vega17 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 wydaje mi się że suka by nie przeżyła porodu, jest naprawde o połowe mneijsza od naszego ,a w umowie nie pisze dokładnie w jakim czasie to ma być zrobione, pisze tak w umowie : pod żadnym pozorem nie dopuścic do rozmnożenia zwierzęcia , wsykastrować je lub wysterylizować, pisze tez :zapewnić zwierzęciu odpowiednie wyżywienie, czystą wodę i ciepłe schronieni ........ Quote
andzia69 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Vega - nie takie mezalianse są znane...nawet jeśoi suka jest mniejsza to nic nie szkodzi na przeszkodzie, zeby zaciążyła i urodziła....gdybyś o wizycie i jej efektach napisała na forum to pewnie pies by do nich nie trafił, bo nikt by do takiego domu nie dał psa bez kastracji...to co ludzie mówią to jedno, a to co robią - to drugie... w Pabianicach jest przepełnienie i wątpię, by psa tam przyjęli.... Quote
vega17 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 a wiec tak nasza wlascicielka wykastrowac podobno psa nie chciala, wiec miala sie zajac tamta babka i powiedzmy jezelinie zrobi tego w ciagu miesica i pies wyladuje w budzie wsiadamy w auto i jedziemy po psa Quote
andzia69 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 to jak sobie wyobrażacie walkę z bezdomnoscią nie kastrując/sterylizując psiaki w przytulisku? chodzi o brak kasy czy o brak miejsca do przetrzymania po takim zabiegu? Quote
modliszka84 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 vega17 napisał(a):słyszałm, od babki że właśnie pabianickie schronisko mają zamykać z powodu warunków jakie tam są a to ciekawe :/ vega - wydałyście niewykastrowanego psa do niewysterylizowanej suki...? czemu wcześniej nie uzgodniłyśmy warunków, na jakich ewentualnie zgadzacie się psa wydać. przecież to wy macie decydować o tym gdzie pies trafi i na jakich zasadach Quote
piechcia15 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 słuchajcie... ja sprawdzałam dom na prośbę którejś z was...sory nie pamiętam zdałam taką relację, że dom fajny i wszystko ok, wiele razy ratowali zwierzęta, ale nie są zwolennikami kastracji, bo to nie zgodne z naturą, a poza tym tak im powiedział "weterynarz" no to nic dziwnego że tak uważali. Ale stwierdzili, ze jeśli umowa nakaże to to posłusznie zrobią. Pies miał być w domu, bo od zawsze psy mieszkały u nic w domu, a nie na podwórku, ale to miał być "psa wybór gdzie chce spać" Jutro tam pójde bez zapowiedzi więc i zobaczę jak jest naprawdę. Zrobie fotki (jak się da). Jeszcze pogadam z nimi o sterylce i zobacze umowę o ile pokażą. Zobaczymy... aaa tekst "Pabianickie schronisko mają zamknąć za złe warunki" bardzo mnie rozbawił:) jestem tam wolontariuszką i uwierzcie mi, że takich schronisk jest mało w Polsce....dobre warunki (my już trzymamy rękę na pulsie). Quote
vega17 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 aaa tekst "Pabianickie schronisko mają zamknąć za złe warunki" bardzo mnie rozbawił:) jestem tam wolontariuszką i uwierzcie mi, że takich schronisk jest mało w Polsce....dobre warunki (my już trzymamy rękę na pulsie).[/QUOTE] To dokładnie slyszałam od babeczki, a co do mieszkania psa w domu czy na podwórku, wcześniej nic nie mówiła o tym że pies będzie mógł wybrać mieszaknie czy budę, a poza tym jaki pies wybrałby mieszkanie na dworze?? a i pozostaje kwestia tej budy, wspomniała że mąż robi z wikliny czy czegoś tam a w umowie jest jasno napisane że nowi właściciele mają zapewnić psu ciepłe schronienie . Quote
vega17 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 a co do kastracji to też jest podpunkt że mają wykastrować psa Quote
Onaa Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Mnie martwi to że w jednym domu mieszka niekastrowany pies i niesterylizowana suczka. No i ta buda :(. Quote
piechcia15 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 byłam dziś i tak jak myślała, że zaszło nieporozumienie:) kobitka też paple tą gębą bo to gaduła i niepotrzebnie:)przyszłam niezapowiedziana i obydwa psiaki bawiły się w ogrodzie. Gdy weszłam mała mnie obszczekała a Bri nic...stoicki spokój. Posiedziałam trochę u nich, dostałam ciepłej herbatki i wybadałam wszystko:) Pies śpi w domu a nawet powiem więcej...na łóżku w sypialni:) Jest zapatrzony w męża i wszędzie za nim łazi, kobitki nie zauważa i omija ją szerokim łukiem, a na mnie pokazał zębiska:( może kobiet nie lubi? Sama byłam świadkiem, jak wszedł z dworu prosto do sypialni na łóżko:)Nie zdążyłam zrobić foty bo uciekł. Jest wogóle bardzo wystraszony. Czy on ma struny głosowe??słyszałyście jak szczeka czy jakikolwiek jego dźwięk?bo oni nie:( Gdy przyszłam to psy były na dworze bo babka odkurzała i wywaliła je na dwór,ale to chyba nie jest zbrodnia. Faktycznie do budy nie mieści się,bo nie wiedzieli, że on jest aż tak duży. Z tym dyszeniem to była chwila, bo spał przy kominku od razu pierwszego dnia, a teraz juz spoko wszystko. Zrobili mu taką ...hmm dziwna atrapę budy, nie wiklinowa, tylko odwrócony kontener na śmieci postawiony na palecie i w ślodku koce i dywany. Ale to tylko po to aby mógł sobie wejśc jak wypuszcza go do ogrodu. A jak śnieg opadnie to facet mu zrobi budę taką dużą jaka powinna być. Kastracja... W umowie jest faktycznie o tym mowa bo widziałam, ale terminu nie ma. Facet bardziej to przeżywa wiadomo z jakich względów:) Ale babka powiedziała że go wykastrują. Podałam jej adres i namiary na lecznicę gdzie ceny sa o wiele tańsze. Na szczęście Bajka cieczkę miała w grudniu, więc maja pół roku na kastrację. Poleciłam aby zrobili to na wiosnę. Bri jest bardzo skołtuniony i od 3 dni babka szczotkuje go ale ze średnim efektem. Moim zdaniem na wiosnę powinni go poprostu obciąć i ona tez jest tego zdania. Pies jest bardzo cierpliwy do małego dziecka, mały może robić mu co chce a ten nic. Ale oczywiście kontrolują te zabawy. Pies jest narazie raczej wycofany z życia rodzinnego, stoi na uboczu i obserwuje, ale męża kocha ponad życie. Dziś dostała takiego wielkiego gnata to mu mała zazdrośnica zabrała i schowała:) Ale on chyba naprawdę woli być na dworze bo stał przy drzwiach i chciał wyjść, potem sam sobie chodził i w końcu uwalił sie na śniegu. to chyba koniec moich wywodów:) a oto fotki Quote
andzia69 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 buda jest boska!:):) no to może faktycznie nie będzie tak źle.... Quote
vega17 Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 uf ulżyło mi, wieeeeelkie dzięki, martwiała mnie ta buda najbardziej, bo nie chciałam żeby znów mieszkał na dworze, eh Piechcia spisałaś się na medal:) wielkie dzięki Quote
Onaa Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 No to fajnie że wszystko się okazało tylko niepotrzebnym zmartwieniem. Quote
vega17 Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 no mam nadzieje, ale bede miec go na oku, jest za cudowny :) aaa piechcia pytała czy szczeka, pewnie że szczeka :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.