Jump to content
Dogomania

!!!Terierkowaty miziak - mieszkał na ulicy, miał swój dom!!! teraz przepadł ;(


Recommended Posts

  • Replies 100
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='mikoada']no to trzymam kciuki żeby to był ten domek, zerduszko informuj na bieżąco co i jak :)[/quote]
W to ja nie wierze, ale chłopak jest widac chwytliwy, mam nadzieję, ze mu się uda szybko znaleźć dobry dom. :p

Posted

Wy to lepiej trzymajcie żebym go na odległość do samochodu nauczyła wchodzić :eviltong: Smyczą nie był zachwycony, a ludzie go tak pasą, ze nie chce najlepszego zarcia ode mnie :shake:

Posted

Chyba dziś po 18 będzie wizyta. Kurde, teraz mam mieszane uczucia - trzymajcie kciuki, zeby domek zdał egzamin :eviltong:

Wczoraj zostawiłam te. zostawiłam w pracy :roll: i miałem strasznie dużo poł. nieodebranych od nieznajomych - kilka napisało nawet eski, że zadzwonią jutro, czyli dziś :bigcool:

Kurde - ja o tym psie nic nie wiem, a ludzie się dobijają. O brzydkiego czarnego psa - avek :eviltong: - to nawet nikt nie pytał, a pies był sprawdzony i bezproblemowy.

Posted

O Lizkę nikt nie pytał, bo czarne psy są brzydkie i nikomu się nie podobają :eviltong:.
Jeszcze jakieś telefony były? Mi to on bardziej jakiegoś teriera przypomina niż yorka. Tylko nie wiem jaki to terier mógł być :roll: (nie yorkshire :evil_lol:).

Posted

Na kolana nie padłam :eviltong: mam pewne obawy, ale jestem zadowolona. Dla niego to jest szansa, bo diabli wiedzą czy on nie będzie niszczył, wył, siurał. Za smyczą, to on nie przepada :cool1: Do bloków bym go nie dała :roll: Wstepnie wezmą go we czwartek...

Podobno Pani rozmawiała juz o psie z katowickiego schronu z wolontariuszką - wiecie kto tam ma wolontariat?

Ta babka, która wczoraj pisała mi na komórę, to dorosła kobita.... a napisała mi esa "prosze zadzwonić, bo nie mam nic na koncie". Z ciekawości zadzwoniłam, bo myslałam, że nastka.... nawija o pierdołach, w końcu nie za swoje. Tak się :angryy:, że jej powiedziałam, ze nie wiem gdzie on dokładnie jest - same sobie chciały z koleżanka po niego jechać... ma już 2 samce, jeden w klocie, i ona "nie wie co by zrobiła" jakby się nie dogadały :multi: Kazałam jej jutro zadzwonić, a ona - niech Pani zadzwoni :roll:

Posted

To bardzo się cieszę, że wizyta udana, może bez euforii, ale ogólnie rozumiem, że na plus ;) dobrze, że tak szybciutko znalazł się chętny domek bo pogoda co raz brzydsza a dzisiaj w szczególności, biedna pisnka, gdzie on teraz śpi??

Posted

Psy goopie nie są - śpi po klatkach. Wycieraczka nie takie wypas, jak ma Twoja księżniczka, ale lepsze to niż chodnik :razz: Wszystkie burki błąkające się w tamtych okolicach tak sypiają. Dziś go wytarmosiłam, żeby się przygotował na czwartek na noszenie i wsadzanie do samochodu :evil_lol:

Kurde, nie wiem sama co mam mysleć o tych ludziach. Jak chodze na wizyty dla " moich" psów, to zawsze mam watpliwosci, a jak dla innych to same super domki - nie Ada :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...