Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pitty - z tymi zdjęciami to nie tak miało być. Masz stanowczo za duże opóźnienie. Kto to słyszał żeby mieć ponad dwa miesiące poślizgu :mad:.

Chcemy zdjęcia z listopada !!!!!!!!

Posted

Zosia4 napisał(a):
Pitty - z tymi zdjęciami to nie tak miało być. Masz stanowczo za duże opóźnienie. Kto to słyszał żeby mieć ponad dwa miesiące poślizgu :mad:.

Chcemy zdjęcia z listopada !!!!!!!!



Hmmm...:oops:postaram sie:p

  • 3 weeks later...
Posted

Przez pare dni nie mialam dostepu do internetu.

Niestety nie mam najlepszych wiadomosci.Bandi czuje sie juz od paru dni zle.Znowu zaczal bolec go kregoslup.W sobote , na popoludniowym spacerze zauwazylam , ze chodzenie sprawia mu bol.Wieczorem pogorszylo sie.Bandi nie mogl w ogole isc lub stac w miejscu.Przewracal sie po prostu na tylnich lapkach.:-(Od poniedzialku znowu dostaje te same tabletki , ktore juz bral latem.Dodatkowo wetka dala mi jakis plyn uzupelniajacy diete.Wspomaga prace serca itd. u starszych psow.No i jeszcze cos na wspomaganie pracy nerek (pisalam juz o tym).

Wlasciwie Bandi mial byc szczepiony w tym miesiacu , ale teraz to musi poczekac az minie przeziebienie.Zamiast tego dostal jeszcze zastrzyk wspomoagajaco-witaminowy.Dzisiaj po poludniu idziemy po drugi.

Niestety Bandyta jest nadal w zlej formie.Lezy apatycznie lub spi.:-(
Bardzo sie martwie:-(:-(:-(

Posted

Pitty głowa do góry- Bandi choć obolały, jest wśród swoich i jest baaardzo kochany. A matki natury nie oszukamy niestety :(
Głaski dla kudłaczy i cieplutkie uściski dla Was w te chłodne dni :loveu:

Posted

Apetyt ma normalny, tylko jest taki "bez ducha".

Wiem , ze to juz staruszek i raczej nie moge liczyc na to , ze bedzie jeszcze zdrowy 10 lat (chociaz musze myslec Zosiu4 o Twoim Lisku:loveu:) , ale chwilami ciezko jest.

Jak pisalam , po poludniu bylismy u wetki.Dostal drugi zastrzyk.Kolejny w sobote.Wetka powiedziala , ze nie mam sie martwic ,i ze za pare dni dojdzie do siebie.A pogoda nie jest dobra dla starszych kosci.

Posted

Seaside napisał(a):
Pitty głowa do góry- Bandi choć obolały, jest wśród swoich i jest baaardzo kochany. A matki natury nie oszukamy niestety :(
Głaski dla kudłaczy i cieplutkie uściski dla Was w te chłodne dni :loveu:



Pieknie dziekujemy :loveu::loveu:

Posted

Chanie tez wzielismy ze soba.Do szczepienia i obciecia pazurow.:vamp::vamp:Przy ich obcinaniu tak rozpaczliwie probowala uciec , ze musialy ja trzy osoby trzymac.Mala Diablica:diabloti:

Posted

Witamy Całe wujostwo Bandusiowej gromadki :loveu:

Pitti bardzo nam przykro z powodu pogorszenia stanu Bandiego :-(

Wszyscy, którzy przygarniają wiekowe futra muszą być przygotowani i świadomi tego, że czasu się nie zatrzyma, wszyscy musimy się cieszyć z każdej chwili którą dane jest nam spędzić z futrami.

Całą naszą gromadą wysyłamy w waszym kierunku pozytywne fluidy.
I oczywiście czekamy na informacje jak sytuacja wygląda.

PS. Przepraszamy za tak rzadkie odwiedziny Twojego wątku, spowodowane jest to natłokiem spraw na głowie. Co jakiś czas jakaś bida nasz odwiedza i wtedy wszystko kręci się dookoła niej, po to aby znaleźć jej nowy wspaniały domek. Dopiero teraz uruchomiliśmy 1 bazarek z rzeczy, które dużo wcześniej nam przesłałaś, za co Bardzo Dziękujemy.


Pozdrawiamy Wszystkich Serdecznie :loveu:

Posted

Kochani , Bandi juz czuje sie lepiej.Ma jeszcze katar , praktycznie codziennie kapie mu z noska , ale poza tym jego kondycja zdecydowanie sie poprawila.Dostal 4 zastrzyki podnoszace odpornosc i mysle , ze w przyszlym tygodniu bedziemy mogli go zaszczepic.Apetyt powrocil ( i to jak:p).Kiedy wchodze do mieszkania , witaja mnie wilgotne calusy-oblizywanie-mlaskanie i radosne , pokraczne podskoki.Wszystko w normie.:multi::multi:Tak sie ciesze.

Posted

Toniemy w bandusiowej siersci.Wychodzi klebami.Oczywiscie, staram sie go codziennie szczotkowac , ale to nie takie proste.Na poczatku Bandyta nie mial nic przeciwko temu- mogl godzinami lezec i chyba sprawialo mu to przyjemnosc.Niestety, w ubieglym tygodniu zbyt mocno pociagnelam szczotka.Bandyte musialo to zabolec , bo od tego czasu , ucieka na jej widok.
Wczoraj probowalam postawic na swoim , ale wyobrazcie sobie , ze Bandyta zabiera sie wtedy do gryzienia...Zabki co prawda kiepskie , ale poddalam sie:roll:.
Lezal przez caly wieczor odwrocony do mnie tylem i bardzo obrazony;)

Posted

karusiap napisał(a):
Bandus kochany:)uwielbiam mine obrazonego psiaka,ktoremu ktos z domownikow strasznaaaa "krzywde" wyrzadzil:evil_lol::loveu:



Taaak.I jeszcze to zniecierpliwione mruczenie....No i oczywiscie obracanie sie do nas doopka:lol!:

Posted

Jutro jade na pare dni do Polski:multi::terazpol: , dlatego juz dzisiaj musze napisac , ze w niedziele minie dokladnie rok od kiedy odebralam Bandyte z Gliwic.:laola::laola:

Cudowny rok!!!!:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...