Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jo37 napisał(a):
Gdzieś widziałam,że sterylka dla tej suni ma kosztować 400zł . Nie wiem jak daleko jest do Ostrowi ale tam sterylka jest za ok. 200zł . O szczegóły trzeba zapytać Malagos.


Oj, Jo37, nie OSTRÓW, ale OSTRoŁĘKA :)

Ale myslę, ze cenę mozna dogadać z lekarzem. Nasz robi po znajomości i dlatego taniej. Mantis, Ty masz na miejscu jakaś lecznicę czy jeździsz do Ciechanowa? Bo nawet w takim "duzym" Przasnyszu nikt nie robi sterylizacji suczkom....

  • Replies 265
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malagos napisał(a):
Oj, Jo37, nie OSTRÓW, ale OSTRoŁĘKA :)

Ale myslę, ze cenę mozna dogadać z lekarzem. Nasz robi po znajomości i dlatego taniej. Mantis, Ty masz na miejscu jakaś lecznicę czy jeździsz do Ciechanowa? Bo nawet w takim "duzym" Przasnyszu nikt nie robi sterylizacji suczkom....


Uuu to jest od Mantis 100 km w jedną stronę :( Bliżej jest do Mławy - ok.30 km, więc trzeba tam popytać o cenę sterylki

Posted

Na miejscu jest lecznica, ale takich zabiegów nie robią. W Mławie i Ciechanowie (do obydwu tych miast mam ok. 30km.) też mało która lecznica przeprowadza sterylizację, a jeśli już to cena powala, ale... znalazłam :lol:
Jesteśmy umówione na sobotę rano. Lekarz dokładnie nie potrafił określić ceny nie widząc psa. Limba jest dosyć duża, ponad 50cm. w kłębie, wagi nie udało się nam ustalić, bo oszukuje, za każdym razem pokazuje co innego, sąsiadki nie lepsza :shake: Ale koszt sterylki 200zł-250zł.

Jeśli ktoś chciałby dorzucić grosik do zabiegu będziemy bardzo wdzięczne :roll:

Posted

Skarpeta kudłaczy funduje suni tymczas, skarpeta nowodworska dorzuca się do sterylki, Mantis oddała jej własną kanapę, ale... potrzebujemy wsparcia. Finansowego, bo takiego cuda nie można oddać do DS bez sterylki.
Nie mogłabym spać z myślą, że mogłaby trafić w łapy pseudohodwców :angryy:

Posted

Waszka... sznupkowy aniele :loveu:
Kurde bele, ja nie wiem jak ja to wszystko przeżyję, sterylkę znaczy, ale ten docelowy domek będzie się musiał wykazać, oj będzie musiał :eviltong:
Kocham ją na zabój :roll:

Posted

Dziewczyny no nie możemy skończyć jak pani Villas ;) Malawaszko, dziękujemy, nr konta skarpety ten sam co już podawałam. Jutro sprawdzę wpłaty i rozliczę na wątku. Bardzo dziękujemy :loveu::loveu:

Posted

Ojej, a ja Waszce podałam swoje. No to sobie Waszko wpłać gdzie chcesz, a my się z Leni rozliczymy :)
I bardzo Ci dziękuję :loveu:
No nie skończymy, bo jesteśmy rozsądne, wbrew sercu <beczy> ;)

Posted

I my baaardzo dziękujemy

A tak się cieszymy



No ja trochę mniej, im bliżej do soboty tym gorzej. Aaa, niech mnie ktoś przytuli ;)

Limbocha nam się trochę rozbrykała :lol: Lubi piłeczki, gryzaczki też zna.
I news dnia... spała dziś razem z kotem na kanapie :loveu:

Od spacerów jeszcze trochę bolą łapki Ciągnie przeraźliwie, a siłę to ona ma :diabloti: W okolicach domu jest wszystko w porządku, ale jak idziemy dalej to się Limbie włącza jakiś niepokój. I nie jest to obawa przed zgubieniem domu. Zachowuje się jakby czegoś szukała. Tylko nie wiem czy poprzedniego domu czy jednak paradoksalnie tęskni do schroniska, bo piszczy jak usłyszy w dali szczekanie psów.

Trochę mnie martwi kiepski apetyt Mam nadzieję, że to kwestia czasu :roll:

PS. Zauważyliście gdzie Limba ma pupsko? :evil_lol: Lubi mieć takie żywe podpupniki

Posted

Malyna... hmm, a tyle się nagłowiłam nad imieniem ;)

No będę skromna i nie napiszę, że się Mantis medal za uśmiechniętą fotkę należy :eviltong:
Bo tuż po, aparat został nieomal zjedzony ;)
Dużo jest naprawdę fajnych sytuacji :) I bardzo żałuję, że nie mogę Wam ich pokazać, ale Limba naprawdę ma bardzo silną alergię na aparat. Lepiej niech się z niej wyleczy, bo jak sobie do nowego domku pojedzie i nie będzie zdjęć... :mad:

Posted

Nie wierzę że to nasza sznupka z Nowodworu.
Z dzieciakami takie przytulasy :crazyeye:.
Szkoda ze nie zrobiłam jej fotki ostatnio w schronie,tylko wielkie białe zębiska mam do tej pory przed oczami.
Oj dobrze jej tam,dobrze pewnie.

Posted

Bo to nie Wasza sznupka, ino moja :eviltong:
A pisząc poważnie... ona tak reaguje jak coś ją niepokoi. No przyznajcie się... miałyście aparat w dłoni?
Trzymajcie dziś za nas kciuki... za Limbę, żeby dobrze zniosła zabieg. I Mantis, żeby nie zeszła na zawał w trakcie ;)

PS. Mam sabotażystę w rodzinie... "Mama, jak będziesz chciała ją oddać, to ja ją porwę i uciekniemy do lasu"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...