Jump to content
Dogomania

Po co wystawiać?


Recommended Posts

Wystawiałam swoja mastifke intensywnie . Osiagnęłam wszystko ,co jest możliwe - jest interką. Pomyślałam ,że teraz czas na szczeniaki -no i co z tego ,że się urodziły? -a no nic- zero zainteresowania! Więc po co wystawiać ? Tylko dla satysfakcji, czy może tez po to by własnie te suki - dawały szczenięta??????????Żal że nie stawia się na jakość , lecz na cenę.Efekt- telegazeta i mastify po 900zł.

Czekam na komentarze............... :cry: :cry: :cry:

Link to post
Share on other sites

Jak to po co???

Moje mają zaliczone po 40-50 wystaw i wystawiam je nie dla kasy (może znajdę kogoś kto mi zwróci za wystawy???) ani na szczeniaki (mają mało szczeniąt) ale dla satysfakcji, mojej i ewentualnych kupujących, żeby mogli się pochwalić - "jego siostra ma taki tytuł, no jakiegoś championa i pełno medali"

Link to post
Share on other sites
Pomyślałam ,że teraz czas na szczeniaki -no i co z tego ,że się urodziły? -a no nic- zero zainteresowania!

A pozwolisz, ze spytam: tak sobie "tylko pomyslalas", czy sprobowalas sie najpierw zorientowac, czy bedziesz miec w ogole na nie chetnych?

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...
Pomyślałam ,że teraz czas na szczeniaki -no i co z tego ,że się urodziły? -a no nic- zero zainteresowania!

A pozwolisz, ze spytam: tak sobie "tylko pomyslalas", czy sprobowalas sie najpierw zorientowac, czy bedziesz miec w ogole na nie chetnych?

Dokładnie! Czyżby ktoś tu oczekiwał, że tytuł Interchampiona zapewni 100% zainteresowanie szczeniętami po nim? Przecież na to zainteresowanie i ilość chętnych składa się bardzo wiele czynników, a nie tylko tytuły... chociaz one oczywiście też są ważne (szczególnie dla tych, którzy dbają o utrzymanie standardu rasy na odpowiednim poziomie). Poza tym najpierw trzeba znaleźć stuprocentowych chętnych, takich, którzy wpłacą zaliczkę i będą naprawdę na 100% zdecydowani, a potem dopuszczać sukę do zapłodnienia!

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...

Dziwne podejscie!!!Szczerze mowiac rzadko spotykane moim zdaniem wsrod milosnikow psiakow.Posiadanie mastifa wiazalas od poczatku z checia zysku?????Czuje powiew lekkiej zlosci!Na siebie czy psiaka?-Twoja wypowiedz jest strasznie oschla i stad moje wnioski.Zdecydowana wiekszosc wydaje mi sie,wystawia dla satysfakcji-zeby cieszyc sie sukcesem pupila,moc byc z niego dumnym,przezyc przygode,byc w nowym miejscu i z roznych innych powodow nie bedacych finansowymi.Moglabym Cie lepiej zrozumiec gdybys trudnila sie hodowla profesjonalna a dzialalnosc ta wiazalaby sie ze zrodlem twojego utrzymania.Chec posiadania szczeniat dla amatora to chyba sprawa drugorzedna.Jak to z Toba jest?

Link to post
Share on other sites
  • 4 months later...

Tak jak piszecie .... tytuł to bardzo dobry początek ,...jeśli ktoś myśli o profesjonalnym podejściu do hodowli...

Abstrachując od tego w jakim celu kto wystawia.... jak pisałem to dobry początek ...ale promocja, reklama i dobra opinia to podstawa. Na to pracuje się latami. Nie ma nic za darmo ....

Piszesz ....mastify po 900 zł.

Klient szukający mastifa po 900 .... nie jest Twoim Klientem .... Ty szukasz klientów z "górnej półki" .... dajesz psy po utytułowanych ,sprawdzonych rodzicach ....a ktoś kto szuka za 900 ,....tak naprawdę szuka "Burka spod płotu" i najprawdopodobniej takiego kupi .... bo jest mu wszystko jedno czy będzie miał mastifa czy coś "podobnego".

Powazny kupujacy ....nie kupi niesprawdzonego psa ...

Mastiff to rasa mało popularna .... i nie ma na niego zbyt wielkiego rynku niestety.... ale próbować zawsze warto ,...bez względu czy ktoś to robi w celach zarobkowych czy nie...

W każdym razie bardzo dobry START ....gratulacje...

Znam troszkę sam rynek ....ponieważ również hoduję mastifiontka.

:D

Link to post
Share on other sites

Problem jest, to fakt.

I nie chodzi mi juz o podejscie Baby, czy moze bardziej o to, jak je czesc zrozumie, tzn przez pryzmat sprzedazy po interce, bo zakladam, ze nie o to Babie chodzi.

Tak, jak pisal Janos, hodowcy psow rasowych szukaja, a moze ladniej zabrzmi, ze czekaja ;) na wylascicieli z tej 'gornej polki'. Wiemy, ze tacy potrafia czekac na wymarzonego pieska...

Czesc jednak zwyczajnych szukaczy-pytaczy, czyli w efekcie koncowym osmiele sie stwierdzic, ze wzgladow finansowych konczy na wspomnianym Burku. Zapominaja, ze cena psa (pomijam to, ze czasami absurdalnie duza, czestokroc zwielokrotniana przez samych nabywcow, aby tym samym podkreslic wartosc swego pupila w oczach srodowiska), to tylko poczatek... pozniej sa schody, zwane codziennym zywieniem i ew. wizytami u weta. Dotyczy to kazdego pieska. O tym sie zapomina i o zakupie wlasciwie decyduje cena wyjsciowa szczeniecia.

Kazdy napewno slyszal tlumaczenia, ze ktos nie potrzebuje rodowodu, bo po co mu papiery, nie bedzie wystawial, chce psa do kochania itp...

i tu problem sie rozwija, bo... Taki ktos malo kiedy odwiedza schroniska, bo przeciez nie wypada, w koncu chce psa z hodowli. Wiec... kupuje u 'hodowcy' z kartonika na gieldzie.

A kim sa tacy 'hodowcy' ? A to nie koniecznie zwykli producenci, na ktorych tak sie oburzamy ! To czestokroc hodowcy zrzeszeni w zw. kyn. ktorzy tez wypuszczaja lewe mioty, czy tez niewystawowe szczenie sprzedaja bez papierow tlumaczac caly czas, ze to 'ten siodmy'....

I to... dla nas, dla zw. kyn. jest pole do dzialania. I w takim swietle wlasnie odczytuje teraz wypowiedz Baby, bo naprawde nie zakladam, ze decydowala sie na szczeniaki na zasadzie, ze jakos to bedzie....

Spotyka sie coraz wiecej przypadkow, ze suka jest wystawiana tylko po 'hodowlanke'. A hodowlanke u nas zrobic jest dosc latwo. Co tam... nawet na bdb obleci.... Napewno jestescie w stanie podac przyklady w swoich rasach tych psow, suk, ktore nie powinny byc naprawde dopuszczane do hodowli, a na ringach nawet dostaja dosk. i cwc tylko dlatego, ze sedzia 'lekko we wzorcu niezorientowany'.

Moze warto bardziej kontrolowac i psy, suki hodowlane i cala sprawe nadawania uprawnien itp. Ktos powie... zaczna sie machlojki, lapowki... mozliwe.. Polak potrafi :( U nas wszystko lewe mozna zalatwic :(

Moze warto wypuszczac z hodowli wysterylizowane szczeniaki, ktore sa jakos wadliwe, aby nawet na lewo ich nie mnozyc ?

Moze warto w koncu glosno mowic nabywcom, ze w legalnych miotach bywaja czasami rozne szczenieta i z 'papierami' mozna tez nabyc pieska 'do kochania'.

Mozna duuuuzo, ale powinna chciec tego jednak wiekszosc jednoczesnie. Inaczej wiele z tego nie wyjdzie.

Zgadza sie, ze na opinie hodowli pracuje sie latami. My jako poczatkujacy jestesmy na pierwszych szczeblach tej drabiny. Jednak pojawiaja sie pytania czysto hodowlane i to zwiazane nie tylko z ambicjami kynologicznymi, hodowalnymi (wlasnie w takiej kolejnosci !), ktore niestety i tak sa sterowane ostatecznie przez pieniadz.

Naprawde zastanawia jaka wartosc ma praca hodowlana, kiedy to wybiera sie odpowiedniego pod wieloma wzgledami reproduktora dla suki (niekrytej zaraz po uzyskaniu uprawnien !), 'niunka sie' szczeniaczki, wklada w to serce, emocje itp. A obok ktos wypuszcza miot.... za wspomniane 900 zl. To naprawde wywoluje emocje i to nie tylko emocje finansowe :(

Pozostaje sie cieszyc, ze naszcze szczenieta trafiaja do dobrych domow, gdzie nie tylko maja oddanych wlascicieli, ale tez i zycie na pewnym poziomie. ;)

Ze nikt nam nie odsyla szczeniaka poczta :evil:

I jak na razie (jesli sie formalnie cos nie zmieni) wierzyc w to, ze tylko dzieki pasji, jak pokazuje historia, wielkiej pasji milosnikow psow niektorym rasom udalo sie im przetrwac.

Link to post
Share on other sites

Ja wystawiam również tylko dla satysfakcji bo wydaje mi się że nie będę moim psidełkiem krył. A odnośnie szczeniaków w telegazecie to już farsa wiadomo że rynek jest nasycony i że powstają pseudo hodowle (czytaj fabryki) gdzie nikt nie przestrzega żadnych zasad, szkoda bo psa kupuje się świadomie i hoduje również (nie wszyscy tu mam na myśli wysyłanie psa w pudełku pocztą) i każdy powinien zdawać sobie sprawę z tego że pies to przyjaciel a nie przedmiot.

cyt. Moze warto wypuszczac z hodowli wysterylizowane szczeniaki, ktore sa jakos wadliwe, aby nawet na lewo ich nie mnozyc ?

Uważam że tak powinno być wiele problemów by to rozwiązało.

Link to post
Share on other sites
cyt. Moze warto wypuszczac z hodowli wysterylizowane szczeniaki, ktore sa jakos wadliwe, aby nawet na lewo ich nie mnozyc ?

Uważam że tak powinno być wiele problemów by to rozwiązało.

Uwazam ze to bardzo dobre rozwiazanie, ale mam pytanko; czy mozna tak mlode szczeniaczki sterylizowac/kastrowac czy nie?? :roll:

Link to post
Share on other sites

sterylizować zawsze jest bezpieczniej po pierwszej cieczce i najlepiej przed drugą. W przypadku sterylizacji przed pierwszą cieczką czasami zdarzają się problemy (głównie nietrzymanie moczu). Nie jest to regułą jednak czasem zdarza się.

Link to post
Share on other sites

Nie podałem dokładnego wieku sterylizacji ponieważ słyszałem o przypadkach kastracji szczeniaków w wieku ok. 4 miesięcy a co do wieku jaki podajesz to masz rację tak zalecają weci. Przyczyny dlaczego po pierwszej cieczce ( może to być nawet 6 miesięczna suczka i tu wiem dlaczego, żeby nie zaburzyć równowagi hormonalnej to jedno i jeszczejakieś problemy z oddawaniem moczu ale dokładnie nie wnikałem) a X miesiąc muszę się zapytać weta przy okazji nigdy to pytanie nie przyszło mi do głowy.

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

sterylizować zawsze jest bezpieczniej po pierwszej cieczce i najlepiej przed drugą. W przypadku sterylizacji przed pierwszą cieczką czasami zdarzają się problemy (głównie nietrzymanie moczu). Nie jest to regułą jednak czasem zdarza się.

Link to post
Share on other sites

sterylizować zawsze jest bezpieczniej po pierwszej cieczce i najlepiej przed drugą. W przypadku sterylizacji przed pierwszą cieczką czasami zdarzają się problemy (głównie nietrzymanie moczu). Nie jest to regułą jednak czasem zdarza się.

Link to post
Share on other sites

Hey ! to ja -baba !

Powiem wam jak skonczyła się cała sprawa ze szczeniakami- wszystkie znalazły dobre domy, chodzą już po wystawach , osią gają sukcesy.

Wydawało mi się ,że każdy posiadacz suczki zdobywając sukcesy , chce kontynuować tą linię i stąd pomysł na szczeniaki. Rynek jest taki jaki jest i nigdy nie miałam zamiaru wzbogacenia się. Poród , szczenieta , to piekny czas dla hodowcy i każdy chce dobrego domu dla szczeniakiów. :fadein:

Link to post
Share on other sites

Tak sie zastanawiam, czytajac Babo Twe ostatnie wypowiedzi, czemu mial sluzyc pierwszy post ?

Kilka osob poruszylo sie i lekko oburzylo wnioskujac chec zarobkowania na pieskach, inne potraktowaly to faktycznie jako jakis kynologiczno-hodowlany problem....

A Ty... podsumowujesz watek w taki sposob....

To miala byc jakas prowokacja ?

Link to post
Share on other sites
Tak sie zastanawiam, czytajac Babo Twe ostatnie wypowiedzi, czemu mial sluzyc pierwszy post ?

Kilka osob poruszylo sie i lekko oburzylo wnioskujac chec zarobkowania na pieskach, inne potraktowaly to faktycznie jako jakis kynologiczno-hodowlany problem....

A Ty... podsumowujesz watek w taki sposob....

To miala byc jakas prowokacja ?

Jotha chyba nie miala byc to prowokcja, spojz na date pierwszego postu, prawie rok temu, nie wiem po co ktos to wyciagal, a baba widocznie zmienila w tym czasie swe poglady - i dobrze :wink:

Link to post
Share on other sites
spojz na date pierwszego postu, prawie rok temu, nie wiem po co ktos to wyciagal, a baba widocznie zmienila w tym czasie swe poglady - i dobrze :wink:

Slusznie, dziekuje Taysha :D

Swoja droga temat ciekawy.... ;)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...