funia Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Aimez_moi napisał(a):A ja myślę, że taka opiekunka dla Majora jak FUNIA to Skarb.....:) A wiesz Aimez ,ze on za moim mężem bardziej zagląda ....jak mnie widzi to skacze i robi obroty w powietrzu ,dwa na raz ( a dziadka chorego udaje ,myslał by kto )i biegnie najpierw podraznic psy w sąsiednich boksach i dopiero na spacerniak ---taki z niego Marcyś:cool3: Quote
Energy Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Funia ale te psiaki są u Ciebie szczęśliwe:lol: Quote
Aimez_moi Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Widać po nich radośc...... Marcel jak młodzieniaszek popyla..... Quote
funia Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 wszystko dobrze ,przyjmuje Urenil i rutinoscorbin 2 razy dziennie .Ale niestety sika tak jak wcześniej .Więc badania beda chyba nieuniknione.Zobaczymy ,Jest wesoly ,towarzyski i apetyt na 6 .Więc modlmy sie zeby to tylko nie była ta Moczówka prosta..... Quote
Marinka Posted April 10, 2010 Author Posted April 10, 2010 Funiu, oby to nie była moczówka prosta :shake::shake::shake: Oto co na temat tej choroby znalazłam: "moczówka prosta może wynikać z dwóch problemów. Braku hormonu odpowiadającego za zagęszczanie moczu lub niewrazliwości nerek na ten hormon. W tym pierwszym wypadku mamy do czynienia z moczówką ośrodkową, w drugim z moczówką nerkową. Oba objawiają się podobnie - pies traci zdolność do zagęszczania moczu co skutkuje olbrzymim pragnieniem i wydalaniem monstrualnych ilości moczu. Charakterystyczne jest to, że ciężar właściwy psów z moczówką jest bardzo niski - nawet 1.001 (1.000 to woda destylowana), a prawiłowo powinien wynosić >1.030. Charakterystyczne jest to, że pozostałe wyniki badań takich psów są w normie i w badaniu klinicznym zwykle nie stwierdza się nieprawdiłowości (czasami odwodnienie jesli pies nie miał stałego dostępu do wody) o ile pies nie ma innych przypadłości. W przypadku moczówki ośrodkowej stosowany lek jest bardzo skuteczny. Uzupełniamy brakujący hormon jego syntetycznym odpowiednikiem. W przypadku moczówki nerkowej jest gorzej, gdyż problem leży w niewrazliwości nerek na ten hormon, a nie w jego niedoborze. Żeby odróżnić moczówkę ośrodkowa od nerkowej czasmi próbnie stosuje się ten lek, choć faktycznie jest drogi (opakowanie kosztuje ok. 160 pln). W przypadku dobrej reakcji na lek potwierdza się rozpoznanie moczówki ośrodkowej. Ta choroba może być wrodzona (czyli objawy wystąpią już u szczeniaka), być wynikiem urazu, zapalenia oun, rosnącego guza nowotworowego lub byc idiopatyczna (= o przyczynie niemożliwej do ustalenia). Jeśli Twój pies nie jest szczeniakiem, nie miał urazów głowy i aktualnie nie występują u niego objawy neurologiczne to 3 pierwsze przyczyny mozna wykluczyć. Aby stwierdzić czy nie ma guza przysadki należy wykonać tomografię lub rezonans. W przypadku potwierdzenia obecności guza niektóre przypadki sa operacyjne - obawiam się jednak, że to jeszcze nie jest postępowanie na polskie realia. W przypadku nie stwierdzenia zmian w mózgu mamy do czynienia z moczówką idiopatyczną = ten typ tak ma. Jeśli pies nie zacznie prawdiłowo zagęszczać moczu po podaniu leku należy podejrzewac, że ma moczówkę nerkową. Ta równiez moze być idiopatyczna, ale częściej wynika z jakiegoś konkretnego schorzenia. Podstawą jest jego identyfikacja. Leczeniem z wyboru jest wyleczenie schorzenia podstawowego, wtedy objawy moczówki same ustąpią. Jeśli nie uda się stwierdzić co doprowadziło do moczówki nerkowej tez można ją leczyć - paradoksalnie lekiem o działaniu moczopędnym - pomaga, choć niestety nie we wszystkich przypadkach. Choroba jest nieuleczalna w przypadku moczówki ośrodkowej. W przypadku nerkowej wszystko zależy od możliwości ustalenia pierwotnej przyczyny, jeśli jej nie ma choroba równiez jest nieuleczalna. Jak nalezy postępować z psem? Wyjścia są dwa. Można chorobę leczyć lub jej nie leczyć. To nie żart. Moczówka sama w sobie nie jest groźna dla psa. Jeśli pies ma zapewniony stały dostęp do wody to z powodu samej moczówki nic mu nie grozi. Jesli zacznie się ograniczać wodę dojdzie do odwodnienia i uszkodzenia nerek. Niby proste - można nie ograniczac dostępu do wody. Problemem jest ilość oddawanego moczu. O ile pies nie mieszka stale na dworze to dość trudno jest sobie z tym poradzić. Problemem moga też byc inne z pozoru błahe przypadłości. Dla psa z moczówką jednodniowa biegunka czy wymioty mogą sie zakończyc tragicznie. Jeśli decydujemy się nie leczyć psa trzeba pamiętać o 3 rzeczach: 1. stałym dostępie do wody 2. ograniczaniu ilości soli (konkretnie sodu) w diecie 3. pozajelitowym podawaniu płynów nawet przy najmniejszych problemach z przewodem pokarmowym Wyjściem lepszym, ale nie dla wszystkich możliwym ze względów finansowych jest leczenie. Opakowanie leku na średniej wielkości psa starcza na około 1-1.5 miesiąca. Koszty leczenia są duże, ale leczenie likwiduje uciązliwe objawy choroby. Z wieści dobrych - nawet jesli przyczyną moczówki u psa jest rozwijający się guz mózgu to w wielu przypadkach nie on będzie przyczyną śmierci psa. Tylko u około 30% psów doprowadza on do innych objawów chorobowych (ze względu na umiejscowienie są to często ataki padaczkowe). Psy z moczówką najczęściej gina niestety dlatego, że są poddawane eutanazji. Leczenie jest drogie, więc niewielu na nie stac, a życie z psem który musi oddawac mocz co godzinę czy dwie dla wielu jest zbyt uciążliwe i decydują się na ostateczny krok." Koszt leczenia (przy niskiej dawce), to około 214 złotych miesięcznie. Lek powinien być brany przez psa do końca życia Quote
Marinka Posted April 10, 2010 Author Posted April 10, 2010 I jeszcze to: "Dlaczego on tak dużo pije? Dlaczego tak często chce wychodzić za potrzebą? Jak mu pomóc? Te pytania często zadają właściciele moich czworonożnych pacjentów. Odpowiedź nie zawsze jest tak prosta, jak nazwa choroby: moczówka prosta Rzeczywiście takie objawy może dawać moczówka prosta, ale jej przyczyny mogą być różnorakie. W wypadku moczówki pochodzenia centralnego powodem jest niedobór hormonu powodującego zagęszczanie moczu. Z kolei w moczówce nerkowej nerki nie reagują na działanie tego hormonu. Choroba może też mieć podłoże psychiczne - wówczas pies odczuwa przymus picia, co prowadzi do częstego oddawania moczu. Inne, głębsze przyczyny takich dolegliwości to uszkodzenia okolicy przysadkowo-podwzgórzowej, do których doszło na skutek urazów mechanicznych lub procesów nowotworowych. Nieodwodniony, ale chudnie Podstawowymi objawami moczówki prostej są wzmożone pragnienie i nadmierne siusianie. Kiedy takie zwierzę trafia do lekarza i zostaje przeprowadzone badanie moczu, w wynikach uzyskuje się jego niski ciężar właściwy. Pies dotknięty tym schorzeniem nie wykazuje natomiast cech odwodnienia. Jednakże bardzo często notuje się spadek masy ciała. Nie zauważono, by któraś z ras psów albo któraś z płci miała szczególną skłonność do zapadania na tę chorobę. Stwierdzono jednak inną prawidłowość: częściej dotyka ona zwierząt starszych niż młodych. Lekarz weterynarii musi zlecić wiele specjalistycznych badań laboratoryjnych. Jeśli diagnoza się potwierdzi, pies otrzymuje leki hormonalne, które będzie musiał brać do końca życia. Dawkę elastycznie dostosowuje się do efektów, jakie przynosi. Właściciel powinien choremu czworonogowi w rozsądny sposób ograniczać dostęp do wody - tak by zwierzak nie cierpiał z powodu dużego pragnienia, ale by woda przez niego „nie przelatywała”. W wypadku moczówki o podłożu psychicznym podaje się leki psychotropowe. Zmarznięty i przesolony Nie zawsze zwiększone pragnienie i częste siusianie są objawem moczówki prostej. Obserwowane są także w przebiegu takich chorób, jak: cukrzyca, nadczynność tarczycy, przewlekła niewydolność nerek czy odmiedniczkowe ich zapalenie, ropomacicze, podwyższony poziom wapnia, niedobór potasu, choroby wątroby, nadczynność kory nadnerczy. Powód może być też tak prozaiczny jak infekcja będąca skutkiem przemarznięcia. Właściciel mówi wtedy zwykle, że psiak „przeziębił sobie pęcherz”. Zakażenie bakteryjne cewki moczowej, pęcherza, moczowodów czy nawet nerek powoduje, że zwierzę odczuwa bolesność podczas załatwiania się, sprawia mu to trudność, a jednocześnie ma ciągłą potrzebę siusiania. Toteż często domaga się wyprowadzenia - a gdy już wyjdzie, oddaje wielokrotnie małe ilości moczu. Zdarza się też, że sami właściciele przyczyniają się do powstania opisanych powyżej objawów - gdy podają psu w pożywieniu zbyt dużo soli... Artur Dobrzyński" Quote
funia Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Poczytalam sobie ....No i nie wiem co on ma . Quote
Aimez_moi Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 O Bozuiniu..... Moze jednak to nie dotknelo Marcelka..... Quote
Energy Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Aimez_moi napisał(a):O Bozuiniu..... Moze jednak to nie dotknelo Marcelka..... Też mam nadzieję, że nie. A tak w ogóle to jak często Marcel sika? Quote
Marinka Posted April 12, 2010 Author Posted April 12, 2010 Aimez_moi napisał(a):Nastawiam się optymistycznie.....:):):) Oj tak :lol: wysyłaj dobre fluidy :lol::lol::lol: Quote
Aimez_moi Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 No.... a ja tam wierze, ze Marcel da se rade ze wszystkim i bedzie mial super domek.. No.. tak bedzie. Quote
funia Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Trudno powiedzieć ile razy sika ,bo jak jest na dworze to sika nie często ,ale za to długo .W boksie w sumie moze tylko 3 razy siknac i juz jest potop bo robi to dlugo.... Ale wydaje mi się ze moze troszkę mniej .Stram sie go przetrzymywac jak najdłużej na dworze (bo on zaraz chce wracac do boksów ,no chyba ze kobite mu wpuszcze to sie z nia bawi ). Dzisiaj oniemiałam ,on biega z pilką .Bawił sie jak roczny szczeniak ,kobieta była na wybiegu więc moze przed nia sie popisywał .... Jest bardzo agresywny w stosunku do Majora ,jak przechodzi obok jego boksu zmienia sie w bestie . Rozliczenie za wizyte ,badania i leki 10zł transport do weta 59zł w tym ( robaki 7zł ,Biochemia 27zł ,wizyta i pobranie do badań 25zł ) 15,25 zł w tym ( Rutinoscorbin 5,70zł ,Urenil 9,55zł ) 10zł badanie moczu ( laboratorium) 10zł zawiezienie moczu ( drugi koniec miasta do laboratorium) Razem 104 ,25 zł . Quote
Marinka Posted April 13, 2010 Author Posted April 13, 2010 [quote name='funia']Trudno powiedzieć ile razy sika ,bo jak jest na dworze to sika nie często ,ale za to długo .W boksie w sumie moze tylko 3 razy siknac i juz jest potop bo robi to dlugo.... Ale wydaje mi się ze moze troszkę mniej .Stram sie go przetrzymywac jak najdłużej na dworze (bo on zaraz chce wracac do boksów ,no chyba ze kobite mu wpuszcze to sie z nia bawi ). Dzisiaj oniemiałam ,on biega z pilką .Bawił sie jak roczny szczeniak ,kobieta była na wybiegu więc moze przed nia sie popisywał .... Jest bardzo agresywny w stosunku do Majora ,jak przechodzi obok jego boksu zmienia sie w bestie . Rozliczenie za wizyte ,badania i leki 10zł transport do weta 59zł w tym ( robaki 7zł ,Biochemia 27zł ,wizyta i pobranie do badań 25zł ) 15,25 zł w tym ( Rutinoscorbin 5,70zł ,Urenil 9,55zł ) 10zł badanie moczu ( laboratorium) 10zł zawiezienie moczu ( drugi koniec miasta do laboratorium) Razem 104 ,25 zł . Przekażę rozliczenie do Zarządu. Funiu, a jaka jest reakcja Majora na ten wybuch agresji Marcela? Odszczekuje się, czy siedzi zgnębiony i wystraszony? Major, kiedy był w Lublinie i wychodziłyśmy z nim na spacer nigdy sam nie zaatakował innego psa. Dopiero kiedy inny pies okazywał wobec niego agresję potrafił się postawić. Z racji tego, że zawsze był na smyczy łatwo go było odciągnąć. Quote
funia Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 tEN WYBUCH AGRESJI ODBYŁ SIĘ ZA FURTKA DO BOKSU ,JEDEN I DRUGI BYŁ ZAJADŁY ...Ale oni sie tak popisuja ,zeby sobie powiedzieć ''ja ide na spacer a ty tu siedzisz ,tratatatata " Moze jakby się spotkali na spacerniaku to to nic by nie byo .Ale ja wole nie ryzykowac .... Quote
funia Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Zauważyłam ,ze jest mniej nasikane u Marcela .Moze leki działaja .Ciesze się .Jest w widoczny sposób mniejsze jeziorko ..... Quote
Marinka Posted April 13, 2010 Author Posted April 13, 2010 W Klinice kiedyś spróbowali...na szczęście do niczego nie doszło, bo obaj byli na smyczy. Jednak Major też ma kawał charakteru Quote
Aimez_moi Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Kochane Moje Major byl pierwszym psiakiem pod blokiem.... dosyc dlugo. Pozniej dolaczyl Marcel razem z sunia Meggi...... Moze juz wtedy pomiedzy nimi byla rywalizacja, poniewaz Majorek nigdy z nimi nie biegal nawet spal w innym miejscu. Quote
Marinka Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Marcelku :loveu::loveu::loveu:, przyznam, że troszkę mi ulżyło, że już nie zalewasz tak mocno boksu...oby to był proces postępujący, oby nie dotyczyła Ciebie ta wstrętna choroba Quote
Aimez_moi Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 To jest bardzo dzielny staruszek....chociaz na tych zdjeciach od Funi to nie wyglada na staruszka..... Quote
bico Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 o matko, żeby to tylko nie była ta moczówka prosta:crazyeye::shake: Marinko, wpłaciłam łącznie na koto fundacji 60 zł dla psiaków - dla jednego psa taka wpłata ma znaczenie ale jak się to podzieli przez 3...:-(:-(:-( na więcej teraz mnie nie stać:oops::-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.