a.piurek Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 Rzeczywiście rany po tych opatrunkach goją się genialnie. Mój Emiś i jego łapki są na to najlepszym potwierdzeniem. A czas gojenia to było ładnych kilka miesięcy. Zdjęcia Pani Teresko bardzo poproszę Quote
J_ulia Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Off Właśnie dostałam wiadomość od BajkiB. Na CITO potrzebny jest dt/ds dla 4 miesięcznej suni mix. husky, porzuconej pod cmentarzem... Szczeniaczek musi na szybko znaleźć jakieś schronienie. Quote
__Lara Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 J_ulia napisał(a):Off Właśnie dostałam wiadomość od BajkiB. Na CITO potrzebny jest dt/ds dla 4 miesięcznej suni mix. husky, porzuconej pod cmentarzem... Szczeniaczek musi na szybko znaleźć jakieś schronienie. J_ulie, podam Ci nr tel do wikuwiku, Rafał z "mojej" fundacji. Sos dla Zwierząt, ma obecnie 3 psy na dt, są to szczeniory, może przyjąłby jeszcze jednego. Quote
TERESA BORCZ Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 postaram się o te zdjęcia nie będą wielkiej klasy ale nie potrafię ich sama wkleić to poproszę kogoś. opatrunki zmieniał wet. narazie nie jest to jeszcze szczyt naszych marzeń, ale jakby mniej go ta łapka bolała bo troszkę mniej na nią kuleje ale rana jest , niestety spora, nie mogę ocenić stan lepszy czy nie bo musiałam dzielnie asystować wetowi, a sama nie mialam odwagi tego robić, aby go nie urazić. Na wyjście ma na opatrunku nylonek i gustowną kolorową skarpeteczkę. zawsze to bezpieczniej.Trzeba mu koniecznie szukać domeczku bo to ogromny pieszczoch, wlaściwie mnie nie odstepuje na krok. Cieszy mnie że ma przeogromny apetyt na wszystko o każdej porze dnia i nocy. dogadzam mu jak mogę. jeszcze troszkę powinien przytyć. Gotuje mu codziennie 2 razy świeże urozmaicone jedzenie, raz mięso wołowe, raz drobiowe z makaronem, ryżem, sucharkami, i warzywami (te skrupulatnie oddzielał, wiec dostaje nieco zmiksowane w zupach) wieczorkami i w przerwach dostaje bardzo małe porcje suchej karmy na zasadzie przekąski. Narazie uregulowana jest wreszcie przemiana materii. Skończyły się biegunki, co było bardzo uciążliwe. Codzienne kilkakrotne spacery są już mniej męczące, bo chyba się do nich przyzwyczaił i nie są aż tak wielką niespodzianką . Trochę jest spokojniejszy i nie ciągnie tak na wszystkie strony jak na początku. Quote
__Lara Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Słuchajcie, jakbyście słyszeli o transporcie Kraków - Warszawa to bardzo proszę o kontakt! Potrzebujemy transportu dla dwóch chomiczków, które miały iść na pożarcie dla węży... Quote
TERESA BORCZ Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 dziś mam dobra wiadomośc o łapce NERA. byłam u weta. oglądalismy te ranę. itak jak mnie zadziwiała brzydkim wyglądem przy poprzednich opatrunkah, tak dzis zadziwila zmiana na lepsze, juz nie ma tej czerwonej krwawej rany, wilgotnej, wygląda jakby trochę zagojona, nie ma krwi, nic się nie sączy, wet kazał zostawić tak bez opatrunku, aby schła, ale ja jeszcze raz kazałam mu rane wyczyścić, zdezynfekować, i dać opatrunek, tle że nieco wyżej, by uwolnić paluchy. sciśniete nawet lekko opatrunkiem pozostawały wilgotne, zaparzone. teraz ma opatrunek wyżej, na samej rance, paluszki wolne i suche, a calość zabezpieczona bawełnianą dziecięcą skarpetką. chyba się naprawdę goi bo coś go tam swędzi i usiłuje się dostać do tych miejsc. ta fikuśna skarpetka go chroni od zabrudzenia i lizania. BARDZO SIĘ CIESZE BO WIDOK TAKIEJ RANY NAWET W WYOBRAŻNI DOPROWADZA MNIE DO SŁABNIĘCIA. JEST CHYBA DOBRZE. I JESZCZE MNIEJ KULEJE.!!!! Quote
a.piurek Posted December 31, 2009 Author Posted December 31, 2009 Neruniu życzę Tobie w Nowym Dobrym Roku cudownego i kochającego domku Quote
TERESA BORCZ Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 ja życze wszystkim fankom NERA wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!! Nero znow mnie dzis zadziwił swym zachowaniem . Zazwyczaj biega i ciągnie zainteresowany wszystkim dookoła. bałam sie z nim wyjść na wieczorny spacerek z powodu rac i huków , u nas już od 16.00. trzymałam oburącz smycz i obrożę, a on po pierwszych odgłosach zaczął iśc przepięknie przy nodze jak latami trenowany pies. ZE STRACHU SZEDŁ PRZEPIĘKNIE , NIE SZALAŁ , NIE BIEGAŁ, NIE CIĄGNĄŁ, WYJATKOWO CHĘTNIE WRÓCIŁ DO DOMKU. ON ZAWSZE MNIE BĘDZIE ZADZIWIAŁ Quote
J_ulia Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Kochana pani Teresko- jestem pod wrażeniem :) tyle miłości, tyle troski, zaangażowania... po prostu dziękuje , bo co innego można napisać :) Proszę dać znać kiedy mamy ruszyć z intensywnymi ogłoszeniami dla Nerusia, jak już z łapeczką będzie wszystko w porządku :) Quote
Lidan Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Dawno tu nie zaglądałam bo odkąd mam dwa psy jakoś czasu mniej mi zostaje, a i przedsiąteczne przygotowania i święta też czasochłonne były. Widzę jednak, że Nero kwitnie pod wspaniałą opieką pani Teresy :happy1: Quote
__Lara Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Lidan napisał(a):Dawno tu nie zaglądałam bo odkąd mam dwa psy jakoś czasu mniej mi zostaje, a i przedsiąteczne przygotowania i święta też czasochłonne były. Widzę jednak, że Nero kwitnie pod wspaniałą opieką pani Teresy :happy1: A jak :D trafiła pod właściwe skrzydła :D Quote
jestem_wredna Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 Puściłam przelew dla Nera, przepraszam za obsuwę. Będę wdzięczna za danie znać kiedy pieniążki dojdą na wątku bazarku, do którego linka podawałam wcześniej. Pozdrawiam serdecznie. Quote
TERESA BORCZ Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 witam dziś jako sprinterka. Zniecierpliwiony rozmową zreszta o nim , na wczesno rannym spacerku, delikatniutko i cichutko wysnuł, bo nie da sie tego inaczej okreslić, swoje łebczysko z ciasnej skąd inąd obroży i sobie pobiegł przed siebie w zajęczych szusach. to najwiekszy koszmar jaki przeżyłam. poganiałam go miedzy blokami, w wielkim przerażeniu, że mi poprostu ucieknie. przyłapałam go w jeszcze bardziej okropnym momencie kiedy tarzał sie w jedynej kupie jaka leżała na śniegu, ale nie miałam go za co złapać, więc znów się wywinął. poganiał jak szalony chyba ze 25 minut, a ciotka za nim i przystanał dopiero przy sąsiadce z wielką sunią która mi go dzielnie przytrzymała . wskoczył grzecznie w obrożę i poszliśmy do domku się kąpać. i tak mu była kąpiel pisana więc ją ma. jednak wszystkie psy powinny mieć szelki, i duże i małe. Balam sie bardzo o jego łapkę, ale widać sprawy mają się dobrze bo przy tym szaleńczym biegu z podskokami WCALE NIE K U L A Ł!!! Rany nie ma wcale, mała ziarnująca szramka po jednej stronie łapki podleczana i dezynfekowana, traktowana propolisem goi się super, ale on i tak wie że na spacer ubieramy sporo ochrony łącznie ze skarpetami, więc cudnie podaje w tym celu łapkę. ADRESÓWKA OKAZAŁA SIĘ JUZ W PIERWSZYCH DNIACH NA TAKIEGO PSA ZA SŁABA, ODLECIAŁA JAK JESIENNY LIŚĆ. NIE POLECAM PLASTIKOWYCH, ANI NA MALE ANI NA DUŻE PSY. NERO bardzo sie podoba na ulicy, zwraca uwage posturą, postawą i przepiękną, lśniącą sierścią. podjadał po trzy michy dziennie, wielkie jak łepek ale i tak sie sam w kuchni poczęstował ponad kilogramowym chudziutkim boczkiem, dopiero co ugotowanym z ziołami, a raz wspaniałym równej wagi wędzonym soplem z fileta indyczego. WCALE MU NIE ŻAŁUJĘ. na zdrowie. JEST GRUBIUTKI, ŻEBER NIE WIDAĆ. nie odstepuje mnie na krok i stwierdziłam ze mam za mała łazienke i kuchnie na nas oboje. Gotuje ze mna , przy kommputerze też siedzi ze mną. Stale mi łapskami przypomina że jest obok a ja jestem od głaskania i przytulania. Jest naprawdę cudny, i trzeba z tych wszystkich zamieszczonych postow wyodrębnic jego wszlekie cechy i wypiec piękne ogloszenia i je puścić w świat. Ciekawa jestem jak oceni jego stan wet na spotkaniu kontrolnym. jeszcze doleczę tę łapeczke zupełnie i pies jak malowanie. Bardzo ładnie koegzystuje z cała moją gromadką, a powarkiwania delikatne i poszczekiwania zazdrosnicy MUFY na niego lekceważy wspanialomyślnie. ZALICZYŁ PROFILAKTYCZNIE FRONT LINE, ALE MYŚLĘ ŻE TRZEBA JESZCZE DOBRY ŚRODEK NA ODROBACZENIE, TEŻ PROFILAKTYCZNIE. Zafundował mi dziś fitness i horror w jednym WSZYSTKO DOBRE CO SIĘ DOBRZE KOŃCZY, za to mam ewidentne świadectwo jego stanu zdrowia no i jednocześnie potrzeb. Już musi się wybiegać. On jednak generalnie słabo reaguje na imie NERO, nawet w domu. jakieś ćwiczonka by się przydały, bo to ważne TAKI JEST NASZ NERO. JA NAZWAŁABYM GO CZARDASZEM.szkoda jednak już teraz zmieniać , bo i tak mu sie trudno przyzwyczaić. Quote
J_ulia Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Oj, widzę ,że nasz Nero dał się dzisiaj Pani we znaki, ale dobrze wszystko się szczęśliwie skończyło. Rozumiem ,że można brać się za intensywne szukanie mu domu?? Co do adresówki to przy następnym spotkaniu podrzucę mu nowa - tym razem metalową... Mam nadziej ,że tej nie zgubi :) Quote
BajkaB Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Pani Tereso,podziwiam i Panią i wspaniałe poczucie humoru i ogromniaste serce.Oj widze,ze trzeba mi sie wybrac do was z zaopatrzeniem i lekami.Musze tylko uzgodnić wcześniej pewne rzeczy. Julka,jedziemy? Quote
J_ulia Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 BajkaB napisał(a):Pani Tereso,podziwiam i Panią i wspaniałe poczucie humoru i ogromniaste serce.Oj widze,ze trzeba mi sie wybrac do was z zaopatrzeniem i lekami.Musze tylko uzgodnić wcześniej pewne rzeczy. Julka,jedziemy? Powiedz kiedy :) , a będę gotowa ;) Quote
BajkaB Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 J_ulia napisał(a):Powiedz kiedy :) , a będę gotowa ;) W kazdej chwili,tylko przygotuj ocieplacz i termos ,bo ogrzewanie dalej nie działa Quote
J_ulia Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 BajkaB napisał(a):W kazdej chwili,tylko przygotuj ocieplacz i termos ,bo ogrzewanie dalej nie działa No to czekam ;) termos z herbatką w pogotowiu i nawet śpiworek pogotowany- jak jeszcze mi twoja Bajeczka na kolan usiądzie- to możemy jechać :evil_lol:. W końcu co to mrozy dla nas :cool3: Quote
a.piurek Posted January 7, 2010 Author Posted January 7, 2010 Neruniu dobrze Ci u P. Tereski... Pokaż się pięknoto Quote
TERESA BORCZ Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 NO WŁAŚNIE, OBIECAŁAM ZDJĘCIA , A JUŻ JEST CO POKAZAĆ ALE ON MNIE WYKOŃCZY NIE DA SOBIE WOGÓLE ZROBIĆ ZDJĘĆ TYLKO DOMAGA SIE PIESZCZOT I WŁAZI MI NA KOLANA I WRĘCZ NA GŁOWĘ, NIE USIEDZI PIĘC MINUT TAKI APODYKTYCZNY . NIE MAM NIKOGO KTO MI POMOŻE CZEKAM NA JAKĄŚ WIZYTĘ CIERPLIWĄ I Z PORZĄDNYM APARATEM . KUPIŁAM EKSTRA KOMÓRKĘ PO TO BY MU TE ZDJĘCIA ROBIĆ ALE SIĘ NIE DA ABSOLUTNIE. Będą u mnie cioteczki z dogo z wizyta u Gracji, to mi pomogą naszego koloska błyszczącego sfotografować. Próbowałam jak spał, ale on jest tak czujny i skory do zabawy, że nie udało mi sie go podejśc, za to musiałam się z nim sporo pobawić. JEST JUŻ GRUBIUTKI, PRZEPIĘKNIE BŁYSZCZY SIĘ MU SIERŚCĆ I W 90%MA WYGOJONĄ ŁAPKĘ. to bardzo piękny i bardzo przyjazny pies!! Quote
a.piurek Posted January 7, 2010 Author Posted January 7, 2010 TERESA BORCZ napisał(a):NO WŁAŚNIE, OBIECAŁAM ZDJĘCIA , A JUŻ JEST CO POKAZAĆ ALE ON MNIE WYKOŃCZY NIE DA SOBIE WOGÓLE ZROBIĆ ZDJĘĆ TYLKO DOMAGA SIE PIESZCZOT I WŁAZI MI NA KOLANA I WRĘCZ NA GŁOWĘ, NIE USIEDZI PIĘC MINUT TAKI APODYKTYCZNY . NIE MAM NIKOGO KTO MI POMOŻE CZEKAM NA JAKĄŚ WIZYTĘ CIERPLIWĄ I Z PORZĄDNYM APARATEM . KUPIŁAM EKSTRA KOMÓRKĘ PO TO BY MU TE ZDJĘCIA ROBIĆ ALE SIĘ NIE DA ABSOLUTNIE. Będą u mnie cioteczki z dogo z wizyta u Gracji, to mi pomogą naszego koloska błyszczącego sfotografować. Próbowałam jak spał, ale on jest tak czujny i skory do zabawy, że nie udało mi sie go podejśc, za to musiałam się z nim sporo pobawić. JEST JUŻ GRUBIUTKI, PRZEPIĘKNIE BŁYSZCZY SIĘ MU SIERŚCĆ I W 90%MA WYGOJONĄ ŁAPKĘ. to bardzo piękny i bardzo przyjazny pies!! Ja chcę takie wieści codziennie:loveu::loveu::loveu: Quote
__Lara Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Ludzie, jakie wieści :D zdjęcia się bardzo przydadzą do ogłoszeń! Quote
BajkaB Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 No teraz to juz taka jestem ciekawa,ze musze koniecznie wizytę złozyc..Tylko musze poczekac na kaske jakąs zeby i autko nakarmic i Nerusiowi cos podrzucic Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.