Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Isadora7 napisał(a):
Danusiu ale nie trzy pod rząd identyczne zamknięcie oczu, zawsze jest jakaś róznica.


no mie akurat to zamkniecie oczu nie niepokoi bo wiem jak trudno mi zrobic fotke Tofikowi by go uchwycic z otwartymi,musze tak robic by nie zauwazył bo zawsze je zamyka ale nie upieram sie ze tamten jamnis tak samo reaguje na robienie zdjęć,najlepiej to sprawdzic dla pewnosci.

  • Replies 171
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fakt faktem... Mojej nie - jamniczce Firze, żeby zrobić fajne zdjęcie (a nie umęczonego, skatowanego psa) muszę zrobić serię dziestu, by wybrać jedno. Inna też sprawa, buda budzie nierówna. Pytanie, czy ta jest ocieplona. Ponadto, psina tęskni za swoim domem, jest smutna, wiekowa i miała prawo się podziębić.

Posted

Od razu zapytam: gdyby ten jamniś przyjechał do mnie w najbliższych dniach, czy ktoś z Krakowa mógłby go "przechować" u siebie w dn. 9-14 grudnia? Możliwe, że nie będę miała wtedy opieki dla niego.

Posted

Wiesz co Laimo, hm...pytasz o ludzi z Krakowa, a w tytule wątku (co jest jak najbardziej słuszne) jest Łódź. Małe szanse, że zrobi się tu spęd Krakusek. Może, taka moja rada, popisz do znanych Ci osób z Twojego miasta, podpytaj je na PW.

Posted

Tak, tak, już o tej porze przestaję myśleć. Muszę trochę zwolnić i cierpliwie poczekać. Jakby co, może wytrzyma zdrowy do połowy grudnia - dobrze że choć na noce trafia do domu.

Majqa, dzięki za obecność na wątku. :)

Posted

KarOla, nie wiem, jaka to dzielnica, wiem tylko, że państwo mieszkają w domu z ogrodem + pies w budzie, więc pewnie obrzeża miasta... Mogłabyś zobaczyć tego psa?

Majqa, dzięki za pomysł.

Czekam na wiadomość, jak pan jamnik traktuje koty.

Posted

[quote name='Laima']KarOla, nie wiem, jaka to dzielnica, wiem tylko, że państwo mieszkają w domu z ogrodem + pies w budzie, więc pewnie obrzeża miasta... Mogłabyś zobaczyć tego psa?

Majqa, dzięki za pomysł.

Czekam na wiadomość, jak pan jamnik traktuje koty.

Mogą być obrzeża, ale nie muszą. Ja też mieszkam w domku ogródkiem i to wcale nie są jeszcze obrzeża.
Ja w tym tygodniu nie dam rady jechać. Mam w domu szpital. Ja walczę z grypą, dzieci też chore. Dlatego pytałam jaki to rejon Łodzi, bo może któraś cioteczka mieszka w pobliżu. Jeśli nikt się znajdzie to może bym podjechala, ale to pewnie dopiero w przyszłym tygodniu.

Teraz chyba najważniejsze, żeby wiedzieć jak z kotami. Czy wogóle bedzie mógł do Ciebie jechać.

Majqa to chłopak jest, nie sunia.

Posted

Kar0la napisał(a):
(...) Majqa to chłopak jest, nie sunia.

Jasne, cały czas, wcześniej, pisałam o nim jako o jamniku. Z rozpędu użyłam, pierdoła jedna, określenia, sunia. Przepraszam.

Posted

majqa napisał(a):
Jasne, cały czas, wcześniej, pisałam o nim jako o jamniku. Z rozpędu użyłam, pierdoła jedna, określenia, sunia. Przepraszam.


No co Ty? Nie ma za co przepraszać.
Oby się udało z tym domkiem.

Posted

Zadzwoniłam do tej pani. Rejon - gm.Nowosolna. Na ten moment pani nie widzi przeszkód, by do niej podjechać. Jeśli mi się uda zrobię to - jutro, może po jutrze; zabiorę swojego kota, bo pani jeszcze nie sprawdziła kwestii kocich. Zrobię psu dodatkowe zdjęcia. Zapytałam o odrobaczenie/ szczepienia - pani powiedziała, że jest książeczka zdrowia i raczej (tu był moment zawahania) wszystko jest aktualne. Jeśli nie spotkam się z oporem, poproszę o pokazanie mi tej książeczki.

Posted

Majqa, byłabym Ci bardzo, bardzo wdzięczna. {wielki-bukiet-kwiatów}
Wyczujesz nastawienie tej pani - jeśli stwierdzisz, że warto, możesz pani powiedzieć, że jest też chętny dom w Katowicach - emerytka kochająca jamniki. Zdecydowana, mimo wieku psa. Więc tylko transport trzeba by znaleźć, ale zdaje się, że by się udało (mam kontakt do kogoś, kto często jeździ na trasie Łódź-Kraków).

Posted

No to rewelacja. Niech by tylko się udało. Jasna sprawa, że postaram się wyczuć sprawę i zdam relację. Mam tylko pietra o własnego kota, bo ekhm...on spsiał, nie zna strachu i pędzi do każdego psa się witać, ocierać i wdzięczyć do niego (nie wie, że pies może skrzywdzić) ale... Jakoś to będzie. Słowo się rzekło. Dobrze by było, gdybyś podała mi do siebie kontakt na PW, tak na wszelki wypadek.

Posted

Phi, tesh pytanie Małgoniu, mam pod ręką dwie kicie, obie uzbrojone w odjazdowe puszorki, typowo kocie. A na poważnie... Musi być dobrze, nie przyjmuję do wiadomości, że mogę wrócić, odpukać, bez kota.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...