Tagir Posted May 17, 2005 Posted May 17, 2005 Moje dziewuchy dostaja juz niezłej głupawki.Maja juz dość kiszenia sie w domu i postanowiły urzadzać rajdy po pokojach - wiecie co to oznacza dla sfatygowanego juz i tak parkietu i ścian..hehe. Jak Wasze psiaki znosza tą przedłużającą sie niepogodę?? Ciekawy jestem cóz takiego moga wymyslac bulowate kiedy sie nudża;) Quote
Matisse Posted May 17, 2005 Posted May 17, 2005 Mam dejavu 8) Ale jak już kiedyś pisałam, kiedy pada deszcz to zwierzęta się cieszą. Athek wyłazi i korzysta z błota. No chyba, że nie ma błota a sam ulewny deszcz, wtedy składa uszy w uszatki i chodzi na paluszkach. A mieszkanie... zawsze jest biedne, nie tylko w niepogodę :wink: Quote
Tagir Posted May 17, 2005 Author Posted May 17, 2005 No tak błotko fajna sprawa przeciez....a jak sie wraca do domu i pancio chce wytrzec łapki wszytskie zwierzeta sie rozpierzchaja a jak się woła jedno to oczywiście przychodzi zaraz ale to drugie...hehehe i tak w kółko. Faktycznie teraz sobie przypominam ten topik...ale sam temat to juz wspólnie zaporzyczony z piosenki...hihih czyż nie??:) Quote
Marta Chmielewska Posted May 17, 2005 Posted May 17, 2005 Marudzą wasze? Moja zakopuje sie pod kocykiem i oddaje się w ramiona morfeusza na wiele godzin. Brzydka pogoda oznacza: pańcia pozwoli wejsć do wyrka, tulić się do siebie pół dnia, daje nieziemskie psie pyszności, niech zawsze pada! :wink: :lol: A na dworze zawsze jak jest mokro chodzi na palcach, kuli uszy a wieczorem chowa sie po kątach, bo nie chce iść na dwór. Quote
GOSIA09 Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 Moja Emi tak samo jak jest zimno i pada to trzeba spac pod kołderką cały dzień a na dwór to tylko szybko na paluszkach na siusiu i do domku :lol: Quote
Alojzyna Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 Czyżby wszystkie dziewczynki takie wrażliwe? :) Moja Alfa wogóle nie chciała wyjść rano z domu. :shake: Na pierwsze siku zdecydowała się dopiero o 13-tej. Już poważnie zastanawiam się nad jakąś kurteczką przeciwdeszczową dla niej. I koniecznie buciki. I trawa musi być wykoszona by podczas sikania nie dotykać tyłeczkiem czegoś mokrego i zimnego :oops: . brrrrr. Quote
Alicja Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 Deszczyk = wylegiwanie w łóżeczku .Ewentualnie po szybkim siku chwila zabawy i znów wyrko .Psiuniek wie co dobre :D Quote
AMFI Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 Marta Chmielewska napisał(a):.... Brzydka pogoda oznacza: pańcia pozwoli wejsć do wyrka, tulić się do siebie pół dnia, daje nieziemskie psie pyszności, niech zawsze pada! :wink: :lol: . O jak dobrze ma ta Pańcia, co może wylegiwać się w wyrku pół dnia!!!Tez tak chcę!!! Mojej Bunieczce deszczyk bardzo nie przeszkadza. Jak wychodzi z domku, to owszem ma chwile zawahania, czyli gapi się w chodnik, jakby zdziwiona o co chodzi, ale potem juz normalka: szaleństwo za patykiem. Za to jak wróci do domku to dopiero przypomina sobie, że jest cała przemoczona i wtedy zaczyna się otrząsanie, trzepanie czy jak by to nie zwał :evilbat: nogi rozjeżdzają się we wszystkich kierunkach a ciało całe w konwulsjach :evilbat: :evilbat: :evilbat: Quote
Matisse Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 U nas szaleństwo z patykiem zazwyczaj połączone jest z grzebaniem tym patykiem w błotnych kałużach i podcięcie nim kilka sekund później nóg pańci. Oczywiście z szerokim uśmiechem na pysku i miną mówiącą "no to spróbuj oddać" 8) Quote
Marta Chmielewska Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 AMFI, bo pańcia w domku pracuje, wolny zawód :lol: A najlepiej jest wycierać brudne kije w spodnie przechodniów, kto by tam lubił błoto na patyku... :evilbat: Quote
Dag Posted May 19, 2005 Posted May 19, 2005 U Chrumy wszystko zalezy od frisbee... :evilbat: Tzn jak pancia zeswiruje i w deszcz jej sie chce frisbee rzucac, to sucz biega jak glupia nie zwazajac na blocko i kaluze. Jak pancia czuje sie dobrze, czyli zostawia frisbee w domu, to sucz tupta za pancia na paluszkach starannie omijajac kaluze i podnoszac lapki baaaardzo wysoko na trawie, a potem szybciutko do domku i spac. Co do powrotu do domu ubloconego psa, to Chrum jest pod tym wzgledem wyjatkowo dobrze wychowana (czego nie moge powiedziec o kilku innych aspektach psiej etykiety :roll: ) Mianowicie po wejsciu do domu sucz siada w przedpokoju i czeka, az pancia wezmie sciere. Najpierw czyszczony jest grzbiet i boczki, a potem komenda "zdechl pies" i czyscimy podwozie. 8) Mamo... jak ja tesknie za ta swinia!!! :cry: Quote
GOSIA09 Posted May 20, 2005 Posted May 20, 2005 Dag napisał(a):Mamo... jak ja tesknie za ta swinia!!! :cry: Właśnie Dag kiedy wrócisz do swojej świnki :question: Quote
asher Posted May 20, 2005 Posted May 20, 2005 Oj, biedni wy bulowaci z tymi delikatnymi stworzinkami 8) Ale ja tez biedna, bo choć mojej kudłatej stworze żadna pogoda niestraszna, to deszczową porą jestem uszczęśliwiana na siłe i mam w domu plażę - wszedzie piasek :evilbat: Choćbym nie wiem jak dokładnie stworę po spacerze z błota wytarła i tak kupa na futrze zostaje :roll: Quote
Dag Posted May 20, 2005 Posted May 20, 2005 GOSIA09 napisał(a):Dag napisał(a):Mamo... jak ja tesknie za ta swinia!!! :cry: Właśnie Dag kiedy wrócisz do swojej świnki :question: juz niecale dwa miesiace mi zostaly na wygnaniu... 8) a potem bede sciskala swinie, az ja udusze :evilbat: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.