Legion23 Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 to kiedy ta narada wojenna? :) a może tak co tydzień spotkanie organizacyjne, hm? może zacząć już od dziś? kto może? a w temacie "źli właściciele" to proponuję założyć zamknięte forum na gazeta.pl i wpuszczać tylko swoich. Quote
*Gajowa* Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Ja w kwestii dzisiejszych odwiedzin. Chciałam być u psiaków po 17tej - ugotowałam specjalnie szyje indyczą z ryżem i marchewką ale teraz mam wątpliwości czy mnie wpuszczą i czy jechać. Jak myślicie ? Ronja o ktorej Twoja koleżanaka się wybiera ? Czy psiaki dostały coś dobrego do jedzenia ? Quote
AśkaK Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Agnieszko103, na pewno będziemy śledzić losy tych psinek, jeszcze dziś postaram się wszystkim założyć wątki. A teraz dalsze fotki. Najpierw "wyjątkowe przypadki", czyli "wyjątkowo śliczne", "wyjątkowo duże", nowe itp. 1.Wielki, piękny i bardzo osowiały pies. Nowy. Siedzi,a w zasadzie leży sam w boksie. 2.ronja, specjalnie dla Ciebie :p Śliczny, duży, biały pies. Też w ciasnym boksie, też od niedawna. 3.Piękna, dogowata (bardzo, bardzo dogowata!) suka. Też od paru zaledwie dni. W ciasnym boksie.:-( 4.Mamy też proszę Państwa świeżo upieczoną mamusię! Słodka Onkowata sunia (tyle że wielkością połowa prawdziwego ONka), ma 3 kluseczki w budzie na końcu schroniska, pod płotem. Dzielnie ich broni przed biegającą luzem sforą. Szczeniaki mają ok 2-3 tygodni, patrzałki otwarte ale jeszcze ledwo się kraćkają. 5.A to piękny, duży, czarny amsstaff. Rzecz jasna w boksie.:-( I prawdopodobnie tam pozostanie, bo jest agresywny w stosunku do innych samców, nie ma szans żeby biegał luzem. Chyba że stanie się cud i przyjedzie po niego były właściciel, którego poznałam na festynie.:angryy: Młody łysy typek, oddał psa "bo skakał na ludzi, a poza tym nie mieli warunków bo mieszkają w bloku." Pies trafił do znajomych i im uciekł. No koments. Do ludzi anioł. 6.I jeszcze z psiaków poszkodowanych - średnio-mały, szczotkowaty, wielce sympatyczny piesek. Ma głębokie otarcia na zadku.Biega luzem. Quote
Magdarynka Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Legion23 napisał(a):a w temacie "źli właściciele" to proponuję założyć zamknięte forum na gazeta.pl i wpuszczać tylko swoich. Nie wiem jakie fora są na gazeta.pl, ale mogę zrobić takie forum, które będzie niedostępne dla obcych, a zarejestrować się na nim będą mogły jedynie osoby zaakceptowane przez admina. Quote
Osiolek Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Ja tez popieram Legion23 (wirtualnie, bo jestem bardzo daleko i jak dotad nic konkretnego dla schroniska nie zrobilam). Wbrew moim przekonaniom o eutanazji tez uwazam ze sie powinno usypiac psy, te o ktorych wiadomo ze nie przezyja, poki jeszcze sa w dobrym stanie. Bo rzeczywiscie - pozwolenie na cierpienie jest okrutne (jeden raz w zyciu uspilam "zdrowego" krolika "na zapas" - bo bakterie zzeraly mu czaszke, byla jak wygryzione jablko, nic nie dzialalo, wiedzialam ze przyjdzie dzien kiedy to poczuje. Do dzis placze nad nim, ale zrobilabym to samo - skrocilam mu zycie moze o tydzien, moze o miesiac, ale uniknal koszmarnych cierpien). Wracajac do Ostrowii - jestem z Wami calym sercem, placze nad kazdym psiakiem (wiem ze latwo jest plakac na odleglosc...), ale mysle ze AskaK, Witokret i Legion23 - napewno pare innych osob - macie racje. Z mojej strony staram sie "ruszyc" szwedzka pomoc, wyslalam do nich opis i zdjecia ktore dostalam od Esperanzy, dostalam potwierdzenie ze dotarlo - ale oni sa "opoznieni", mam nadzieje ze w koncu schronisko znajdzie sie na szwedzkiej stronie, ze cos sie ruszy, moze jakies zbiorki... :modla: Quote
esperanza Posted June 4, 2006 Author Posted June 4, 2006 Kochani, jesli jesteście w stanie przydusić właścicieli do budowy boksów, bardzo prosze spróbujcie. Byle tylko nie skończylo się tylko na gadaniu, bo nikt nie będzie miał odwagi, by przymusić właścieli do spotkania, a już tym bardziej do wyegzekwowania czegokolwiek. Ja wiem, że do tego się zupełnie nie nadaje. Moje miejsce jest wśród psiaków, na wyjazdach do schroniska, odwiedzaniu w lecznicach, domach tymczasowych i w wywieszaniu ogłoszeń. Jeśli ktoś z Was jest w stanie stanąć nad psem, ktory jeszcze nie jest umierający i powiedzieć " Ciebie uśpie, bo nie mam kasy" to ja to podziwiam, ale tak nie potrafię. Rzeczy niemożliwe, ktorych udawalo nam się dokonać spowodowały chyba, że wierzę, że jednak da się uratować kolejne nieszczęścia. To prawda, ze nie udalo się uratować z nosówki ani Balbinki, ani Keksa ani małej Jaśminki, ale pamiętajcie, ze mamy też sukcesy. Pamiętacie jeszcze Domina (byl leczony na SGGW) Jodynę i Kreskę z parwo z Gagarina? Także Klusia z parwo- leczonego pod opieką Kamili oraz Pina u Tanitki? Te psy wyzdrowiały, więc rachunek wcale zero nie wynosi, chociaz jeśli chodzi o samą nosówkę, sukcesów jest niewiele. Ja jednak wierzę, że zachorowalność na wirusówki bedzie nam się coraz bardziej zmniejszać, bo zagrożenie istnieje teraz już tylko dla psów nowych w schronisku, 62- 64 zostalo już zaszczepionych. Po raz kolejny piszę, że wierzę w działanie surowicy, bo zasmarkane psy z początku kwietnia, których polepszajacy się stan w schronisku widzę regularnie umacnia mnie w tym przekonaniu. Quote
AśkaK Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Osiolek, dzięki serdeczne za wsparcie!:loveu: Wbrew pozorom już samo to, że zaglądasz na wątek, że czytasz, że dzielisz się z nami swoją opinią ma dla nas duże znaczenie. A "Szwecja" spokojnie niech sobie wszystko poukłada, gdy będą gotowi, jesteśmy otwarci na współpracę.:p Magdarynka, oj takie forum to by było coś! Wreszcie miejsce, gdzie będzie można wszystko sobie napisać!:cool3: Tak pomyślałam, że warto dokładnie zaktualizować, jakie psiaki teraz mamy w schro. Dlatego wklejam zdjęcia wszystkich psów, jakie wczoraj zastałam. Zorro - wygląda całkiem ok, pulpecik się zrobił.:p Rudy psiaczek Podpalany, średni pies Duży, uchaty ONek.Trochę powłóczy tyłem, starszawy. Mała Mi i czarna sunia (Zira..?) Dzikuska/ek popielaty Duży sznaucerko-wyżeł. Dla mnie to Dori 2.Wesoły, zabawowy, młody. Świetny pies. Blanca, czyli sunia ta do której Lara kazała wezwać weta, bo miała pogryziony i spuchnięty pysk. Teraz opuchlizna zeszła, a rana na nosie się zagoiła.Cicha, spokojna, potulna suńka. Quote
Legion23 Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 jeśli jest możliwość oddzielić te chore, to pewnie tylko to oznacza, że trzeba wybudować jakieś boksy, tak? czyli na budowę potrzeba materiałów (szukamy sponsorów) i rąk do zbudowania i jak to zabezpieczyć, żeby nie było tak, że nasi wyporządzą schronisko, a właściciele będą zbierać laury ponawiam pytanie o termin zebrania organizacyjnego Quote
Osiolek Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Esperanza, doskonale Cie rozumiem, bo ja tez nie potrafilabym nigdy w zyciu sama zdecydowac o uspieniu psa. Ale sa weterynarze, ktorzy potrafia ocenic - oczywiscie oni tez moga sie mylic. W Szwecji (przepraszam, to nie ma byc chwalenie, bo ja nie wiem w koncu czy to dobrze czy zle, ale po prostu tak jest) weterynarz ocenia jakie szanse ma pies i jego obowiazkiem jest uswiadomic wlasciciela - a w skrajnych wypadkach zdarza sie nawet, ze jesli weterynarz ocenia ze psa nalezy uspic a wlasciciel sie opiera - weterynarz melduje to wladzom i pies jest odbierany sila. Ja nie chcialam uspic krolika - ale weterynarz byla przekonana ze to trzeba zrobic, w koncu uleglam i nie zaluje (choc jak mysle o nim to mi lzy leca). Podsumowywujac - jakas decyzje zawsze podejmujemy, nawet nie podejmujac jej. Czasem biernie skazuje sie psy na smierc - przez to ze sie je zostawia w schronisku. I nie macie wyboru - bo widze ze robicie wszystko i jeszcze troche..... Ale mysle ze rozsadny weterynarz, z doswiadczeniem i duzym sercem, bardzo by Wam sie przydal..... Weterynraz musi umiec podjac decyzje i uspic - ja wlasnie z tego powodu nie zostalam weterynarzem, bo bym tego nie potrafila.... Wierz mi, podjecie takiej decyzji to bohaterstwo.... Quote
malagos Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 A ja jestem ciekawa (a może to wie Fela), co sądza o schronisku władze Ostrowi? Burmistrz, szkoda że go nie bylo w sobotę? A ta młoda kobitka, to chyba z biura promocji? Podchodziła do nas i pytala o efekty starań, czy ludzie podchodz, pytają itp. Szkoda, że nie było (a moze było) spacjalnego zaproszenia dla właścicieli schroniska i ew. lekarzy wet. z Ostrowi, ani powiatowego (ten wysoki, chudy, to był zastępca). Powiatowy powinien wyznaczyć lekarza schroniskowego. No i gapy z nas, obok prawie było stoisko Forte, mebli z Ostrowi. Może mogliby zasponsorować kilka bud, albo dać sklejki, dykty i takie tam pierduły. Dopiero dzisiaj o tym z Tomkiem pomyśleliśmy. Ale zgadzam się z Witokretami! Świeta słowa o walce z właścicielami! Jeszcze jedno - dobrym efektem stoiska ostrowskiego były pytania osób "w czym mogę wam pomóc?" i zapisy na listę chcacych w jakikolwiek sposób udzielać się. I rozmowy z mieszkańcami, z których część pytała, gdzie jest to schronisko? No i super pomysł z psiakami, które przyciagały ludzi do stoiska! Quote
ronja Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 [quote name='AśkaK'] Dzięki AśkaK ten pies jest śliczny, o wiele ładniejszy na żywo i jaki ciepły kochany. Jest w schro od niedawna i ze stresu zaczął wylizywać łapę. Chciałabym znaleźć mu domek. AśkaK założysz mu wątek? ja nie umiem I ta sunia z cieknącą krwią. Oby pracownik podawał jej leki. Ona bardzo cierpi. Ja swoją fotorelację wkleję pod wieczór Quote
AśkaK Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Esperanzo, z leczeniem parwowirozy jestem jak najbardziej na tak! Ale nosówka to co innego i bilans jest na zero, jeśli właśnie o nosówkę chodzi.. Tu szanse są znacznie mniejsze, leczenie dłuższe i trudniejsze, a dolegliwości w późniejszym stadium bardzo dla psów bolesne. Legion23 pewnie nie miał na myśli tego, by usypiać psy w dobrym jeszcze stanie (to bez sensu przecież) ale te już cierpiące, tak jak teraz Rudy... Starszy Onkowaty kudłacz. Fajny pies, łakomczuch.:p jak go nazwiemy? Jest już jakiś czas w schronisku. Starsza siwa sunia Pies/suka w boksie, płochliwy. Amsti Psiak którego imienia nie znam, choć wiem że jest od jakiegoś już czasu. Mały, czarny psinek w boksie. Misiek Onkowaty, Cywil chyba..? Lecę na obiad, reszta po obiedzie. Quote
esperanza Posted June 4, 2006 Author Posted June 4, 2006 Nie jestem weterynarzem, ale czasem mam wrażenie, że wiecej jestem w stanie powiedzieć na temat stanu psa i rokowań, niż niektorzy z nich. To w gruncie rzeczy jest bardzo smutne. Fela równiez ma takie odczucia. Wnioski tego typu nasuwają się, gdy rózni weci jako metody leczenia chorob wirusowych podają sprzeczne metody. Wniosek jest jeden, nie ma jedej sprawdzonej. :shake: Czy w przypadku danej jednostki leczenie zadziała, jest często dziełem przypadku. Znam wiele historii, gdy wet kładł krzyżyk na zwierzaku,a inny leczył z dobrym skutkiem. Sama uśpiłam mojego pierwszego psa, ktory mimo regularnych, przez 7 lat szczepień zachrowal na nosówkę. Gdybym miała wtedy taką wiedzę, jak dziś, jestem prawie pewna, że by żył. Moi drodzy przypomnę Wam jeszcze, że kilka osob za najbardziej humanitarne uznało uśpienie Moreska vel Siurka, a teraz sami widzicie, że pies ma się świetnie. Z chorobą wirusową wygrała także Tequila leczona przez rybona 36 oraz Coco, szczeniątko od kudłatej Elki. Nie jestem w stanie przejść obojętnie i serce mnie boli na myśl, o tych którym pomóc nie mogłam i tak jak Kędzior zeszły w schronisku. Życie jednak jest brutalne, a ja tez przez te kilka miesięcy znieczuliłam się na wiele spraw. Na tym kończę moje wywody i chcę gorąco podziękowac wszystkim, którzy brali udzial w przygotowaniach wczorajszej imprezy oraz KindzeW, ze mimo choroby do bardzo późnych godzin nocnych siedziała z psami na SGGW. Quote
Legion23 Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 dzięki Osiołek za poparcie :) właśnie też uważam, że musi być weterynarz (ideał - dwóch, ale skąd?), który oceni chorego psa, a nawet poobserwuje ze 2 dni - żeby się nie okazało, że objawy po 2 dniach są inne niż na początku się wydawało, i pies jednak wyżyje - więc żeby nie uśpić pochopnie no ale żeby wet zechciał współpracować, to musi mieć z kim, czyli - musi być osoba prawna - stowarzyszenie lub fundacja... z osobami prywatnymi nie musi chcieć współpracować, bo to nie będzie zbyt w porządku formalnie... niby właścicielom wszystko jedno ile mają psów, ale... w razie czego... to po co wet ma ryzykować. nikt go nie zatrudniał, nie dał umowy o dzieło na obejrzenie psów, nie ma żadnej umowy o współpracę za darmo nawet... my niby wiemy że raczej nikt się tam o psa nie czepnie, ale obcy wet nie musi w to wierzyć. no właśnie, popieram malagos - teraz trzeba te meblosklejki (ktoś chyba wziął ich ulotkę, hm? jak nie to w necie poszukać firmy) poprosić o jakieś odpady produkcyjne, a może gdyby schronisko było ładniejsze to mogliby mieć oficjalną reklamę i wtedy może by budy zrobili... czy kilka chociaż... tylko albo właściciele muszą tego chcieć, albo musi być stowarzyszenie. a, no i w tych dniach (2-3 dni - nie później!) trzeba podzwonić do ludzi, którzy się wpisali na listę chcących pomagać. kuć żelazo póki gorące! nie za miesiąc, kiedy zaczną mieć plany wakacyjne :> porozmawiać, jaką pomoc chcieliby oferować: bywać w schronisku, głaskać, sprzątać, wyprowadzać, foty robić, podawać leki psom które są w trakcie leczenia piec ciasta na festyny itp. rzeczy kulinarne (może namówić mamę, ciocię, babcię?) robić ulotki na kompie, drukować ulotki, rozwieszać brać sobie pieski do domów tymczasowych organizować transport psów Ostrów-Warszawa i do innych miejscowości (gdyby była kasa na zwracanie ludziom za paliwo, samochoów byłoby więcej) pytać, czy mają dostęp do internetu i czy moga być na bieżąco z wątkiem pomocowym ;)krążąc wczoraj po rynku zobaczyłem na innym stoisku przypinki-pieski-maskotki do plecaka po 10 zł: może znaleźć hurtownię z tym, albo producenta i poprosić, zeby trochę uszył takich piesków z jakąś wszywką z napisem www.ostrow.schronisko.net ? (ja takich małych rzeczy nie uszyję) i też sprzedawać po dychu? Quote
malawaszka Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 [quote name='AśkaK']Duży sznaucerko-wyżeł. Dla mnie to Dori 2.Wesoły, zabawowy, młody. Świetny pies. o matko co za dzień - kolejny sznaucer :shake: macie więcej zdjęć? proszę jak macie to dajcie tutaj albo na [email protected] a może to ten sam pies? bo mam od Was takiego na stronie, czy macie tam dwa już takei? :placz: a ten mały jeszcze jest? http://www.sznaucery.rix.pl/ippgallery/albums/46/1.jpg Quote
ronja Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 *Gajowa* napisał(a):Ja w kwestii dzisiejszych odwiedzin. Chciałam być u psiaków po 17tej - ugotowałam specjalnie szyje indyczą z ryżem i marchewką ale teraz mam wątpliwości czy mnie wpuszczą i czy jechać. Jak myślicie ? Ronja o ktorej Twoja koleżanaka się wybiera ? Czy psiaki dostały coś dobrego do jedzenia ? Agata jedzie dziś do nich o 16. kupiła jedzonko rano, bo nie zdążyła ugotować, ale teraz gotuje dla nich coś dobrego i im zaniesie. Z tego co mówiła to one jadły w nocy, rano siusiały, śpią na miękkim. Gajowa, a może jutro pojedziesz? Ja też jutro się wybieram będę z Agatą koło 14 Quote
esperanza Posted June 4, 2006 Author Posted June 4, 2006 Malawaszka to ten sam pies, ale jest też chora sunia mix sznaucera średniego- zerknij 2 strony wczesniej. Quote
Magdarynka Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 [quote name='Legion23']krążąc wczoraj po rynku zobaczyłem na innym stoisku przypinki-pieski-maskotki do plecaka po 10 zł: może znaleźć hurtownię z tym, albo producenta i poprosić, zeby trochę uszył takich piesków z jakąś wszywką z napisem www.ostrow.schronisko.net ? (ja takich małych rzeczy nie uszyję) i też sprzedawać po dychu? Ewentualnie, jak nie przypinki to widziałam takie małe pieski - zawieszki do komórek. Takie komórkowe "wieszadełka" są teraz, jak to młodzi mawiają "trendy" :p Acha i jeszcze coś... Legion23, Ty taki zdolny chłopak jesteś :cool3: Może chciałoby Ci się uszyć pokrowce na komórki? Takie zwykłe "skarpety" i na to nadrukować np. adres internetowy schoniska, czy cokolwiek związane ze schroniskiem? Do tego można doczepić kółeczko i powiesić na smyczkach, których chyba jeszcze sporo zostało... Quote
malawaszka Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 [quote name='AśkaK']3)sunia sznaucerka średnia - prawdopodobnie nosówka, początkowe objawy. Została w schronsku. :shake: co z tą sunią? jejku ja nie mogę teraz nawet finansowo pomóc bo mój pies będzie miał operację we wtorek :-( Quote
Osiolek Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Skoro mamy kuc zelazo.... To ja bym byla bardzo wdzieczna, gdybyscie stworzyli taki plan dzialania, mogli spisac to - a ja bym przetlumaczyla i dorzucila do tego opisu schroniska ktory mam nadzieje w koncu sie pojawi na tej szwedzkiej stronie..... :modla:. Szwedzi bardzo lubia plany dzialania ;-) Bo jak bedzie plan dzialania, to mozna po kolei punkty odhaczac i dopisywac nowe, taki "zyjacy" dokument..... Quote
Legion23 Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 to ja apeluję po raz trzeci o spotkanie organizacyjne, kurcze blade :> [teraz wychodzę i wracam za 2 h przed ekran ;)] Quote
*Gajowa* Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Dzisiejsze odwiedziny "odpuszczam" i postaram się być jutro przed 11tą. Spotkanie jak najbardziej by sie przydało. Quote
AśkaK Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Legion23, spotkanie musi być!:p Ale nie dziś! Dziś przecież Fela poza W-wą, reszta też ma swoje sprawy i po wczorajszym odpoczywa.;) Ja jestem za spotkaniem w przyszły piątek lub w sobotę wieczorem przy herbacie i pifku.:cool3: malawaszko, ten duży sznaucerowaty, którego zdjęcie dziś wkleiłam, to ten sam którego już masz u siebie, za co bardzo Ci dziękujemy! Jeśli podasz linka, to chętnie zajrzę! Psiak jest bardzo fajny, przyjacielski łasuch , skacze bardzo z radości na ludzi więc przyda się małe szkolonko w nowym domu. A sunia sznaucerkowata jest w schro od niedawna, pokasłuje, jest podejrzenie nosówki ale równie dobrze moze to być np zapalenie płuc lub bardzo silne przeziębienie. Ten sznaucerkowaty chłopak też jest nadal, gdzieś mam jego fotkę. Quote
AśkaK Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Lecę dalej z fotkami: Średnia sunia, chyba nowa, ale dla mnie w sumie wszystkie są nowe.:oops: Sympatyczna parka psiaków, w ostatnim boksie,średniej wielkości. Puchaty bidulek, bardzo smutny.:-( Siwa dzikuska, nie pozwala do siebie podejść na bliżej niż 3 metry. Mam wrażenie, że widziałam ją już daaawno temu, ale zawsze gdzieś hyłkiem przemykała pod murem na końcu schroniska.Brzuch podejrzanie duży...:oops: :-( Sabar A tego pana nie mogłam rozpoznać, ale to chyba Atos. Nie wychodzi z budy.:oops: Leży w takiej podwójnej budzie na końcu schroniska, tuż obok szczeniaków. Proszę, zaglądajcie do niego. Kastor Drops (czy ma swój watek?) Staruszek, mam na końcu języka rasę do której można by go przypisać, pomóżcie!:p Nie gończy, nie wyżeł...eh, nie wiem. Ale wiem za to, że już od dawna przebywa w schronisku. Pamiętam go jeszcze z zimy, siedział w boksie z taką mniejszą płochliwą sunią, sunia znalazła dom a on został sam. Teraz jest na wybiegu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.