Onaa Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Sprawdzenie domku bardzo ważna rzecz. Czy psiak jest po kastracji ? Quote
vega17 Posted January 15, 2010 Author Posted January 15, 2010 pies nie miał przeprowadzanej kastracji (a co ciekawe mieliśmy kilka telefonów w jego sprawie do rozrodu) ale oczywiście taka opcja odpada, cudownie by było móc go wykastrować ale na ten czas to nie możliwe, nie mamy dla niego domu. a co do tego domu w łodzi, koleżanka załatwiła kogoś do sprawdzenia, bez tego pies nigdzie nie pojedzie(przynajmniej nie ten )nie oddam go byle komu, sama ma na niego chrapkę, ale cóż warunków brak, z moim oszołomem by się pozjadały nawzajem. a psiak jest ....uroczy, trzeba tylko umieć z nim "rozmawiać" i nie do każdego się nada, poza tym jest zaniedbany, próbowałam go wyszczotkować, to mu więcej kudłów nawyrywałam niż wyszczotkowałam:) trza go wykąpać i będzie jak nowy hehe, mówię wm słodziak Quote
Onaa Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Dobrze Vego, żo go tak pilnujesz i dbasz o niego. O tej kastracji pisałam bo właśnie jest trochę pseudohodowli briardów i pewnie on by się nadał, i dlatego trzeba uważać. A Bri zasługuje tylko na dobry kochający domek. Jeśli ten domek z Łodzi nie wypali to będziemy robić ogłoszenia , tak żeby znalazł super dom :). Quote
vega17 Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 hej u Bri wszystko dobrze, dzwonili z Łodzi z potwierdzeniem, nadal go chcą, więc ruszymy w Niedzielę, jest tylko jeden problem , właścicielka słuchajcie nie chce kastrować psów, to jest jakiś żart normalnie i nie wiemy co teraz zrobić, trzeba będzie wziąć psa i podpisac umowę że zobowiązują się wykastrować psa i już. Quote
vega17 Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 właścicielka schroniska, nie chce kastrować psów podobno Quote
Onaa Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Ale dlaczego nie chce ? Chodzi o koszty ? Czy o brak odpowiedniego miejsca dla psów po zabiegu ? A poza tym taka kastracja czy sterylizacja to jest przecież walka z bezdomnością. Quote
erka Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Vega17, napisz cos więcej, dobry dom sie okazał? Masz juz jakieś wiadomości, jak on tam sie miewa? Quote
vega17 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 domek mam nadzieję dobry, dom jednorodzinny, podwóreczko, babeczka strana gaduła, ale wydaje się być w porządku, mają suczkę (miała być briardem ale okazala się o polowe niższa od niej)tez od adoptowany, mam nadzije ze bedzie dobrze, obiecała przeslac zdjecia:) ale i tak wysłalabym tam kogos do wizyty mimo wszystko dla spokojnosci sumienia, chyba ze sama fotki przesle. Quote
vega17 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 dziwna sprawa z tym bri , dzwonila dzis kolezanka do babki i tamta stwierdzila ze jednak piesek będzie na dworze (tak zdecydował mąż) ale wczesniej nie bylo o tym mowy, mąż buduje mu bude (podobno wiklinową)buhaha , i jak zejdą mrozy to będzie w budzie, czy to nie dziwne?? Quote
vega17 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 aha piesek strasznie dyszał w domu i pani stwierdzila ze mu gorąco, a ja twierdze ze pies jest zestresowany dlatego dyszal, doradzcie cos Quote
andzia69 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 jak dla mnie to nie jest dobry domek...:( wiklinowa buda...szok czy ta suczka tych ludzi jest wysterylizowana????? Quote
andzia69 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 [quote name='Dogo07']Vega, a czy dom był sprawdzony ??? niby był...pisała na poprzedniech stronach.... "vega17 domek mam nadzieję dobry, dom jednorodzinny, podwóreczko, babeczka strana gaduła, ale wydaje się być w porządku, mają suczkę (miała być briardem ale okazala się o polowe niższa od niej)tez od adoptowany, mam nadzije ze bedzie dobrze, obiecała przeslac zdjecia ale i tak wysłalabym tam kogos do wizyty mimo wszystko dla spokojnosci sumienia, chyba ze sama fotki przesle." nie wiem dlaczego o sprawdzenie domu nie proszą kogoś z doświadczeniem...pisałam już o tym na wątku szczeniorów - Marcelek 3 razy zmieniał dom... Quote
Onaa Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Ale nic więcej nie napisała. Pies dyszy albo ze stresu. Albo coś chorobowego. Albo po prostu mu gorąco jest, ale to chyba normalne że skoro był w schronisku to potem nagle trafił do ciepłego domu to potrzebuje czasu żeby się przyzwyczaił. Martwi mnie trochę ta buda :roll:. Quote
vega17 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 sluchajcie mnie tez to zmartwilo, dalysmy jej zaostrzoną wersję umowy adopcyjnej i będziemy babke kontrolowac, ja tez Bri nie oddam byle komu, o budzie nic wczoraj nie slyszalam , podobno mąż podjąłł taką decyzje, nie wiem, mam nadzieje ze bedzie dobrze , poprosimy kogos oo sprawdzenie jescze tego domu za jakis czas i będziemy prosic o zdjęcia. a jak będzie cos nie tak wsiadamy w auto i do pabianic:) Quote
vega17 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 czekam na zdjęcia bo ma przysłać, na razie pies będzie w domu , ma isc do budy podobno jak zejda mrozy, zobaczymy Quote
Diuna B. Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Pies przeszedł ze swojego środowiska,które dobrze znał ,do całkiem obcego domu,więc z samego stresu mógł dyszeć jak lokomotywa.Do tego zmiana temperatury o kilkadziesiąt stopni-z minus kilkunastu do plus powiedzmy 20.To by było bardzo dziwne gdyby on nie dyszał.Jak moją ,,brie"zabrałam w piątek z działki do domu , to mi dotąd dyszy... Quote
Diuna B. Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Pies przeszedł ze swojego środowiska,które dobrze znał ,do całkiem obcego domu,więc z samego stresu mógł dyszeć jak lokomotywa.Do tego zmiana temperatury o kilkadziesiąt stopni-z minus kilkunastu do plus powiedzmy 20.To by było bardzo dziwne gdyby on nie dyszał.Jak moją ,,brie"zabrałam w piątek z działki do domu , to mi dotąd dyszy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.