Marta_Ares Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 Przy drugim spacerze na lince nie obeszło sie bez poturbowania kota:angryy: :angryy: :angryy: biegał na lince, zauważył kota wystartował za nim musialam puscic linke, bo moja reka wygladalaby nie ciekawie po takim spotkaniu, za cienka linke mamy:shake: :shake: musze znowu zaczac brac rekawiczki rowerowe na spacery z linka:evil_lol: Poleciał za kotem, kot próbował wskoczyc na murek betonowy, ale mu sie nie udalo Ares zdazył złapac, dwa razy go zciagnał i sie z nim szamotał:angryy: :shake: :shake: wygladało strasznie, ale dobiegłam i odciagnelam go na lince, kot wskoczyl na murek i tak siedzial chyba w szkou byl, mam nadzieje ze nic mu nie zrobil Ares tez caly, przynajmniej narazie zadnego zadrapania nie znalazłam, to dobrze, bo to jakis dziki kot :shake: :shake: Quote
Marta_Ares Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 eria napisał(a):a Ares jest wykastrowany ? niefajnie jak się tak rzuca bez powodu:roll::shake: napisałam ze kastracja dopiero po maturze;) ale tez chyba 100 % pewnosci nie mam ze przestanie tak reagowac na psy?? Quote
eria Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 :oops:wybacz,nie doczytalam no 100% pewności nic Ci nie da:roll: ale a nuż trochę pomoże ... Quote
Marta_Ares Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 eria napisał(a)::oops:wybacz,nie doczytalam no 100% pewności nic Ci nie da:roll: ale a nuż trochę pomoże ... wiem dlatego kastracja bedzie obowiązkowo, znam duzo przypadkow gdzie psy sie sporo uspokajały po kastracji, wiec jest nadzieja Quote
Marta_Ares Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 w tle za mna jedzie rowerzysta, Ares nie poleciał, skupiony na mnie:multi: Quote
katik Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Dobrze, ze incydent z kotem dobrze się zakończył. Ares nie jest duży i moze gdybyś odpowiednio złapała linkę, to nic by ci się nie stało i zatrzymałabyś go. :roll: Ja kilka razy miałam przeorane ręce od linki, ale nauczyłam się jak ją utrzymać. Chociaż zdecydowanie lepsze są taśmy. Quote
Marta_Ares Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 do tej pory poprostu przydeptywalam linke a teraz nie wiedzialam za bardzo jak ja zlapac, jak wystartowal:shake: Quote
Asia & Ginger Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 http://images23.fotosik.pl/197/20d0ae9b6b417fb4.jpg Jak ładnie prosi. :cool3: :loveu: :p A może jakaś sunia w okolicy ma cieczke i dlatego Ares tak reaguje na inne psy? :roll: Quote
Pianka Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 Marta_Ares napisał(a):wiem dlatego kastracja bedzie obowiązkowo, znam duzo przypadkow gdzie psy sie sporo uspokajały po kastracji, wiec jest nadzieja Jesli agresja jest z powodu szalejących hormonów to kastracja pomoże, a jesli wynika z innych przyczyn to kastracja nic nie pomoże. Quote
Marta_Ares Posted April 21, 2008 Author Posted April 21, 2008 wydaje mi sie ze wlasnie zwiazane jest to z hormonami, bo na torze jak biegalismy to jak byla suczka z cieczka to kompletnie na nic nie reagowal, tylko wszedzie za nia latał, za nic go nie moglam przekupic, i juz wtedy byly walki z psami :shake: Quote
Dobcia Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 Ładne foteczki:loveu: http://images26.fotosik.pl/200/20d8c1f17d3d0c6e.jpg ma dośc... poddał się:evil_lol: Quote
agaciaaa Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 Cześć Marta :) zaległości fotkowe nadrobione ;) Mam nadzieje, że Ares sie uspokoi. Spróbujcie z tą kastracją, a nóż pomoże ;) a na pewno nie zaszkodzi ;) Quote
Ola164 Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 Witam pierwszy raz na wasze galerii :loveu: Ares jest śliiiiiczny :loveu: Mizianko dla Niego ;) Zapraszam do nas :) Quote
wiq Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 myśle, że kastracja go trochę wyciszy.. odbija mu teraz, bo pewnie masz dla niego mniej czasu i chodzisz poddenerowowana maturą.. ;) Quote
Pimpek Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 Dzieńdoberek :cool3: http://images33.fotosik.pl/225/0e892ce7e524057c.jpg Słodko tu wyszedł :loveu: Marta, widzę że mamy prawie że identyczny problem z psami :shake: Tylko że mój Pimpek już się miota jak widzi jakiegoś psa który przechodzi koło niego obojętnie itp. itd. :shake: Ile Ares ma lat? Quote
Marta_Ares Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 [quote name='Pianka']Aresik fajnie wygląda w tym kagańcu :D hehe kanibal, jest troche chyba za duzy na niego, ale ja wolalam wiekszy zeby mial wiecej swobody w nim. [quote name='Dobcia']Ładne foteczki:loveu: http://images26.fotosik.pl/200/20d8c1f17d3d0c6e.jpg ma dośc... poddał się:evil_lol: dzieki:loveu: :loveu: [quote name='agaciaaa']Cześć Marta :) zaległości fotkowe nadrobione ;) Mam nadzieje, że Ares sie uspokoi. Spróbujcie z tą kastracją, a nóż pomoże ;) a na pewno nie zaszkodzi ;) Czesc, tylko ja sie boje tej narkozy:shake: :shake: [quote name='Ola164']Witam pierwszy raz na wasze galerii :loveu: Ares jest śliiiiiczny :loveu: Mizianko dla Niego ;) Zapraszam do nas :) witam.:multi: :multi: sliczny i niedobry :evil_lol: napewno wpadniemy do Was [quote name='wiq']myśle, że kastracja go trochę wyciszy.. odbija mu teraz, bo pewnie masz dla niego mniej czasu i chodzisz poddenerowowana maturą.. ;) mam nadzieje, mozliwe ze wlasnie jest to spowodowane tym ze ostatnio zostawilam go samego sobie:shake: No i nie jezdzimy na treningi nie ma kontaktu z lagodnymi psami, albo suczkami (z ktorymi potrafil sie dogadywac:evil_lol:) [quote name='Pimpek']Dzieńdoberek :cool3: http://images33.fotosik.pl/225/0e892ce7e524057c.jpg Słodko tu wyszedł :loveu: Marta, widzę że mamy prawie że identyczny problem z psami :shake: Tylko że mój Pimpek już się miota jak widzi jakiegoś psa który przechodzi koło niego obojętnie itp. itd. :shake: Ile Ares ma lat? Witam ;) u nas bylo dobrze, dopoki jezdzil na treningi i mial kontakt z psami ktore sie na niego nie rzucaly. Ares w maju skonczy 3 lata Quote
Marta_Ares Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 Musze pochwalic Ares, przed chwila znowu cwiczylismu z linka na boisku, swoją droga nie wiedzialam ze az tak mozna psa zmeczyc, w krotkim czasi:evil_lol: na przemian latał za frisbbe, skakał i cwiczylismy posłuszeństwo, Koło nas łatali dziury w asfalcie, bylo pelno robotników, maszyn, Ares nie zwracał na nich uwagi tylko na mnie:multi: W pewnym momenci powiedzialam siad zostan i odeszlam kawalek, palanty z drogowki gwizdali i wolali go, a on tylko spojrzał, ja mu kazalam zostac i sie nie ruszył:loveu: :multi: :multi:, potem go zawołałam i pieknie przylecial do mnie. takze dzisiaj cwiczylismy w trudnych warunkach i ladnie mu to wychodzilo, na poczatku tylko byl troche zdezorientowany przez te halasy wczoraj bylismy w parku: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.