Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wydaje mi się że suka by nie przeżyła porodu, jest naprawde o połowe mneijsza od naszego ,a w umowie nie pisze dokładnie w jakim czasie to ma być zrobione, pisze tak w umowie : pod żadnym pozorem nie dopuścic do rozmnożenia zwierzęcia , wsykastrować je lub wysterylizować, pisze tez :zapewnić zwierzęciu odpowiednie wyżywienie, czystą wodę i ciepłe schronieni ........

  • Replies 91
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Vega - nie takie mezalianse są znane...nawet jeśoi suka jest mniejsza to nic nie szkodzi na przeszkodzie, zeby zaciążyła i urodziła....gdybyś o wizycie i jej efektach napisała na forum to pewnie pies by do nich nie trafił, bo nikt by do takiego domu nie dał psa bez kastracji...to co ludzie mówią to jedno, a to co robią - to drugie...

w Pabianicach jest przepełnienie i wątpię, by psa tam przyjęli....

Posted

a wiec tak nasza wlascicielka wykastrowac podobno psa nie chciala, wiec miala sie zajac tamta babka i powiedzmy jezelinie zrobi tego w ciagu miesica i pies wyladuje w budzie wsiadamy w auto i jedziemy po psa

Posted

vega17 napisał(a):
słyszałm, od babki że właśnie pabianickie schronisko mają zamykać z powodu warunków jakie tam są


a to ciekawe :/

vega - wydałyście niewykastrowanego psa do niewysterylizowanej suki...? czemu wcześniej nie uzgodniłyśmy warunków, na jakich ewentualnie zgadzacie się psa wydać. przecież to wy macie decydować o tym gdzie pies trafi i na jakich zasadach

Posted

słuchajcie...
ja sprawdzałam dom na prośbę którejś z was...sory nie pamiętam
zdałam taką relację, że dom fajny i wszystko ok, wiele razy ratowali zwierzęta, ale nie są zwolennikami kastracji, bo to nie zgodne z naturą, a poza tym tak im powiedział "weterynarz" no to nic dziwnego że tak uważali. Ale stwierdzili, ze jeśli umowa nakaże to to posłusznie zrobią. Pies miał być w domu, bo od zawsze psy mieszkały u nic w domu, a nie na podwórku, ale to miał być "psa wybór gdzie chce spać"
Jutro tam pójde bez zapowiedzi więc i zobaczę jak jest naprawdę. Zrobie fotki (jak się da). Jeszcze pogadam z nimi o sterylce i zobacze umowę o ile pokażą. Zobaczymy...

aaa tekst "Pabianickie schronisko mają zamknąć za złe warunki" bardzo mnie rozbawił:) jestem tam wolontariuszką i uwierzcie mi, że takich schronisk jest mało w Polsce....dobre warunki (my już trzymamy rękę na pulsie).

Posted

aaa tekst "Pabianickie schronisko mają zamknąć za złe warunki" bardzo mnie rozbawił:) jestem tam wolontariuszką i uwierzcie mi, że takich schronisk jest mało w Polsce....dobre warunki (my już trzymamy rękę na pulsie).[/QUOTE]

To dokładnie slyszałam od babeczki, a co do mieszkania psa w domu czy na podwórku, wcześniej nic nie mówiła o tym że pies będzie mógł wybrać mieszaknie czy budę, a poza tym jaki pies wybrałby mieszkanie na dworze?? a i pozostaje kwestia tej budy, wspomniała że mąż robi z wikliny czy czegoś tam a w umowie jest jasno napisane że nowi właściciele mają zapewnić psu ciepłe schronienie .

Posted

byłam dziś i tak jak myślała, że zaszło nieporozumienie:) kobitka też paple tą gębą bo to gaduła i niepotrzebnie:)przyszłam niezapowiedziana i obydwa psiaki bawiły się w ogrodzie. Gdy weszłam mała mnie obszczekała a Bri nic...stoicki spokój. Posiedziałam trochę u nich, dostałam ciepłej herbatki i wybadałam wszystko:)
Pies śpi w domu a nawet powiem więcej...na łóżku w sypialni:) Jest zapatrzony w męża i wszędzie za nim łazi, kobitki nie zauważa i omija ją szerokim łukiem, a na mnie pokazał zębiska:( może kobiet nie lubi?
Sama byłam świadkiem, jak wszedł z dworu prosto do sypialni na łóżko:)Nie zdążyłam zrobić foty bo uciekł. Jest wogóle bardzo wystraszony. Czy on ma struny głosowe??słyszałyście jak szczeka czy jakikolwiek jego dźwięk?bo oni nie:(
Gdy przyszłam to psy były na dworze bo babka odkurzała i wywaliła je na dwór,ale to chyba nie jest zbrodnia.
Faktycznie do budy nie mieści się,bo nie wiedzieli, że on jest aż tak duży. Z tym dyszeniem to była chwila, bo spał przy kominku od razu pierwszego dnia, a teraz juz spoko wszystko. Zrobili mu taką ...hmm dziwna atrapę budy, nie wiklinowa, tylko odwrócony kontener na śmieci postawiony na palecie i w ślodku koce i dywany. Ale to tylko po to aby mógł sobie wejśc jak wypuszcza go do ogrodu. A jak śnieg opadnie to facet mu zrobi budę taką dużą jaka powinna być.
Kastracja...
W umowie jest faktycznie o tym mowa bo widziałam, ale terminu nie ma. Facet bardziej to przeżywa wiadomo z jakich względów:) Ale babka powiedziała że go wykastrują. Podałam jej adres i namiary na lecznicę gdzie ceny sa o wiele tańsze. Na szczęście Bajka cieczkę miała w grudniu, więc maja pół roku na kastrację. Poleciłam aby zrobili to na wiosnę.
Bri jest bardzo skołtuniony i od 3 dni babka szczotkuje go ale ze średnim efektem. Moim zdaniem na wiosnę powinni go poprostu obciąć i ona tez jest tego zdania.
Pies jest bardzo cierpliwy do małego dziecka, mały może robić mu co chce a ten nic. Ale oczywiście kontrolują te zabawy.
Pies jest narazie raczej wycofany z życia rodzinnego, stoi na uboczu i obserwuje, ale męża kocha ponad życie.
Dziś dostała takiego wielkiego gnata to mu mała zazdrośnica zabrała i schowała:) Ale on chyba naprawdę woli być na dworze bo stał przy drzwiach i chciał wyjść, potem sam sobie chodził i w końcu uwalił sie na śniegu.

to chyba koniec moich wywodów:)
a oto fotki

Posted

uf ulżyło mi, wieeeeelkie dzięki, martwiała mnie ta buda najbardziej, bo nie chciałam żeby znów mieszkał na dworze, eh Piechcia spisałaś się na medal:) wielkie dzięki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...