Jump to content
Dogomania

"Co wy robicie z moimi drzwiami", czyli ile serca mamy dla psów...


Recommended Posts

Posted

Kochani, na zakończenie roku 2009 - poznajcie Wisienkę:



Prześliczna sunia o liskowatej urodzie i mądrych, łagodnych oczach. Do dzisiaj jej domem była rozpadająca się rudera na jednej z posesji w miejskich ogródkach działkowych - tak wyglądał ten "hotel"









Zamknięta w tym rozpadającym się budynku, w pomieszczeniu pełnym własnych odchodów i śmieci, Wisienka spędziła ostatni miesiąc. Ósemka szczeniaków, która według sąsiadów była tam jeszcze w listopadzie, zniknęła bez śladu - prawdopodobnie padły z głodu, a umierająca z głodu suka zjadła ich zwłoki. Kręcąca się w kółko po małym, zagraconym pomieszczeniu, na naszych oczach zjadająca własne odchody... to cud, że przeżyła. Podczas dzisiejszej (31.12.2009) interwencji, została w asyście Policji odebrana "właścicielom" i przewieziona do przytuliska w Dąbrówce.

Pani opiekująca się Wisią, która dotarła na miejsce gdy były już tam odpowiednie służby, stwierdziła, że nie widzi żadnych zaniedbań w jej stanie... bo jej brat przecież codziennie chodził karmić tego psa! Według sąsiadów którzy kilka tygodni temu zgłaszali to do Straży Miejskiej a dziś zadzwonili do Animalsów, ostatni raz widzieli kogokolwiek na tej posesji około 2 tygodnie temu. Gdy przyjechała Policja i Straż Pożarna, pani właścicielka miała łzy w oczach... bo zniszczylismy jej drzwi! Niemal płakała przy nas wyklinając ile będzie musiała wydać na remont wyważonych przez strażaków drzwi (bo sama "nie wiedziała gdzie są klucze i nie wie gdzie ich szukać".), podczas gdy wyprowadzaliśmy z budynku żywy szkielet, kobieta nawet nie zająknęła się na temat skandalicznego stanu psa! Policjanci byli wstrząśnięci widokiem Wisienki, ale jedyne co do powiedzenia miała właścicielka psa i jej koleżanka to oburzone "ale żeby wedle psa dom mi rozwalać? o matko, jeszcze mi policja działkę odbierze..."

Wisienka wyprowadzana z budynku:


Po przewiezieniu do przytuliska i umieszczeniu w ogrzewanym, wewnętrznym boksie, Wisienka okazała się cudowną, łagodną, przytulaśną sunią! Lizała mnie po rękach gdy do niej przyszłam, skakała, kręciła dupką, cieszyła się całą sobą na widok przyjaznego człowieka. Wydaje się, że będzie fajnym, łagodnym i spokojnym, cichutkim psiakiem. Nie jest w ogóle zamknięta w sobie (aż zadziwiające po tym co przeszła), bardzo kontaktowa, kochana, otwarta. Momentalnie przekonała się do wszystkich nowych osób, które się nią zajęły.

Jutro weterynarz wyda opinię, która będzie podstawą do wniesienia oskarżenia o znęcanie się nad zwierzęciem.

Tymczasem potrzebne mocne kciuki za Wisienkę i jej drogę do zdrowia!

Za chwilę wstawię więcej zdjęć, mam też filmik, ale nie wiem czy uda się go wgrać.

  • Replies 84
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja po prostu ciągle mam przed oczami tę kobietę, która ze łzami w oczach krzyczała o zniszczonych drzwiach, a jednocześnie na pytanie czy uważa że ten pies jest w dobrym stanie, odpowiedziała ze zdziwieniem "no przecież!"

A gwoli ścisłości, oto te drogocenne drzwi:

Posted

myślę,ze te drzwi są kryształkami Swarovskiego wysadzane od środka, z zewnątrz tylko tak wyglądają,zeby nie ukradli. :roll:
biedna psina... :(

Posted

Dobrze że dodałaś filmik. Psiak po przejściach odda całego siebie za chwilę uwagi. Umęczona życiem sunia doznała co widać na fotkach i filmie już bardzo dużo złego. :-(

A jednak mimo to okazuje radość to jest piękne tylko pies może być taki wierny. Wspaniała sunia.

Posted

k%^#@... niech ten rok już idzie w diabły... Te ostatnie dni to już przegięcie :-(. I pomyśleć, kiedyś myślałam, że wszystko, co złe - to faceci. A tu coraz więcej okrutnych, zwyrodniałych babsztyli bez krzty sumienia... żyć się odechciewa...

Posted

czytam i szlag mnie trafia
ale mysle ze ja tez przestane dokarmiac [ co ja gadam-karmic] ,,moje,, psy ktore sa na działce u Pana.
Ja jestem z michelle codziennie ,Pan raz na 11 dni....
ineczej pewnie nie odbiore ich ....tylko jak spec ,jesc,zyc?

Posted

Kiedy Nowy Rok nadchodzi
kieliszeczek nie zaszkodzi,
kufel piwa to za mało,
litr szampana by się zdało.
Trzeba opić wszystkie troski
by następny ROK był BOSKI!!!
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!

Posted

Straż Miejska też się "popisała" w tym temacie - wezwani przez sąsiadów badali tę sprawę już 1,5 miesiąca temu, kiedy sunia była jeszcze trzymana na łańcuchu przy budzie na zewnątrz budynku:



Wtedy jeszcze czasami ktoś z sąsiadów rzucił jej coś do jedzenia, podobno dokarmiały ją dzieci. Po interwencji Straży Miejskiej jedyne co się zmieniło w losie Wisienki, to że została zamknięta wewnątrz. Masakra...
Na szczęście wezwani przez nas policjanci byli chętni do pomocy i dzięki nim wszystko udało się załatwić błyskawicznie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...