Kociabanda2 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 mru napisał(a):oj trzymamy trzymamy, starsza już nasza Korunia... a wiecie co się okazało? ;) że nowa pani Kory pracuje z moją ciocią :eviltong: nawet już o mnie kiedyś słyszała :cool3: Hehe Sławna już jesteś :) Quote
Kociabanda2 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 mru napisał(a): a dziś nasz staruszek Timurek umarł :( coś strasznego, tak nagle... po zabiegu :( :( to był Wasz piesek czy tymczas ? Nasz Fąfelek z Tysonem i Psotą przesyłają kondolencje :( Quote
Kociabanda2 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 mru napisał(a):Kora ma się dobrze, na szczęście ja wiem, że sterylka w tym wieku to strach :roll: niestety nie miałam na to wpływu ale okazuje się, że dobrze, że Kora miała zabieg... Kora była w ciąży :( miała trzy szczeniaki.... :(:(:( trzy słodkie malutkie psiaczki ale w tym wieku przy porodzie albo ona by nie przeżyła, albo one. :( okropność, jak to usłyszałam, to myślałam, że zemdleję :crazyeye: O rety! Jak to w ciąży?... zaawansowanej? Mogła zajść w lecznicy? Całe szczęście, że nic jej nie jest. Quote
mru Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 nie, w lecznicy na pewno nie musiała już być w ciąży jej nic ne jest, ale małe zabite :( świat śmierdzi a Timek był orzechowskim dziadkiem, którego przed świętami adoptowali UBOCZOWIE z Warszawy :( umarł po zabiegu... Quote
figa33 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 matko w ciąży była... i ten wypadek..biedna mała.. Quote
Awit Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Zaraz. To była w lecznicy a tam nikt nie wiedział, że ona ciężarna? Czyli operowali ją po wypadku, ale usg jamy brzusznej nie zrobili, bo gdyby było, to ciąża raczej byłaby widoczna. No chyba, że to był sam początek, mógł być niewidoczny na usg. A nowa Pani Kory zdecydowała się na sterylkę by mieć spokój z cieczkami itd, więć przy okazji okazało się, że mała nosi szczeniaki... Dobrze zrozumiałam? Quote
mru Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 trochę inaczej: Kora trafiła tam po wypadku, ale nie zapominajmy, że to było kilka tyg temu nie wiedzieli, że jest ciężarna - nie mają USG NIC nie było widać - ręczę za to, sama ją widziałam! wszyscy ją widzieliśmy i nikt by nie pomyślał, że jest w ciąży! sterylka jest warunkiem adopcji - nowa pani Kory musiała wrócić z nią na zabieg. my się baliśmy w tym wieku ciąć, ale nie mieliśmy na to wpływu. okazało się to, co się okazało - zaskoczyło to nas wszystkich. po Korze nie było widać. nie wiem jak bardzo zaawansowana była ta ciąża - musiała mieć te kilka tygodni :( nie sądzę, że do zapłodnienia doszło w lecznicy :P tam Kora siedziała sama i sama na spacery chodziła psy w szpitalu, gdzie siedziała, są w klatkach, boksach i są po wypadkach :P a psy w schronisku są z reguły ciachnięte psy nie biegają razem, nie ma o tym mowy. Quote
mru Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 wiele razy brałam osobiście Korę na ręce - w dniu adopcji także. nic nie wyczułam. może nie mam doświadczenia, ale no... ona była po prostu drobna, mała i bardzo chuda. Quote
Kociabanda2 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 niezła numerantka :) dobrze się kryła z tą ciążą Quote
Kociabanda2 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 no maluchów szkoda... ale ich mama nie młoda i jeszcze ten wypadek. Nie wiem czy miałyby lekkie życie. Korcia jeszcze kilka dni temu była bezdomna... :( Quote
mru Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 nie no, ja wiem, że tak się robi - nie twierdzę, że Kora pownna była rodzić ale trzeba pamietać, że to były trzy psy... no ale albo urodziłyby się martwe, albo zabiłoby to Korę... z resztą no. tak się robi i już :( Quote
mru Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 wieści od Koruni :) Kora nazywa się teraz Kori, tak żeby było bardziej podobnie do Lejli i Mimi. Jest bardzo sympatyczną sunią i w ogóle nie widać jej podeszłego wieku. Sterylizację przeszła bardzo łagodnie. Wskakuje na sofkę i biega jakby w ogóle nie miała rany na brzuszku. Jest strasznym łakomczuchem oczekującym pyszności. Trzyma jeszcze dystans z pozostałymi suczkami, ale to tylko kwestia czasu. Dobrze że została wysterylizowana, bo rzeczywiście mogła by być tragedia. Ja nie mam doświadczenia w tym względzie, więc pewnie bym się nawet nie zorientowała że ona jest w ciąży. Na szczęście skończyło się dobrze. Życzę dużo szczęścia w znajdowaniu domów dla wszystkich potrzebujących piesków. Oczekuję na wizytę sprawdzającą. Pozdrawiam serdecznie Danuta R. Quote
Talcott Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Mru!!! niech Kori nie wskakuje i nie zeskakuje!!!! Jak się szwy rozejdą będzie tragedia!!!!! Quote
Talcott Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 to nie są tylko zewn. szwy ale i te wewn. u starszych psów powłoki są zwiotczałe gorzej się goi - no tragedia by była!!! I niech nie chodzi po schodach!!!! Mamuńciu zimno mi się zrobiło:mad: Quote
mru Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 napisałam że musi być spokój, żadnych zabaw i szaleństw Quote
Talcott Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 A skakania na kanapę i zeskakiwania?:mad: Trzeba także oglądać szew pod ubrankiem chirurgicznym- czy się nie rozłazi - i chronić przed lizaniem szwu przez Korinę. Quote
Awit Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 No to dobrze że tak szybko ta sterylka była. Biedna Kori, albo zgubiła sie w cieczce, albo niechcący zaszła i ja "zgubiono"... Na szczęście rafiła do nowego kochanego domku:-) Jeszcze raz powodzenia wszystkim Paniom z domku życzę:-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.