ewatr Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Aż sie jej znudzi ;-) To wraca na odpowiednia dawkę miziania :loveu: Quote
ewatr Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Pieszczoch jeden :loveu: Wiem ze tam cos masz dla mnie - mniam :eviltong: no dawaj juz dawaj .........:mad: Quote
ewatr Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Filmiki z mary Jane [SIZE=2]Ujęcie 1 Ujęcie 2 Ujęcie 3 http://www.youtube.com/watch?v=bZu-YBzLDOA [SIZE=2]http://www.youtube.com/watch?v=U1Ke-qlNqlQ 19 wrzesnia 2007 http://pl.youtube.com/watch?v=W2Z2Qh_KpKE 20 listopad 2007 http://pl.youtube.com/watch?v=EbqCMhYNbYA Quote
Ulka18 Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 Piekny Marylasek :iloveyou: Przesliczna dziewczynka :loveu: Quote
Chikinchan Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Oj Marylko, niedobrze sie dzieje... Karolek jest chory :-( Tak sie cieszylam, kiedy okazalo sie, ze on i Mary nie zachowuja sie wobec siebie wrogo. Cieszylam sie, bo bardzo liczylam na to, ze sie zaprzyjaznia. Ale wyglada na to, ze nie beda mieli okazji...:-( Karol jest bardzo ciezko chory. Ma nowotwor watroby, sledzione juz mu operacyjnie usunieto. Przezyl zabieg, ale nie ma nadziei...:placz: Nawet nie wiem, czy dozyje do jutra... Najgorsza jest bezradnosc, bo dalibysmy wszystko, zeby byl zdrowy, ale juz niewiele mozna zrobic- tylko skrocic mu cierpienie... :placz: Quote
Reno2001 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Chikinchan-tak bardzo mi przykro. Życie niestety nas zaskakuje. Quote
Cambel&Megi Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Chikinchan, to niemożliwe!!!! :( Tak bardzo mi przykro... Trzymaj się jeszcze Piesku!......... Quote
ewatr Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 [quote name='Chikinchan']Oj Marylko, niedobrze sie dzieje... Karolek jest chory :-( Ewelina matko co sie nagle stało :placz::placz::placz: / to pytanie retoryczne / Karolku nawet nie wiem co napisac ? Psinko walcz ............. Jestesmy z Wami jakakolwiek decyzja musiałaby zapaśc - nie jestescie sami pamietajcie o tym ! Quote
Chikinchan Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 To chyba najgorszy dzien w moim zyciu... Nasz maly przyjaciel odszedl dzis przed 18 To bylo jedyne wyjscie- zasnal i nic juz go nie boli... Prosze, nie zapalajcie zadnych swieczek- ja wierze, ze po smierci nic nie ma Karol jest teraz w naszych sercach, a tam niczego mu nie potrzeba Żegnaj, moje Słoneczko... Quote
ewatr Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 W takim razie Ewelina przytulam Cie najmocniej jak umiem ......... Quote
Chikinchan Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Dziękuję Ci, Ewa Powtarzam sobie ciągle, że teraz już nie cierpi, ale trudno jest przyzwyczaić się do tego, że już go z nami nie ma... Strasznie pusty jest dom bez tej naszej małej kruszynki. Cieszę się jednak, że zdarzyłam wrócić i że mogłam być z nim do końca Marylko jak mi przykro, że nie mogliście się ze sobą zaprzyjaźnić :-( Quote
ewatr Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 [quote name='Chikinchan']Dziękuję Ci, Ewa Powtarzam sobie ciągle, że teraz już nie cierpi, ale trudno jest przyzwyczaić się do tego, że już go z nami nie ma... Strasznie pusty jest dom bez tej naszej małej kruszynki. Cieszę się jednak, że zdarzyłam wrócić i że mogłam być z nim do końca Marylko jak mi przykro, że nie mogliście się ze sobą zaprzyjaźnić :-( To byłas w Polsce ? Pustki po ukochanym psie to nawet sobie nie umiem wyobrazic :shake: Mary przesyła na pocieche jeden z najpiekniejszych swoich usmiechów bo tylko tyle moze ........ Quote
Chikinchan Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Piękny uśmiech Marylsku! Dziękuję :calus: Jeszcze jestem w domu. Przyjechałam w zeszłą środę- Kalonio miał we wtorek operację- żeby się nim opiekować. Zresztą oszalałabym chyba siedząc tam tak bezradnie, tutaj przynajmniej czułam, że robię cokolwiek. Tylko że już niewiele dało się zrobić :-( Pierwsze objawy pojawiły się na jakiś tydzień przed naszym wyjazdem, ale Karol był pod kontrolą lekarza i po lekarstwach jego stan się poprawiał. Wet nie trafiła z diagnozą i nikt z nas nie miał pojęcia, że to aż takie poważne. Dopiero drugi lekarz powiedział co to jest i zlecił operację, żeby choć spróbować go ratować. Robiliśmy co się dało, ale wątroba już nie chciała pracować. Niestety nowotwór nie boli i kiedy jeszcze była szansa na ratunek nikt po prostu nie wiedział, że Karolek jest chory... :shake: To takie niesprawiedliwe! Tyle jest niechcianych psów w schroniskach, tyle męczy się przy budzie na łańcuchu, o tyle psiaków nikt nie dba, a nasz mały kochany miś, uwielbiany, noszony na rękach, z warunkami życia lepszymi niż niejeden człowiek chciałby mieć, zachorował tak poważnie :placz: Gdyby nie nowotwór, mógłby być z nami jeszcze długie lata i cieszyć się życiem... Wszystko byśmy dali, żeby był tu z nami zdrowy... Quote
ewatr Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Nie jest to wszystko sprawiedliwe :shake: nie jest .......... brak mi słow pociechy bo takich zwyczajnie nie ma :shake: Karolek to szczesliwy piesek , miał Was i Wasza ogromna miłośc ..... a reszta nie zalezała juz od ludzi ....... Quote
ewatr Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Mary chciała wszystkim pokazac a szczegolnie Chikinchan jakiego ma obecnie kawalera w boksie : i patrzcie jak ona sie z tego cieszy : Quote
Ulka18 Posted April 30, 2008 Author Posted April 30, 2008 Kawaler niczego sobie :cool3: a Marylka jak do niego - rzadzi twarda lapa? Quote
Chikinchan Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Niczego sobie to za mało powiedziane- on jest baaardzo niczego sobie ;) No właśnie? Co Marylka na to, że ma współlokatora? Quote
Chikinchan Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Już wszystko wiem- Mary przestawia Kaja po kątach, zazdrośnica jedna, a on czasem warknie, ale przeważnie pokorniutko schodzi jej z drogi. A z bliska jeszcze piękniejszy niż na zdjęciach... :oops: Niestety nie mam teraz kabelka i nie mogę zgrać zdjęć- może w przyszłym tygodniu uda mi się coś wrzucić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.