Draczyn Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 anutka napisał(a):Miałam okazję widzieć Lizę w pierwszym okresie choroby i widziała jaką troskliwą jest otoczona opieką. Każdy normalny człowiek, niezależnie od tego czy jest właścicielem psa czy nie byłby wstrząśnięty opisaną przez Ciebie historią. Bardzo Ci współczujemy. Jest mi bardzo przykro, że są ludzie, którzy Twoją tragedie wykorzystują do osobistych porachunków. Można im tylko życzyć żeby nie znaleźli się w Twojej sytuacji i nie spotkało ich coś podobnego. Cały czas trzymamy kciuki za obie dziewczynki.Dziękuję Anutko
elżbietarusos Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Teraz już Draczyn wiesz, jak to jest gdy ktoś obrzuca Cię błotem. Zasłużenie , czy nie, to inna sprawa. Ja wiem swoje , a jeśli udało Ci się kogoś przekonać , to gratuluję. Szkoda Alutko , że tak wybiórczo postrzegasz ludzkie tragedie. Nie zauważyłam by specjalnie przeszkadzało Ci , gdy Agama , Draczyn i Misiaczek wykorzystywały śmierć mojej sharpeiki , do własnych celów.
Draczyn Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Draczyn napisał(a):Nie rozgłaszałam dotychczas swojej wielkiej życiowe i hodowlanej tragdii, ale mimo wszytko wiadomoć ta obiegła całą Polskę dość szybko, więc czuję się w obowiązku wszystko dokladnie, jak umiem opisać. Mam sukę Lizę Draczyn z doskonałym pochodzeniem i wspaniałym charaktrem . Jest pupilką domowników i nie tylko. Zdecydowaliśmy się w tym roku na krycie zagraniczne. Pokryliśmy ją championem z jednej z najlepszych hodowli francuskich. Przed kryciem była dokładnie przebadana przez specjalistow, poniewa nie chcieliśmy ryzykować pustego krycia, gdyż krycie zagraniczne wiąż się z dużymi kosztami. Gdy Liza była ok 2 tygodni w ciąży zaczęła mieć rozwolnienie i wymiotować . Badania krwi wskazywały na nowotwór. Wyskoczyły jej węzły chłonne. Poszlimy z nia do psiego onkologa. Biopsja wykazała chłoniaka złośliwego Lekarz onkolog dawal jej ok miesiąca życia, gdyż nowotwór był wyjątkowo Złośliwy. Chcieliśmy przeprowadzić aborcję, ale lekarze stwierdzili, że prawdopodobnie nie przeżyje operacji. Zaczęła się więc walka ze śmiercią. Codzienne kroplówki, zabiegi itp. USG przeprowadzone 3 tyg przed porodem wykazało 3 żywe szczenięta. Nadszedł termin porodu. Pojechaliśmy z duszą na ramieniu na cesarskie cięcie. Dawno tak się nie napłakałam, jak podczas tego zabiegu. Myślałam, że Liza nie przeżyje. Cud się stał. Przeżyła. Ale wyrok śmierci nad nią wisi. Uratowala sie jedna sunieczka, która jeśli przeżyje, to będzie radością naszego życia. Nikomu nie pozwolę na bezkarne poniewieranie mnie w takiej sytuacji i wyśmiwanie się z naszego nieszczęścia. To co po raz drugi pisze Pani Rusos, to szczyt sadyzmu i Lamanie regulaminu, który zabrania rozpowszechniania nieprawdziych niesprawdzonych wiadomości. Chyba ta Pani nie myśli, że będzie mogla jeszcze po tym wszystkim e mną rozmawiać. To na tyle.Napisałam to w celu wyjaśnienia, aby rozwiać wszystkie krążące na ten temat plotki. Myślę, że prawdzwi miłośnicy psow mnie zrozumieli
AngelOfDeath Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Draczyn napisał(a):ferroo napisał(a):beatka ja nie pale! :lol: i nie zamierzam! :lol:A ja palę i zamierzam dalej ja tyzzzz jednego za drugim :lol: :lol: :lol:
AngelOfDeath Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 elżbietarusos napisał(a):Teraz już Draczyn wiesz, jak to jest gdy ktoś obrzuca Cię błotem. Zasłużenie , czy nie, to inna sprawa. Ja wiem swoje , a jeśli udało Ci się kogoś przekonać , to gratuluję. wiesz rusos pomiedzy Toba a Draczyn jest pewna roznica , pozniewaz ona ma 9 psow , a ty nie wiadomo ile !! i napewno latwiej jej jest zadbac o wszystkie !! co do krycia i tej tragedii , to nie sadze zeby to bylo celowe tak jak ty uwazasz , nie po to sie jedzie tak daleko z suka zeby ja wykonczyc nie uwazasz ?? po co marnowac ssowje zdrowie , czas i pieniadze EOT Draczyn mam nadzieje ze bedzie wszystko ok !! BuziakooFFFF moc dla mamy i dzidziusia :)
elżbietarusos Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Każdy z czytających to, niech zapyta swoich wetów , kiedy suka miała większe szanse , czy nosząc szczeniaki w pewnej chwili już martwe , ( o czym Draczyn wiedziała ) czy po aborcji. Moi weci , tudzież lekarze medycyny już się wypowiedzieli . Jeśli chodzi o nasze kontakty , to faktycznie już ich nie będzie. Otaczam się tylko ludźmi , ktorzy szanują swoje psy , i ich życie jest dla nich priorytertem , nie zaś potencjalne pieniądze za szczenięta. Czy łamię teraz regulamin , chyba nie. Jesli myślisz inaczej to poskarż się do Sądu Koleżeńskiego lub gdzie chcesz. Tu każdy może mieć swoje zdanie . Moje zaś, i nie tylko moje , jest takie. Czy gram nie fair. Nie sądzę , a nawet jeśli , to miałam wspaniałą nauczycielkę Krystynę Zbrozińską.
AngelOfDeath Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 elżbietarusos napisał(a):Każdy z czytających to, niech zapyta swoich wetów , kiedy suka miała większe szanse , czy nosząc szczeniaki w pewnej chwili już martwe , ( o czym Draczyn wiedziała ) czy po aborcji. Moi weci , tudzież lekarze medycyny już się wypowiedzieli . Jeśli chodzi o nasze kontakty , to faktycznie już ich nie będzie. Otaczam się tylko ludźmi , ktorzy szanują swoje psy , i ich życie jest dla nich priorytertem , nie zaś potencjalne pieniądze za szczenięta. Czy łamię teraz regulamin , chyba nie. Jesli myślisz inaczej to poskarż się do Sądu Koleżeńskiego lub gdzie chcesz. Tu każdy może mieć swoje zdanie . Moje zaś, i nie tylko moje , jest takie. Czy gram nie fair. Nie sądzę , a nawet jeśli , to miałam wspaniałą nauczycielkę Krystynę Zbrozińską. z tego rozumiem , ze to ty robilas to USG i tak wszysto wiesz o tej sprawie ?? :lol: :lol: :lol: :lol:
elżbietarusos Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Anioł włącz mózg . O tej sprawie wie dużo osób , wzbudza od dawna wiele emocji.
AngelOfDeath Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 elżbietarusos napisał(a):Anioł włącz mózg . O tej sprawie wie dużo osób , wzbudza od dawna wiele emocji. coo zza eemmoccjjee :o :o :o ja juz z tych emocji spac nie moge , wierz mi 8) 8) 8) a mozg dziala mi poprawnie , tak mysle :lol: :lol: :lol: moze sie myle :-? :-? :-?
elżbietarusos Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Masz szczęście , że nie jesteś saperem , bo saper .............
AngelOfDeath Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 elżbietarusos napisał(a):Masz szczęście , że nie jesteś saperem , bo saper ............. :question: :question: :question:
elżbietarusos Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Aniol .Nie udawaj , że nie wiesz. Saper myli się tylko raz . Właśnie przeczytałam na innym forum, by dać mi ignora , to przestanę istnieć. Jaki ten świat internetowy jest prosty , dajesz ignora i już nie ma człowieka. Zaczyna mi się to podobać. Sorry dziewczynki , że zepsułam Wam zabawę. Byłyście takie wspaniałe , i co dnia wzajemnie sobie o tym przypominałyście. Chyba nie chcę już być z Wami, ale będę czujna . Na zaczepki zawsze zareaguję. Wyżej cenię sobie towarzystwo swoich kryminalistów , niż Wasze . Oni mają więcej zasad moralnych , niż Wy .
misiaczek Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Draczyn,ludzie Tobie życzliwi wspierają Cię jak mogą.Resztą się nie przejmuj. Trzymamy kciuki za Lizę i maleństwo.
Draczyn Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 elżbietarusos napisał(a):Aniol .Nie udawaj , że nie wiesz. Saper myli się tylko raz . Właśnie przeczytałam na innym forum, by dać mi ignora , to przestanę istnieć. Jaki ten świat internetowy jest prosty , dajesz ignora i już nie ma człowieka. Zaczyna mi się to podobać. Sorry dziewczynki , że zepsułam Wam zabawę. Byłyście takie wspaniałe , i co dnia wzajemnie sobie o tym przypominałyście. Chyba nie chcę już być z Wami, ale będę czujna . Na zaczepki zawsze zareaguję. Wyżej cenię sobie towarzystwo swoich kryminalistów , niż Wasze . Oni mają więcej zasad moralnych , niż Wy .Regulamin yrażnie mówi "zabrania się umieszczać na forum potów o treści obrażliwej" Teraz juz chyba nie da rady tego zminić, jak to cały czas czyniono. Obrażano kogoś, a gdy ten ktoś ostro zareagował zmieniano post. Zyczę dalszej dobrej zabawy w oparciu o czyjąś życiową tragedię. Brawo
Draczyn Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 elżbietarusos napisał(a):Nie ma w tym niczego rewelacyjnego. Pies zawsze wybierze właściciela nie korytko , chyba , że jest buldogiem angielskim . Mój Nuniu najpierw zjada co dostanie , potem odgoni ode mnie inne psy i dopiero wtedy zaczyna się do mnie wdzięczyć. Draczyn , to ,że mam ich dużo nie znaczy , że ograniczam się tylko do karmienia. Całodobowo jest z nimi mój mąż , ja spędzam z nimi mój cały wolny czas . Niestety nie mogę całej doby , gdyż pracuję zawodowo. Nie jeżdżę na wczasy , na dalsze wystawy , nie chodzę na przyjecia rodzinne trwajace dłużej niż dwie godziny. Szkoda mi czasu na towarzystwo inne niż moich psów. Wie o tym moja rodzina , wiedzą znajomi z pracy. Nie chce by mnie chwalono za to co robię, krytyka zaś tylko może mnie utwierdzić w fakcie iż lepiej rozumiem się z moimi psami niż ludźmi. Jeśli faktycznie piszesz to co myślisz , to wycofuję się z tej propozycji przyjaźni. Nie będę pisać , że jestem szczera do bólu , bo to jest chyba oczywiste.Dalsze nieciekawe ttreści dość obrzydliwe, zostały sprytnie usunięte
Draczyn Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 Nie śpię, bo siedzę przy moim maleństwie i dopiero teraz odkryłam całkowitą manipulację. Piszę sie coś obraża, a gdy ktoś się zdenerwuje i odpowie w podobnym tonie, to zmienia się treśc i odpowiadający wychodzi na ordynarnego kretyna. Dopiero niedawno to odkryłam i zdębiałam. Jak można tak lekceważyć ludzi i nimi manipulować
ats Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 drodzy forumowicze! nie wytrzymałam imuszę coś oficjalnie napisać - znam sprawę Lizy. wierzę Draczyn! chcę to podkreślić. wierzę Draczyn. Liza jest cudowną suką, to cud, że jeszcze żyje, a jej córeczka to być może jej ostatni, ale bardzo ukochany przez wszystkich dar. nie jest przeznaczona na sprzedaż i wraz z matką otoczona bardzo troskliwą opieką. rozmawiałam osobiście z Draczyn i jej mężem o tej sprawie i wiem, jak to wszystko przeżywali, jak byli rozdarci. Jestem pewna, że w Draczynie wszystkie psy sa kochane - dowodzi tego to, jak witaja gości, jakie sa cudowne, miłe, chętne do zabawy. A Liza jest najcudowniejsza z nich wszystkich, co przyznaje nawet moj mąż, który nie jest sentymentalny. elzbietarusos - Draczyn pisze, że Liza była przebadana. Musisz się zastanowic jaki byłby sens dopuszczania chorej suki -w kategoriach ekonomicznych - przeciez to by była czysta strata pieniędzy! elzbietarusos - wywlekając te sprawe dowiodlaś, że to Ty wzniecasz tu zamieszanie. Jest mi bardzo przykro. nie tego się po Tobie spodziewałam. Wkładanie palców czyjes rany i jątrzenie - to zawsze jest niesmaczne.
Lagunka Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 Przykre strasznie jest, że ludzie, których łaczy wspólna pasja zamiast współpracować skaczą sobie do gardeł. Wywlekanie czyiś danych personalnych na publicznym forum, mimo, że po nazwie hodowli są wszystkim znane, jest po prostu obrzydliwe, zwłaszcza w połączeniu z bardzo śliskim tonem wypowiedzi. Miałam przyjemnośc poznac Panią Krystynę i Jej hodowlę kilka lat temu,jeszcze na Płatniczej. Dwukrotnie byłam Pani gosciem, w tym raz z małą biało - czarną suczką. Dziękuję za wszelkie porady, bardzo mi pomogły w pierwszych krokach z buldożkiem w moim życiu :) Wszystkie psy były zadbane i większośc ufna w stosunku do nas - obcych osób :) Panią Elżbietę również poznałam osobiście. Kilka razy widziałyśmy się na wystawach i mamy wspólnych znajomych. Nie wypowiadam się więcej na ten temat .... Jeżeli brakuje argumentów najprościej zacząć personalne podjazdy :-? Serdecznie pozdrawiam wszystkich, dla których buldożki są pasją i miłością
misiaczek Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 Już raz to napisałam.Powtórzę. TONĄCY BRZYTWY SIĘ CHWYTA FUJ FUJ FUJ FUJ FUJ FUJ FUJ FUJ FUJ FUJ Ja również znałam sprawę Lizy i rozpacz Draczyn. Gdyby Draczyn była na tyle okrutna,żeby chcieć zarobić na swojej ukochanej suce, to by wystawiła szczęnię na sprzedaż.A ona mi mówiła jak tylko dowiedziała się o chorobie Lizy,że szczenięta z tego miotu nie bedą na sprzedaż. A CI LUDZIE DALEJ BAJKI PISZĄ A TE BAJKI SĄ TAK OKRUTNE JAK ONI SAMI
Hebulka Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 Draczyn wiesz, ze całym sercem jesteśmy z Wami !! Przy takiej opiece maleństwu napewno nic już nie grozi !!! LIZA wiedząc jaka jest przez Was kochana jest i bedzie szczęsliwa zawsze ,cokolwiek by się stało. Ja jednak wierze w cuda i mam nadzieję,ze jeszcze ją zobacze,tak piękną,radosną i kochaną - jak wtedy w Opolu. DUZA BUŻKA :buzi: Pamiętaj,że masz wielu przyjaciół i bardzo życzliwych Ci ludzi, którzy Ci dobrze życzą !!
Draczyn Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 Dziękuję wszystkim za miłe i cieplę słowa. Mamusia i córeczka bez zmian. Maleństwo mnie martwi, bo dziś jest 5ty dień, a nie przybywa na wadze. Lizie jakby guży zmalały. Najgorzej, że to tak niespotykany przypadek, że żaden wet nić nie wie. Możemy tylko robić swoje i czekać. Maleństwo Ladnie ciągnie z butelki. A ja już z niewyspania padam na twarz
elżbietarusos Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 Draczyn napisał(a):Wiesz co Ela w dogach czy nie to jest kupe chamstwa wszędzie. Nie wim, czy zauważyłaś, że z tych nowych hodowców, którym sama sprzedałam piękne psy, które przyczyniły się do ich sukcesów hodowlanych (zawsze służyłam im radą i pomocą w ich hodowlach), nikt mi nie pogratulował. Tylko Ty to oficjalnie zrobiłaś, Marek miał rację. Powiedział mi kidyś, że tylko Rusosowej warto było sprzedać ładną sukę, bo przynajmniej jest szczera i dobrze nam życzy. Nie wiem czy to zazdrość, czy chamstwo. Jest mi ogromnie przykro z tego powodu To mój ulubiony cytat. Pewnie każda z Was otrzymała podobny , stąd Wasze zaangażowanie. Jeszcze do niedawna za Draczyn dałaby sobie rękę , a może nawet głowę odciąć. Teraz będę bardziej szanować swoje części ciała. Jak atakowała mnie Draczyn można przeczytać w dziale Administracja , poddział " awatar" , oraz w dziale Pozostałe Rasy ozdobne poddział " to jest straszne". Przyjemnej lektury. Mania prześladowcza Draczyn jest jednostką chorobową , winno się ją leczyć. Masz rację ATS , kłótnie są przeze mnie . Obłuda mnie mierzi.
_beatka_ Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 straszna historia z ta Liza... :cry: domyslam sie Draczyn co teraz czujesz, na Doksiu tez wisał wyrok i wiem co to znaczy czekać na cud...mam nadzieję, że sunia przezyje i uda uratować się jej córcie!naprawdę bardzo mocno trzymamy z Bajtusiem kciuki, żeby wszystko sie pomyslnie ułozyło!ps-to chyba nie jest dobry moment na kłótnie, możecie więc przestać choc na chwilę?...
Draczyn Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 _beatka_ napisał(a):straszna historia z ta Liza... :cry: domyslam sie Draczyn co teraz czujesz, na Doksiu tez wisał wyrok i wiem co to znaczy czekać na cud...mam nadzieję, że sunia przezyje i uda uratować się jej córcie!naprawdę bardzo mocno trzymamy z Bajtusiem kciuki, żeby wszystko sie pomyslnie ułozyło!ps-to chyba nie jest dobry moment na kłótnie, możecie więc przestać choc na chwilę?...Bardzo Ci dziękuję Beatko za te miłe słowa. Cały czas trwa walka o życie
Recommended Posts