Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Verdana][FONT=Verdana]Od dnia 06.08.2011 Amor ma swój DOM!!![/FONT][/FONT][FONT=Verdana][FONT=Verdana]:Cool!:[/FONT][/FONT]
[FONT=Verdana][FONT=Verdana]Zamieszkał w Kędzierzynie, a od października przenosi się do Wrocławia.
Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że ten ciężko skrzywdzony pies z Krzyczek miał szansę na godne życie i znalazł swoją bezpieczną przystań.
Z całego serca za to dziękuję w imieniu Amorka i swoim!!!:smile::smile:


I cóż z tego, że ci, którym jego przyszłość spędza sen z powiek określają go mianem "cudowny"?
[/FONT]
[/FONT]
[FONT=Verdana][FONT=Verdana]O ironio, nazwano go Amorem. Olimp musi drżeć w posadach od śmiechu jego mitologicznych mieszkańców, spoglądających z wyższością na wspomnianego, ziemskiego imiennika boga miłości. [/FONT][/FONT]
[FONT=Verdana][FONT=Verdana]Ten Amor bowiem o czystą, bezinteresowną, niczym nie przymuszoną miłość jeszcze się nie otarł. To uczucie jest mu obce, choć zdaje się, że podświadomie lub może za sprawą podpatrywania innych czterołapków i ich relacji z ludźmi, wyczuwa, że coś takiego istnieje i nie funkcjonuje wyłącznie w sferze marzeń. [/FONT][/FONT]
[FONT=Verdana][FONT=Verdana]Ten uroczy, aż dziw bierze, że śmiejący się całym pycholkiem 5 latek ma za sobą parszywą, pseudoschroniskową przeszłość, a wraz z nią bolesne wspomnienia i obraz człowieka, który przysłużył mu się najpodlej, jak potrafił. Obecnie, przebywając w hoteliku dla zwierząt, zaczyna odkrywać, że nie wszyscy ludzie są jednacy, a i potrafią pozytywnie zaskoczyć. [/FONT][/FONT]
[FONT=Verdana][FONT=Verdana]Jakie to smutne... Amor wszelkiej normalności przygląda się ze zdumieniem. Ma się wtedy niedoparte wrażenie, że lada moment usiądzie i zacznie przecierać oczka, by uwolnić je od piasku złudzeń i przekłamania. [/FONT][/FONT]
[FONT=Verdana][FONT=Verdana]Zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą o włączenie się w pomoc, polegającą na znalezieniu dla biedaka domu z prawdziwego zdarzenia, takiego przecież nigdy nie miał!!![/FONT][/FONT]
[FONT=Verdana][FONT=Verdana]O ciarki przyprawia myśl, że to upodlone stworzenie może spędzić resztę życia na wiecznym czekaniu. Byłoby to tak bardzo niesprawiedliwe, choć los, jak wiadomo, nie chadza ścieżkami prawości, a czasami wręcz kopie przysłowiowego leżącego.[/FONT][/FONT]
[FONT=Verdana][FONT=Verdana]Amorek, w tym rozumieniu słowa, już leżał czas więc po temu, by mocno stanął na łapkach, opierając ufnie głowę o wyśnionego pana, który nigdy go nie zawiedzie. Nie sposób nie polecić tego wspaniałego, czarującego, żywiołowego, zdrowego (odrobaczonego, zaszczepionego, wykastrowanego), o silnym charakterze psa. Inwestycja uczuć w niego zwróci się z nawiązką![/FONT][/FONT]
[FONT=Verdana][FONT=Verdana]Amor doskonale odnajdzie się dzieląc codzienność z człowiekiem, którego urzeknie zarówno jego inteligencja jak i wulkaniczna energia.[/FONT][/FONT]
[FONT=Verdana][FONT=Verdana]Można go ze spokojem sumienia zarekomendować do każdego domu z wyłączeniem takiego, w którym królują inne psy (samce) i koty, a to przecież nie wada tylko liczenie się z wyjątkowością Amorkowej natury.[/FONT][/FONT]
[FONT=Verdana][FONT=Verdana]Czy jest ktoś przez duże "K", kto zapragnie przerwać samotność i poczucie bycia bezpańskim tego Cuda?[/FONT][/FONT]
[FONT=Verdana][FONT=Verdana]Kontakt w sprawie adopcji : [/FONT][/FONT][FONT=Verdana]
[FONT=Verdana]Mail: [email protected][/FONT][/FONT]

[FONT=Verdana]


[FONT=Verdana]Telefon:012 641-97-02 lub 500-18-19-20[/FONT]



[/FONT]

[FONT=Verdana]Psy z Krzyczek, i[/FONT][FONT=Verdana]ch przeszłość, to piekło, które zafundował im człowiek:[/FONT]


[FONT=Verdana][video=youtube;KPmX9Na-7gs]http://www.youtube.com/watch?v=KPmX9Na-7gs[/video][/FONT]





[FONT=Verdana]Konto do wpłat:
[/FONT]


[FONT=Verdana]Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą" [/FONT]
[FONT=Verdana]ul. Batalionu "Skała" AK 8/36 [/FONT]
[FONT=Verdana]31-273 Kraków [/FONT]
[FONT=Verdana]nr konta PEKAO SA: [/FONT]
07 1020 2906 0000 1702 0256 2460

[FONT=Verdana]Koniecznie z dopiskiem : Krzyczki- Amor[/FONT]



[FONT=Verdana]Koszty miesięczne utrzymania Amorka to ok.450,00[/FONT]
[FONT=Verdana]Amorek przebywa w hotelu w Niepołomicach pod Krakowem.

Od dnia 15.02.2011 Amorek przebywa w DT.
Koszty utrzymania :
300,00 + koszty wyżywienia i leczenia.
[/FONT]



[FONT=Verdana]Wątek rozliczeniowy psów z Krzyczek:[/FONT]







Teksty do ogłoszeń:
Czy czarne może być piękne?
Zapewne dla wielu z nas tak. Więc dlaczego, niezwykły pies o wdzięcznym imieniu AMOR ciągle czeka na swój DOM?
Ten przystojny brunet ma ok. 5 lat i za sobą koszmar pobytu w mordowni zwanej schroniskiem w Krzyczkach.
Tego co przeszły i jakiego cierpienia doznały psy w tym miejscu nie sposób opisać słowami. Ale to już przeszłość, dziś Amor jest pięknym i żywiołowym psem.
Nadrabia przeszłość: iskierki radości w oczach, zabawy i harce z piłką, figlarny uśmiech na pyszczku – oto Amor dzisiaj. Upływ czasu, dobre anioły które stanęły na drodze Amorka, sprawiły, że dzisiaj jest wspaniałym, kochającym człowieka psem. On wie, że człowiek potrafi kochać, pieścić i przytulać, choć zostały w nim jeszcze lęki przed nieznanym, obcym. Szuka wówczas ratunku u opiekuna , wtulając się w jego dłonie. Takie chwile zdarzają się już rzadko, ale są.
Szukamy dla tego niezwykłego psa domu bardzo spokojnego, ludzi cierpliwych i odpowiedzialnych, bez kotów i innych psów.
Oto nasz Amorek:
www.youtube.com/watch?v=43S-YYJ0QnU
Być może jest gdzieś, nawet bardzo blisko, jedno – WIELKIE SERCE, które pokocha naszego Amorka, tak jak my. Nie prosimy o litość, prosimy o odpowiedzialną miłość.
Kontakt w sprawie adopcji:
Irena 500-18-19-20 lub mail: [email protected]


[FONT=&quot]Amorek pełen nadziei [/FONT]
[FONT=&quot]Jestem przystojnym , pięcioletnim brunetem. Pozornie odważnym, bo przecież tego ode mnie oczekują, ale tak naprawdę boję się trochę facetów chodzących na dwóch nogach ( bo kto ich się czasami nie boi). Jestem ciekawskim i żywiołowym psem, ale też super inteligentnym, posłusznym i karnym . [/FONT]
[FONT=&quot] Szukam domu gdzie ludzie mnie pokochają i z tej miłości będzie wynikała reszta: cierpliwość, wyrozumiałość i konsekwencja. [/FONT]
[FONT=&quot]Czekam już tak długo, że czasami tracę nadzieję, ale może w końcu się doczekam?[/FONT]
[FONT=&quot]Podobno nigdy nie wolno tracić nadziei, więc ciągle ją mam. Tak bardzo pragnę się przytulić do MOJEGO PANA i usłyszeć: „Tu jest Twój dom Amorku, już nigdy nie zaznasz głodu i cierpienia”[/FONT]
[FONT=&quot]Wiem, że mam marne szanse, takich jak ja, skrzywdzonych przez ludzi, czekających na swój wymarzony dom jest wielu, ale może i do mnie kiedyś uśmiechnie się los?[/FONT]
[FONT=&quot]Być może jest gdzieś, nawet bardzo blisko jedno – WIELKIE SERCE, które zabije tylko dla mnie?[/FONT]
[FONT=&quot]Proszę nie dzwoń, jeżeli nie chcesz dać mi szansy, bo nie zniosę odrzucenia.[/FONT]

[FONT=&quot]Oto nasz Amorek:[/FONT]
www.youtube.com/watch?v=43S-YYJ0QnU

[FONT=&quot]Kontakt w sprawie adopcji:[/FONT]
[FONT=&quot]Irena 500-18-19-20 lub mail[/FONT]: [email protected]


200% amanta, 35% tchórza- oto nasz Amor- PILNE!!
Amor jest jednym z tych psów, który miał pecha i poznał okrucieństwo człowieka, wie co to głód i strach przed tym, który powinien mu zapewnić bezpieczeństwo i miłość.
Upływ czasu, dobre anioły które stanęły na drodze Amorka, sprawiły, że dzisiaj jest wspaniałym, kochającym człowieka psem. Ale nadal lęk i strach przed nieznanym, obcym, powoduje, że jego bursztynowe oczy stają się ogromne z przerażenia. Szuka wówczas ratunku u opiekuna , niemo błagając o wsparcie. Takie chwile zdarzają się już rzadko, ale są.
Szukamy dla tego niezwykłego psa domu bardzo spokojnego, ludzi cierpliwych i odpowiedzialnych.
Amor jest psem bardzo karnym i posłusznym, ale potrzebuje przewodnika- drogowskazu, który pomoże pokonać pojawiające się lęki.
Nasz bohater, jest czarującym amantem, uwielbia się przytulać i pieścić. Ma ok. pięciu lat, jest zaszczepiony i wykastrowany. Jego żywioł to bieganie, zabawy i harce.
Oto nasz Amorek:
www.youtube.com/watch?v=43S-YYJ0QnU
Być może jest gdzieś, nawet bardzo blisko, jedno – WIELKIE SERCE, które pokocha naszego Amorka, tak jak my. Nie prosimy o litość, prosimy o odpowiedzialną miłość.
Czy chcemy dla Amorka zbyt wiele, czy może takich domów i ludzi już nie ma?
Licząc na cud, prosimy o kontakt osoby zainteresowane adopcją naszego amanta:
Irena 500-18-19-20 lub mail: [email protected]


Amor- pies nie dla idiotów
Chcesz mieć żywego, energicznego psa, czy nakręcaną zabawkę?
Jeżeli interesuje Cię ten pierwszy, to zapraszam na spotkanie ze mną.
Jestem przystojnym , młodym brunetem. Pozornie odważnym, bo przecież tego ode mnie oczekują, ale tak naprawdę boję się trochę facetów chodzących na dwóch nogach.
Jestem ciekawskim i żywiołowym psem, ale też super inteligentnym i posłusznym .
Do tej pory niewiele miałem szans na to, żeby ludziom ufać, nawet jak mnie adoptowali, to mnie szybko oddali. Chciałem bardzo zasłużyć na miłość i starałem się bardzo być grzecznym , ale wszystko mnie przerażało w tym domu. Za dużo ruchu wokół mnie, za dużo wrażeń i emocji , wielu obcych mężczyzn i jeszcze na dodatek przywiązali mnie do drzewa i zostawili samego w ogrodzie.
Bałem się bardzo, tylko jak miałem im to powiedzieć?
Byłem jak cień człowieka, „ trzecia noga” mojej Pani, ale to nie wystarczyło.
Dzisiaj wiem, że Oni mnie nie pokochali, nie mieli dla mnie czasu, chcieli taką fajną nakręcaną zabaweczką, która stoi w jednym miejscu , kręcąc się wokół swojej osi , nie mającej żadnych potrzeb.
A ja szukam domu gdzie ludzie mnie pokochają i z tej miłości będzie wynikała reszta: cierpliwość, wyrozumiałość i konsekwencja.
Ja nie chcę dalej być niczyj, chcę być kochany!!!
Czy chcę zbyt dużo? Czy kiedyś się doczekam?
Jednego jestem pewien, chcę zmienić imię na : Pies nie dla idiotów
Niestety, moja opiekunka na to się nie zgadza, więc muszę zostać Amorem, choć Olimp musi drżeć w posadach od śmiechu jego mitologicznych mieszkańców na dźwięk mojego imienia.
Przecież ja się nawet o miłość nie otarłem.
Czy kiedyś się doczekam?
Proszę nie dzwoń, jeżeli nie chcesz mi dać szansy, bo nie zniosę kolejnego odrzucenia.
To ja:
[FONT=&quot]www.youtube.com/watch?v=43S-YYJ0QnU[/FONT]

Mam pięć lat, jestem wykastrowany i zaszczepiony a kontakt do mojej opiekunki – Ireny, to:
500-18-19-20 lub mail :[email protected]

Boję się mieć nadzieję…..


Pokaż Amorkowi co znaczy miłość!!
I cóż z tego, że ci, którym jego przyszłość spędza sen z powiek określają go mianem "cudowny"?
O ironio, nazwano go Amorem. Olimp musi drżeć w posadach od śmiechu jego mitologicznych mieszkańców, spoglądających z wyższością na wspomnianego, ziemskiego imiennika boga miłości.
Ten Amor bowiem o czystą, bezinteresowną, niczym nie przymuszoną miłość jeszcze się nie otarł. To uczucie jest mu obce, choć zdaje się, że podświadomie lub może za sprawą podpatrywania innych czterołapków i ich relacji z ludźmi, wyczuwa, że coś takiego istnieje i nie funkcjonuje wyłącznie w sferze marzeń.
Ten uroczy, aż dziw bierze, że śmiejący się całym pycholkiem 4 latek ma za sobą parszywą, pseudoschroniskową przeszłość, a wraz z nią bolesne wspomnienia i obraz człowieka, który przysłużył mu się najpodlej, jak potrafił. Obecnie, przebywając w hoteliku dla zwierząt, zaczyna odkrywać, że nie wszyscy ludzie są jednacy, a i potrafią pozytywnie zaskoczyć.
Jakie to smutne... Amor wszelkiej normalności przygląda się ze zdumieniem. Ma się wtedy niedoparte wrażenie, że lada moment usiądzie i zacznie przecierać oczka, by uwolnić je od piasku złudzeń i przekłamania.
Zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą o włączenie się w pomoc, polegającą na znalezieniu dla biedaka domu z prawdziwego zdarzenia, takiego przecież nigdy nie miał!!!
O ciarki przyprawia myśl, że to upodlone stworzenie może spędzić resztę życia na wiecznym czekaniu. Byłoby to tak bardzo niesprawiedliwe, choć los, jak wiadomo, nie chadza ścieżkami prawości, a czasami wręcz kopie przysłowiowego leżącego.
Amorek, w tym rozumieniu słowa, już leżał czas więc po temu, by mocno stanął na łapkach, opierając ufnie głowę o wyśnionego pana, który nigdy go nie zawiedzie. Nie sposób nie polecić tego wspaniałego, czarującego, żywiołowego, zdrowego (odrobaczonego, zaszczepionego, wykastrowanego), o silnym charakterze psa. Inwestycja uczuć w niego zwróci się z nawiązką!
Amor doskonale odnajdzie się dzieląc codzienność z człowiekiem, którego urzeknie zarówno jego inteligencja jak i wulkaniczna energia.
Można go ze spokojem sumienia zarekomendować do każdego domu z wyłączeniem takiego, w którym królują inne psy (samce) i koty, a to przecież nie wada tylko liczenie się z wyjątkowością Amorkowej natury.
Czy jest ktoś przez duże "K", kto zapragnie przerwać samotność i poczucie bycia bezpańskim tego Cuda?

Proszę nie dzwoń, jeżeli nie chcesz mu dać szansy.
To nasz Amorek:
www.youtube.com/watch?v=43S-YYJ0QnU


Ma pięć lat, jest wykastrowany i zaszczepiony a kontakt do opiekunki – Ireny, to:
500-18-19-20 lub mail :[email protected]
Amor boi się mieć nadzieję…..



[FONT=Verdana]Zobacz Amorka:loveu::

[/FONT][video=youtube;1Z1bcO7qSyc]http://www.youtube.com/watch?v=1Z1bcO7qSyc[/video]



[FONT=Verdana][video=youtube;43S-YYJ0QnU]http://www.youtube.com/watch?v=43S-YYJ0QnU[/video] [/FONT]



[FONT=Arial]Banerki:[/FONT]


[FONT=Arial][/FONT]



[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]Amorek:loveu:[/FONT]















  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=Verdana]Kolejny tekst:

Pokaż Amorkowi co znaczy miłość!!
[/FONT]
[FONT=Verdana]Czy to realne i prawdziwe, że mogę się bawić i biegać za piłką ?[/FONT]
[FONT=Verdana]Czy moja miska zawsze będzie pełna i nigdy nie zaznam już głodu?[/FONT]
[FONT=Verdana]Czy ten człowiek, który mnie właśnie przytula, faktycznie kocha?[/FONT]
[FONT=Verdana]Czy to WSZYSTKO nie jest snem?[/FONT]
[FONT=Verdana]Nadzieja i radość, to dzisiaj stali „goście” w bursztynowych oczach Amora a koszmar mordowni zwanej schroniskiem, które przeżył, to już przeszłość.[/FONT]
[FONT=Verdana]Gdy już obdarzy człowieka zaufaniem, nabiera pewności siebie, okazuje wylewnie swoje uczucia, zachęca do zabawy i prosi o pieszczoty.[/FONT]
[FONT=Verdana]Za odrobinę uwagi człowieka odda wszystko!!!
Uwielbia być głaskanym po głowie i brzuszku!!!!
[/FONT]
[FONT=Verdana]Podobno nigdy nie wolno tracić nadziei, więc ciągle ją ma.
Tak bardzo pragnie się przytulić do SWOJEGO PANA i usłyszeć: „Tu jest Twój dom Amorku, już nigdy nie zaznasz głodu i cierpienia”
[/FONT]
[FONT=Verdana]Amor ma tylko pięć lat, jest wykastrowany i zaszczepiony i nie znał dotychczas słowa DOM. [/FONT]
[FONT=Verdana] Być może jest gdzieś, nawet bardzo blisko- jedno – WIELKIE SERCE, które zabije tylko dla NIEGO, tylko gdzie go szukać?[/FONT]
[FONT=Verdana]Miłość psa do człowieka jest bezwarunkowa- czy jesteś stary czy młody, dobry czy zły. Nawet wbrew Tobie, kiedy zmęczony i zły wracasz po pracy to ON wiernie czeka.[/FONT]
[FONT=Verdana]Pies nie chce Cię zmieniać, akceptuje Cię takim jakim jesteś. Nie poda Ci pantofli, nie ugotuje obiadu, ale kochać Cię będzie na dobre i złe, wystarczy że jesteś.[/FONT]
[FONT=Verdana]Jeżeli szukasz takiej miłości, to Amor czeka. Może właśnie na Ciebie?[/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana]Kontakt w sprawie adopcji Amorka : Irena 500-18-19-20 lub mail: [email protected][/FONT]













Posted

[quote name='sonikowa']Druga ;-) Imponujący chłopak, widac, że wulkan energii :-)[/QUOTE]

Wulkan energii niespotykany.
Ulubieniec Asiorka:loveu:


[quote name='majqa']Trzecia. :cool1: Czyli teraz on na tapetę Irenko? :eviltong:[/QUOTE]
Zdecydowanie tak Izuniu:loveu:, ale umówmy się na przyszły tydzień.
Proszę zamrozić adrenaliknę w zamrażarce;).

Posted

[quote name='irenaka']Stawiam gofra ( [FONT=Verdana]standardowo[/FONT]) za pierwsze miejsce.:multi:
Kiedy chcesz zawitać do Krakowa?


Uciekam stąd :scared:
I nie przyznam się ile od jakiegoś czasu ważę :placz:

Posted

[quote name='magda222']Uciekam stąd :scared:
I nie przyznam się ile od jakiegoś czasu ważę :placz:[/QUOTE]

Stąd widzę, że zbyt mało:mad:.
Wyglądacie zawsze jak przecinki a ciągle narzekacie:evil_lol:.

Posted

Choć to Amor - przekonajcie go, że miłość istnieje!


I cóż z tego, że ci, którym jego przyszłość spędza sen z powiek określają go mianem "cudowny"? O ironio, nazwano go Amorem. Olimp musi drżeć w posadach od śmiechu jego mitologicznych mieszkańców, spoglądających z wyższością na wspomnianego, ziemskiego imiennika boga miłości. Ten Amor bowiem o czystą, bezinteresowną, niczym nie przymuszoną miłość jeszcze się nie otarł. To uczucie jest mu obce, choć zdaje się, że podświadomie lub może za sprawą podpatrywania innych czterołapków i ich relacji z ludźmi, wyczuwa, że coś takiego istnieje i nie funkcjonuje wyłącznie w sferze marzeń. Ten uroczy, aż dziw bierze, że śmiejący się całym pycholkiem 3 latek ma za sobą parszywą, pseudoschroniskową przeszłość, a wraz z nią bolesne wspomnienia i obraz człowieka, który przysłużył mu się najpodlej, jak potrafił. Obecnie, przebywając w hoteliku dla zwierząt, zaczyna odkrywać, że nie wszyscy ludzie są jednacy, a i potrafią pozytywnie zaskoczyć. Jakie to smutne... Amor wszelkiej normalności przygląda się ze zdumieniem. Ma się wtedy niedoparte wrażenie, że lada moment usiądzie i zacznie przecierać oczka, by uwolnić je od piasku złudzeń i przekłamania. Zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą o włączenie się w pomoc, polegającą na znalezieniu dla biedaka domu z prawdziwego zdarzenia, takiego przecież nigdy nie miał!!! O ciarki przyprawia myśl, że to upodlone stworzenie może spędzić resztę życia na wiecznym czekaniu. Byłoby to tak bardzo niesprawiedliwe, choć los, jak wiadomo, nie chadza ścieżkami prawości, a czasami wręcz kopie przysłowiowego leżącego. Amorek, w tym rozumieniu słowa, już leżał czas więc po temu, by mocno stanął na łapkach, opierając ufnie głowę o wyśnionego pana, który nigdy go nie zawiedzie. Nie sposób nie polecić tego wspaniałego, czarującego, żywiołowego, zdrowego (odrobaczonego, zaszczepionego, wykastrowanego), o silnym charakterze psa. Inwestycja uczuć w niego zwróci się z nawiązką! Amor doskonale odnajdzie się dzieląc codzienność z człowiekiem, którego urzeknie zarówno jego inteligencja jak i wulkaniczna energia. Można go ze spokojem sumienia zarekomendować do każdego domu z wyłączeniem takiego, w którym królują inne psy (samce) i koty, a to przecież nie wada tylko liczenie się z wyjątkowością Amorkowej natury. Czy jest ktoś przez duże "K", kto zapragnie przerwać samotność i poczucie bycia bezpańskim tego Cuda?


Osoby zainteresowane adopcją Amorka proszone są o kontakt z
panią Ireną, pisząc na adres mailowy [email protected] lub dzwoniąc na dowolny z podanych numerów: (012)6419702 lub 0-500181920

Posted

Wersja krótsza (pod kątem obwarowanych znakowo stron):

Przekonajcie go, że miłość istnieje! Amor.


Ten uroczy, aż dziw bierze, że śmiejący się całym pycholkiem 3 latek ma za sobą parszywą, pseudoschroniskową przeszłość, a wraz z nią bolesne wspomnienia i obraz człowieka, który przysłużył mu się najpodlej, jak potrafił. Obecnie, przebywając w hoteliku dla zwierząt, zaczyna odkrywać, że nie wszyscy ludzie są jednacy, a i potrafią pozytywnie zaskoczyć. Jakie to smutne. Zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą o włączenie się w pomoc, polegającą na znalezieniu dla biedaka domu z prawdziwego zdarzenia, takiego przecież nigdy nie miał!!! O ciarki przyprawia myśl, że to upodlone stworzenie może spędzić resztę życia na wiecznym czekaniu. Nie sposób nie polecić tego wspaniałego, czarującego, żywiołowego, zdrowego (odrobaczonego, zaszczepionego, wykastrowanego), o silnym charakterze psa. Inwestycja uczuć w niego zwróci się z nawiązką! Amor doskonale odnajdzie się dzieląc codzienność z człowiekiem, którego urzeknie zarówno jego inteligencja jak i wulkaniczna energia. Można go ze spokojem sumienia zarekomendować do każdego domu z wyłączeniem takiego, w którym
królują inne psy (samce) i koty, a to przecież nie wada tylko liczenie się z wyjątkowością Amorkowej natury. Czy jest ktoś przez duże "K", kto zapragnie przerwać samotność i poczucie bycia bezpańskim tego Cuda?


Osoby zainteresowane adopcją Amorka proszone są o kontakt z
panią Ireną, pisząc na adres mailowy [email protected] lub dzwoniąc na dowolny z podanych numerów: (012)6419702 lub 0-500181920

Posted

Izuniu! :loveu:
Ty masz zbyt dużo energii, skąd jej tyle?
Muszę napisać do Magdy, bo zaraz się okaże, że dziewczyna będzie bezrobotna:evil_lol:.Miała robić Izuniu ogłoszenia dla Sonieczki i Amorka w środę i czwartek.
Bardzo dziękuję:loveu:

Posted

[quote name='majqa']Irenuś, poproś może, by Madzia zerknęła tutaj, może jeszcze podciągnie Amorka na innych stronach. OK, Soni nie tykam. :p[/QUOTE]

Jak zobaczyłam co wyprawiasz ogłoszeniowo, to natychmiast napisałam mail do Madzi.
Czy Ty nie powinnaś czasem iść na spacerek z psami?
Może jakąś przerwę technologiczną zrób i odpocznij:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...