Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Super, cieszę się bardzo. Biedne stworzenia, ja mam jedną taką mikruskę sunię z puchatym futerkiem, która sobie żarty ze mnie robi i muszę ją nawet w te zimne dni zapraszać do domu. Często muszę podstępem ją przywoływać i na rękach zanosić do domu gamonia aby nie była w budce. Taki dziwny typ z niej, że wybiera sobie kiedy ma ochotę z nami być w ciepłym domu. Ale to taka przysposobiona wiejska sunia od sąsiada zabrana:-).
Mam nadzieję, że piesek dzis spędzi już nockę w ciepełku i odżyje troszkę. On nie ma imienia?

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

Mała_czarna, nie Laki, bo mamy już jednego Lakiego, pierniczyć się będzie.
Może Budyń? (głodna jestem trochę ;-), a on taki budyniowaty z tymi klapniętymi uszami)

Posted

Fela napisał(a):
Mała_czarna, nie Laki, bo mamy już jednego Lakiego, pierniczyć się będzie.
Może Budyń? (głodna jestem trochę ;-), a on taki budyniowaty z tymi klapniętymi uszami)

Laki to mój ulubieniec ;) Co u niego, tak przy okazji?

Posted

Biega! Choć to było tak mało prawdopodobne. Rządzi na psim placyku, choć są to rządy z wszech miar pokojowe. Jest na tymczasie u Agnieszki, która pracuje w Multiwecie.

Posted

Fela napisał(a):
A co jest złego w Budyniu Karmelowym? :placz:

Mała Czarna, na pewo odzew byłby suuuper.


Taaa, teraz Budyń, a kolejnego nazwiemy Kisiel, albo Legumina. :)
Mam nadzieję, że u chłopaka wszystko dobrze. Wróciłam ze spaceru z moją piesą. Jest tak masakrycznie zimno, że łapy w rękawiczkach zamarzają :(

Posted

Kisiel też ładnie, podoba mi się. I Leguminka :)
Psiak już w cieple. Przestraszony, bidulek. Ma zmiany na skórze (odmrożenia pewnie), pchły po nim ganiały jak oszalałe. Doostał advocate na wszelkie cholerstwo. Poza tym na razie ok. Jutro badamy krew. Wetka powiedziała, że to bardzo ładny, młody pies. I taki delikatny :)

Posted

Mała, na razie nie sprawdzali, nie chcieli o stresować. On podobno biegał w pobliżu osiedla i bloków razem z innymi psami, zanim był złapany. I nie było kłopotu. A z tym psem, z którym się ściął, był 2 tygodnie w boksie i było ok. Coś się tam stało, byli jacyś ludzie wtedy, może psy się nakręciły, może coś im dali do żarcia i o to poszło. Tak naprawdę nie wiadomo.

Enia, już zluzowałam skrzynkę

Posted

mestudio napisał(a):
Czy coś już ustalone na temat przyjazdu Bursztyna - Budynia?


Już piszę :) Transport dopiero sobota/niedziela, ale bardziej niedziela. Nie z powodów takich, że ktoś nie chce pojechać, tylko dlatego, że Bursztyn jest w klinice wet. Leczy katarek, no i ogólnie to, że przez tyle czasu trzymał tyłek w temperaturze -17 stopni. Morfologię miał robioną, wszystko jest w porządku. Przepraszam, że się nie odzywałam, ale ja ostatnio fiksuję już z telefonami i dogadywaniem psich spraw.

Posted

mestudio napisał(a):
Nie ma sprawy, ja całe weekendy jestem ze zwierzami swoimi więc czekam cierpliwie. Mam nadzieję, że mu fajny dom znajdziemy.


Ja też mam nadzieję :) Wetki powiedziały, że wszystko daje sobie robić. Nie kłapie zębami, i nie rzuca się :)

Posted

mestudio napisał(a):
Ciekawe czy polubi koteczki:-) bo moje koteczki lubią wszystkich i mają gdzieś psy.


Jakby tu powiedziec :) Moja Frotka ponoć tez lubiła koteczki. Siedziała nawet czasem z nimi w kociarni schroniskowej. Widać warszawski klimat jej nie sprzyja, bo dzisiaj na koteczki reaguje, delikatnie mówiąc, nerwowo :)

Posted

Byłam dziś u Bursztynka. Bida. Schudł, ma odmrożenia i gluta (dostaje antybiotyk). Jest niepewny ciągle i taki zgaszony, dwa tygodnie temu miał w oczach blask, teraz nie ma. Do suczki się cieszył, chciał zaprzyjaźnić, ale ona z nim nie chciała. Jest bardzo czysty, ani razu nie załatwił się w klatce (tym bardziej więc musiał się męczyć w tamtej klatce schroniskowej). Pani doktor bardzo go polubiła i widać, że z wzajemnością. Ma apetyt, grzeje dupkę. Podobno ppierwszego dnia nie chciał za nic wyjść na dwór, na mróz. Teraz wychodzi, siku kupa i chce wracać zaraz. Ma wszędzie szramy i odmrożenia, miał mnóstwo pcheł. Nie był kąpany, żeby dodatkowo go nie przeziębić. Na razie to tyle, foty jutro.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...