kora78 Posted August 1, 2012 Posted August 1, 2012 mam znajoma na grzedach. kilka lat z nia nie rozmawialam. ale mowila mi wtedy, ze tam ludzie czesto psy wywalaja, bo mysla, ze na wsi sie zawsze miejsce dla psa znajdzie. tam jeziorko jakies jest? moz ktos ja tam wywalil myslac, ze ktos wlasnie z plazowiczow ja wezmie. niech tata najpierw zasiegnie jezyka wsrod meijscowych. zapyta koniecznie dzieciakow, ktore tam urzeduja nad woda, jak miejscowe to wiedza, czy pies panski, czy sie tam walesa np od tygodnia, czy miesiaca. ewentualnie w najblizszym sklepie. w schronie niech nie mowi,ze z grzed, tylko z wcha gdzies. a jak wygladala? jaka duza? glodna byla? obroza? Quote
Satrina Posted August 2, 2012 Posted August 2, 2012 Mała sunia, chyba starsza. Mama mówiła, ze chyba ma jakies slady po operacji. Nie wygladala na głodną, wiec może swieżo wyrzucona. I właśnie biegała tam przy tych stawach,a to kawałek od gospodarstw.Obrozy nie miała.Tata ma zdjęcia w telefonie, poproszę go żeby wysłał to wrzucę. Do schronu to pewnie będę ja musiała jechać, bo rodzice powiedzieli, że nie mają sumienia psa oddać do schroniska. Dam znać jak się okaże, że sunia dalej tam jest. Quote
Satrina Posted August 2, 2012 Posted August 2, 2012 Rodzice byli dzisiaj i nie było już tej suni. Czekali z dobre pół godziny. Ja może pojadę jeszcze w sobotę zobaczyć czy tam się nie pałęta. Quote
kora78 Posted August 3, 2012 Posted August 3, 2012 Znalazlam dzis mlodziutka, dobrze wychowana kotke. Acz glodna, chuda i troche brudna, bez obrozki, itp. znalazlam tez jej foto na stronie schronu w dziale- oddam. Albo ds nie znalezli i wywalili na dzialkach, albo uciekla, albo ds znalezli i on wywalil. Jutro zadzwonie i podpytam. Ogolnie chcialam sie pochwalic, bo tz nic sie nie sprzeciwial :) A kicie mam w domu, grzeczna, czysta i milutka jest :) Kota to ja jeszcze nie mialam. Wiem, jak sie karmi, wiem o kuwecie. I co dalej? Bawi sie, spi. I to koniec opieki nad kotem? Po jutrzejszym telefonie zdecyduje, co dalej. Jak na dt zostanie to ją bede przyzwyczajac, zeby byla kotem wychodzacym, bo mam na to dobre warunki. Odrobacze, zaFiprexuje, zaszczepie. no, kota to ja jeszcze nie mialam.... Quote
Satrina Posted August 4, 2012 Posted August 4, 2012 Dokładnie to cała opieka nad kotem, chyba, że wyrośnie z niej taki maruda jak z mojego Puchatka i bedzie znudzony wszystkim i wszystkimi i trzeba bedzie go zabawiać:-PPPPP Pamiętaj o sterylce, bo to ważne właszcza jak będzie wychodziła.A młodemu Twojemu jak się podoba nowy gość??? Grzędy odwiedzam jutro wieczorem, bo dzisiaj nie da rady moj TZ. Zobaczę czy ta sunia jest. Quote
kora78 Posted August 4, 2012 Posted August 4, 2012 ide czytac, kiedy sie ciacha. to tez mam w planie. a totalnie nie wiem, w jakim wieku sie kocice ciacha. planowalam na dzis kapiel i za 3dni fiprexa. ale chyba jej nie kapiemy. bo pewnie wojna bedzie i krew moja by sie lała, a ona juz czysta, umyla sie sama. pchel nie ma, kleszczy. niestety, mleko uwielbia, a nie wolno kotom, bo maja za duzo laktozy, tak? wcina surowe, lub ugotowane serca. whiskasa juniora jadla. teraz mam purine marketowa, shebe, zabaweczki jakies. sama sie bawi, sama sobie pileczke kula :) rozmawialam dzis z ta dziewczyna, ktora ogloszenie dala. ponoc tydzien temu jej kicia zwiala. mieszkaly na parterze, wiec tez wyskakiwala z okna na spacerki i raz nie wrocila. u niej zyla z 2 kotami i wciaz spala na drapaku. zabrala ją, porwala ja od pijaka. on chodzil i kicie szukal, ale dziewczyna nie przyznala,ze kot u niej :) bo on sam nie jadl, tylko pil. wiec ją ukradla :) duzo smsujemy, widac, ze dziewczyna wkrecona. ale mlodziutka, chyba z gimnazjum. moj maly uradowany na maxa. czasem razem spia w lozku. ale troche nie umie sie obchodzic, biega, wrzeszczy, kot sie boi i ucieka. nosi ją. latam kota ratowac. ale ladnie tez sie bawia, pileczka, czy macha jej sznurkami przed oczami, a ona łapie. glaszcze ją ladnie. tz tez ją glaszcze :D dzis rano byl kontrolowany wyskok przez okno. zwiedzila okoliczne ogrodky, obwachala domy, pozniej trzymala sie wciaz blisko nas w ogrodku. nie uciekla. poszlam do domu, a ona miauczala za nami, wiec wrocilam, ale zlapac sie ne chciala dac, cwaniara. jak juz ją na korytarz zanioslam to sama do drzwi poleciala. czyli chce byc z nami :) bedzie kotem wychodzacym. na dt, bo na papugi w wolierze polowala :( a mnie alergia dopadla jednak :((((( Quote
NikaEla Posted August 4, 2012 Posted August 4, 2012 kora78 napisał(a):i planowalam na dzis kapiel i za 3dni fiprexa. ale chyba jej nie kapiemy. bo pewnie wojna bedzie i krew moja by sie lała, a ona jucz czysta, umyła się sama. pchel nie ma, kleszczy.pierwsze słyszę żeby kąpać kota Quote
kora78 Posted August 4, 2012 Posted August 4, 2012 tak? kota sie nie kąpie? jak sie walesal nie wiadomo gdzie, ja mam male dziecko, kot wlazi do poscieli, zarazkow nie ma? Quote
Anula Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Kota się nie kąpie no chyba,że w skrajnych jakiś przypadkach.Kot sam dba o swoje futerko.Kup karmę suchą w zoologu na odkłaczenie i mieszaj z inną.Nie będzie wymiotował kłakami.Koty bardzo lubią kaszę mannę,kukurydzianą na mleku,płatki,ryż,możesz śmiało podawać,ser biały,żółtko surowe-rewelacja,sprawia,że sierść się błyszczy i jest gruba,zdrowa.Koty też mogą jeść psią karmę,nie szkodzi im.Jeżeli kot wychodzi to musowe jest odrobaczanie i odpchlanie.Jeżeli przebywa w domu większość dnia dobrze jest obcinać pazurki bo będziesz miała z foteli,czy kanapy puchate przedmioty. Quote
kora78 Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 dziekuje za porady :) wlasnie gotuje serca kurze z marchewka i makaronem ciutke, pozniej zmiele blenderem, zobacze, czy jej smakuje. bo same serca wcina chetnie. teraz po dworze gdzies lazi. juz 2 raz dzis. w pon mam mase wysylek paczek ogrodowych, a tz na 2 dni wybywa to nie zdaze z kicia do weta. czytalam,ze sterylka w 8 mcu zycia. po 1 ruji. a jak ona wychodzi, to ta ruja juz ciaze przyniesie :( do tej pory moze juz w ds bedzie i bedzie kotem niewychodzacym, nie wiem. tym bede sie pozniej martwila. serek bede dawac i jajko, dzis dam jajko. ugotuje. pol dla kota, pol dla papug :) a jak wychodzi i je trawe to moze odklaczacza juz nie potrzeba? czytalam, ze najpierw odrobaczanie, a po tygodniu 1sze szczepienie. i rozne systemy szczepienia sa, zaleznie od weta i od stycznosci kota z roznymi zarazkami. w schronie kotom powinni dawac taki pakiet na raz. a domowe moga to miec rozbite, co jest lepsze i zdrowsze. p.s. chyba zaloze Jej watek :) znaczy Izy watek :) Iza z bajki o Piratach z Nibylandii :D Gabrys wybral. Quote
kizimizi Posted August 5, 2012 Author Posted August 5, 2012 a ja dopiero dzis.......... matko Luska, kota kapac?! Quote
kora78 Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 nooo. ale jak piszecie, ze nie, to nie. no. nie wiedzialam. nie znam sie na kotach. Quote
Satrina Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Hehehehheeh moje nawet łapki nie zamoczą-nienawidzą wody!!!! Właśnie wróciłam z Grząd i nie było tej psiny, albo wróciła do domu albo gdzieś w świat pobiegła. Quote
kora78 Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 wazn, ze bylas i probowalas jej pomoc. a moja kicia przepadla, poszla w swiat. obt rano wrocila :( Quote
Satrina Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 No właśnie tak jest z wychodzącymi kotami.U nas Gizmo, którego dokarmiamy zaginął na 2 miesiące-myśleliśmy, że gdzieś zszedł albo samochód go przejechał...a on wrócił. Co prawda chudy, wygłodzony, oczy zaropiałe z 3 powieką na wierzchu-ale już dochodzi do siebie i apetyt mu dopisuje (na antybiotyki w karmie nie dał się skusić).Także może się kicia pojawi u Ciebie. Quote
kora78 Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 troch chodze i szukam. nawet jej jeszcze fot nie robilam i do ogloszen nie mam za bardzo co dac :( ale sciagne to foto ze str schronu i podrukuje dzis ogloszenia i troche rozwiesze niedaleko tutaj gdzies. jak sie znajdzie to juz chyba jej nigdy z domu nie wypuszcze. martwie sie o nia. :( z psem nie ma takich problemow i rozterek... a mowilam do tza, zobacz, jak z kotem fajnie. sam sie soba zajmie, sam sie zalatwi, nie trzeba latac co chwile na spacer, troche sie pobawic, nakarmic, poglaskac i juz. tz w nocy okno owieral, jak slsyzal,ze cos miauczy i gdy wyjechal o swicie do Wawy to mi pozniej dzwonil i opowiadal, jak ejchal autem i jej szukal. wczoraj tez sie o nia martwil. jestem w szoku :D moze mysli,ze jak kot na ds bedzie, to papug na zime do domu nie wezme z woliery :D Satka, a Ty nie chcesz roslin do ogrodka kupic? albo dla dzidzi jakis rzeczy? Quote
Satrina Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 Ciuszków mam 5 kartonów, nawet nie zdąże ich pewnie wyciągnąć-nie kupiłam ani jednego ciuszka, bo wszystko dostałam. A ogródka to ja dłuuuuugo jeszcze nie bede miala. Potrzebujemy ziemię do ogródka, szukamy ale nikt się nie chce pozbyć....jakbyś coś słyszała, że ktoś chce oddać to daj znać. Quote
kora78 Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 o zesz ty.... ja mialam 4tony dobrej ziemi do oddania. czemu nie mowilas nic? mialam zadyme z sasiadami, ze gore ziemi usypalam, a im sie ona nie podoba i sobie jej nie zycza w naszym wpsolnym ogrodzie. kopalam przeciez rowek pod sciezke z kostki. nie pisalam,ze kostke klade? pisalam chyba... i zadyma z jednymi, z drugimi... wreszcie doszlismy do ladu, ziemie sasiadowi narzucilam wyrownalam, jak idiotka... bo mi kazal... ale wilk syty i owca cala. ja sie pozbylam i nie musialam zalatwiac jakiejs wywrotki, czy konteneru za 300zl, a sasiad ma ladnie. mam tone piachu niepotrzebna. chcesz tanio odkupic? Quote
Anula Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 Kora a może wystaw jakieś żarełko dla kici koło drzwi - tylko co sąsiedzi powiedzą? Ona powinna przyjść do jedzenia.Szkoda jej. Quote
kora78 Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 ja mam tu 3 koty na dokarmianiu. i pelno dodatkowych sie kreci. one zjedza, zanim mala przyjdzie. malej nie ma. ogloszenia rozwiesilam, szukalam dzis, chodzilam. pisalam do tej dziewczyny, tez ma sie rozgladac. zaczepiam sasiadow z mojej ulicy i okolicznych. pania w 1 glownym sklepie. teraz leje. moze, jak zmoknie to do domu wroci :( Quote
kora78 Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 dzis cos sie ruszylo, o 7 rano babka dzwonila,ze wczoraj wieczorem ją widziala, jak dzieciaki męczyly ją. do kartonu wkladaly, tarmosily. spytala, czy to ich kot. nie wiem,co powiedzialy. ja jeszcze spalam, jak zadzwonila. a teraz tel nie odbiera, moze jest w pracy. podala mi adres, to 2 przecznice ode mnie. szukalam dzis juz 2 razy. dodrukowalam ogl. z fotka. zaczepialam znajomych z tej okolicy dziadkow i babki, maja sie rozgladac. ogloszenie co kawalek, to nr tel maja i wiedza, gdzie ja mieszkam. sa tam 2 babki, ktore dokarmiaja ptaki, koty i psy-jednego widzialam, z lysym grzbietem staruszka :( jak sie wpatrywal w okno jdnej z tych babek. nauczony, wie ze papu bedzie. babki tez juz wiedza, foty widzialy. czekam do wieczora i ide kiblowac tam na murku gdzies. trzymajcie kciuki,zeby to byla ta moja kicia, a nie inna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.