 proc.) i rofekoksyb (0,74 proc.) nad chorymi, którym podawano placebo (0,52 proc.). Wykazano istnienie zależności między dawką leku a częstością występowania efektów ubocznych. Na przykład przy dawce 400 mg celekoksyb wywołuje incydenty naczyniowo-sercowe 2,5 razy częściej, a w dawce dwa razy większej - 3,4 razy częściej (N. Engl. J. Med. 2005), co potwierdzono w badaniu oceniającym działanie przeciwzapalne celekoksybu w zapobieganiu gruczolakowi okrężnicy (Adenoma Prevention with Celecoxib - APC). „
** Blok serca trzeciego stopnia – inaczej całkowity blok serca – polega na stałym lub okresowym zupełnym braku przechodzenia impulsu z przedsionków do komór. Powoduje to uruchomienie „awaryjnego rozrusznika serca”, który jednak jest mniej wydajny i serce bije zbyt wolno – nawet 20 razy na minutę (nie ma możliwości utrzymania prawidłowego przepływu krwi ). Czasami „rozrusznik awaryjny” nie podejmuje pracy i dochodzi do zatrzymania pracy serca.

Share this post


Link to post
Share on other sites
pierwsze dwa akapity to mój tekst. 3 akapit (po *) to fragment artykułu (niestety nazwiska nie pamiętam) który dostałam od mojego weta.
mogę dodać na chwilę obecną że u mojego psa wada serca się cofnęła całkowicie i aktualnie serce bije normalnie. co zdecydowanie wskazuje na to ze winowajcą był właśnie trocoxil. niestety psiak na lekach będzie do końca życia a te parę miesięcy w ledwo bijącym sercem narobiło nieodwracalnych szkód w organizmie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kurcze... tylko co ja mam zrobić jak mój podopieczny Dżordż nie może jeść rimadylu czy metacamu długo bo na paluchu doprowadzili jego jelita do dramatycznego stanu i jest zbyt wrażliwy, dostał już drugą dawkę trocoxilu i jest ok, więc my chyba zostaniemy przy tym leku - to pewnie tak jak ze wszystkimi lekami - jeden pies toleruje dobrze, inny gorzej, a jeszcze inny całkiem źle - szkoda, że nie da się tego ocenić przed podaniem tylko trzeba ryzykować

Share this post


Link to post
Share on other sites
Myślę, że skoro twojemu psu pomaga, to nie powinnaś z tego rezygnować. Zrób może na wszelki wypadek badania krwi i serca
Mój pies brał trocoxil 2 lata temu i mu pomógł, dzięki niemu teraz nie musi brać żadnych leków i o ile się nie przesadzi z ruchem to jest w porządku

Share this post


Link to post
Share on other sites
badania miał robione zanim zdecydowaliśmy się na trocoxil i teraz po drugiej dawce a przed trzecią będą powtarzane - to jest staruszek, nie wiem ile mu życia zostało, ale dzięki trocoxilowi to życie jest bez bólu - a w tym wieku i przy zwyrodnieniach tylko to można dla niego zrobić - żeby nie bolało i jest zadowolony

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alternatywą dla trocoxilu jest [B]Cimalgex[/B] cimikoksyb działanie podobne ale znacznie bezpieczniejszy dla serca psa. [URL="http://www.vetoquinol.pl/fileadmin/common/Document_commun_groupe/Cimalgex.pdf"]ulotka [/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kiwiadams']Alternatywą dla trocoxilu jest [B]Cimalgex[/B] cimikoksyb działanie podobne ale znacznie bezpieczniejszy dla serca psa. [URL="http://www.vetoquinol.pl/fileadmin/common/Document_commun_groupe/Cimalgex.pdf"]ulotka [/URL][/QUOTE]

ale to też sie podaje raz na miesiąc? czy codziennie? bo tam nie widzę takiej informacji albo jestem ślepa

Share this post


Link to post
Share on other sites
w ulotce jest w dawkowaniu : [QUOTE]Zalecana dawka cimikoksybu wynosi 2 mg na kg masy ciała [U]raz dziennie[/U],[/QUOTE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
no znaczy jestem slepa - dzięki - będę o tym leku rozmawiać z wetami bo mam jeszcze jedną ledwo człapiącą podopieczną - dużą zabiedzoną sunię ze zwyrodnieniami i u niej jest słabsze serce więc potrzebne coś co sercu nie zaszkodzi

Share this post


Link to post
Share on other sites
malawaszka - Metacan można podawać w zastrzykach podskórnych - o wiele bezpieczniej niż doustnie. jak ktoś ma nadwyżke kasy to świetnym lekiem przeciwzap-przeciwból jest Onsior (tabletki i zastrzyki, my podajemy w tabletkach)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='blue.berry']malawaszka - Metacan można podawać w zastrzykach podskórnych - o wiele bezpieczniej niż doustnie. jak ktoś ma nadwyżke kasy to świetnym lekiem przeciwzap-przeciwból jest Onsior (tabletki i zastrzyki, my podajemy w tabletkach)[/QUOTE]

no zastrzyki można podawać raz na jakiś czas, ale nie wyobrażam sobie stale - pies zacząłby przede mną uciekać :(
a ten Onsior jest też NLPZ? w czym lepszy od pozostałych? no i ile kosztuje?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='blue.berry']malawaszka - Metacan można podawać w zastrzykach podskórnych - o wiele bezpieczniej niż doustnie. jak ktoś ma nadwyżke kasy to świetnym lekiem przeciwzap-przeciwból jest Onsior (tabletki i zastrzyki, my podajemy w tabletkach)[/QUOTE]

cytując [URL="http://www.ema.europa.eu/docs/pl_PL/document_library/EPAR_-_Summary_for_the_public/veterinary/000127/WC500067754.pdf"]ulotkę[/URL] onsior:
"Należy zachować ostrożność podczas leczenia kotów lub psów, u których
stwierdzono zaburzenia funkcji [B]serca [/B]lub nerek oraz kotów,"

Share this post


Link to post
Share on other sites
onsior jest drogim lekiem(chyba cm leku ok 25 zł kosztuje) też jest nplz'tem no i można podawać kotom

Share this post


Link to post
Share on other sites
większość leków NLPZ ma w swoich ulotkach ostrzeżenia w kierunku wątroby, układu pokarmowego, nerek i serca. my mimo problemów z sercem musimy podawać te leki - po konsultacjach u dobrego kardiologa ostał sie właśnie Metacan i Onsior. oba leki podajemy w zastrzykach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hej, witam serdecznie. Orientuje się ktoś ile kosztuje cimalgex. Jest chyba troszkę bezpieczniejszy niż trocoxil i można go szybko wycofać w razie komplikacji. A może ktoś stosował Cimalgex i moze powiedzieć jakie efekty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja znowu z wątpliwościami - Dżordż dostał drugą dawkę trocoxilu - mam wrażenie, że lek podziałał na niego kilka dni albo nie podziałał wcale tym razem - czy to jest możliwe? Po pierwszej dawce wszystko ustąpiło jak ręką odjął (ale miał kilka dni biegunkę) - teraz biegunki nie miał po podaniu, ale nie ma też efektu przeciwbólowego :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
on jest stary - chyba bardzo stary, nei wiem bo u mnie jest od około pół roku, wzięłam go jako szkieleta z Palucha, no i ma zwyrodnienia w kolanach, w kręgosłupie, sztywny chód, no już widać, że jest staruszkiem - bolało go bardzo przez co pił bardzo dużo wody i jak był taki opity to nie trzymał moczu - jak spał, jak chodził - przelewało mu się; no i dostawał jakiś czas metacam i było lepiej, ale on ma wrażliwy żołądek, jelita mu w schronisku zmarnowali bardzo bo nie był leczony, ani odrobaczony - więc zdecydowaliśmy się na trocoxil - po pierwszej tabletce ból zniknął, przestał żłopać tyle wody i sikać pod siebie, ale teraz po drugiej tabletce nie jest już tak fajnie i nie poprawił mu się ruch tak jak wtedy, posikuje znowu

Share this post


Link to post
Share on other sites
no to na pewno - tylko że nie dołożył się teraz - on był już od początku, nie wiem czy pies może się uodpornić na działanie tego leku już przy drugiej dawce?

Share this post


Link to post
Share on other sites
nic w ulotce na ten temat nie pisze,ani nie wyciagnełam wniosków z tresci.moze tobie uda się cos wychwycic.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sowillo']Hej, witam serdecznie. Orientuje się ktoś ile kosztuje cimalgex. Jest chyba troszkę bezpieczniejszy niż trocoxil i można go szybko wycofać w razie komplikacji. A może ktoś stosował Cimalgex i moze powiedzieć jakie efekty.[/QUOTE]

Hmmm widzę, że o cimalgexie mało kto słyszał...
To może pomożecie wybrać trocoxil czy cartrophen vet na zwyrodnienie kręgosłupa. Może ktoś stosował oba i widzi różnice w efektach leczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Myślę,ze to jest bardzo indywidualna sprawa. Na jednago psa lepiej działa jeden lek, na innego drugi. Na mojego cartrophen nie działał.Ja od kilku lat zmagam sie z problemami kręgosłupowymi , obecnie 7-letniego-psa. Prawdę powiedziawszy nic na niego nie dzioałało. Stosowałam metacam, rimadyl, cartrophen,sterydy przez krótki czas, laser, akupunkturę( !), nagrzewanie lampami plus rózne suplementy. Pomógł dopiero trocoxil. Stosuję obecnie trzeci raz. za pierwszym razem( 3 lata temu) pies otrzymał chyba 5 tabletek. Przez rok było bardzo dobrze. Potem pies znowu kulał , widać było ,ze cierpi, po mieszkaniu przemieszczał się,przesuwając sie na zadzie. Dwie tabletki sprawiły ,ze znou przez rok było ok. Teraz podałam drugą tabletkę i niestety już nie ma takiej widocznej poprawy. Znajoma podała trocoxil cierpiącemu bardzo ,z powodu zwyrodnienia kręgosłupa bordogowi ( rózne inne leki nie pomagały) i była zachwycona powrotem psa do zdrowia. Niestety ,pies znowu zaczyna odczuwac ból- otrzymał w sumie 2 czy 3 tabletki. Podobna historia była z suczką innej mojej koleżanki.Może faktycznie pies w którymś momencie przestaje reagowac na lek?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...