AGA35 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Kontkat w sprawie przewozu Misia został przekazany do fundacji i zapewne pan Janusz osobiści się z Tobą skontaktuje. Quote
AGA35 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 bardzo , bardzo dziękuje w imienieniu swoim i miska:loveu: Quote
AGA35 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Misio właśnie odbywa swoją podróż do szczęśćia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Ilka21 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 No Misio już u mnie. Wrażenia moje to bardzo energiczny psiak i chyba jest młodszy jak 10lat ;) Na razie nie zachował się jak gentelmen bo właśnie rzucił się na moją staruszkę (pił wodę a ona podeszła bo też chciała się napić). Na razie jest skołowany więc mam nadzieje ze to chwilowe pilnowanie wody bo inaczej to będzie ciężko. Więc Misio odwinąć się potrafi ale na szczęście szybko się uspokaja i nie nakręca. AGA35 pytała się czy moze go odwiedzać i powiedziałam jej że oczywiście, że tak i zapraszam też inne osoby , które Misio zna do mnie do pomocy w socjalizacji między sobą psów, bo niesty sama nie jestem w stanie tego robić, nad Misiem trzeba też zapanować w takiej chwili bo moje 2 psy są zaczepne z czego 1 poważny agresor. Przywitanie z Molly i Sabą poszło bardzo dobrze. Saba jest zainteresowana nowym kolegą a Molly miała w nosie czy on jest czy nie. Bodzio na smyczy neistety przygryzł go w pupę ale po chwili wąchał choć jeszcze nei zadowolony z przybysza ale powinni się za jakiś czas dogadac i nauczyć ze sobie w drogę nie wchodzą. Toffikowi-agresorowi jeszcze go nie przedstawiałam bo za dużo wrazeń jak na jeden raz i do tego potrzeba mi pomoc innej osoby - to bedzie praca długoterminowa więc mam nadzieję,że nie zapomnicie o Misiu i pomożecie mi w tym. Dla mnie Misio był bardzo przyjacielski i widać ze kocha ludzi. Mam nadzieje,ze wszystko będzie dobrze i nie podkopie się nigdzie, na razie biega po podwórku, próbuje wejść gdzie się da i myślę że wie do czego służy buda bo bez lęku sam tam wszedł po chwili biegania po podwórku, sprawdził oczywiście swoje mieszkanie i Saby ;) Na chwilę musze wyjśc i zostawić ich i mam nadzieję,ze Misiek nic nie nawywija... Quote
Kinia1984 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Ilka w razie gdyby Misio lubil kopac postaraj sie o adresowke, bo nie daj Boze , odpukac....Lepiej dmuchac na zimne...:) Quote
Ilka21 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 No jutro mu sprawie adresówkę.Widział sie już z Toffim i będzie ciężko ze strony Toffika oczywiście bo mało spazmów nei dostał jak zobaczył Miśka ale Misio stał i merdał do mnie ogonem olewając Toffika (oczywiście widzieli się przez ogrodzenie bo inaczej byłaby masakra). Misio dostał już obiado-kolacje ale karma Saby bardzo mu pasuje więc bedzie dostawał mix swojej i jej. NA razie nie kłóci się z Sabą i biega sobie i szczeka. AGA35 w ten weekend nie mam czasu za bardzo bo mam imprezę rodzinną i spotkanko grzywkowo-szczeniaczkowe (chyba,ze chcesz na nie wpaść) ale proszę o rezerwacje czasu od poniedziałku ;) Napisz mi pw czy na gg(na stronie jest) kiedy mozesz wpaść, ja chwilowo nei pracuję więc ogólnie jestem w domu. Quote
gosia.marta Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 rewelacja, brawo Ilka!!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu: no i tak jak mialo byc, Misio tez znalazl swoje szczescie! trzymam kciuki z Ciebie, cale stadko i Misia i zmieniam tytul na bardziej pozytywny :multi: Quote
Energy Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Ilka21 bardzo się cieszę:lol: Misiaku bądź szczęśliwy:loveu: Quote
Awit Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Gratuluję podjęcia decyzji o wzięciu Misia:-) POWODZENIA Quote
Ilka21 Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Misiowe opowieści Wyprawa do sklepu. Dzisiaj z samego rana(no moze nie z samego ;) ) wyruszyliśmy na spacer do zaprzyjaźnionego sklepu z art. zoo. Misio szedł bardzo "po swojemu" na smyczy, urywając mi obie ręce ale co tam. Bardzo eksplorował środowisko. Dochodząc do sklepu pojawił się problem: straszne schody. Pierwsza częśc schodów poszła w miarę szybko ale Misio był ostro zdziwiony co to takiego strasznego, patrzył sie na mnie nie ufnie i dopiero przy drugiej części schodów zaczęły się "prawdziwe schody". Misio stanął i nie chciał wejść dalej niż na jeden schodek przednimi łapami, po ok.15-20min i moich prośbach, nawoływaniach 2 obcych pań i mojej koleżanki(właścicielki sklepiku) Misio rozpędem wszedł i pognał po zapachu do sklepu. A w sklepie same pyszności i obdarowywali tym Misia, no niebo w gębie. Misio zachowywał się jak szczeniaczek witając wszystkich klientów i robiąc za 100% szczeniaczka, nawet wskakiwał przednimi łapami na ladę po jeszcze. Klienci byli bardzo zdziwieni, ze ten "szczeniaczek" ma ok.10 lat :) Z wyprawy Miso wrócił z pełnym brzuszkiem pyszności, obróżką p/pchelną i kleszczową oraz czerwoniutką adresówką, co by było widać że ją ma ;) Misiowa noc w nowym miejscu przebiegła spokojnie, aż sprawdzałam kilkakrotnie czy starszy pan gdzieś sobie nie wykopał nowej "furtki" ale grzecznie spał całą noc w budzie a rano obszczekał mojego tatę za zbyt krótkie głaskanie ;) Jutro dalsze Misiowe opowieści bo bedzie się działo :)) Quote
Ilka21 Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 zdublował mi się post ale widze postęp moge edytować i mam emotki:multi: Quote
Energy Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Dzięki za wieści o Misiu, na pewno będzie u Ciebie szczęśliwym psiakiem:loveu: Quote
Aga-33-76 Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Trzymaj się Misiaczku !!! Duuuuuuuuże buzi !!! :) Quote
gosia.marta Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 :bigcool::bigcool::bigcool::dog: :klacz::klacz: Quote
Awit Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Ale miał wyprawę, gdyby wiedział gdzie go prowadzą, nie marnowałby czasu na tych schodach:-) Quote
Ilka21 Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 ukradłam fotki Misia na swoją stronę mam nadzieję,że mogę ;) Quote
anna10025 Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Ilka , jesteś niesamowita , że wzięłaś Misia. Życzę "wam" dużo szczęścia. Quote
Ilka21 Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Dziś miałam Wam napisać kolejne Misiowe opowieści ale nic szczególnego się nie działo, bo Misio nie brał udziału w spotkanku grzywaczowym ze względu na cieczkę i nie chciałam żeby wystraszył molestowaniem sunie i przepychał sie z resztą samców choć sunia nie ma jeszcze dni do krycia ale psy czują już. Miś tylko sobie dorzekał,że ludziska nie głąszą go i nie jest w centrum zainteresowania. Szkoda,ze nie został wykastrowany bo sporo by to ułatwiło. Quote
Ilka21 Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 No pewnie to zrobię jeżeli stan jego zdrowia będzie na tyle dobry by narkoza mu nie zaszkodziła- bo jednak to starszy pies ale na pewno nie teraz, niech się najpierw zadomowi i psy się do niego przyzwyczają bo po zabiegu trzeba będzie go do domku wziąć bo w "satelicie" lepiej niech sam sobie nie lata a w domu zawsze bezpieczniej i ma się cały czas na oku psa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.