Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pitty - mialam Ci napisać co z tą sierścią Bandiego.
Otóż ja ze swoim kudlaczem postąpilam tak. Wykąpalam go, wysuszylam i wyczesalam. Jednak to czesanie - mimo, że dużo z niego wyszlo - bylo niewystarczające. Więc zaczęlam go po prostu ręcznie skubać.
I to wlaśnie bylo to na co czekala jego zaniedbana sierść.
Wychodzilo z niego i wychodzilo. Nie sposób opisać ile tego bylo.
Mojemu psu tak się to spodobalo, że ciągle domagal się skubania.

Po mniej więcej tygodniu (bo jest przeogromny) byly znakomite efekty. Z zaniedbanego siwego lwa zrobil się prawie czarny, piękny pies.

Dopiero później dziewczyny z dogo mnie uświadomily, że to skubanie to nic innego jak trymowanie. Psy szorstkowlose nie linieją więc trzeba pomóc im pozbywać sie martwej sierści poprzez trymowanie wlaśnie.

Możesz spróbować coś takiego z Bandim. Ręczę, że efekty będą znakomite.

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo pięknie piszesz o Bandim.
Ze zwierzętami jest jak z dziećmi. Każda nowa umiejętność, nowy postęp, każy krok do przodu cieszy serce.
Róznica polega jednak na tym, że zwierzę będzie ci wdzięczne za to co dla niego zrobiłaś do końca życia.

Posted

Dziekuje za pozdrowienia.Bandi z dnia na dzien coraz bardziej energiczny.Juz tyle nie spi.Maly obzartuch.Ciagle probuje cos ukrasc z miejsca, w ktorym trzymam smakolyki.Prawdziwy Bandyta!!!:megagrin:

Posted

Oj , racja.Teraz zaczal okazywac radosc w taki sposob, ze podskakuje do gory i opiera sie przednimi lapami o mnie. Ale on kiedys musial miec sile! Zreszta do teraz potrafi pociagnac. Na spacerze jednak idzie bardzo ladnie. Tylko w niedziele sie nie kontrolowal , bo pojechalismy na pola i tam byl po prostu " wniebowziety". Wszystko go interesowalo. Namietnie kopal dziury w ziemi .Szkoda mi troche bylo , ze nie moze sobie zupelnie wolny pobiegac , ale brak mi jeszcze odwagi spuscic go ze smyczy. Chanie spuscilam dopiero po 1,5 miesiacu. Zreszta nie wiem , czy w ogole bedziemy mogli , jezeli okaze sie , ze on naprawde jest gluchy. Nie znam sie na tym zbyt dobrze. Pewnie zalezy od tego , jak silna bedzie wiez miedzy nami ( ? ).

Posted

Takie watki lubie!!! Coraz lepiej, ciagle cieplo...... :)

Na spaceki w polach polecam tzw. Schleppleine, mozna to dostac w kazdym sklepie z artykulami dla zwierzat np. Fressnap.
Pies ma swobode i cie czuje bezposrednio kontroli, ktora jednak w razie potrzeby wlasciciel moze zastosowac.
Nie sa takie drogie.

Posted

On swoja spokojna i lagodna natura zauroczyl naprawde wszystkich, ktorzy do nas przychodza. Dziewczyny ode mnie z pracy go uwielbiaja. Bandus tak fajnie mruczy jak sie go glaska po brzuszku. Co za facet !!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:Taka jestem szczesliwa!!!:p:p:p:p:p:p:p Mam nadzieje , ze Zefirowi, Szarikowi i Cygankowi tez sie uda.:modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla:

Posted

Schleppleine to nie jest wciagana linka, tylko raczej normalna smycz o roznych dlugosciach ( 15, 20, ...). Nazywa sie ja schlepp... bo sie " schleppuje" za psem. tzn. na jednym koncu jest zapiety normalnie pies, a druga czesc ciagie sie za nim po prostu po ziemi, a wlasciciel w razie potrzeby moze na nia stanac. Ja nie czuje sie na tyle sprawna, a raczej pewna swego refleksu, wiec ja sobie zawsze przywiazywalam do paska.
Wlasciwie jest to tzw. tez linka treningowa, do szkolenia lub sprawdzenia, czy pies jest posluszny. Jesli poprawnie reaguje na nasze polecenia przy nienapietej linie, mozna go swobodnie spuszczac ze smyczy.

Moze p. Schulz ma cos takiego i moglaby pozyczyc jeden raz, bo moze on jest posluszny i nie bedzie tego potrzebowal.

Jak dogaduja sie ze soba "domowi" mezczyzni?

Posted

Kupie po prostu i zobaczymy. Jak nie bedzie potrzebna to w schronisku zawsze sie przyda.Jezeli chodzi o mojego meza... Juz na poczatku pisalam , ze jego pierwsza reakcja mnie ucieszyla i uspokoila. Ale jak sie okazuje , Willi zwierzal sie naszej znajomej i powiedzial mniej wiecej tak: " On jest taki kochany.To moj pies".:evil_lol::evil_lol::evil_lol: :eviltong: A ktoregos dnia( po malej piwnej uczcie z kolegami) nawet chcial go do lozka przyniesc!!!Na rekach!! Tutaj musze wyjasnic , ze Chania wykorzystuje fakt ,ze ja spie jak "kamien" i czesto wkrada sie do lozka. Bandi tego nie robi.Kladzie sie tylko na kocyku obok stolika nocnego. Nie mam nic przeciwko temu , ze psy spia z nami w sypiali , ale nie chce Bandiemu pokazywac wchodzenia do lozka, jezeli zwalczam to u Chani. A moj maz na to: jak tak mozesz! On potrzebuje teraz wiecej milosci niz ona! " A mowia , ze kobiety sa zmienne. Ale ja sie ciesze.:loveu::evil_lol:

Posted

Jedyny minus z pobytu Bandiego u nas w domu : Chania znowu przytyla , bo oczywiscie ona rowniez korzysta z programu dopieszczania Bandiego i dostaje wiecej smakolykow niz normalnie.Ale obiecalismy sobie , ze po Bozym Narodzeniu koniec.

Posted

Mam tylko nadzieje , ze u lekarza wszystko bedzie dobrze. Podczas szczotkowania znalazlam na skorze czarna,zgrubiona plamke.:roll: Przewiduje problemy w trakcie czyszczenia uszu. Dzisiaj kolejny raz probowalam, ale Bandi tego w ogole nie chce.Nawet mial odruch ugryzienia mnie ( taki lekki). Na razie wlewam mu troche plynu czyszczacego, ale bez wacika to duzo nie da.

Posted

Kiedy ten lekarz?
Pitty, a próbowałaś grzebać w uszach ze smakołykiem pod nosem psa? W ostateczności, założysz psu u weterynarza kaganiec, chwycisz za łeb, a lekarz wyczyści wszystko elegancko. Raz a dobrze 8)

Oj Bandi, ale Ci się domek trafił, nawet Pan Cię pokochał :p ;)

Posted

Do lekarza ide pomiedzy Gwiazdka a Sylwestrem.Bede na pewno zdenerwowana.:roll: Bandi wydaje sie byc w dobrej kondycji ; przynajmniej "na oko". Jedyne , co zauwazylam : tylnie lapy nie sa juz takie mocne. W trakcie chodzenia lub biegu nie ma zadnego problemu , ale nie potrafi tak stabilnie stac ( chwilami). Na gladkiej powierzchni jak np. kafelki podlogowe wpada w poslizg. Zaczelam dodawac mu do jedzenia rozpuszczona zelatyne , to podobno wzmacnia troche kosci. Powiem o tym mojej weterynarz. Zobaczymy , co ona na to. Chociaz Bandulowi nadal nie odpowiadaja moje proby wnoszenia go po schodach , postanowialam byc w tym konsekwentna.Juz troche mniej sie opiera, na pewno kiedys to zaakceptuje. Nie chce ryzykowac , ze przez to wchodzenie i schodzenie kondycja jego tylnich lap sie pogorszy. A u psow to chyba i tak strefa problematyczna.

Posted

ech, cudownie się czyta taki watek.. Bardzo serdeczne życzenia na świeta składam Calej twojej dwu- i czteroznożnej rodzinie Pitty :loveu:
Miałam już pisać co to znaczy jak dużo pije, jak łazi za kimś innym itp ale dziewczyny tu już tyle ci napisały że obejdzie się :lol:

Jak ja bym się cieszyła gdyby mój schroniskowiec tak się cieszył jak Bandi..:roll: a\le on inny, on z tych co schronisko na zawsze w nich zostaje... no nic , ja go i tak kocham a Wam raz jeszcze życzę wszystkiego co najlepsze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...