idusiek Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 no, nie będzie czekał, nie damy mu czekać w klatce ! Dzisiaj udało się cudem załatwić tymczas u Pana Tomka. Felix siedział pól dnia za szafą , nie wychylał sie , bo kotka Ziutka troche go obfukała. A obecnie leży Panu Tomkowi na brzuchu u śpi jak zabity jak prawdziwa mała cicia :D W koncu człowiek, mozna sie przytulić i zasnąć bezpiecznie ! ufffffffffffffffff! Pani Małgosiu, proszę wracać jak najszybciej, bo jeszcze tam miejsce zagrzeje na stałe jak mu będzie tak dobrze ;) Quote
malagos Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Widać, ze Panowie Tomkowie tak mają, ja też lubię zasypiać na Tomkowym brzuchu :) Quote
Mama Felixa Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 :( niestety muszę ruszyć troszkę podszkolić parę osób i na zdjęciach troszkę zarobić. Jestem Panu Tomkowi bardzo wdzięczna za opiekę na czas mojej nieobecności. Takie szkolenia są na szczęście raz do roku góra dwa. Pani Ido proszę mi powiedzieć czy pija pani kawę i czy może akurat nie rozpuszczalną, jeśli tak to jak ja Pani parzy i czy mocniejszą czy łagodniejszą? Jakby jeszcze udało sie Pani zdobyć takie informacje od Pana Tomasza było by pięknie a że moje życie to kawa to chętnie podzielę się w formie upominków moja aromatyczną pasją. Pozdrawiam i dziękuję za zaproszenie Quote
sleepingbyday Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 farciarz z feliksa :-). i o to chodzi. Quote
eliza_sk Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Ale się cieszę, że Trojeczka przekazała swojego farta Felixowi !!! Quote
idusiek Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 tak, ten kot ma więcej szczęścia przez 1 miesiąc niz ja przez całe życie ;) Oby tak dalej. A kawe pijam,, bez niej chyba bym w ogole nie funkcjonowała, tylko czasami robie sobie przerwę, jak żołądek nie domaga z przesytu kofeiny ;) A Tomka zapytam na pewno ;) Quote
idusiek Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 kochana elizo, gdyby nie ona, to ja nie wiem jakby to było i co by było. Trojka chyba powinna jakąs nagrodę dostać wraz z ciotką elizą ;) Quote
eliza_sk Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 idusiek napisał(a):kochana elizo, gdyby nie ona, to ja nie wiem jakby to było i co by było. Trojka chyba powinna jakąs nagrodę dostać wraz z ciotką elizą ;) Aj tam nagroda - największą nagrodą są 2 uratowane kocidła ! Poczułam się zobowiązana do znalezienia dla Mamy Felixa jakiegoś kociaka. Po mailu jaki mi napisała opisując siebie i doświadczenia ze zwierzętami stwierdziłam, że to domek idealny. Trojka nie zamieszka u niej tylko dlatego, że znalazł się ktoś równie fajowy, kto zaopiekuje się nią od zaraz. Świętokrzyskie jakie jest ... każdy wie i na miejsce Trojki czeka już kolejna bida na ulicy :( Nie mogłyśmy czekać. A tym sposobem i wyborem dla niej innego domku uratowały się 2 kocie życia :loveu: Quote
idusiek Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 tak, tak, teraz czekamy tylko na domek ! Quote
Iv_ Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 I następne zwierzęce nieszczęście zakończone happy endem :multi: oby więcej tak kończących się historii i więcej tak wspaniałych ludzi jakie te kocinki spotkały na swojej drodze :loveu::loveu: Quote
Mama Felixa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Strasznie późno Was tutaj odwiedzam ale mam natłok pracy. Co do kawy to przygotuje upominek w którym będzie się znajdowała 100% Arabika z Brazylii, kawa o delitatnym smaku i pełnym aromacie, o niskiej zawartości kofeiny dzięki czemu jest łagodna dla żołądka. Nie zapomnę oczywiście o porannym rozbudzaczu, mocna i korzenna Afryka. Te skromna część mojej pasji w postaci upominku nie zastąpi tego jak bardzo jestem wdzięczna za uratowanie Felix'a i opiekę nad nim. Aby takich ludzi o tak wielkim sercu i otwartym umyśle było więcej. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję :) Quote
idusiek Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 nie musisz mi nic kupować, bo nie zasłuzyłam na żadne prezenty, wybij to sobie z głowy. Najwazniejsze, ze kota jest bezpieczna i zdrowa i prawie ;) cała Quote
sleepingbyday Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 jeju, ale zapachniało kawą na wątku... aż mi się zachciało... Quote
idusiek Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 SBD - uspokój się ! Nic nie dostaniesz ;) Nie zasłuzyłaś ;P Quote
sleepingbyday Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 kochana, ja tak pieknie złapałam w sobote bardzo wytsraszonego psa, który warczał, szczekał i sikał pod siebie, że zasłużyłam na nagrodę. nie bądź taka, jestem z siebie dumna od soboty, a ty mnie na ziemie sprowadzasz.... :-( nota bene młodziak ok roku (moim zdaniem mniej), spory, z pieknymi uszami jak kalie, owczarkowaty. był domowy na bank. ma awaryjnie tymczas na tydzień, dwa, ale potem co? nazwałysmy go Pele, bo złapany na stadionie ;-) [attachment=525:2798.attach] Quote
idusiek Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 no piekny pies, piękny :) A jak go złapałaś? Pochwal się to mi się tfu, tfu na przyszłośc przyda. Ja tez suzkam DT dla psa - z Jaózefowa. ale chętnych nie ma i kij wie co sie z psem stanie, bo Celestynów tez go nie przyjmie a my miejsca ani pól nie mamy..... :( Fcuk ! Quote
sleepingbyday Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 siedziałam w kucki bokiem do niego z pół godziny i mlaskałam i ziewałam. i ciut ciut sie przysuwałam. jak po 10 minutach przestał szzcekac i usiadł, to zainteresował się smakami na ziemi i tak podchodził coraz bliżej. jak wziął z ręki w końcu, to mu znów rzuciłam troszkę dalej ode mnie, a potem znów z ręki dałam. a potem mocno w ręce trzymałam, żeby się musiał poszarpać z tym smaczkiem. a potem lekko go macłam pod broda palcem, jak brał smaka. a potem trochę głaskałam i głaskałam z boku, a potem przesatałam, a potem smaka i znów gasku głasku. cały czas patrzyłam w bok i ziewałam ;-). a potem zawiązałam mu szalik na obrozy i wziut do samochodu. SM sie przestraszył, ale po chwili sam podszedł do pana obwąchac. to nie dzikun, tylko domowy nastolatek w traumie, dlatego sie udało. do dzis jestem w szoku, serio. Quote
idusiek Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Ooo ,gratuluję, ładna akcja z tym ziewaniem ;) Quote
sleepingbyday Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 i cały czas się martwiłam, czy odpowiednio ziewam ;-) Quote
idusiek Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 widac bardzo naturalnie Ci to wychodziło, na pewno masz wieloletnią wprawę po szkole;) Quote
sleepingbyday Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 nie da się przejść szkoły i ani razu się nie nudzić. na bank mi sie zdarzyło! Quote
idusiek Posted December 16, 2009 Author Posted December 16, 2009 no własnie ;) A to niezły patent z tym ziewaniem, uspokaja psa rozumiem? skad go masz? Quote
sleepingbyday Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 ze szkolenia ;-). nie patrzec w oczy, ziewać, mlaskać i oblizywac się, nie wisiec nad psem, tylko kucać i choć troche bokiem: to jest powtarzanie CSów psich. dla psa, który cię nie zna, czytelne sygnały używane przez jego gatunek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.