Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 18.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ale te nasze psy to głuptaki nie :D moje też takie nienormalne, ale żrą trawę :P aczkolwiek pewnie też bym schizowała jak Ty, jakby mi pies tak po spacerze robił.

Posted

Ty$ka napisał(a):
Witamy się z Twoim zwierzyńcem i na dogo :)
Nie wiem czy mnie kojarzysz, ale byłam na jednym z hasiorowych for i od zawsze podziwiałam Twoje stadko. =)

Wyczochraj je ode mnie, a Mayę w szczególności :loveu:

oczywiście, że Was pamiętam :loveu: witamy na dogo ;)

dziękuje i wzajemnie!! :)


Anecioreczek napisał(a):
Powiem, Ci że w te wakacje byłam z chlopakiem i całą jego rodziną ( 20 kajaków x 2 miejsca w kajaku tj.40 xD) na kajakach w kieleckim. Teraz myśle kaj to było. Ale wiem że nie drogo było.. 4 godzinny spływ - wymęczona byłam jak nie wiem co - ale woda tam, w miare płytka jest. raz jest 50 cm. ze trzeba wyjsc i popychac a raz 2 metry , w jednym miejscu chyba 3..
Rzeka się nazywa Nida.


marzy mi się właśnie taki kilkugodzinny spływ jakąś rzeką, bo pływanie po jeziorze to nie to samo:roll:



Agnes napisał(a):
Marta...tak czekam cierpliwie, tylko wiadomo ze jest to mega ciezkie!

A Ilawa...jezioro Jeziorak:loveu: spedzilam tam kolonie wyjazdy etc sportowe ze szkoly jeszcze podstawowej, fajne miejsce bo blisko i ladnie :)

Do Iławy na pewno w lato się wybierzemy, muszę znaleźć jakiś ośrodek, żeby z psami można było jechać.


Anecioreczek napisał(a):
Wiem co czujesz, nie dawno straciłam Atosa, ale teraz po 5 miesiacach w koncu zdecydowalam się na psa, narazie DT, ale zobaczymy.. ;) to najlepsze lekarstwo!

oj tak zgodzę się z tym, ja po stracie Boulego bardzo szybko zaczęłam szukać jakiejś bidy na jego miejsce, niestety rodzice byli przeciwni...
kilka lat później w dzień przed kolejną rocznicą śmierci Boulego znaleźliśmy Mayloka pod schodami....



Lucky. napisał(a):
marta, kupiłam dzisiaj kiltixa, dla mnie zapach jest w ogóle nie wyczuwalny, bardziej śmierdziała mi obroża z beahpera czy jak się to pisze.

dzięki za informację ;) ja ostatnio miałam możliwość powąchania jej na żywo od znajomej, faktycznie zapach nie był jakiś straszny, ale mi była potrzebna wodoodporna obroża,


Aleksandra95 napisał(a):
ale przygody. :/ ale dzień nad wodą.:loveu: aż zazdroszcze :)

przy takiej pogodzie, staramy się prawie codziennie na trochę jeździć z psami nad wodę:loveu:


Cerber napisał(a):
ale te nasze psy to głuptaki nie :D moje też takie nienormalne, ale żrą trawę :P aczkolwiek pewnie też bym schizowała jak Ty, jakby mi pies tak po spacerze robił.

mój raczej nigdy nie jadł, czasami trochę, ale Mayka bardzo często je :roll:


Izabela124. napisał(a):

:diabloti:

Anecioreczek napisał(a):
Moja Kora wiecznie zre trawe ;/

najlepszą przekąska :eviltong:




W ogóle ostatnio przeziębiłam się przez klimatyzację :diabloti: Musieliśmy na chwilę do sklepu wyskoczyć, a że świeciło słońce i było gorąco to nastawiliśmy klime przed wyjściem na maxa, żeby schłodzić psom, no i się załątwiłam.... jak wróciłam po kilku minutach do samochodu to nadal miały chłodno :multi: Mayka cwaniara nauczyła się, że w te upały było zawsze chłodniej w samochodzie przez klime i jak tylko Marcin zostawiał otwarte drzwi w samochodzie nawet na podwórku to od razu wskakiwała :evil_lol:tylko zaraz uciekała jak się okazało, że jednak gorąco jest w samochodzie :evil_lol:

Posted












Mieliśmy jechać dzisiaj na małą wycieczkę na jezioro blisko nas, ale jakoś nam tam zawsze nie po drodze było i nie byliśmy tam nigdy.
Ostatnio dowiedzieliśmy się, że są tam kajaki i rowery wodne, do tego duże ładne jezioro, więc jak tu nie skorzystać :diabloti:
ale coś się zaczyna chmurzyć więc nie wiem czy to wypali...

Posted

Marta, ja kiedyś byłam na spływie na Krutyni i z tego co pamiętam to bardzo urokliwa rzeczka :)

Ares faktycznie nieźle nastraszył, ja ostatnio mam cały czas schizy jak sucz jest spokojniejsza niż zwykle, że jest chora :mdleje: i chodzę za nią chucham i dmucham :evil_lol:

Posted

magdabroy napisał(a):
Ten jego ogon jest świetny :)


Anecioreczek napisał(a):
służy jako ster :D

taak to świetny ster :diabloti:

Molowe napisał(a):
świetne fotki :)

dziękuje :loveu:

Unbelievable napisał(a):
Marta, ja kiedyś byłam na spływie na Krutyni i z tego co pamiętam to bardzo urokliwa rzeczka :)

Ares faktycznie nieźle nastraszył, ja ostatnio mam cały czas schizy jak sucz jest spokojniejsza niż zwykle, że jest chora :mdleje: i chodzę za nią chucham i dmucham :evil_lol:

już googluje to :diabloti:

hehe to nie zazdroszczę i domyślam się, że wygląda to podobnie jak u mnie :evil_lol:



udało się, pojechaliśmy dzisiaj na kajaki bylo superrrr :multi: pojechaliśmy w deszcz, a jak dojechaliśmy na miejsce to sie rozpogodzilo i wyszło sloneczko :loveu:

:diabloti:

Posted

My dzisiaj rano mieliśmy podobną historie, Scooby najadł się jakiejś trawy i cały ranek wymiotował, patrze a tu całe długie kawałki trawy. :roll: ehh.
Zdjęcia piękne, widać że Ares uwielbia wode. :smile: A kajaków wam strasznie zazdroszcze.

Posted

Anecioreczek napisał(a):
aalee superrrrrr :loveu:
Ciekawa jestem czy kiedys tak pojade z Mushu i czy bedzie tak spokojnie leżal :lol:

było superr :loveu: pies musi na prawdę spokojnie zachowywać się na kajaku bo każdy delikatny ruch i rusza się cały kajak :evil_lol:
na szczęście Ares bardzo ładnie reagował na siad i grzecznie siedział i podziwiał widoki :diabloti:


Obama napisał(a):

:diabloti:



understandme napisał(a):
Hej :) Dawno nie byliśmy, bo wywaliło mi Was z subskrycji :)

Bardzo mi się podoba to zdjęcie :) http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/Wiosna 2012/DSC00366.jpg


to pewnie przez te problemy z dogo:roll:

dziękuje :loveu:


magdabroy napisał(a):
Wkleiłam już u siebie ;)

dziękuje:loveu:

westie_justa napisał(a):
O bosze cudowneee:loveu:!

oj tak nie można się w nich nie zakochać :loveu: piesek bardzo mi się podoba...:oops:


paulaa. napisał(a):
My dzisiaj rano mieliśmy podobną historie, Scooby najadł się jakiejś trawy i cały ranek wymiotował, patrze a tu całe długie kawałki trawy. :roll: ehh.
Zdjęcia piękne, widać że Ares uwielbia wode. :smile: A kajaków wam strasznie zazdroszcze.

mój dzisiaj na wieczornym spacerze złapał z pola jakąś padline i zjadł trochę :roll: :angryy: Co go ostatnio naszło na te śmieci nigdy nie mieliśmy raczej z tym problemu



Kajaki marzyły mi się od dawna, ale w pobliżu nic nie było, na spływ jakoś czasu zawsze brak, a okazało się ze kajaki mamy ok 15km od domu :evil_lol: jezioro bardzo fajne, duże z licznymi zakamarkami :evil_lol: Wczoraj pojechalismy tam sami z Marcinem bez psów, ponieważ było bardzo gorąco, a jednak na kajaku nie ma zbytniej możliwości zeby uchronić psa od słońca. W każdym bądź razie mieliśmy plan zeby oplynać całe jezioro dookoła i się udało :multi: zajęło nam to ok 3,5 godziny, ale było świetnie :loveu: :loveu: :loveu:
Oczywiście planujemy już kolejną wyprawę, a jak wszystko dobrze pójdzie to w wakacje wybierzemy się ze znajomymi na spływ nad jakąś rzeczkę :multi:

Posted

Ares to prawdziwy wilk morski :diabloti: pływał już statkiem po morzu, kilka razy rowerami wodnymi, pontonem i teraz na kajaku :loveu:
jeszcze muszę zabrać go na łódkę i żaglówkę jakąś :evil_lol:

zdjęcia robione na szybko, na kajakach bałam się wyciągać aparat, żeby nie zładować z nim w wodzie, dlatego kilka zdjęć z brzegu:

najpierw rower wodny




i kajaki




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...