Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To miał Amorek przygodę :) Szkoda, że bezowocną... Ale może Ktoś słyszał audycję i zadzwoni jeszcze... :) Może musi przemyśleć w gronie rodziny przyjęcie nowego domownika... :) Ja w każdym bądź razie nieustannie trzymam kciuki :)

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='magda222']To miał Amorek przygodę :) Szkoda, że bezowocną... Ale może Ktoś słyszał audycję i zadzwoni jeszcze... :) Może musi przemyśleć w gronie rodziny przyjęcie nowego domownika... :) Ja w każdym bądź razie nieustannie trzymam kciuki :)

I na to liczymy, bo przecież decyzji o adopcji nie podejmuje się w pięć minut.
A jak się nie uda?
To szukamy domku dalej, aż do skutku.
Pierś do przodu ;) i nie poddajemy się:)

Posted

NO biegnę z wątku Dropsika, bo oczom nie wierzę. nie było mnie tydzień (urlopik), a tu IRENKA wróciła. No to teraz znowu wątek będzie szalał:evil_lol: nowinkami o Amorku

Posted

feliksik napisał(a):
NO biegnę z wątku Dropsika, bo oczom nie wierzę. nie było mnie tydzień (urlopik), a tu IRENKA wróciła. No to teraz znowu wątek będzie szalał:evil_lol: nowinkami o Amorku


Witam Cię Haniu:loveu::loveu:, na wątku Amorka i od razu grzecznie;) Cię zapytam, czy jest szansa, że naszego przystojniaka wrzucisz na Onet? :modla::modla:
Wiem, że kiedyś ( za czasów hotelowych) tam był, ale gdybyś mogła powtórzyć tam jego ogłoszenie, to będę bardzo wdzięczna. Naszemu Amorkowi:loveu: bliżej teraz do szczeniaka niż do poważnego pana;) i może nowe zdjęcia pomogą.

Posted

No jestem i ja,bo mi "biegusiem" tu Irenaka kazała przybiec.Ja już wczoraj sobie Amorka "podczytałam" i pooglądałam amanta na fotach, jak do Vogue'a:loveu::loveu::loveu:.
Bardzo się cieszę,co wyraziłam swoim skromnym zdaniem, na wątku sparaliżowanego Dropsika,że Irenaka JUŻ Z NAMI :multi::multi::multi:.
A na wątek sparaliżowanego Dropsika z Konina zapraszam.Nie możemy go zostawić samego!!!!:shake::shake::shake:

Posted

Irenko, jak najbardziej wrzucę go na Onet, tylko może zmienić tekst, bo z tym samym nie puszczą mi tego. A po radio nie ma żadnego odzewu? takiego przystojniaka nikt nie wypatrzył? Ślepi czy głusi?

Felka, kiedyś była taka sama akcja z DT w Katowicach dla Promyczka, niestety też żadne DT się nie zgłosiło, więc szansa przepadła (tzn. pojechał do Niemiec, ale ja to chyba ostateczność), więc nie wiem czy DT w Krakowie lepiej jednak nie szukać, może więcej tam dogomaniaków - i większe szanse, no chyba, że zostanie możliwość podana przez Irenkę w klinice chyba - to też jest wyjście. Szkoda, żeby Dropsik stracił szansę jak Promyczek

Posted

Jedno jest pewne,Dropsik musi być rehabilitowany tak szybko,jak to możliwe.Pozostawienie go w takim stanie oznacza wieczne jego kalectwo.Wiem,że koszty są duże,ale z perspektywy czasu i kiedy pies zaczyna chodzić,okazuje się,że się opłacało.
Tak więc myślę,że jeśli Arka Dropsika przyjmie na pobyt całodobowy,to już mamy krok milowy do przodu.Jutro dzwonie do Arki i podam szczegóły.A wy i ja cioteczki organizujmy pieniążki, bo bez nich to tylko już do najbliższej parafii z prośbą o cud:lol:

Posted

[quote name='feliksik']Irenko, jak najbardziej wrzucę go na Onet, tylko może zmienić tekst, bo z tym samym nie puszczą mi tego. A po radio nie ma żadnego odzewu? takiego przystojniaka nikt nie wypatrzył? Ślepi czy głusi?

Felka, kiedyś była taka sama akcja z DT w Katowicach dla Promyczka, niestety też żadne DT się nie zgłosiło, więc szansa przepadła (tzn. pojechał do Niemiec, ale ja to chyba ostateczność), więc nie wiem czy DT w Krakowie lepiej jednak nie szukać, może więcej tam dogomaniaków - i większe szanse, no chyba, że zostanie możliwość podana przez Irenkę w klinice chyba - to też jest wyjście. Szkoda, żeby Dropsik stracił szansę jak Promyczek
Dopiero teraz doczytałam, że mogłabyś być DT dla Dropsika!CZy zrozumiałam inaczej?

Posted

[quote name='feliksik']Irenko, jak najbardziej wrzucę go na Onet, tylko może zmienić tekst, bo z tym samym nie puszczą mi tego. A po radio nie ma żadnego odzewu? takiego przystojniaka nikt nie wypatrzył? Ślepi czy głusi?



I ślepi i głusi Haniu, albo ja coś źle robię, zero odzewu.
Może nie taki tekst, nie te zdjęcia, nie te stronki?
Jedyne co mi przychodzi to głowy;), to strzelić Amorkowi nowy fryz i przemalować na ostry róż:diabloti:.
Sensacja pewna, zainteresowanie też;), tylko nasz chłopak mógłby mi się zrewanżować podgryzieniem pupy;).
Chyba, że Sylwia pochowa lustra, wtedy uniknę kary:evil_lol:.
Jak napiszę nowy (kolejny nowy) tekst, to się do Ciebie odezwę.
Pięknie Ci dziękuję za pomoc:calus:.


[quote name='Felka z Bagien']Jedno jest pewne,Dropsik musi być rehabilitowany tak szybko,jak to możliwe.Pozostawienie go w takim stanie oznacza wieczne jego kalectwo.Wiem,że koszty są duże,ale z perspektywy czasu i kiedy pies zaczyna chodzić,okazuje się,że się opłacało.
Tak więc myślę,że jeśli Arka Dropsika przyjmie na pobyt całodobowy,to już mamy krok milowy do przodu.Jutro dzwonie do Arki i podam szczegóły.A wy i ja cioteczki organizujmy pieniążki, bo bez nich to tylko już do najbliższej parafii z prośbą o cud:lol:

Felka:loveu:, tylko nie parafia, to ostatnie miejsce gdzie stanie się cud i znajdziesz kasę na psy. Już to przerabiałam przy psach z Krzyczek.

Posted

kaja69 napisał(a):
Amorku,z okazji Dnia Dziecka wszystkiego najlepszego bruneciku,zeby ten Twój domek sie znalazł w końcu i buziaczki w tego smiejącego pycholka :)


A buziaczki dla mnie gdzie?:smile:
Ja też bym chciała obchodzić Dzień Dziecka:bigcool: Jakieś goferki z bitą śmietaną:eviltong:, albo lody z musem malinowym i czekoladą:eviltong: mile widziane.

Posted

[quote name='Felka z Bagien']Dopiero teraz doczytałam, że mogłabyś być DT dla Dropsika!CZy zrozumiałam inaczej?

Felko, przepraszam, ale chyba źle zrozumiałaś. Pisałam o możliwości, którą podała Irenka odnośnie pobytu Dropskia w klinice, albo szukania DT w Krakowie

Posted

oj oj straszna burza i pioruny a ja myk pod nogi Sylwii


i znowu grzmot i błysk co tu się dzieje

dobrze że chociaż mam zabawkę tylko jak tu się bawić w takiej ciasnocie :(

Amorek nie lubi burzy :( patrzy się na mnie i tylko delikatnie mu chodzi ogonek jak się do niego uśmiechnę eh nasz bidulek może się przyzwyczai

Posted

[quote name='feliksik']a ja zapraszam do mojego znaleziska - może komuś sie skojarzy, piesek domowy, na pewno miał właściciela, którego szukam lub nowego DS:
http://www.dogomania.pl/threads/208818-potrącony-złamane-paluszki-poszukujemy-DT-DS#post16992471

Jeżeli, to ta mała z Twojego podpisu, to się zamelduję:-(, choć jeszcze nie wiem kiedy.
Wszystkie moje priorytety z okresu banicji biorą w łeb:wallbash:.

A wracając do Amorka.
Sylwuś:loveu:, do raportu;)
Wyszedł nasz przystojniak:loveu::loveu: spod tego stolika?

Posted

melduję się do raportu :) Amor wystąp burza przeszła a raczej skończyły się pioruny i grzmoty to chłopak wyskoczył z jamy i zaległ w swoim kojcu spokojny wcześniejszą burzę było to samo tylko popiskiwał pogadaliśmy wtedy sobie poprzytulaliśmy się i ta burza przeszła trochę spokojniej niż poprzednia jedynie czego nie wiem co on zrobi jak będzie sam w domu :(

Posted

[quote name='sylwiairys']melduję się do raportu :) Amor wystąp burza przeszła a raczej skończyły się pioruny i grzmoty to chłopak wyskoczył z jamy i zaległ w swoim kojcu spokojny wcześniejszą burzę było to samo tylko popiskiwał pogadaliśmy wtedy sobie poprzytulaliśmy się i ta burza przeszła trochę spokojniej niż poprzednia jedynie czego nie wiem co on zrobi jak będzie sam w domu :(

Poczucie bezpieczeństwa Sylwuś, to kwestia czasu.
Może ten czas, który jest mu dany u Ciebie, sprawi, że również grzmoty przestaną być straszne?
Oby tak było, bo już tyle lęków Amor pokonał, że może i te pokona?
Choć dzisiaj ciężko mi w to uwierzyć.
Pierwsza myśl, jaka pojawiła się u mnie w głowie, jak zobaczyłam wklejone zdjęcia z wczorajszego dnia, to jak Amor radził sobie w hotelu? Co czuł, będąc sam w kojcu?:-(

Posted

optymizm buduje pesymizm rujnuje :) Irenko ja należę do tej pierwszej grupy i polecam to wszystkim tak jest łatwiej iść przez życie - "mądry daje przykład niemądry poucza " więc Amorek przy kolejnej burzy będzie miał moją rękę przy sobie i rozmowy tez będą a z ciekawostek to chłopak wprawdzie nie lubi czekoladowych przysmaków psich ale uwielbia żurawinę suszoną słodką jak landrynki :) razem sobie podjadamy i jest nam bardzo smacznie dzisiaj za oknami trochę pogrzmiewa a Amorek leży sobie spokojnie w wejściu do pokoju i nie reaguje może to poprawa albo nie kojarzy że to grzmoty burzowe zobaczymy ja myślę że się przyzwyczai a co robił w kojcu jak był w hotelu ( podejrzewam że instynkt w nim wziął górę i walczył ze strachem albo się nie przejmował tego nie wie nikt może i Patosiński miał atak po burzy jak posłuchał grzmotów i nie wiedział co to jest :( trudno jest zgadywać ważne że już jest dobrze a będzie cudnie jak domek będzie )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...