Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Piesek o roboczym imieniu Pedro czeka w schronie już drugą zimę. Ma zaledwie 3 lata. Jest średniej wielkości psem, koloru szarego, podobnym bardzo do owczarka nizinnego, czy lekko do jużaka. Na grzbicie ma kłębowiska swojej długiej sierśći, kołtunów, liści i czego tam jeszcze nie ma. Przynajmniej jest mu w miare ciepło.. A tu już takie mrozy i śniegi- jesteśmy w górach.
Pedro żyje w boksie z 3 innymi podobnymi wielkością psami, dwoma 2letnimi i jednym 9ciolatkiem. Te 2 młodziki wciąż sie gryzą o to, który ma prawo stać przy kratach, gdy podejdzie do nich człowiek. Pedro zawsze stoi lekko z boku, obojętny na rywalizacje tamtych. Wciska pysk pomiędzy kraty, patrząc błagalnie. Tylko stoi i patrzy. Nie skacze w euforii, nie szczeka.. nic.

wystawiliśmy go w jużakach w potrzebie, w kudłączach i PONach, jak ktoś doda mi tutaj fotki.
Pedro ma grupowe alegro z innymi szorściakami naszymi, ma zbiorowe też gumtree wrocław

może ktoś pomoże w dalszym ogłaszaniu? może jakis dt się znajdzie? ktoś zakochany w tym typie psów?

edit:
pedruś ma juz załątwiony domek z ogrodem, będzie mieszkał w kocju i chodził na spacerki. jest już wykastrowany przez schronisko. dziekujemy :)


Pracownica schronu twierdzi, że Pedro zaczepny jest do innych psów w kojcu,że nie da sobie w kaszę dmuchać. Zdziwiło mnie to. Jak go widziałąm kilka razyto ZAWSZE on stoi do kraty wciśnięty i patrzy tęsknie. Zawsze z boku 2 kolegów z boku, którzy zaczepiają się wzajemnie, przepychają do kraty, nie potrafią ustać koło siebie w spokoju. A tylko raz Pedro też szczerzył zęby do tego najbardziej zadziornego. To widać na fotach. Gryzienia się nie było tylko warczenie.


edit: Pomyłka w tytule była- Pedro jest od marca 2009 w schronie, więc 9 miesięcy. 3 lata to jego wiek, moja wina.

edit: pedruś już w domku :)

  • Replies 84
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale to nie jużak przecież tylko raczej PON.
No chyba że się mylę.
Ale jak będzie że w typie jużaka to ciężko będzie z adopcją, bo to groźna rasa psów.
Tak więc, Kora czy on ma w sobie faktycznie coś z jużaka ?

Posted

Kora dopisz do 1 postu to co ostatnio Ania mówiła bo to ważne:
jest 3 lata w schronie.

Co do jego charakteru to psiak, który jak pisała Kora, zawsze z boku stoi, nie pcha sie specjalnie do człowieka. Zawsze taki z boku i spokojny podczas odwiedzin.
A L E bójki w jego boksie się zdarzają i widać to na zdjęciu z zębami. Ania (pracownica schronu) mówiła, ze on zaczepny jest i on sie gryzie z psami ze swojego boksu. Ponoc ludzi lubi ale py niespecjalnie. To nie taki przytulasek, bynajmiej w stosunku do innych psów.

A on jest wielkości średniego psa (bo jeżeli pinczerki sa małe a onki już duże): tak ponad kolano - połowa ud. Bardzo zaniedbany niestety.

edit:
Kora daj jeszcze do 1 postu swoje namiary bo jakby ktos chcial zrobić mu ogoszenia to wszystko ma pod ręka, nie musi sie na pm prosić.

Posted

Jestem ciekawa tego jego wieku... on w momencie przyjęcia został oceniony na rocznego czy to 4+3 lata? Jak bardzo "na oko" jest to ocena wieku? Możecie mu zajrzeć w zęby? Możecie go pomacać, czy przypadkiem nie ma takiej gulki z przodu, na wysokosci obojczyka/mostka (z tym że nie wiem, czy u Żuka to była trwała zmiana, więc się nie sugerujcie)? On naprawdę przypomina zaginionego Żuczka...

Posted

Ale skoro z tymi innymi psiakami jest tyle w boksie to krzywdy żadnemu nie zrobił ?

W sumie to biedny , ma 4 lata z tego 3 w schronie.
A czy jak ktoś podchodzi do boksu to garnie się do człowieka ? Chce się przytulać ?

Posted

Nie! oni sobie aż takiej krzywdy nie robią żeby sie pozagryzać ale akurat ten boks jest dość zaczepny. Nie są to psy strachliwe, wyciszone.

Jak zrobiliśmy wątek Atosowi to pisałysmy, ze jest w boksie, w którym psiaki sie gryzą i że Atos często z tym rudzielcem w bójki wchodzą. Ostatnio jak zwróciliśmy na to uwagę to pracownica powiedziała, ze Pedro też taki jest. Że nie lubi psów.

Jak my przychodzimy to on zawsze tak z boku stoi z tym swoim pyszczkiem w kracie, zapewne stad takie wrażenie, ze to spokojna psina. W sumie to 1 zdjecie jakie widzę, ze on sie też gryzie z nimi. Zawsze jakos mnie to omijało.
Pani Ania dobrze mówi: ludzi kocha (bo zawsze sie nam pokazuje) ale psom sie nie daje.

Tow cale nie oznacza, że on jakiś agresywny jest, po prostu źle się tam czuja. Ale proponowała bym szukanie domu bez psów, tak na wszelki wypadek zeby spięć nie było.

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Jestem ciekawa tego jego wieku... on w momencie przyjęcia został oceniony na rocznego czy to 4+3 lata? Jak bardzo "na oko" jest to ocena wieku? Możecie mu zajrzeć w zęby? Możecie go pomacać, czy przypadkiem nie ma takiej gulki z przodu, na wysokosci obojczyka/mostka (z tym że nie wiem, czy u Żuka to była trwała zmiana, więc się nie sugerujcie)? On naprawdę przypomina zaginionego Żuczka...


ma 4 lata od początku lutego w schronie. To wiemy z kartoteki bo po kwarantannie lekarz go bada i wiek ocenia.

W zeby mu zjarzec nie mozemy i nie możemy też z nim wyjść zeby móc ocenić czy rzeczywiście nie lubi innych psów czy tylko nie daje się kolegom. Niestety.
Co do gulki można by spytać a powiedz mi skad ta zagubiona psina byla?

Posted

dopisałam na pierwszą.

ja tam pracownicy w to nie wierzę. te psy nie są pod nią, nie zna ich dobrze. jak byłam tam 5 razy to on tylko raz warczał na rudego. A zawsze jest taki sam- z boku spokojnie stoi i patrzy, wącha po rękach, a tamte 2 się szarpią między sobą.

no wiek pomyliłam, bo to kizimizi puisała sobie na kartkach wszystko.

On ostatnio miał rany na pysku.
Kłębowiskosierści naprawdę, mam gdzieś fotkę odgóryrobioną, tam trochę to widać.

Posted

Ja też nie widziałam zeby on akurat sie gryzł, dopiero na twoich zdjęciach no ale trzeba wziaść pod uwagę to co mówią, żeby psu nie zaszkodzic. Jakby sie znalazł chętny do adopcji a miałby psa, z którym sie Pedro nie dogada (a słyszelismy o tym od Ani) to tylko psu zaszkodzimy bo później problem będzie:shake:
My na dobra sprawę znamy go tylko z odwiedzin.

Posted

kizimizi napisał(a):
ma 4 lata od początku lutego w schronie. To wiemy z kartoteki bo po kwarantannie lekarz go bada i wiek ocenia.

W zeby mu zjarzec nie mozemy i nie możemy też z nim wyjść zeby móc ocenić czy rzeczywiście nie lubi innych psów czy tylko nie daje się kolegom. Niestety.
Co do gulki można by spytać a powiedz mi skad ta zagubiona psina byla?

Pierwotnie ze Żmigrodu, ale po kilku dniach adopcji zwiał w Sosnowcu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...