CoolCaty Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 Bobiś umarł przed chwilą. Jutro sekcja. Nie mam juz siły. Przepraszam Cię malutki. Quote
Soema Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Nie... :-( nie tak miało być.. Aniu, tak mi przykro...:-( Quote
sonikowa Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 CoolCaty napisał(a):Bobiś umarł przed chwilą. Jutro sekcja. Nie mam juz siły. Przepraszam Cię malutki. Matko, mały Wiewiórek nie żyje???? Quote
fiorsteinbock Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 CoolCaty...nie umiem Cie pocieszyc :-( Jestem myslami przy Tobie. Bobis wiele zawdzieczal Tobie :-( Dziekuje, ze oddalas mu kawalek serca. Quote
malawaszka Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 i tutaj też? co się dzieje? czemu te niewinne psiaki tak niespodziewanie umierają? Bobiś ['] CoolCaty :calus: nie ma słów, które mogłyby Cię pocieszyć... przykro mi:-( Quote
jotpeg Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 jaka szkoda! taki maly psiaczek - tak króko - tak niespodziewanie. CoolCaty tak mi przykro. trzymaj sie. Quote
marlenka Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Dlaczego teraz :-( jak miał szanse poczuć co to człowiek . To nie fer.:placz: Quote
Kinia1984 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Bobiś biedaku już nic nie boli...Po cichu śledzilam watek i trzymalam kciuki...A teraz (*) Quote
mru Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 nie rozumiem, co było przyczyną... czekamy na sekcję :roll: Quote
sonikowa Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Czy już może wiadomo co sie stało? Bobisiu, wiewiórku kochany, mialam szukać ci domu :-( Quote
CoolCaty Posted October 10, 2009 Author Posted October 10, 2009 W obrazie sekcyjnym Bobiś miał niestety zmiany nowotworowe i zmiany zanikowe. Zanik dotyczył nerek, zmiany nowotworowe - śledziony i jednego z płatów płuc. Gdyby nie znieczulenie do kastracji - mógłby pewnie pożyć dłuzej, gdyby miał robione kontrolne wyniki krwi, badania usg, rtg - pewnie mógłby być już wcześniej leczony i pożyłby jeszcze kilka lat. W wynikach krwi mocznik powyżej 400, kreatynina powyżej 6. Zaburzone wszystkie badane wskaźniki biochemiczne, ale morfologia niezła. Gdyby był psem domowym, badanym, zadbanym, mógłby leczony odpowiednio jeszcze pożyć. Jeszcze nie posprzątałam jego pokoiku, bo cieżko mi z tym. Dzisiaj to zrobię. Cholerny świat. Quote
sonikowa Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 Dziękuję za informację, CoolCaty. Szkoda psiaka... Wydawalo się, że jest juz tak blisko happy endu :shake: Trzymaj się.. Bobisiu, będę cię pamiętać. Quote
mru Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 gdyby miał robione kontrolne wyniki krwi, badania usg, rtg - pewnie mógłby być już wcześniej leczony i pożyłby jeszcze kilka lat. czyli po prostu. bezdomność biedny maluszek :( Quote
L/Olka Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 mru napisał(a):czyli po prostu. bezdomność tak przykro, że akurat teraz, kiedy miał szansę na lepsze życie :-( Quote
fiorsteinbock Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 W ostatnich dniach zycia byl kochany i sam pokochal, zasnął szczesliwy. CoolCaty, bylas po jego powiekami i za to Ci dziekujemy! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.