Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 726
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fajne fotki!
Serce rośnie jak się patrzy na swobodnie biegające haszczaki :loveu:
Gratulacje dla właścicieli za wysiłek włożony w ich wychowanie :multi:

Posted

zpr napisał(a):
O widzę dzieciątko mojego Sonego:-)) :loveu:
Poproszę o więcej fotek!!! :lol:



Taaa...ja też poproszę o więcej, ale w REGULAMINOWYM rozmiarze :diabloti:

Posted

SH napisał(a):
Fajne fotki!
Serce rośnie jak się patrzy na swobodnie biegające haszczaki :loveu:
Gratulacje dla właścicieli za wysiłek włożony w ich wychowanie :multi:

Trud wychowania haszczaka jest jednakowy przez cale jego zycie :evil_lol: Moja metoda (jak narazie) jest wychodzenie z innymi (uzlozonymi) psami :cool3:

Posted

"chicken" napisał(a):
Trud wychowania haszczaka jest jednakowy przez cale jego zycie

Nie bardzo mogę się z tym zgodzić :razz:
Czas na dobre ułożenie psa to pierwsze miesiące jego życia... potem można tylko podtrzymywać i modyfikować te wczesne (oby dobre!) nawyki.
Kto podjął się zadania układania dorosłego husky zdecydował się niemal na "drogę przez mękę".
"chicken" napisał(a):
Moja metoda (jak narazie) jest wychodzenie z innymi (uzlozonymi) psami

A co jeśli zabraknie ułożonych psów?
Koniec swobody na spacerze?
Trochę to smutne :cool1:
Mam husky od 11 lat ... i od początku polegam raczej na sobie i dobrze dobranych metodach układania/szkolenia... zawsze też pamiętam o zasadzie ograniczonego zaufania :roll:

Posted

SH napisał(a):
Nie bardzo mogę się z tym zgodzić :razz:
Czas na dobre ułożenie psa to pierwsze miesiące jego życia... potem można tylko podtrzymywać i modyfikować te wczesne (oby dobre!) nawyki.
Kto podjął się zadania układania dorosłego husky zdecydował się niemal na "drogę przez mękę".

Mialam raczej na mysli to ze jak zaczniemy ukladac haskiego to potem nie mozemy odpuscic mu ani na chwile bo nas wykoluje i bedzie nas olewac :oops:


A co jeśli zabraknie ułożonych psów?
Koniec swobody na spacerze?
Trochę to smutne :cool1:
Mam husky od 11 lat ... i od początku polegam raczej na sobie i dobrze dobranych metodach układania/szkolenia... zawsze też pamiętam o zasadzie ograniczonego zaufania :roll:
Powiedzialam ze narazie... Ona ma dopiero rok i wciaz sie uczy... Bez psow ide w miejsca na zamknietym terenie... Znam pare takich do ktorych moge chodzic tylko wczesnie rano lub wieczorem kiedy nie mam tam ludzi :cool3: bo niestety sa to parki dla dzieci :shake: Sa dosyc duze i ogrodzone wiec moja psica nigdzie nie poleci...
[SIZE=2]Chodze z nia tez na otwarte pola (Sama)ale przypinam jej 10metrowa line(tak na wszelki wypadek)
To wszystko nie zmienia jednak faktu, ze moim zdaniem psy ucza sie przez nasladownictwo i najlepsza metoda nauczenia psa przychodzenia na zawolanie jest wychodzenie z innymi psami
PS:A uwierz SH ze z innymi psiarzami wychodze niemal codziennie...

Posted

zpr napisał(a):
O widzę dzieciątko mojego Sonego:-)) :loveu:
Poproszę o więcej fotek!!! :lol:

zagladnij do galerie tam jest kilka jego zdjec
postaram sie jescze kilka wkleic

Posted

chicken => nie chciałam Cię urazić :)
Po prostu wychowanie każdego psa to proces... trwający całe życie :eviltong:
Roczny psiak to już młody "nastolatek" , czyli zaczynasz zbierać żniwo swoich wcześniejszych działań. "Najgorsze" wciąż przed Wami... czyli kryzys, który przychodzi zwykle około 16-18 miesiąca życia. Niektórzy wątpią wtedy w sens swoich zabiegów wychowawczych. Oj dają psiaki popalić :evil_lol:
Ale warto przetrwać ten czas, aby później cieszyć się wolnością razem ze swoim psem.
I to tyle off'a ;)

Dajcie jakieś nowe, zabawne foty!

Posted

Cześć, nie wiem czy to jest zabawne zdjęcie, ale ja jak je widzę to się uśmiecham.

Lupo nad jeziorem, "pozuje" do fotki.




rybka czy patyczek ;)

Posted

nieboisz sie puszczac ich luzem?
moj ma 4 miechy a boje sie go puszczac luzem, gdy jest na smyczy to sie nas trzyma a niewiem czy nieucieknie jak bedzie luzem.

Posted

moje psiaki biegają luzem w miejscach dobrze mi znanych ;) a biegają luzem od pierwszych dni u mnie w domu i nie jest dla nich jakąś sensacją, że są luzem. Już się nauczyły, że w umówionym miejscu i na dany znak przychodzą do mnie i zapinamy się na smycze :p
Nauka, nauka, nauka i tylko odrobinka zaufania dla psiaka ;) :evil_lol: a i pies i właściciel będą szczęśliwi :p

  • 2 weeks later...
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...