malawaszka Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 ale się tu o narzeczonych nagadało :lol: mój zarażony też :evil_lol: aczkolwiek czasem budzi się w nim jakiś dinozaur :mad: Quote
Paola06 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Hey,hey. Może uda mi się wkleić zdjęcia teraz,zobaczycie apartamentowiec suńci i jej maluszków:) Quote
malawaszka Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 najgorzej to będzie jak maluszki zaczną się rozpełzać bo tam pewnie samochody jeżdżą co? Quote
Magnesiatko Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Dziewczyny powiedzcie mi tylko, czy mam w poniedziałek podjechać porobić te zdjęcia? Czy ktoś inny się zadeklarował? Nie wiem jak sobie grafik zaplanować :) Quote
Paola06 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Teren jest zagrodzony,ale nie bezpieczny dla ciekawskich maluchów,stąd prośba o szukanie dla nich domków. Magnesiątko-podjedż i porób zdjęcia chociaż suni-jak bedzie zimno to szkoda maluchy wyciągac na ziąb,ale moze aura bedzie sprzyjająca:) Quote
__Lara Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Jaka rezydencja :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: :lol::lol::lol::loveu: Quote
malawaszka Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 "podobno" od środy ma być ładnie i sucho - może wtedy się uda zdjęcia maluszków? Quote
Magnesiatko Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Ok, w poniedziałek i tak jestem w Katowicach, więc podjadę, a nóż się uda :) Proszę na PW tel do osoby,m z którą mam się skontaktować. Quote
_Mona Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 wzruszyła mnie ta historia suni i jej maluchów :placz: Zaznaczam wątek:multi: Quote
Magnesiatko Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Witajcie, na zdjęcia piesków umówiłam się z Panią ze szpitala na dzień jutrzejszy, tj wtorek. Tak więc najświeższe informacje dopiero jutro popołudniu :razz: Pytałam czy coś trzeba pieskom przywieźć... na co Pani "Ale one wszystko mają, my tu o nie dbamy" ;) Quote
malawaszka Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 no to czekamy i trzymam :kciuki: za ładne zdjęcia, które sprawią, że po psiaczki będzie się ustawiać kolejka :loveu: Quote
malawaszka Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Ludzie są dziwni... Anetka - amikat znalazła dla rodzinki tymczas - byłyby bezpieczne, ale Pani która najpierw prosiła o pomoc dla rodzinki nie wie czy chcą dać psiaki... ponoć mają dla nich domki, kazała Amikat zadzwonić jutro żeby powiedzieć czy je dadzą... to ja nie wiem po co było robić alarm i szukać pomocy i dzwonić aż do missieek :niewiem: Quote
Magnesiatko Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Hmm... to jest sens, żeby jutro robić te zdjęcia? Ja się z Panią umówiłam DZISIAJ na jutrzejszy dzień, nic nie wspominała, że mam nie przyjeżdżać, że pieski już mają domy. Chyba, że po prostu pojadę tak jak się z Panią umówiłam, udam że nic nie wiem i wybadam sytuacje? Quote
malawaszka Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 no własnie dziwne to jest - ja już nic nie wiem Quote
Magnesiatko Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 No nic, ja jutro pojadę, zrobie te zdjęcia i udam, że o żadnych takich plotkach nie słyszałam :roll: Dla mnie to nie problem, będę jutro w tej okolicy :) Quote
JOMA Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Myślę, że ich ta mama ze szczeniaczkami przeraziła na początku. W końcu szpital to instytucja, w której pracuje sporo osób a te osoby mają sporo znajomych i tak pocztą pantoflową szczylki mają zaklepane domki. Magnesiątko się wypyta i zda nam relację - no to czekamy. Quote
_Mona Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 czekamy na info i nowe fotki...... sama jestem ciekawa? co w związku z ich sytuacją ........ Quote
Laura1108 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Słuchajcie cioteczki to są szczeniorki a wiadomo , że taki maluszkom łatwiej znaleźć domek niż dorosłym kundelkom a że szpital to i ludzi pracujących duuużo więc każdy popytał tu i tam i domki się znalazły zwłaszcza , że nam wydaje się ciężkie znalezienie domów a szpital z taką sytuacją szukania domów dla psinek zetknął się zapewne pierwsz raz i nie maja ciągle na stanie suki z dzećmi więc im łatwiej szukac tych domków niż nam bo my to wkoło mamy samych zapsieńców a jak nie zapsieńców to takich co to psów nie bardzo kochają przynajm,niej ja takich mam więc nigdy nawet nikogo nie pytam bo po co ? Czekamy dziś na wieści od mamusi i jej dzieci . Quote
Paola06 Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Jak rozmawiałam z osobami opiekującymi sie psia rodzinką,to dano mi do zrozumienia że w największa potrzeba pomocy skierowana jest na mamusię szczeniaczków.Chcą jej znależć dobry domek,tylko że jak maluchy podrosna i zaczną wychodzic z budy a z tego co wiem są tylko dwa domki chętne,jak narazie-to bedzie problem. Ale tak czy siak czekamy na świeżą relację.Dzisiaj juz cieplej na szczęście to moze uda sie porobic zdjęcia:) Quote
Magnesiatko Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Witam ;) Już po wizycie. Państwo w szpitalu o Matkę i dzieciaczki bardzo dbają. Martwią się ich losem, głównie suni. Widać, że jest po przejściach, że była bita. Boi się mężczyzn i... kija. Jest bardzo kochana, milusia, chce być głaskana. Kochana psinka. Na grzbiecie ma jakiś ślad, mnie skojarzył się z żelazkiem. Szczeniaczków jest SZEŚĆ a nie cztery :razz: 5 czarnych, 1 brązowy. Już pomału otwierają oczka, ale jeszcze nie wychodzą z budy. Nie wyciągałam ich. Zrobiłam 3 zdjęcia, ale są średniej jakości, bo nie chciałam psiaków straszyć. No i zdjęcie suni i ich domku. Psiaki mogą tam zostać dopóty, dopóki będzie taka potrzeba. Osoby martwią się, że przeniesienie całej gromadki do DT tylko mamę z dziećmi zestresuje. Co do adopcji psiaków. Niby ktoś tam chce, ale... Panie same nie wiedzą. Zresztą wiadomo jak to jest. Często ktoś chce, chce, a jak przychodzi co do czego, rezygnują. Panie i Pan kierownik bardzo przejmują się losem suni i małych, chcą dla całej gromadki jak najlepszego domu. Byle komu nie wydadzą :diabloti: Ja powiedziałam, że nie jestem tutaj osobą decyzyjną, że tylko zdjęcia mam zrobić. Więc Panie proszą o kontakt kogoś bardziej zorientowanego, najlepiej Paule, jako że jest w temacie i miała kontakt z Panem kierownikiem :cool3: Eeeeh coś jeszcze? Nie pamiętam, jak coś napiszę :) Quote
Magnesiatko Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Dzielna, kochana Sunia Buda :) Maleństwa: Quote
rozi Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Ale bungalow! No i proszę, jak się chce, to można. Kto inny by jęczał, że nie może pomóc, bo nawet budy nie ma, ani tego tam, ogrodu. . Quote
kaja555 Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 pięknie dbają:loveu:, ale DS dla całej rodzinki na pewno trzeba będzie szukać Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.