Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

estote napisał(a):
może ktoś z was ma jutro czas wieczorem, by przewieźć fado z torunia pod rypin?
bo prawdopodobnie mój kolega weżmie go na dt.

twój kolega to dogomaniak ;) większości z nas tutaj znany z dogo:cool3:

  • Replies 153
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='estote']nie, nie jest na dogo.

właśnie próbuje się z nim dogadać.

trzymajcie kuciki

:kciuki:

[quote name='estote']ona jest przerażona tym co dzieje się z fado.

fakt, że chce go wydać, ale teraz to sie zupełnie wymknęło spod kontroli...

[FONT=Arial]przecież umówione było , że pies wraca do Właścicielki :shake:


.... Mateusz ... zagrałaś bardzo nie fair .... na twoim miejscu JUŻ w tej chwili byłabym z psem u jej drzwi :mad:


Byłeś o 17 na dogo ....więc mam nadzieje ze JUŻ SZUKASZ FADO
[/FONT]

Posted

estote napisał(a):
nie, nie jest na dogo.

właśnie próbuje się z nim dogadać.

trzymajcie kuciki

myślałam że mówisz o łukaszu, ja z nim rozmawiałam dziś o tym psie, okolice rypina....

Posted

nie ma sensu jeździć teraz po mateuszu, stało się.
teraz musimy sobie poradzić z odebraniem go od kolesia, u którego teraz jest.

znalezieniem mu dt, w którym się nim zajmą, wychowają, doprowadzą do równowagi
i znalezieniem mu dobrego, odpowiedzialnego i ciepłego ds

Posted

No tak, w ten oto sposób kończą się rozmowy i układanie się z małolatem. Myślę, że pomysł właścicielki z uspieniem psa był o wiele bardziej humanitarny niż to co dzieje się z psem.
Czy ktoś podpisywał jakąś umowę?

Pies zdysplazja na łańcucu na budowie...
Złapcie za dupę to towarzystwo, które pierwsze wzieło psa od włascicielki, czyli rodziców tego małolata, chyba jakieś zasady istnieja wśród dorosłych ludzi...

Estote, współczuję. Nie wiem jak ci pomóc, leżę z grypą...

Posted

ja też czułam, że to nie jest dobre rozwiązanie, ale opiekunka fado stwierdziła, że jest ok.
spędziłyśmy w domu mateusza ok godz. i naprawdę wszystko wyglądało dobrze.
niestety...
nie mam nosa chyba.

Posted

Szerkanka napisał(a):
czy pociagi kursuja z trn do rypina, jak tak to moge go pociagiem przewiesc, ale po 15 bo tak koncze prace?


musisz mieć kaganiec , no i zaświadczenie o szczepieniu p/wściekliźnie ( jeszcze nie spotkałam sie by ktoś sprawdzał , ale być powinno )

Posted

dziękuję za pomoc, ale wolałabym nie wozić go pociągiem, bo może zacząć reagować agresywnie na różne rzeczy - w pociągach tak wiele bodźców jest...

ale w razie gdyby nic innego nie było, to będę o tym pamiętała ;)

Posted

estote napisał(a):
rozumiem doskonale bo mi tez dziś nerwy puściły
do granic możliwości

mateusz chyba ma nas już w nosie

oby tylko udało nam się odzyskac fado

czy mi się wydaje, czy czwarty raz napisałaś tego posta?????:-o

Posted

To na ta chwile sytuacja wyglada tak, ze fado jest w tym moemncie na jakies budowie? czy Mateusz pisal, ze pomoze "odbic" psa, i co w koncu z tym hodowca? nadal nie wiemy jaki ma przydomek itp. ?

Posted

[quote name='Szerkanka']To na ta chwile sytuacja wyglada tak, ze fado jest w tym moemncie na jakies budowie? czy Mateusz pisal, ze pomoze "odbic" psa, i co w koncu z tym hodowca? nadal nie wiemy jaki ma przydomek itp. ?
[FONT=Arial]
na dogo Mateusz nabrał wody w usta:angryy: :angryy:... a jak prawnie wyglada sytuacja psa ... tak właściwie to papiery na Fado ma właścicielka więc można po kolei o kradzież posądzić :mad:


boshe:shake:...wyobrażacie sobie teraz co czuje Fado :-(...od pani zabrany , do nieprzyjaznego domu z którego dostał KOPA , wrzucony do jakiegoś ciecia na budowe :placz:....masakra ...ten pies nie dość że poszkodowany fizycznie to i psychike będzie miał zrąbaną [/FONT]

Posted

[quote name='Alicja'][FONT=Arial]
na dogo Mateusz nabrał wody w usta:angryy: :angryy:... a jak prawnie wyglada sytuacja psa ... tak właściwie to papiery na Fado ma właścicielka więc można po kolei o kradzież posądzić :mad:


boshe:shake:...wyobrażacie sobie teraz co czuje Fado :-(...od pani zabrany , do nieprzyjaznego domu z którego dostał KOPA , wrzucony do jakiegoś ciecia na budowe :placz:....masakra ...ten pies nie dość że poszkodowany fizycznie to i psychike będzie miał zrąbaną [/FONT]


Nawet nie chce sobie tego wyobrazac to jest debilizm zeby oddac psa, szczeniaka, chorego, krotkowlosego na lancuch... Matuszu ciesz sie ze nie mamy przyjemnosci sie poznac...

Kurcze nie podoba mi sie rowniez sprawa z sytuacja rodowod/metryka czemu do tej pory nie zostal podany przydomek hodowlany malego, to mogloby ogromnie pomoc... estote, sprobuj namkowic wlascicielke zeby odnalazla ten dokument, bo on moze zawazyc na losie Fado.

Posted

witam, sorki że dopiero teraz odpisuje , ale nie miałem internetu do teraz, wczoraj przed wydaniem psa do moich "znajomych" kontaktowałem się z włascicielką fada, ona mówiła że moge go im oddać i przyjadą w tygodniu sprawdzić co i jak, powiedziałem im jak wygląda sytuacja psa (dysplazja itp) , zgodzili się na te warunki, nic nie mieli do umowy, po kilku godzinach dostałem telefon że pies nie może u nich być , wsumie to nie wiem z jakiego powodu, pies pojechał do ich kuzyna (chyba?) słyszałem że to dobry człowiek, że pies ma być w domu i jeździc z nim samochodem,

wiem że pies jest gdzieś na Rudaku, nie znam adresu dokładnego,

Posted

mateusz111 napisał(a):
staram się odkręcić tą sytuacje, dziś wieczorem pies prawdopodobnie wróci do włascicielki


Mateuszu ..slowo PRAWDOPODOBNIE tutaj nie powinno zaistnieć ..powrót psa to ma być pewnik

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...