Zosia4 Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Pitty - z tymi zdjęciami to nie tak miało być. Masz stanowczo za duże opóźnienie. Kto to słyszał żeby mieć ponad dwa miesiące poślizgu :mad:. Chcemy zdjęcia z listopada !!!!!!!! Quote
karusiap Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 i przepiekny serwis od cioci Pitty:loveu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8517771#post8517771 Quote
Pitty Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Zosia4 napisał(a):Pitty - z tymi zdjęciami to nie tak miało być. Masz stanowczo za duże opóźnienie. Kto to słyszał żeby mieć ponad dwa miesiące poślizgu :mad:. Chcemy zdjęcia z listopada !!!!!!!! Hmmm...:oops:postaram sie:p Quote
Pitty Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Przez pare dni nie mialam dostepu do internetu. Niestety nie mam najlepszych wiadomosci.Bandi czuje sie juz od paru dni zle.Znowu zaczal bolec go kregoslup.W sobote , na popoludniowym spacerze zauwazylam , ze chodzenie sprawia mu bol.Wieczorem pogorszylo sie.Bandi nie mogl w ogole isc lub stac w miejscu.Przewracal sie po prostu na tylnich lapkach.:-(Od poniedzialku znowu dostaje te same tabletki , ktore juz bral latem.Dodatkowo wetka dala mi jakis plyn uzupelniajacy diete.Wspomaga prace serca itd. u starszych psow.No i jeszcze cos na wspomaganie pracy nerek (pisalam juz o tym). Wlasciwie Bandi mial byc szczepiony w tym miesiacu , ale teraz to musi poczekac az minie przeziebienie.Zamiast tego dostal jeszcze zastrzyk wspomoagajaco-witaminowy.Dzisiaj po poludniu idziemy po drugi. Niestety Bandyta jest nadal w zlej formie.Lezy apatycznie lub spi.:-( Bardzo sie martwie:-(:-(:-( Quote
Zosia4 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Oj biedaczek, lata w schronie też swoje robią. A jak z apetytem, bo to jest ważne. Jak je, to nie jest źle. Może po prostu musi się wygrzać w domku. Quote
Seaside Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Pitty głowa do góry- Bandi choć obolały, jest wśród swoich i jest baaardzo kochany. A matki natury nie oszukamy niestety :( Głaski dla kudłaczy i cieplutkie uściski dla Was w te chłodne dni :loveu: Quote
Pitty Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Apetyt ma normalny, tylko jest taki "bez ducha". Wiem , ze to juz staruszek i raczej nie moge liczyc na to , ze bedzie jeszcze zdrowy 10 lat (chociaz musze myslec Zosiu4 o Twoim Lisku:loveu:) , ale chwilami ciezko jest. Jak pisalam , po poludniu bylismy u wetki.Dostal drugi zastrzyk.Kolejny w sobote.Wetka powiedziala , ze nie mam sie martwic ,i ze za pare dni dojdzie do siebie.A pogoda nie jest dobra dla starszych kosci. Quote
Pitty Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Seaside napisał(a):Pitty głowa do góry- Bandi choć obolały, jest wśród swoich i jest baaardzo kochany. A matki natury nie oszukamy niestety :( Głaski dla kudłaczy i cieplutkie uściski dla Was w te chłodne dni :loveu: Pieknie dziekujemy :loveu::loveu: Quote
Pitty Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Chanie tez wzielismy ze soba.Do szczepienia i obciecia pazurow.:vamp::vamp:Przy ich obcinaniu tak rozpaczliwie probowala uciec , ze musialy ja trzy osoby trzymac.Mala Diablica:diabloti: Quote
karusiap Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 no bo jak to tak?tyle zapuszczala a tu nagle ktos jej obcina:shake::evil_lol: Quote
Justysia i Grześ Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Witamy Całe wujostwo Bandusiowej gromadki :loveu: Pitti bardzo nam przykro z powodu pogorszenia stanu Bandiego :-( Wszyscy, którzy przygarniają wiekowe futra muszą być przygotowani i świadomi tego, że czasu się nie zatrzyma, wszyscy musimy się cieszyć z każdej chwili którą dane jest nam spędzić z futrami. Całą naszą gromadą wysyłamy w waszym kierunku pozytywne fluidy. I oczywiście czekamy na informacje jak sytuacja wygląda. PS. Przepraszamy za tak rzadkie odwiedziny Twojego wątku, spowodowane jest to natłokiem spraw na głowie. Co jakiś czas jakaś bida nasz odwiedza i wtedy wszystko kręci się dookoła niej, po to aby znaleźć jej nowy wspaniały domek. Dopiero teraz uruchomiliśmy 1 bazarek z rzeczy, które dużo wcześniej nam przesłałaś, za co Bardzo Dziękujemy. Pozdrawiamy Wszystkich Serdecznie :loveu: Quote
Pitty Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Kochani , Bandi juz czuje sie lepiej.Ma jeszcze katar , praktycznie codziennie kapie mu z noska , ale poza tym jego kondycja zdecydowanie sie poprawila.Dostal 4 zastrzyki podnoszace odpornosc i mysle , ze w przyszlym tygodniu bedziemy mogli go zaszczepic.Apetyt powrocil ( i to jak:p).Kiedy wchodze do mieszkania , witaja mnie wilgotne calusy-oblizywanie-mlaskanie i radosne , pokraczne podskoki.Wszystko w normie.:multi::multi:Tak sie ciesze. Quote
Pitty Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 :loveu::loveu:Pozrawiam Was serdecznie :Zosia4,Seaside,Karusiap,Justyna i Grzes,Neris:loveu::loveu: Quote
Pitty Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 A w niedziele bedziemy obchodzic male swieto.......:cool3: Quote
karusiap Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 jakie jakie??to na pewno jakas rocznica....hmmm??:loveu::cool3: Quote
Pitty Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 karusiap napisał(a):jakie jakie??to na pewno jakas rocznica....hmmm??:loveu::cool3: Tak , tak :cool3: Quote
Pitty Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Toniemy w bandusiowej siersci.Wychodzi klebami.Oczywiscie, staram sie go codziennie szczotkowac , ale to nie takie proste.Na poczatku Bandyta nie mial nic przeciwko temu- mogl godzinami lezec i chyba sprawialo mu to przyjemnosc.Niestety, w ubieglym tygodniu zbyt mocno pociagnelam szczotka.Bandyte musialo to zabolec , bo od tego czasu , ucieka na jej widok. Wczoraj probowalam postawic na swoim , ale wyobrazcie sobie , ze Bandyta zabiera sie wtedy do gryzienia...Zabki co prawda kiepskie , ale poddalam sie:roll:. Lezal przez caly wieczor odwrocony do mnie tylem i bardzo obrazony;) Quote
karusiap Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Bandus kochany:)uwielbiam mine obrazonego psiaka,ktoremu ktos z domownikow strasznaaaa "krzywde" wyrzadzil:evil_lol::loveu: Quote
Pitty Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 karusiap napisał(a):Bandus kochany:)uwielbiam mine obrazonego psiaka,ktoremu ktos z domownikow strasznaaaa "krzywde" wyrzadzil:evil_lol::loveu: Taaak.I jeszcze to zniecierpliwione mruczenie....No i oczywiscie obracanie sie do nas doopka:lol!: Quote
Pitty Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Troche spoznione zyczenia i usciski mikolajkowe.Mam nadzieje , ze Wasze buty byly pelne :x-mas: Quote
Pitty Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Jutro jade na pare dni do Polski:multi::terazpol: , dlatego juz dzisiaj musze napisac , ze w niedziele minie dokladnie rok od kiedy odebralam Bandyte z Gliwic.:laola::laola: Cudowny rok!!!!:loveu: Quote
Pitty Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Bandi:loveu::loveu: juz rok ze mna!!!:Dog_run::sweetCyb: Quote
Zosia4 Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 No popatrz jak to minęło. A pamietam jak przeżywałam tę Waszą podróż. Gratulacje Pitty i wielu następnych, szczęśliwych lat razem. Quote
Pitty Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Zosiu , dziekuje za zyczenia i ze trwasz przy naszym watku:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.