Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

_Ika_ podaj mi swój adres mailowy to wyslę Ci wszystkie dane dotyczace Nikusia i wszystkie zdjecia Nikusia ,które mam w moim aparacie.Dzieki za domek dla niego jest naprawdę szczęsliwy.

Posted

Tak, jak go wiozłam to zauważyłam, i potem mówiłam o tym Romce, że Niko ma w sobie taką DOBROĆ i z tym słowem właśnie mi się kojarzy. Żywiołowy i ugodowy jednocześnie, potrafi się dostosować, bardzo kochany pies :-)

Posted

Niko poznaje już drzwi swojego mieszkanka, wpuszczony do klatki wybiega na odpowiednie piętro i staje pod nimi :) Co do sikania to zdarza mu się jeszcze, ale nie jakoś dramatycznie często.
Powoli oswaja się też z wsiadaniem do samochodu. Na początku nie chciał za bardzo i trzeba było się nagimnastykować by go przekonać lub po prostu wsadzić. Myślę, że się bał, że to kolejna zmiana, bo jak już był w środku to niecierpliwie mnie wypatrywał, czy też wsiadam i jak otwierałam przednie drzwi to przeskakiwał i wtulał się we mnie. Dziś jak po drodze na spacer podjechałam do pracy został sam na chwilkę i grzecznie czekał, a potem po spacerze sam już i bez problemów wskoczył do auta. Chyba już wie, że zawsze wraca do domu a jazda samochodem oznacza po prostu długi spacer, bieganie i szaleństwo. Na smyczy bardzo trudno go prowadzić, musi mieć szelki bo strasznie ciągnie, nie umie iść spokojnie, ale jak go puszczam w lesie lub na polanie ładnie reaguje na swoje imię i wołany przybiega.

a to kilka fotek z wczoraj, z Bodzowa. Nie było tam zbyt dużo śniegu za to błoto, krzaki i kałużę, które bardzo mu pasowały. Dziś Niko szalał w Lasku Wolskim, gdzie jeszcze mógł się wytarzać w śniegu co uwielbia:) i cwałowanie w przed siebie:)






















Posted

Papiery jeszcze nie doszły, z rozmowy telefonicznej wynika, że u Kusego wszystko OK, chociaz brakuje nam takich cudnych zdjęć jak od Ciebie...

Jeśli ciągniećie Niko na smyczy jest uciążliwe to proponuję Ci "metodę drzewa" (szczegółowe opisy na pewno znajdziesz w necie) Ja mam jednego takiego pociągowego i ta metoda zadziałała, mogę już spokojnie chodzić po ulicach.

Zdjęcia naprawdę cudne. Proszę Cię tylko przyczep mu adresówkę lub napisz telefon na obroży, dla bezpieczeństwa.

Uściski z Łowicza!

Posted

no ale fajny brudas :) adresówka to dobra propozycja, można kupić dużo fajnych, np grawerowaną, która nie zabłoci się i nie zamoknie ;) Moja psica tez musi mieć grawerowaną, bo wszystkie karteczki by zabłociła i umoczyła na amen (uwielbia błoto, kałuże, wodę, śnieg) ;)

Posted

A gdzie graweruje się takie adresówki, bo najpierw Niko miał napisane na wewnętrznej stronie obroży, ale bałam się, że ktoś może nie zauważyć, więc ma dyndające, ale faktycznie na tych śniegach ściera się choć pisakiem wodoodpornym napisane, że "bardzo kochamy tego psa":lol: i jest numer tel.































Posted

Ale się ciesze jak Was widze tak hasających!Pasuje do Twoich synów, kolejny młody szalony i duzo w nim radości.Bardzo się cieszę,ze tafił do Was.Zdjęcia wyślę jak obiecałam!

Posted

na ciągnięcie podczas chodzenia na smyczy polecam obrożę uzdową:) kiedyś mój Argo ze mną wychodził na spacery :) a po dobrej radzie Pani od szkolenia psów i zakupieniu obroży uzdowej mój pies rozpędowy chodzi ładnie na smyczy jak nigdy wcześniej:)

Posted

bahlsa napisał(a):
pierwsze co robię jak wchodzę na Dogo to pędze do Was oglądnąć fotki.
zawsze jakieś nowości, uwielbiam to :)
pozdrawiam Was cieplutko :)
Ja tez lubie nowe fotki na wątkach,widac jak zmienia się psiak i generalnie jest dynamiczniej!

Posted

Pokaże się, pokaże:lol: jutro wrzucę trochę zdjęć z weekendu, bo nie na każdy spacer zabieram aparat, stąd przerwa w dokumentacji, a w tą sobotę był wypad do Rudnika, więc i świeże foteczki będą;). Pozdrawiam wszystkich cieplutko:). Dodam tylko, że Niko podbija serca wszystkich. W czwartek po raz pierwszy został sam w domu na dwie godziny i....nic. Wszystko było tak jak zostawiłam, a gdyby chciał to mógł wiele :razz:, bo prawie wszystko jest tu w zasięgu jego pyska. Kiedy wyszłam to skakał tylko kilka razy do drzwi, by je otworzyć, a jak wróciłam to bardzo się cieszył, ja z resztą też;)

Posted

co do obroży uzdowej to różnie z nią bywa, moja się jej bała. To jednak jest mocny ucisk na psi pysk, można nią nawet zrobić krzywdę. Najlepiej najpierw poczytać o niej i dopiero później ewentualnie zdecydować się na szkolenie z obrożą uzdową (bo nie używamy jej do spacerów na zawsze, tylko do szkolenia w "nieciągnięciu"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...