Jump to content
Dogomania

Arystokratyczny blogas Dealera-boksera prawdziwego...


Recommended Posts

Posted

Patrze na te fotki i jakoś nie moge dostrzec tego agresywnego boksera :evil_lol:
Widze tylko przyjaznie nastawione do siebie psiaki.:loveu: :loveu:

  • Replies 17k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Maga100'] ALE pańcia wyciągnęła łańcuszek, ryknęła "fe!", rzuciła łańcuszkiem i Leon wrócił potulnie do pańci :p
nono
Pancia się nauczyla ryczeć jak lew :evil_lol:

Posted

[quote name='PIKA']nono
Pancia się nauczyla ryczeć jak lew :evil_lol:

chyba przesadziłam, bo przeraziły sie wszystkie psy w okolicy :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Cimi napisał(a):
Dodam jeszcze, że oprócz Dealera były jeszcze 3 samce i nic złego się nie dzieła. Od razu wszystkie samce byłu ustawione przez Bu :lol:.


Heh, szczescie ze wszystkie mialy wiecej rozumu niz Bu i zrezygnowaly z rywalizacji z tym balwanem :roll:
Dealerek jak widac jest zupelnie normalnym, kochanym psiejskiem i to jest jeszcze jedno potwierdzenie mojej teorii, ze czasem szkolenie moze narobic wiecej szkody niz pozytku :angryy: Fachowcy! :mad:

Fajnie ze jest Dogomania, nie? :p :multi:

Posted

ma-ja napisał(a):
Heh, szczescie ze wszystkie mialy wiecej rozumu niz Bu i zrezygnowaly z rywalizacji z tym balwanem :roll:
Dealerek jak widac jest zupelnie normalnym, kochanym psiejskiem i to jest jeszcze jedno potwierdzenie mojej teorii, ze czasem szkolenie moze narobic wiecej szkody niz pozytku :angryy: Fachowcy! :mad:

Fajnie ze jest Dogomania, nie? :p :multi:

PeWnie, ze fajnie:multi: :multi:
A ja mam pytanie, o co chodzi z tymi "szkodami" na szkoleniu <sorrki, ale nie jestem wstanie czytać wszystkich postów, a pewnie, gdzieś tam jest wyjaśnione>, bo przyznam, że moje mysli coraz bardziej krążą wokół szkolenia:roll: , głównie, to z nudów;) :p

Posted

pewnie ze fajnie ze jest dogo i sa dogomaniacy:)
a szkolenie w moim przypadku zrobiło tyle ze zepsułam mojemu psu opinie bo jakos poza placem szkoleniowym mój pies okazal sie normalny , czyli np. na wczorajszym spotkaniu , tylko tam z niego diabeł wyłaził. chciał mi moze pokazac ze cos mu nie pasi a ja głupia nie widziałam i szukałam czegos czego chyba nie ma..... dlatego rezygnuje i nie dokoncze tam szkolenia.
a w niemczech trafiłam na podobny styl szkolenia i dziekuję , a niestety w mojej okolicy jest tylko jedna szkółka. wolę sama go uczyc - moze dłuzej , moze nie profesjonalnie ale bez stresów :)
zaraz opisze wam dzien dzisiejszy tylko ochłone:)

Posted

tak więc zaczynam kolejna długa historie:)
pojechalismy dzis do znajomych, którzy maja dwa psy -kundelka i rotke. Dili spotkał sie z nimi kiedys dawno jak był malutki i głupiutki.:) rotka -Luna , 3 tygodnie temu została mamusia slicznych 6 szczeniaczków.
za wyraźnym pozoleniem kolegi Dili poszedł z nami.
wpadł jak szalony, zaczął zaczepiać Lunisko, ktore szczekało jak oszalałe ale on nic sobie z tego nie robił tylko chciał sie bawić:) kundelek jest dziki wiec był zamkniety w pokoju ale na dzien dobry chciał dilika zjesc a ten odwrócił sie i poszedł.
nastepnie zajrzał do kojca maluszków - dupka mu latała jak szalona:)maluszek jeden lizał go po paszczy a dilski mu sie odwzajemnił. potem jeden mały uciekł z kojca i dili go noskiem tracał, i próbował sie bawić :)
a jak który zapiszczał w kojcu to Dili był pierwszy i sprawdzał co sie dzieje:)
maluchy sa cudowne i mój piesek tez:)
miłego wieczoru kochani. musze sie wyspać bo przede mna jutro 1000 km. ponad buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu:(

Posted

No proszę i wreszcie wyszła prawdziwa natura bąkersika :multi:kochany pies :loveu:
Współczuję tego jeżdżenia w te i we wte :shake:

Posted

nie bijcie mnie on sie naprawde tak zachowywał :(
bede was odwiedzac od czasu do czasu i dzielic sie przezyciami z bąkersem i prosic nie raz o pomoc i wsparcie duchowe:)

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...