Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 18.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ooooo, husky aportujący piłkę, pewnie podróba jakaś, bo one nie aportują :diabloti:


Marta, jak robisz dziurkę w funny i wplatasz sznurek to piłka się nie rozwala? Jak to najprościej zrobić, może rozgrzanym gwoździem czy coś w ten deseń?

Posted

Aleksandra95 napisał(a):

dzięki :loveu:

magdabroy napisał(a):
http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/Wiosna 2012/DSC09974.jpg Ares świeżo golony? bo tak "łyso" wygląda :evil_lol:

prawdopodobnie był świeżo po obcięciu :evil_lol:


Kaaasia napisał(a):
Wodne foty świetne :lol:
Widać że psy w swoim żywiole.

dziękuje :loveu: oj tak w wodzie potrafią szaleć godzinami :loveu:

westie_justa napisał(a):
Swietna foty jak zawsze :mdrmed:
a ogolony Ares ummm :loveu::loveu: http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/Wiosna 2012/DSC09809.jpg?t=1337804064

dziękuje :oops: :loveu: oj tak mi też zdecydowanie bardziej podoba sie łysy Ares:diabloti:


evel napisał(a):
Ooooo, husky aportujący piłkę, pewnie podróba jakaś, bo one nie aportują :diabloti:


Marta, jak robisz dziurkę w funny i wplatasz sznurek to piłka się nie rozwala? Jak to najprościej zrobić, może rozgrzanym gwoździem czy coś w ten deseń?


taa wybrakowany, trzeba zgłosić reklamację nie dosyć, że aportujący to jeszcze biegający luzem bez linki, przychodzący na zawołanie i biegający na agility :evil_lol:

co do piłki to Tzt przewiercał, a pierwszą robiłam rozgrzanym gwoździem, ale męczyłam się z nią chyba z 2godzny:roll:


Anecioreczek napisał(a):

:eviltong:


Izabela124. napisał(a):
Wodne fotki najlepsze :)


Metheora napisał(a):
świetne zdjęcia i fajne szaszłyki ;]


dziękuje :loveu: :loveu: :loveu:

szaszłyki to specjlaność Tzta:diabloti:

Posted

Pisałam, że Maylok to pupilek mojej mamy? ja wogóle nie interweniowałam w jego wychowanie, bo zawsze było: nie krzycz na niego, nie szkol go- on miał trudne dzieciństwo, było litowanie się nad biednym pieseczkiem. Okazało się, że ten ich biedny pieseczek zaczął ich ostatnio świetnie ustawiać, a dowiedziałam się o tym całkiem przypadkiem :roll:
Zaczęło się od występu na imieninach, zaczął skakać na wszystkich przy stole więc wzięłam go za szubry i zwaliłam na podłogę, piesek sie nagle zdenerwował, wysunął z zębami na moją rękę :crazyeye: wpadł w jakiś szał, zaczął szczekać warczeć i próbować mnie nastraszyć, za swoje piękne zachowanie wyleciał z pokoju (oczywiście mama protestowała jak to można się nad pieseczkiem tak znęcać)

Ostatnio sytuacja się powtórzyła kiedy próbowałam zabrać mu kość, pokazałam mu co myślę o takim zachowaniu i moment się uspokoił.

Po tym wszystkim mama opowiedziała, że Maylok zaczął tak się niby rzucać na mojego ojca kiedy ten coś mu zabronił, albo chciał go wygonić z pokoju, kiedy Maylok zaczynał warczeć oni się wycofywali.....:angryy: także teraz już wiem skąd te akcje na mnie









Posted

A tak niewinnie wygląda no :diabloti: Ale z małymi pieskami jest sto razy gorzej niż z dużymi - nikt ich nie bierze na serio, bo on taki śmieszny, jak warczy, jak się złości, ząbki pokazuje, a jak pies pozwala sobie na więcej i więcej, to przestaje się robić śmiesznie, jak się okazuje, że on wcale nie ma papierowych zębów :roll: Wiem coś o tym, dlatego u mnie mimo tego, że sucza waży lekko powyżej 10kg, jest pruski dryl i jest traktowana jak "pełnoformatowy" pies, bo inaczej jak jej się śrubka poluzuje to zaczyna być niemiła ;)

Posted

o jaki milusi Mayloczek :evil_lol:
dobrze robisz, parę razy go wywalisz z pokoju lub przytrzymasz by nie gryzł i powinien próbować rzadziej aż w końcu sam przestanie to robić , miałam takie problemy z suką tylko ona była wtedy 2 razy taka jak Maylok.

Posted

o to jak Kora :P ostatnio ugryzla moja mame ;p tak to jest niestety - jak sie rodzice wtracaja w wychowanie - z Atosem mama tez przesadzała - na szczescie Mushu jest tylko i wylacznie pod moja kontrola :)

Posted

[quote name='evel']A tak niewinnie wygląda no :diabloti: Ale z małymi pieskami jest sto razy gorzej niż z dużymi - nikt ich nie bierze na serio, bo on taki śmieszny, jak warczy, jak się złości, ząbki pokazuje, a jak pies pozwala sobie na więcej i więcej, to przestaje się robić śmiesznie, jak się okazuje, że on wcale nie ma papierowych zębów :roll: Wiem coś o tym, dlatego u mnie mimo tego, że sucza waży lekko powyżej 10kg, jest pruski dryl i jest traktowana jak "pełnoformatowy" pies, bo inaczej jak jej się śrubka poluzuje to zaczyna być niemiła ;)

on i niewinny wygląd :diabloti: toć to diabeł wcielony :eviltong: na spacery mama zakłada mu tylko szelki, żeby się nie dusił na obroży.... no i na tych spacerach latają tam gdzie piesek chcą (mama lub siostra).
raz jedyny wziełam go na szelkach na spacer- nigdy więcej (chyba, że podpinam 2 do pasa biodrowego) kompletnie na nic nie reagował, za to na obroży półzaciskowej z łańcuszkiem chodzi ze mną pięknie. Zdecydowanie rzadziej zdarzają mu się wyskoki do samochodów czy psów za płotem.


[quote name='gops']o jaki milusi Mayloczek :evil_lol:
dobrze robisz, parę razy go wywalisz z pokoju lub przytrzymasz by nie gryzł i powinien próbować rzadziej aż w końcu sam przestanie to robić , miałam takie problemy z suką tylko ona była wtedy 2 razy taka jak Maylok.
mam nadzieję, że więcej nie będzie próbował, ale dobrze by było, żeby inni robili z nim to samo


[quote name='Anecioreczek']o to jak Kora :P ostatnio ugryzla moja mame ;p tak to jest niestety - jak sie rodzice wtracaja w wychowanie - z Atosem mama tez przesadzała - na szczescie Mushu jest tylko i wylacznie pod moja kontrola :)
u mnie na szczęscię w wychowanie Aresa się nie wtrącali, za to Maylok to taki typowy ich pupilek.

Najlepsze są sytuację jak 2 psy bawią się na dworzu. Dodam, że nigdy sobie nic nie zrobili, czasami Ares go ostrzej potraktował, ale tamten się wycofywał więc jestem spokojna o ich relacje jeśli w pobliżu nie ma mojej mamy:diabloti: bo jak jest to co chwila słyszę:
- Marta chodź tu on warczy na maylok za chwile się pogryzą,
- chodź one dziwnie na siebie patrzą...
- Ares go goni i za chwilę się rzuci na niego :diabloti:
Na nic moje tłumaczenie, żeby nie interweniowała, że nic się nie dzieje :shake:











Posted

Marta_Ares napisał(a):


Najlepsze są sytuację jak 2 psy bawią się na dworzu. Dodam, że nigdy sobie nic nie zrobili, czasami Ares go ostrzej potraktował, ale tamten się wycofywał więc jestem spokojna o ich relacje jeśli w pobliżu nie ma mojej mamy:diabloti: bo jak jest to co chwila słyszę:
- Marta chodź tu on warczy na maylok za chwile się pogryzą,
- chodź one dziwnie na siebie patrzą...
- Ares go goni i za chwilę się rzuci na niego :diabloti:
Na nic moje tłumaczenie, żeby nie interweniowała, że nic się nie dzieje :shake:
U jest tak samo tylko dochodzi jeszcze: Zaraz Bobik udusi Kissa, bo wgryza mu się w szyję ha ha

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...